• środa, 20 września 2017 r.

Cudów nie ma

 
15 sierpnia wysłuchałem w TVP Info wystąpienia duchownego, który udowadniał, że wygrana Bitwa Warszawska, w której pobiliśmy Armię Czerwoną to zasługa Matki Boskiej. Wydarzył się cud. Polacy, według księdza, byli i są bardzo wierzący i dlatego Maryja wzięła Polaków w obronę.

Przy takich bezkrytycznych i naiwnych wywodach zawsze budzą się we mnie wątpliwości. Skoro byliśmy i jesteśmy tacy wierzący i Opatrzność otacza nas tak wielką opieką to dlaczego przez wieki tak często dostawaliśmy na wojnach łupnia. Grabili nas Niemcy, Rosjanie, Austriacy i Szwedzi. We wrześniu 1939 roku – używając argumentacji księży- Opatrzność stanęła po stronie Niemców, a potem sprzyjała Rosjanom. Nam Opatrzność w czasie II wojny nie sprzyjała. Przynajmniej o tym kościół nic nie mówi lub woli milczeć.
 

Piszę o tym, bo od bardzo dawna obserwuję dużą wybiórczość zdarzeń, które kościelni urzędnicy uznają za cuda, i te które pomijają milczeniem. Oto na Maderze, w czasie uroczystości kościelnych, łamie się dąb i zabija 13 modlących się. Czy był w tym jakiś znak, a jeżeli tak, to od kogo i dla kogo. Oto w Gnieźnie, podczas koncertu w katedrze, w wieżę uderza piorun. Jak zinterpretować to zjawisko? Znak jakiś czy zwykły przypadek? Oto potężna nawałnica niszczy lasy na Kaszubach. Ministrem od lasów jest pozujący na bardzo wierzącego prof. Szyszko. To także przyjaciel ojca Rydzyka. Czy jest to znak dla Szyszki, by nie szedł tą drogą. Jeżeli tak to dlaczego przy tym znaku poszkodowanych jest tylu niewinnych ludzi. Czy znakiem od Opatrzności jest także to, że auto ministra Macierewicza, który chciał zrobić sobie reklamę i udał się na miejsce kataklizmu, ugrzęzło w błocie i biedni poszkodowani musieli pomagać niby niosącemu pomoc Macierewiczowi. Nie ma odpowiedzi na te pytania. Księża tych zjawisk wolą nie interpretować bo i co tu tłumaczyć. Pogoda nie wybiera i żadne zaklęcia nic tu nie pomogą. „Na kogo wypadnie na tego bęc”.
Jak widać ziemskie zjawiska i wydarzenia nie poddają się interpretacjom księży, oni tylko wybrane i korzystne dla kościoła zjawiska uznają za cuda, bo sukces ma wielu ojców, a inne pomijają milczeniem, a jeszcze inne nazywają, karą bożą.
 

Czy nad Wisłą był cud?. Nie, ale za to był dobry plan kontrofensywy generała Rozwadowskiego, którego potem Piłsudski bardzo nie lubił i tępił. Może dlatego, by splendor zwycięstwa spłynął tylko na niego. Niestety, zawsze do wojen zapraszany jest Bóg i w imię Boga jedni zabijają drugich, choć życie jest najważniejsze i podlega ochronie od poczęcia, jak obecnie głosi to kościół.

Czesław Cyrul
Czesław CyrulCzesław Cyrul jest znanym publicystą lewicowym, prowadzącym między innymi popularny blog w Gazecie Wrocławskiej - http://blogi.gazetawroclawska.pl/czeslawcyrul/ . Jest członkiem SLD, pełnił między innymi funkcję przewodniczącego oddziału wrocławskiego tej partii, od 2016 roku jest członkiem Rady Krajowej.

Podobne materiały

8 komentarzy

  1. Zorro
    24 sierpnia 2017 at 15:51 - odpowiedz

    „Cud na Wisłą” był szyderską nazwą używaną przez oponentów Piłsudskiego. Wg nich Piłsudski był tak nieudolny, że konieczny był cud do wygrania.

    .

    Gdy ktoś mi opowiada o cudach, bożej opiece itd. używam agrumentu: twój bóg robi przeróżne cuda, ale bramy Auschwitz otworzyła Armia Czerwona, a nie miłosierny bóg.

    .

    Cudomania, jaką mamy w Polsce, to wyraźny sygnał, jak Polska się klerykalizuje. Za mojej młodości (a nie mam 80 lat!) nikt nie opowiadał o cudach, a dziś w TV, gdy ktoś przeżycie kolizję drogową – cud!, gdy lekarze uratują życie – cud! Same cuda, no ale jak fizyki w szkole jest trzy razy mniej niż za komuny, no to nie ma się do dziwić, że dla ludzi po gimnazjum jedyne wyjaśnienie to cud.

  2. Ell
    24 sierpnia 2017 at 19:55 - odpowiedz

    Jak ktoś jest zamknięty w swoim własnym światku, to i cudów nie widzi. Polecam poczytać o Medjugorie, albo obejrzeć zdjęcia po nawałnicy, która położyła las, a ocaliła poświęcone kapliczki, pomniki i ołtarzyki.

    • Lucyan
      24 sierpnia 2017 at 20:06 - odpowiedz

      Cud w Medjugorje został spreparowany w celu sakralno-turystycznym. Europa pd-wschodnia zamiast walic na modły do Watykanu zatrzymuje sie w Bosnii-Hercegowinie, blisko Chorwacji i tam traci kase. Bez sensu jechac dalej do Rzymu, wszystkie modły mozna odprawic taniej w Medjugorje. Dlatego Watykan tracił kase i był przeciwny nowym cudom. Ale dzis widac ta kasa nie taka wazna, biedota niech zebrze w Medjugorje i dudy nie zawraca Rzymowi i okolicom, jest to tez przedmurze chrzescijanstwa blisko muzułmanskiej Bosni-H, wiec Watykan zaczyna traktowac to jako "niech lepiej sie modlą u siebie do Maryski" niz mielibi opuscic tereny i  oddac je Mahometom.

    • Zorro
      24 sierpnia 2017 at 23:21 - odpowiedz

      Cóż za wspaniały cud! Bozia cudownie ocaliła gipsowe figurki, ale dwóch harcerek – nie. Widać, co dla bozi jest ważniejsze.

    • Orionis
      25 sierpnia 2017 at 16:22 - odpowiedz

      Swego czasu byłam w miejscu, gdzie bywają wstrząsy tektoniczne, w pomieszczeniu stał regał z książkami, były na nim różne książki, m.in. Biblia, Koran i Wedy. Podczas wstrząsów z regału pospadały wszystkie książki oprócz jednej – "Logiki".

      Patrz, Ell!! Jaki Bóg uczynił cud prawdziwy, jaki dał znak ludziom, by zastanowili się nad sobą i podążyli ścieżką prawdy i uczciwości!  No, bo chyba nie powiesz, że takie zdarzenie to jakiś tam przypadek!? To niemożliwe przecież! To oczywiste, że Bóg dał znak, co jest ważne i słuszne! Nawróć się póki czas, zejdź z tych bezbożnych manowców, po których się błąkasz i pójdź drogą prawdy i światła! 

       

      No i przede wszystkim przestań trollować o objawieniach, bo pójdziesz do piekła!

  3. Nietsche
    25 sierpnia 2017 at 01:16 - odpowiedz

    Panie Cyrul!

    Nie wyważaj pan otwartych drzwi, problem teodycei został już odkryty przed tysiącami lat i od stuleci był i jest omawiany przez filozofów. Jeżeli ten temat pana intryguje to może pan coś napisać na temat lapidarnego potraktowanie tego problemu przez Dawkinsa w jego ateistycznym dziele.

    • Tomek
      16 września 2017 at 20:47 - odpowiedz

      Raczej ateistycznej bzdurze.

  4. tatajarek
    25 sierpnia 2017 at 11:43 - odpowiedz

    Nie sądzę, żeby tym artykułem autor wyważał otwarte drzwi.

    Wielu jest odwróconych do tych drzwi plecami i takie artykuły zaledwie wskazują te drzwi palcem.

    Cuda, których Bóg dokonuje na ministrze Szyszko czy Macierewiczu, mogą być "chętniej przyswajalne" dla niektórych czytelników, niż najklarowniejsze sentencje Epikura.

    Problem teodycei jest wspaniale opisany w książce "Darwin, Bóg i sens życia"

    (Steve Stewart-Williams). Zarówno zwięźle jak i obszernie (omówiono liczne tricki,

    których imali się teolodzy), a co najważniejsze – z delikatnym humorem. (polecam)

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *