• niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Człowiek i prawa natury

angel

Na Racjonalista.tv ostatnio trochę mówi się na temat „praw natury”. Zatem i ja coś powiem na ten temat.

Czym są ów tajemnicze prawa? To pewne reguły – prawidła, wywodzące się wprost z natury rzeczywistości. Teoretycznie są one niezmienne – a więc są stałe. Prawa natury bardzo często mylone są z prawami przyrody. Wówczas wykorzystywane są przez pewien typ „naprawiaczy świata”. I tak według tych osób, niezgodne (i wymagające eliminacji) z „naturą” są między innymi: pomoc socjalna, aborcja, eutanazja, homoseksualizm, transseksualizm itp.

Jednak czy życie współczesnego człowieka nie jest jedną wielką walką z nią? Uprawiamy seks dla przyjemności i stosujemy antykoncepcję. Chodzimy do lekarza, leczymy się i przedłużamy tym samym sobie życie. Czym innym jak nie walką z naturą są takie działania? A czy ksiądz, który żyje w celibacie, sam z nią nie walczy? Operacje plastyczne też są w pewnym sensie jej nagięciem…

Człowiek jest zwierzęciem, które jednak dzięki rozumowi, przekracza pewną granicę, stając się tym samym… człowiekiem.

I warto o tym chyba pamiętać…

Piotr BrowarskiRocznik 1984. Ateista, antyklerykał, obyczajowy liberał oraz gospodarczy umiarkowany lewicowiec. Zawsze w opozycji. Według ''prawdziwych Polaków'' stoi tam, gdzie kiedyś stało ZOMO.

Podobne wpisy

54 komentarze

  1. Robert
    14 listopada 2016 at 19:27 - odpowiedz

    Kurczę, nie mam za bardzo czasu, a poruszony jest temat, który mnie fascynuje. Pan wypisał to co wg zwolenników praw natury jest z nią niezgodne. To nie tak, bo gdyby było niezgodne, to by nie mogło zaistnieć, a przecież widzimy, że są kraje, gdzie jest pomoc socjalna. Problem polega na tym, że jest to działanie ludzkie, które ma bardzo mało wspólnego z tym, co obserwujemy w przyrodzie. Na pewno system bez pomocy socjalnej byłby systemem lepiej odwzorowującym to, co natura wymaga.
    Aborcja jest dopuszczalna, bo w końcu kobiety ostatecznie decydują i jeśli kobieta nie chce dzieci, to będzie złą matką i takie geny i tak będą miały gorzej w życiu. Czyli aborcja w tym sensie nie jest czymś, co bardzo odstaje od tego, co natura chce nam powiedzieć. Tylko nie można kobietom wmawiać, że to nic takiego. To jest likwidowanie niepowtarzalnego kodu genetyczne. Kto wie, co z takiego kodu by powstało.
    Homoseksualizm występuje w naturze. Ale czy natura go faworyzuje, tak jak lewacy to robią?
    JA chce wam przekazać, że natura jest naszą matką. Jesteśmy stworzeniami natury. Jeśli zastanowimy się nad źródłem naszej wiedzy, to zobaczymy, ze wszystko co wiemy pochodzi z obserwacji natury i praw, które nią rządzą, a nie z biblii, majaków lewicowego intelektualisty, bajek braci Grimm, czy opowiastek szeptuch na Podlasiu.
    Temat jest fascynujący, ale widzę, że mało osób mnie tutaj rozumie. Podważacie np. to, że prawa natury istnieją. Włóżcie zatem palce do gniazda elektrycznego i zobaczycie, że istnieją. Dlatego z prawmi natury trzeba się liczyć, a nie wymyslać sobie różne rzeczy, ktorych nie obserwuje się w przyrodzie. Ufff.

    • Crow
      14 listopada 2016 at 23:14 - odpowiedz

      A Pana zdaniem mamy w ogóle prawo ingerować w to co „wymyśliła” i „stworzyła” natura? Możemy np. przeprowadzać zabiegi chirurgiczne typu przeszczep serca (posiadającego jakąś wrodzoną wadę), bez którego – zgodnie z naturą – chora osoba byłaby skazana na rychłą śmierć?
      Czy wolno nam latać, choć nie mamy skrzydeł? Czy wolno nam nosić ubrania, choć rodzimy się nadzy? Czy wolno nam wymyślać broń, choć przychodzimy na świat mając jedynie „kły” i „pazury”?
      .
      Gdzie Pana zdaniem jest granica i czemu akurat tam?

      • Robert
        15 listopada 2016 at 00:33 - odpowiedz

        Kompletnie nic Pan nie rozumie. Pan twierdzi, że dzięki swoim osiągnięciom naukowym stoimy ponad prawami natury. Jest to całkowita nieprawda. Ewolucja to czyje dziecko, jak nie natury? dlatego możemy korzystać z naszych osiągnięć. Podał Pan przykład przeszczepu serca. No weźmy ten przykład. Otóż, czy dokonując takiego przeszczepu lekarze będą brać pod uwagę to co napisał w swoich baśniach Andersen, albo wymysł socjologa francuskiego, że serce należy rozdać pomiędzy wszystkich potrzebujących, czy wezmą pod uwagę różne prawa natury? Oczywiście, że wezmą pod uwagę prawa natury, jeśli nie chcą schrzanić tego przeszczepu.
        To niezrozumienie mnie chyba wynika z tego, że ktoś, bodaj Pan Andrzej Bogusławski, z zupełnie niezrozumiałych powodów oddzielił prawa natury od praw przyrody. Nie wiem, jak trzeba być ograniczonym, aby nie rozumieć, że jedno z drugiego wynika.
        Pragnę dodać, że my nie znamy wszystkich praw natury. Są tacy co twierdzą, że poznaliśmy mały ułamek tych praw.
        Szczerze wyznam, że jestem trochę zawiedziony poziomem użytkowników portalu racjonalista, że tak trudno przebić się z oczywistymi prawdami, które jednak są blokowane, m.in. polityczną poprawność.

        • Beata
          15 listopada 2016 at 07:58 - odpowiedz

          Robercie, przyznam, że i ja mam problem ze zrozumieniem Twoich wywodów.
          Wskazujesz, że „pan Andrzej Bogusławski, z zupełnie niezrozumiałych powodów oddzielił prawa natury od praw przyrody”.

          Tymczasem takie rozdzielenie wynika choćby z różnego sposobu ujmowania praw natury, choćby idąc za encyklopedią PWN która rozróżnia prawa natury w ujęciu: 1. nauk przyrodniczych (tzw. prawa przyrody), 2. w niektórych nurtach teologii i filozofii, 3. w ujęciu socjologicznym (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/prawo-natury;4009640.html).

          Zgaduję, że Twoje rozumienie tego pojęcia odnosi się w pierwszej kolejności do praw natury jako praw przyrody. Z Twojego wpisu powyżej wynika jednak, że idziesz dalej, bo piszesz, że „jedno z drugiego wynika”. A skoro tak, to rozumiem, że według Ciebie prawa natury wynikają z praw przyrody. Zdecyduj więc, czy wg Ciebie prawa przyrody = prawa natury, czy jednak nie są to pojęcia tożsame („jedne wynikają z drugich”) A jeśli tak, to napisz jakie, według Ciebie, konkretne prawa natury wynikają z praw przyrody.

          Piszesz: „Szczerze wyznam, że jestem trochę zawiedziony poziomem użytkowników portalu racjonalista, że tak trudno przebić się z oczywistymi prawdami, które jednak są blokowane, m.in. polityczną poprawność.”

          Być może masz rację i jest tak, że użytkownicy tego portalu (poza Tobą, oczywiście) reprezentują poziom rozczarowująco niski, skoro nie doceniają Twoich wywodów.
          Może być jednak i tak, że skoro tak znaczna grupa osób aspirujących do racjonalizmu ma problem z dostrzeżeniem jasności, logiczności i oczywistości głoszonych przez Ciebie treści, to wynika to z tego, że cechy te w Twoich przemyśleniach i wpisach występują w niewystarczającym natężeniu. A wtedy warto by było, abyś to Ty popracował nad klarownością, spójnością i ogólnie jakością swoich wywodów, a może nawet i głoszonej przez Ciebie koncepcji.

        • Beata
          15 listopada 2016 at 08:02 - odpowiedz

          Robercie, przyznam, że i ja mam problem ze zrozumieniem Twoich wywodów.
          Wskazujesz, że „pan Andrzej Bogusławski, z zupełnie niezrozumiałych powodów oddzielił prawa natury od praw przyrody”.

          Tymczasem takie rozdzielenie wynika choćby z różnego sposobu ujmowania praw natury, choćby idąc za encyklopedią PWN która rozróżnia prawa natury w ujęciu: 1. nauk przyrodniczych (tzw. prawa przyrody), 2. w niektórych nurtach teologii i filozofii, 3. w ujęciu socjologicznym (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/prawo-natury;4009640.html).

          Zgaduję, że Twoje rozumienie tego pojęcia odnosi się w pierwszej kolejności do praw natury jako praw przyrody. Z Twojego wpisu powyżej wynika jednak, że idziesz dalej, bo piszesz, że „jedno z drugiego wynika”. A skoro tak, to rozumiem, że według Ciebie prawa natury wynikają z praw przyrody. Zdecyduj więc, czy wg Ciebie prawa przyrody = prawa natury, czy jednak nie są to pojęcia tożsame („jedne wynikają z drugich”) A jeśli tak, to napisz jakie, według Ciebie, konkretne prawa natury wynikają z praw przyrody.

          Piszesz: „Szczerze wyznam, że jestem trochę zawiedziony poziomem użytkowników portalu racjonalista, że tak trudno przebić się z oczywistymi prawdami, które jednak są blokowane, m.in. polityczną poprawność.”

          Być może masz rację i jest tak, że użytkownicy tego portalu (poza Tobą, oczywiście) reprezentują poziom rozczarowująco niski, skoro nie doceniają Twoich wywodów. W takim wypadku dobrze by było, żeby zastanowili się nad swoją postawą oraz popracowali nad umiejętnością wnioskowania.

          Może być jednak i tak, że skoro tak znaczna grupa osób aspirujących do postawy racjonalistycznej, ma problem z dostrzeżeniem jasności, logiczności i oczywistości głoszonych przez Ciebie treści, to wynika to z tego, że cechy te w Twoich przemyśleniach i wpisach występują w niewystarczającym natężeniu. A wtedy warto by było, abyś to Ty popracował nad klarownością, spójnością i ogólnie jakością swoich wywodów, a może nawet i głoszonej przez Ciebie koncepcji.

          • Robert
            15 listopada 2016 at 16:44

            Problem jest taki, że ja nie czuję się tu komfortowo. Z każdej strony jestem atakowany, albo wyśmiewanym. Stąd emocje i pewien chaos w tym, co piszę. To tak, jakby ktoś z tego grona występował w kawiarni monachijskiej podczas spotkania sympatyków NSDAP w latach 20.
            Poza tym, ja doskonale wiem o tym, że umysł ludzki nie wyewoluował po to, aby szukać prawdy, tylko aby chronić własną reputację. Proszę zajrzeć do książki Jonathana Heidta „Prawy umysł”. Dlatego nie mam złudzeń, że kogoś przekonam. Nawet jeśli w duchu Pan Andrzej Bogusławski przyznaje mi rację, albo widzi pewne racje po mojej stronie, to ma bardzo poważne problemy z ujawnieniem tego. No bo co, podważy to, czym zajmował się ileś tam lat, co publikował, pisał?
            Poza tym, zmiana poglądów to proces wieloletni. ja do moich przekonań dochodziłem latami. Najpierw były bajeczki o Bogu, a później wciskano mi coś, co nijak się miało do rzeczywistości. Myślałem i czytałem wiele książek. Szukałem sensu, bo w moim życiu bardzo wcześniej doszło do sporej tragedii w rodzinie i to spowodowało, że musiałem się jakoś do tego odnieść.
            Mam nadzieję, że Pani jako kobieta lepiej mnie zrozumie niż inni.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            15 listopada 2016 at 16:55

            Ja ze swej strony nie atakuję Pana ani nie wyśmiewam, Panie Robercie. Natomiast zachęcam do zapoznania się z naszymi materiałami o psychologii ewolucyjnej (wyszukiwarka i wpisać – psychologia ewolucyjna). Wydaje mi się, że odnosi się Pan do naturalnych uwarunkowań człowieka i nadaje im Pan ogromne znaczenie. O tym, jak widzą to specjaliści, jedni z najlepszych w Polsce, warto się przekonać oglądając ten materiał. Czy te uwarunkowania można nazwać „prawami natury”? Są to raczej pewne wrodzone punkty odniesienia w naszej psychice, z których część możemy świadomie kształtować i modyfikować, jeśli chcemy. Zresztą – dam kilka linków. Ja osobiście jestem dumny, że jako jedno z nielicznych źródeł dysponujemy takimi materiałami, do tego dochodzi też estetyka ewolucyjna, czyli wrodzone poczucie tego, że coś jest piękne, że ktoś jest atrakcyjny, co też oczywiście buduje społeczne interakcje i jest trudne do świadomego kształtowania (choćby problem atrakcyjności seksualnej niskich mężczyzn, niedawno poruszony we francuskim filmie).

            http://racjonalista.tv/psychologia-ewolucyjna-twarda-nauka-czy-kwestia-interpretacji-prof-pawlowski-bury-tabisz/

            http://racjonalista.tv/estetyka-ewolucyjna-adam-chmielewski/

            http://racjonalista.tv/kalokaghatos-u-zwierzat/

            http://racjonalista.tv/ktore-sfery-kultury-zyskaja-najwiecej-na-badaniach-ewolucyjnych-prof-pawlowski-bury-tabisz/

            http://racjonalista.tv/czy-kultura-jest-efektem-ewolucji-naturalnej-prof-pawlowski-bury-tabisz/

            Znajdzie Pan więcej tego!

          • Robert
            15 listopada 2016 at 17:42

            @ Jacek Tabisz
            Niektóre z tych filmów już oglądałem, a resztę na pewno obejrzę. Natomiast widzę, że jest jakiś problem w komunikacji. Może żeby uporządkować dyskusję, to zadam Panu pytanie. Czy wg Pana natura rządzi się prawami, czy nie? To jest fundamentalne pytanie.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            15 listopada 2016 at 23:27

            W naturze obserwujemy stałe zależności, które można nazwać jej prawami. Na przykład prawo entropii. Jeśli chodzi o zachowania ludzkie, jest to bardziej złożony temat. Z jednej strony człowiek ma wysoko rozwiniętą świadomość i może negować swoje naturalne odruchy behawioralne. Z drugiej strony czasem człowiek ulega swoim najprostszym instynktom. Oczywiście gdyby nie natura i rządzące nią prawa nie powstałby człowiek, ani inne zwierzę nie kierujące się w tym stopniu samoświadomością (albo wcale się nią nie kierujące). Ale nie powstałby też bez natury i jej praw komputer, mój wpis na tym portalu, ani pismo, które Pan, Panie Robercie czyta. Z innej strony jeszcze rzeczywiście niektóre ideologie mogą tak bardzo odbiegać od przeciętnych potrzeb ludzkiej psychiki, że zamieniają się w chaos.

          • Beata
            15 listopada 2016 at 19:51

            Panie Robercie, myślę, że na poziomie emocji ma Pan szansę być zrozumiany przez wiele osób. Podejrzewam jednak, że nie tylko o takie rozumienie Panu chodzi. Dołączam do głosów tych, którzy przyznają, że mają problem z ogarnięciem o co w opisywanej przez Pana koncepcji chodzi.

            Uważam, że w pełni prawidłowo Pan zdiagnozował, że mamy w dyskusji problem komunikacyjny. A niełatwo jest odnieść się do czyjegoś systemu przekonań jeśli nie jest wiadomym jakie właściwie znaczenie osoba ta nadaje pojęciom, którymi się posługuje.

            Sprawy nie ułatwia to, że koncepcji prawa natury i ujęć tego tematu jest wiele. Oczywiście nie piszę tego jako znawczyni zagadnienia, a jedynie jako osoba, która chcąc lepiej zorientować się w temacie skorzystała z tego co do zaoferowania ma wyszukiwarka internetowa.

            Pomimo tego, że na temat przedstawianej przez Pana koncepcji praw natury wymieniliśmy już ileś tam postów, nadal miałabym problem ze stwierdzeniem co konkretnie pod tym pojęciem – na potrzeby naszej dyskusji – mam rozumieć.
            Czy wg Pana jest to to samo co prawa przyrody, a jeśli nie to jakie są różnice między jednym a drugiem?
            Czy według Pana wszystkie zjawiska (w tym także w wymiarze społecznym i psychologicznym) są przejawem istnienia tychże praw?
            A może mogą zaistnieć takie zachowania i postawy, które pozostają w sprzeczności z prawami natury? Jeśli tak, to z jakimi i na czym sprzeczność ta polega?
            Czy uważa Pan, że prawo natury to zawsze coś dobrego, a przynajmniej lepszego, niż np. prawa stanowione?

            Może się też okazać, że jeśli pokonamy barierę komunikacji, to odkryjemy, że Pana przekonania przynajmniej w niektórych punktach są zbieżne z poglądami innych dyskutujących.

          • Robert
            15 listopada 2016 at 21:00

            @ Beata
            Dziękuję Pani, za bardzo wysoki poziom empatii i kultury osobistej, która na pewno działa na mnie jak balsam. Temat jest jednak trudny i ja nie pretenduję do roli eksperta, co nie oznacza, że nie jestem przekonany do tego, o czym piszę. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na pewne rzeczy i zjawiska i myślałem, że wśród racjonalistów będzie to możliwe i łatwiejsze niż w innych środowiskach.
            Odwołuje się pani do słowników, encyklopedii, internetu, etc. Bardzo dobrze, tylko ja mam mały problem z tymi źródłami wiedzy. Otóż, wszyscy wiemy, że istnieje polityczna poprawność i ona mocno wpływa też na świat nauki. Nie wiem, czy wysłuchała Pani tego, co Zanussi mówił na ten temat. Link do wykładu zamieściłem w jednym z wcześniejszych tematów. Nie twierdzę, ze wpływ politycznej poprawności na świat nauki jest wielki, ale jednak jest. Pewnych tematów nie można podnosić i pewnych rzeczy nie można badać.
            Żebyśmy lepiej zrozumieli o co chodzi, to chciałbym Pani zaproponować, aby Pani pochyliła się nad takim oto czysto hipotetycznym pytaniem: Gdyby kiedyś nauka wykazała empirycznie i niezbicie, że zło jest stałym elementem wszechświata. Jest elementem niezbędnym do funkcjonowania wszechświata, to czy tzw. lewicowcy przyjęliby to do wiadomości, czy by starali się to przemilczeć,walczyć z tym i szukać dziury w tych badaniach? To jest po prostu pytanie o uczciwość intelektualną.

          • Krzysztof Marczak
            16 listopada 2016 at 02:17

            @Robert: Problem jest taki, że ja nie czuję się tu komfortowo. Z każdej strony jestem atakowany, albo wyśmiewanym.
            ———–
            Przykro to słyszeć.
            P.S. Czy to Pan napisał w komentarzu do materiału „Jednak Trump” następującą myśl: „Precz z frajerami” czy ktoś podszył się podstępnie pod Pański nick ?

          • PePeSza
            16 listopada 2016 at 08:54

            Krzysztof Marczak
            Dokładnie i do tego ta sama osoba która z najpierw wyśmiewała argumenty a potem z trollkonta dała kopiuj wklej i sama używała argumentów ad personam, typowy troll który najpierw obraża a potem płacze że jest obrażany.

          • Katarzyna
            16 listopada 2016 at 17:34

            @ Robert
            „Gdyby kiedyś nauka wykazała empirycznie i niezbicie, że zło jest stałym elementem wszechświata.”

            Nauka nie zajmuje się badaniem „zła”, ponieważ jest to termin filozoficzny, a nie naukowy.

          • Beata
            16 listopada 2016 at 19:29

            Panie Robercie, dziękuję za komplement – jednak jest on na wyrost. Myślę, że dużą większą empatią wykazał się np. p. Piotr Browarski, który z myślą o Panu opublikował tekst, o którym mamy teraz okazję dyskutować lub p. Jacek Tabisz, który cierpliwie i wyrozumiale odpowiada na liczne Pana posty.

            Odnosząc się do Pana pytania dot. lewaków i zła:
            Jak rozumiem uważa Pan, że prawa natury są OK. W jednym z postów napisał Pan także: „Nic jednak nie dzieje się wbrew prawom natury”, by w innym stwierdzić: „Jeśli coś jest oderwane od praw natury, to jest złe, szkodliwe.”

            Moja konstatacja jest taka: skoro wg Pana prawa natury są fajne, a zło wynika z oderwania się od nich, ale jednocześnie to oderwanie jest niemożliwe (bo wszystko dzieje się zawsze zgodnie z prawami natury), to może zła jednak nie ma. A skoro tak, to jaki ma sens i cel rozważanie, co zrobi lewak gdy się okaże, że zło jest niezbędne do istnienia wszechświata?

            Gdyby jednak przyjąć, że zgodnie z Pana hipotezą naukowo wykazano, że zło jest niezbędne (jakkolwiek zdefiniujemy pojęcie zła), to i tak potencjalna nieuchronność, a nawet zasadność istnienia zła nie oznacza jeszcze, że lewicowiec będzie zaprzeczać ustaleniom naukowym lub musi rezygnować z realizacji stawianych sobie celów takich jak wolność,  równość i  sprawiedliwość społeczna.

            Natomiast szukanie „dziury” w badaniach i drążenie jest zjawiskiem pożądanym. Wykazanie empirycznie i niezbicie, że zło jest stałym elementem wszechświata oznacza tyle, że w oparciu o stan wiedzy i możliwości badawcze, którymi naukowcy dysponowali w konkretnym okresie poczyniono takie właśnie ustalenie. W późniejszym okresie, dysponując wiedzą szerszą i doskonalszymi narzędziami badawczymi poczynić mogą ustalania w mniejszym lub większym stopniu odmienne.

            Nie będę natomiast zgadywać, czy lewacy mogliby drążyć, zaprzeczać lub przemilczać potencjalne ustalenia naukowe z tej prostej przyczyny, że nie siedzę w głowach wszystkich tych osób, które mają poglądy lewicowe. Nie widzę jednak podstaw by uznać, że ktoś, kto jest lewicowcem mógłby mieć jakieś szczególne powody, by zachowywać się w sugerowany przez Pana sposób.

            Na marginesie tylko dodam, że nie jestem pewna, co dokładnie rozumie Pan pod pojęciem: „lewak”, podobnie jak jedynie domyślam o co Panu może chodzić, gdy pisze Pan „prawa natury”. Co więcej, nie odpowiedział Pan niemal na żadne z zadanych pytań, czy próśb o wyjaśnienie pojęć, którymi się Pan posługuje. Uskarża się Pan na brak zrozumienia a jednocześnie nie odpowiada na pytania, które mogą pozwolić lepiej Pana zrozumieć. To jak to jest u Pana z tą chęcią przełamania barier komunikacyjnych?

        • Crow
          15 listopada 2016 at 16:47 - odpowiedz

          @ROBERT
          =========================
          Zgadzam się – kompletnie Pana nie rozumiem. Może więc zamiast raz po raz wytykać wszystkim błędy w rozumowaniu, niech Pan wreszcie zdefiniuje „prawa natury” (tak jak Pan je rozumie), byśmy wszyscy mogli Pana zrozumieć?

        • Andrzej Boguslawski
          Andrzej Boguslawski
          15 listopada 2016 at 17:46 - odpowiedz

          @ Robert: Andrzej Bogusławski, z zupełnie niezrozumiałych powodów oddzielił prawa natury od praw przyrody. Nie wiem, jak trzeba być ograniczonym, aby nie rozumieć, że jedno z drugiego wynika.
          ————–
          Bogusławski odwołał się tu do elementarnego hasła w internecie: http://portalwiedzy.onet.pl/28441,,,,prawo_natury,haslo.html Natomiast w innych swoich wypowiedziach odwołał się do rozumienia tych terminów przez poważnych uczonych zajmujących się tą problematyką.
          ***
          @ Robert: Nawet jeśli w duchu Pan Andrzej Bogusławski przyznaje mi rację, albo widzi pewne racje po mojej stronie, to ma bardzo poważne problemy z ujawnieniem tego. No bo co, podważy to, czym zajmował się ileś tam lat, co publikował, pisał?
          ————-
          Już bardzo dawno, gdzieś na początku szkoły średniej przestałem mieć kłopoty z przyznaniem racji komuś, kto przedstawił dostateczne argumenty, ale znakomita większość dostatecznych dla mnie argumentów musi być opartą na aktualnym dorobku nauki. Tak, się dziwnie składa, iż choć permanentnie muszę optymalizować swoje poglądy na wiele spraw dopasowując je do osiągnięć nauki oraz osobistych doświadczeń, to generalnie w swoim kręgosłupie światopoglądowym nie musiałem niczego zmieniać od dobrze ponad półwiecza. (Przedstawiłem Panu i nie tylko ja, poważne argumenty na to, iż Pan nie rozumie zgodnie z ich słownikowymi definicjami i nie właściwie używa terminu „prawa natury” i co z tego wynikło? Nic!)
          ***
          @ Robert: Poza tym, zmiana poglądów to proces wieloletni. ja do moich przekonań dochodziłem latami. Najpierw były bajeczki o Bogu, a później wciskano mi coś, co nijak się miało do rzeczywistości. Myślałem i czytałem wiele książek. Szukałem sensu, bo w moim życiu bardzo wcześniej doszło do sporej tragedii w rodzinie i to spowodowało, że musiałem się jakoś do tego odnieść.
          ————
          Każdy z nas może składać przeróżne deklaracje i opowiadać na własny temat przeróżne bajeczki, ale zapewniam Pana Panie Robercie, iż nasze wieloletnie myślenie w oparciu o przestudiowaną literaturę, to po kilku, kilkunastu wypowiedziach, sama na wierzch wyłazi i chwalić się tym nie musimy. Oczywiście głupszych od siebie, to każdy łatwo zauważa, ale aby zauważyć i rozpoznać mądrzejszego, to już potrzebną jest spora inteligencja.
          ***

        • Robert
          15 listopada 2016 at 23:59 - odpowiedz

          @ Tabisz
          Czyli zgodziliśmy się, że natura rządzi się prawami. Są to różne prawa, fizyczne, matematyczne, odnoszące się do różnych zjawisk, reakcji chemicznych itd. Dobrze. I teraz Pan i Pan Andrzej Bogusławski i zapewne 99% racjonalistów twierdzicie, że – żeby obrazowo to pokazać – że system tych praw wygenerował aplikację (np. prawa przyrody), która to aplikacja rządzi się własnymi prawami, które można dowolnie kształtować. Dobrze rozumiem? Jeśli tak, to ja uważam, że to jest złudzenie. Bo najmniejsza niezgodność z prawami natury powoduje zaburzenia w aplikacji. System nie mógł wygenerować aplikacji samowystarczalnej, bo musiałby być kimś w rodzaju Boga. Poza tym, wiemy, że wszystko wynika z czegoś. Bo jeśli ktoś wierzy, że coś powstało z niczego to to jest dopiero wiara w czary mary i to nie ma nic wspólnego z racjonalizmem.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            16 listopada 2016 at 00:57

            W trakcie ewolucji zachodzą zmiany jakościowe. Kiedyś nie było organizmów wielokomórkowych tylko jednokomórkowce etc. Podobnie jest ze świadomością, wyjściem na ląd kręgowców, umiejętnością lotu etc.

          • Robert
            16 listopada 2016 at 01:19

            Nic jednak nie dzieje się wbrew prawom natury

  2. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    14 listopada 2016 at 19:41 - odpowiedz

    Zostawmy „człowieka” i weźmy tu pod uwagę tylko „prawo natury”. Termin, który tu jeden z użytkowników już od dłuższego czasu uparcie powtarza i to pomimo wielokrotnego zwrócenia mu uwagi, iż nie rozumie pojęcia, którego używa.
    Trudno mi zrozumieć jaką jest trudnością w dobie internetu zajrzenie do słownika i wyjaśnienie samu sobie znaczenia terminologii, którą się w rozmowach stosuje.

    portalwiedzy.onet.pl. „prawo natury”:

    Prawo natury, w naukach społecznych reguły zachowania lub oceniania, wynikające z natury (istoty) danego zjawiska, zgodnie z którymi należy kształtować instytucje ekonomiczne, społeczne, polityczne i prawne. Również określenie tzw. doktryn prawa natury (poglądów uznających fakt obowiązywania prawa natury).

    Pojęcie prawa natury istnieje od starożytności. W XVII i XVIII w. uzyskało duże znaczenie w filozofii oświecenia, samo prawo natury zostało uznane za źródło moralności i prawa, niezależne od religii (jako będące wynikiem natury i rozumu człowieka).

    Obecnie doktryny prawa natury występują w postaci doktryn katolickich i protestanckich oraz w różnych nurtach naturalistycznych. Prawo natury odgrywa znaczną rolę w prawie angielskim i amerykańskim. Wywodzi się z niego Deklaracja praw człowieka, uchwalona 1948 przez Zgromadzenie Ogólne ONZ.

    Prawo natury jest ponadto w naukach przyrodniczych synonimem prawa przyrody lub określeniem samych praw naukowych (prawa nauki).
    http://portalwiedzy.onet.pl/28441,,,,prawo_natury,haslo.html
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,2716
    ***

    • Piotr Browarski
      Piotr Browarski
      14 listopada 2016 at 20:00 - odpowiedz

      Andrzeju…wiem… Postanowiłem jednak podejść do problemu z perspektywy ludzi uznających prawa natury za formę praw przyrody (mimo, że to nie jest to samo). Ten temat jest w ogóle wiecznie żywy i także w polskiej polityce często się pojawia.

  3. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    14 listopada 2016 at 23:27 - odpowiedz

    @ Piotr Browarski: Ten temat jest w ogóle wiecznie żywy i także w polskiej polityce często się pojawia.
    ————
    Żywotność tego tematu daje się zauważyć i dlatego właśnie swoją uwagą go uzupełniłem, ale uzupełniłem go także dlatego, iż nie tylko w polityce różni ludzie używają terminów, których znaczenia nie pojmują jak należy lub nawet wcale. Uważam, iż warto poświecić trochę tematów na lepsze rozumienie dosyć często używanych, a tylko średnio rozumianych, pojęć.
    ***

  4. Janusz
    Janusz
    15 listopada 2016 at 02:48 - odpowiedz

    Prawa natury sa obojetne wobedc czlowieka. Ani mu nie pomagaja ani z nim nie walcza. Sa moralnie neutralnde.
    Czlowiek ma prawo naginac dzialanie praw natury celem swojego zycia. mieszkajac w cieplych oswsietlonych domach i uprawiajac rolnictwo uzywamy nature tak aby sluzyla naszym celom. W tym sensie czlowiek rozni sie od innych zwsierzat ktore nie zmieniaja swiata dla swoich potrzeb lub zmieniaja mnimalnie. NP bobry buduja tamy a ptaki gniazda. Ich interwencja w prawa natury jest niewielka w porown aniu z czlowiekiem .

  5. Freja Draco
    15 listopada 2016 at 13:08 - odpowiedz

    Rzeczy sprzeczne z prawami natury, np. perpetuum mobile po prostu nie istnieją – no chyba że w bajkach. Wszystko zaś inne, z czym we wszechświecie możemy się spotkać jest jak najbardziej zgodne z prawami natury.

    „Prawa przyrody”. Czyli +/- wszystko to, co obserwujemy na świecie jako produkt nieinteligentnych procesów fizycznych i nieinteligentnej ewolucji, to trochę inna historia. Mamy tu przekrój zjawisk i rozwiązań, które okazały się korzystne dla przetrwania gatunków i dały się wyprodukować za pomocą doboru i genetycznej ruletki. To często rozwiązania bardzo efektywne, co nie oznacza wcale, że najlepsze z możliwych, i co nie oznacza, że w jakiś sposób święte i niezmienne.

    • Julian
      15 listopada 2016 at 14:00 - odpowiedz

      Dodam jeszcze, że ginięcie gatunków też jest zgodne z prawami przyrody.
      Niektórzy z moralistów przyrodniczych lubią twierdzić, że tylko to, co dobre dla przetrwania gatunku jest zgodne z naturą czy tam ewolucją. Ale przecież wcale tak nie jest.
      Jeszcze ciekawe jest to, że prawa natury są moralnym bacikiem tylko lub przede wszystkim w kwestiach związanych z seksualnością ludzką. Tutaj nawet wojujący ateusz może sobie nieraz podać rączkę z wojującym katolem.

  6. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    15 listopada 2016 at 17:53 - odpowiedz

    @ Robert: Czy wg Pana natura rządzi się prawami, czy nie? To jest fundamentalne pytanie.
    —————
    Tyle, iż odpowiedź nie jest taka zupełnie prostą, ale jeżeli naturę rozumiemy tak jak np. Wikipedia:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Natura to w niej istnieją pewne prawa, które nauka odkrywa i opisuje.
    ***

  7. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    15 listopada 2016 at 23:29 - odpowiedz

    @ Robert: Żebyśmy lepiej zrozumieli o co chodzi, to chciałbym Pani zaproponować, aby Pani pochyliła się nad takim oto czysto hipotetycznym pytaniem: Gdyby kiedyś nauka wykazała empirycznie i niezbicie, że zło jest stałym elementem wszechświata. Jest elementem niezbędnym do funkcjonowania wszechświata, to czy tzw. lewicowcy przyjęliby to do wiadomości, czy by starali się to przemilczeć,walczyć z tym i szukać dziury w tych badaniach? To jest po prostu pytanie o uczciwość intelektualną.
    —————-
    Zamiast spróbować zrozumieć istniejącą obiektywnie rzeczywistość i poznać próby jej opisu w naukowym dyskursie, to namawia Pan do odpowiedzi na wykrętne i pokręcone pytania aby jakoś tam zracjonalizować Pańskie irracjonalne wywody.

    Odwołując się do natury powinien Pan wiedzieć, a nawet być tego pewnym, iż natura sama w sobie nie jest ani zła, ani dobra. Zło i dobro ludzkie subiektywne oceny określonych zdarzeń. Potrzebę i umiejętność takiego ich oceniania nabyliśmy w ewolucyjnym procesie i są one elementem ludzkiej kultury, która wyróżnia nas od innych zwierząt. Lewicowcy – jak i prawicowcy – zajmują się przeróżnymi tematami społecznymi, ale problemami etycznymi zajmuje się filozofia i trochę też nauka.
    ***

    • Robert
      16 listopada 2016 at 01:19 - odpowiedz

      Jeśli coś jest oderwane od praw natury, to jest złe, szkodliwe i przyczynia się do tego, że to coś ginie. Tak jak ginie właśnie rasa biała, która wybrała sobie pięknoduchów, którzy myślą, ze są ponad prawami natury. Zobaczy Pan dialog z muzułmanami, parady gejów i negocjacje z nimi. Nawet nic nie muszą robić, bo demografią nas załatwią. Oto są wasze idee.
      Zamiast mnie atakowac, to może warto zmodyfikować swoje programy, aby ustrzec nas wszystkich przed nieszczęściem.

      • lipschitz
        16 listopada 2016 at 03:09 - odpowiedz

        Nie sądzę, aby cokolwiek mogło być oderwane od praw natury. Jeśli wyskoczę z 10 piętra, to najpewniej zginę, co nie znaczy, że zrobiłem coś wbrew prawom natury. Chyba, że się rozumie naturę na modłę religijną, powiedzmy chrześcijańską, gdzie samobójstwo jest brew prawom natury, czyli wbrew prawom boskim. Wbrew naturze nie wydaje się nawet chodzenie po wodzie w sytuacji, gdy inni tego nie potrafią, bo jeśli już to się stało, to musi być częścią natury. W ogóle nie potrafię sobie wyobrazić czegoś, co jest wbrew naturze. Nie jest więc prawdą, że kiedy postępujemy wbrew naturze to coś ginie, bo ginie właśnie za sprawą praw natury. Co najwyżej możemy mieć refleksję, że pewne rzeczy w naturze mogą mieć swoje bolesne następstwa, ale nawet wtedy ciężko będzie ostatecznie przesądzić, że w naturze wydarzyło się coś złego.

        Czy pedofil działa wbrew prawom natury? Przecież to natura tworzy sprzyjające tej sytuacji okoliczności, dlatego tworzymy ludzkie prawa, które nie wzorują się na prawach natury. Z jednej strony możemy więc je kształtować dzięki naturze, ale z drugiej wznosimy się ponad naturę, można też powiedzieć, że udoskonalamy tę naturę, nie polegamy tylko na tym, co sama ma do zaoferowania. Jeśli będę terroryzował ludzi, to albo ich tak zastraszę, że będą akceptować ustalone przeze mnie reguły, a nawet niektórzy będą darzyć mnie wielkim szacunkiem, albo ktoś zrobi mi krzywdę. Wygra strach lub bunt, oba te stany będą zgodne z naturą.

        Twierdzenie, że coś nienaturalne wydaje mi się bezsensowne, chyba, że chodzi nam o to, iż pewne rzeczy nie mogłyby powstać bez naszych umysłów, a więc na przykład proszek do prania będzie czymś nienaturalnym, bo natura bez nas, o własnych siłach tego by nie dokonała. Z pewnością jednak w jej zasięgu jest stworzenie pedofila, czyli dorosłego osobnika, który …

        Albo na przykład sztuczna żywność, każdy jej składnik jest naturalny, jej sztuczność polega na tym, że dokonały tego to nasze umysły. Sztuczne będą wtedy komputery, samochody, nawet cepy. Naturalne jest, że ludzie wierzą w różne rzeczy, że mają różny kolor skóry, wzrost, preferencje seksualne, ponieważ to istnieje, jak i to, że komuś coś się nie podoba, coś wywołuje w nim silne emocje, wstręt itd. Naturalnym odruchem będzie zwymiotowanie na widok zabijanego w rzeźni zwierzęcia jak i oswojenie się z tym faktem po jakimś czasie, już bez emocjonalnego zaangażowania.

        Możemy wpływać na naturę innych, możemy ją kształtować i robimy to, nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy tego świadomi. Możemy stworzyć takie uwarunkowania kulturowe, gdzie homoseksualiści zamiast łączyć się w pary będą się leczyć, nawet niekoniecznie pod przymusem, ale z własnej woli. Rzecz więc nie w tym, co jest naturalne, a co nie jest, lecz w tym, aby próbować zrozumieć co dla nas jako ludzi będzie najlepsze, w jaki sposób powinniśmy tę naturę udoskonalić, a nie powoływać się na nienaturalność kiedy coś nam się nie podoba. Czy dzielenie ludzi na białych i czarnych ma sens? Czy naturalny często odruch obawy przed obcym, innym jest dla nas lepszy, czy lepiej kierować się odruchami tych, którzy także z naturalnych powodów nie odczuwają tego lęku? Nie jestem homoseksualistą i akt seksualny z mężczyzną byłby dla mnie czymś wstrętnym, z powodu takiej, a nie innej mojej natury, ale czy to ma znaczyć, że homoseksualiści zachowują się nienaturalnie? Nie cierpię brokułów, czy ci, którzy je lubią są nienaturalni, a może ja jestem?

        Wydaje mi się, że z naszego ludzkiego poziomu takie kwestie powinniśmy rozstrzygać poprzez krzywdę jaką wyrządzamy. Z tym według mnie można wiązać pojęcia dobra i zła. Jeśli zaatakuję, utrudnię życie osobom homoseksualnym – z powodu własnej natury wyrządzę im krzywdę, jeśli nie zrobię nic, ani oni, ani ja nie ucierpię. Na tym według mnie polega człowieczeństwo, nasze instynkty przestają być ostateczną wyrocznią tego, co dobre i złe, i zaczynamy poszukiwać rozumnej alternatywy. Wiemy, że świat przyrody możemy zmieniać i ulepszać, a do niego należą także nasze instynkty. Prawa natury są dosyć jednoznaczne, ale tworzą najprzeróżniejsze ludzkie natury. Najlepsze jest to, że zmiana wcale nie wymaga, aby zagłuszyć instynkt lub go zniszczyć, wymaga jedynie rozumnego podejścia.

        • Robert
          16 listopada 2016 at 04:07 - odpowiedz

          Jeden z najlepszych komentarzy, jaki do tej pory czytałem na portalu. Co nie znaczy, ze się z Panem zgadzam. Przynajmniej z większością rzeczy się nie zgadzam.
          Proszę Pana, gdy postawię plastikowy słup na środku pola, to będzie to zgodne z naturą, bo jak pan zauważył, nie ma rzeczy niezgodnych z naturą. Tutaj zgoda, ale rzecz w tym, że czujemy że to bezsens. Co po takim plastikowym słupie na środku pola? Postoi trochę i się zawali. Więc musimy brać pod uwagę sensowność jakiegoś działania. Bo to nie jest tak, że prawa natury są porozdzielane. Wszystko jest ze sobą połączone. To jest zadziwiająca siatka powiązań, którą trzeba rozpoznać i postępować zgodnie z nią. Być może coś może być zgodne z jakimś prawem natury, ale z 15 innymi prawami nie jest zgodne i wiadomo, czym to się skończy. Jeszcze raz pranę zauważyć, że my nie znamy wszystkich praw natury.
          Dziękuję za ciekawy głos

          • Katarzyna
            16 listopada 2016 at 17:42

            Czy potrafi Pan wymienić prawo natury, z którym postawienie takiego słupa newsy niezgodne?

          • Robert
            16 listopada 2016 at 18:46

            Prawo przetrwania dla najlepiej przystosowanego chociażby. Może Pani zajmować się stawianiem takich słupów – będzie pani traciła czas, energię, pieniądze.
            Natura będzie faworyzować kogoś, kto takich głupot nie będzie robił.To chyba jest zrozumiałe dla każdego rozsądnego człowieka. Oczywiście lewacy tego nie zrozumieją tylko takiego idiotę jeszcze by poparli, np. poprzez dofinansowanie tej głupoty. On może robić taką głupotę na własny koszt, proszę bardzo, ale kosztem innych, którzy chcą efektywnie działać.

          • Katarzyna
            16 listopada 2016 at 18:59

            Ależ postawienie takiego słupa jest jak najbardziej zgodne z prawem przetrwania lepiej przystosowanego. Jeśli ktoś, kto stawia słupy jest gorzej przystosowany, to zginie. Wszystko się zgadza, czyż nie?

          • Robert
            16 listopada 2016 at 19:44

            @ Katarzyna
            No widzi Pani, jak Pani chce, to wszystko potrafi Pani zrozumieć. nareszcie. Przecież cały czas o tym pisałem. dlatego pozostawmy gejów w spokoju, pozostawmy biednych i niezaradnych rodzinom, pozostawmy chorych rodzinom i ludziom dobrej woli, dajmy zaryzykować ludziom, którzy tego chcą, traktujmy w końcu ludzi poważnie, a nie jak małe dzieci.

          • Beata
            16 listopada 2016 at 20:12

            Panie Robercie, a więc w poście, w którym skarżył się Pan na dyskomfort, który towarzyszy Panu na forum, na brak empatii, na ciężkie życie, wyobcowanie, to wcale Panu o tę empatię nie chodziło. Niesłusznie robią Ci, którzy kierowani chęcią zrozumienia starają się jakoś pomóc, troskliwie pochylają się nad Pana wynurzeniami cierpliwie czytając Pana posty i podejmując wysiłki interpretacyjne by je zrozumieć, a następnie odpisać Panu tak, by nie pogłębiać u Pana poczucia dyskomfortu.
            Taka postawa bowiem jest nieprawidłowa, lewacka (tfu!) i należy ją tępić.

          • Robert
            16 listopada 2016 at 20:26

            @ Beata
            Nie, dlaczego lewacka? Przecież niczego nikt im nie narzuca. to jest dobrowolna decyzja. Widocznie jest w ludziach potrzeba, dogryzania, kłócenia się, wyśmiewania, ale też i chęć pomocy, zrozumienia, współczucia. Życie Pani Beato, Natura!

          • Katarzyna
            16 listopada 2016 at 20:41

            Widocznie jest w ludziach chęć nie pozostawienia gejów, biednych, niezaradnych…

          • Beata
            16 listopada 2016 at 20:45

            Skoro w ludziach jest naturalna potrzeba pomagania i rozumienia oraz wspierania słabszych to i równie naturalne jest dążenie do utworzenia sprawnego, ujętego w odpowiednie struktury systemu świadczenia takiej pomocy. Co więcej, jeśli teraz, jako jednostka silna i zdrowa, będę dbać o sprawne funkcjonowanie takiego systemu, to stwarzam sobie oraz osobom mi bliskim szanse potencjalną możliwość skorzystania z takiego systemu, co zapewni mi dłuższe i przyjemniejsze przetrwanie.
            Dlatego nie zostawiajmy chorych, starych i słabych na pastwę losu. A biednym, niewyedukowanym oraz niezaradnym oferujmy pomoc – dawajmy narzędzia i realną szansę nabycia umiejętności dzięki, którym w przyszłości nie tylko nie będą zmuszeni korzystać z jałmużny, ale staną się przydatnymi i produktywnymi członkami społeczeństwa.
            Życie, Panie Robercie! Natura!

          • Robert
            16 listopada 2016 at 20:49

            @ Katarzyna
            Proszę bardzo, ale proszę nie wymuszać tego na innych, bo to już jest totalitaryzm. Jak można zabrać Kowalskiemu i dać Chojnackiemu? Kto z nas wie, gdzie leży sprawiedliwość? Jeśli Kowalski, czy Piotrowski chcą dac ze swoich pieniędzy Chojnackiemu, to proszę bardzo. Widocznie wiedzą, ze warto faceta wesprzeć. Jest to wtedy sensowne, logiczne i zgodne z prawami natury. Natomiast dawanie Chojnackiemu z pieniędzy wziętych pod przymusem od wszystkich, w dodatku przez pośredników, jest głupie, kosztowne, nielogiczne, obarczone ryzykiem pomyłek, kradzieży po drodze itd.

          • Robert
            16 listopada 2016 at 20:54

            W dodatku darmocha demoralizuje. Chciałaby Pani, żeby jakaś Sylwia będąca na socjalu, zainstalowała sobie internet, kamerkę i uwiodła Pani męża de facto za pani pieniądze? Przecież to jest horrendum. Każde stworzenie natury, gdyby mogło, to by panią rozszarpało za samo pomyślenie o czymś takim.

          • Beata
            16 listopada 2016 at 21:26

            Ale dlaczego nie wymuszać? Co znów Panu się nie podoba w wymuszaniu? W przyrodzie wymuszanie jest na porządku dziennym. Takie prawo natury.
            😉

          • Katarzyna
            16 listopada 2016 at 21:29

            Natura tworzy nie tylko jednostki, ale też społeczności. W wyniku doboru naturalnego to ci ludzie, którzy byli w stanie funkcjonować w dobrze zorganizowanych społecznościach przetrwali i wygrali wyścig ewolucyjny ze skrajnymi indywidualistami. Były nawet materiały na ten temat na naszym portalu.
            A ewentualnego uwiedzenia męża się nie boję. Jeśli da się uwieść, to niech się to stanie jak najszybciej, by mnie od kogoś takiego uwolnić. 🙂

          • Robert
            16 listopada 2016 at 21:48

            @ Katarzyna
            Hmm, ale ja chyba wole Beatę 🙂 Taka miła była dla mnie wczoraj.

          • Piotr Browarski
            Piotr Browarski
            16 listopada 2016 at 21:53

            @Robert:Hmm, ale ja chyba wole Beatę Taka miła była dla mnie wczoraj.”
            ….
            No cóż Robercie… Nie każda samica musi być miła dla samca tego samego gatunku. Taka modliszka na przykład, bywa bardzo niemiła. Takie prawo natury

          • lipschitz
            17 listopada 2016 at 00:09

            Cóż mogę powiedzieć, plastikowy słup na środku pola najpewniej ma jakiś sens dla tego, który go postawił. I tak dobrze, że z nienaturalności przeszliśmy do bezsensowności.

          • darekpiotrek
            17 listopada 2016 at 10:38

            Robert: „Jak można zabrać Kowalskiemu i dać Chojnackiemu?”
            Panie Robercie, człowiek ewoluował w grupach – nie w odosobnieniu. Wypraktykowaliśmy taką oto wiedzę, że solidaryzm społeczny sprawdza się najlepiej. Wszystko co Pan ma otrzymał w prezencie. – Od muzyki Czajkowskiego, przez twierdzenie Pitagorasa, państwowość – prawo stanowione, regulacje rzek, po kodeks drogowy włącznie. Solidaryzm na tym polega, że wszyscy się składamy na na jakiś cel, ale nie wszyscy bezpośrednio i w równym stopniu bedziemy z tego korzystać. I tak: wszyscy składają się na system szkolnictwa i system opieki zdrowotnej i taki system jest wydolny tylko dzięki temu, że Kowalski nigdy nie będzie studiować fizyki, zaś Nowak nigdy nie zachoruje na nowotwór.
            Gdyby nagle zachorowali wszyscy to system się łamie. Dlaczego? Bo takie usługi są bardzo drogie, i ani mnie ani Pana nie byłoby na nie stać. Utopijne jest myślenie, że cokolwiek może być prywatne – nie ma czegoś takiego jak prywatna służba zdrowia – To tylko złuda. Z całej usługi lekarskiej nie da się wyekstrahować to co jest pracą/zasługą tylko lekarza od tego co on sam otrzymał w darze. Jego wiedza – pomimo, że mógł studiować prywatnie – tak naprawdę została mu DAROWANA. Tak jak lekarz nie kupił sobie tablicy Mendelejewa tak inżynier nigdy nie kupił sobie a tym bardziej nie wypracował postaci kanonicznej równania kwadratowego. Dlatego kiedy idzie pan do lekarza prywatnego ulega Pan złudzeniu, że skoro za wizytę zapłaci 150 zł to znaczy że za wszystko płaci sam – bo to jest niemożliwe. – Bo płaci Pan 150 zł za poświęcony czas a otrzymuje pomoc dzięki wiedzy wypracowanej przez ludzkość.

          • Katarzyna
            17 listopada 2016 at 15:16

            Tak długo jednak, jak nie jestem niemiła, mógłby Pan się odnieść do tego, co piszę.

      • Andrzej Boguslawski
        Andrzej Boguslawski
        16 listopada 2016 at 23:05 - odpowiedz

        @ Robert: Czy wg Pana natura rządzi się prawami, czy nie? To jest fundamentalne pytanie.
        —————
        Tyle, iż odpowiedź nie jest taka zupełnie prostą, ale jeżeli naturę rozumiemy tak jak np. Wikipedia:
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Natura to w niej istnieją pewne prawa, które nauka odkrywa i opisuje.
        ***
        @ Robert: Jeśli coś jest oderwane od praw natury, to jest złe, szkodliwe i przyczynia się do tego, że to coś ginie.
        —————–
        Pan uparcie chce być tylko zwierzęciem, a ja uważam, iż jako człowiek jestem czymś więcej. To „coś więcej” to nasza przez wieki tworzona kultura polegająca na poznaniu, zrozumieniu i przezwyciężaniu natury. Jako jedno ze zwierząt naturze podlegamy, ale jako ludzie spod praw natury stale się wyzwalamy i dopasowujemy tam, gdzie tylko możemy, naturę i jej prawa do własnych potrzeb. Możemy coraz więcej i to o naszym człowieczeństwie świadczy.
        ***
        @ Robert: Tak jak ginie właśnie rasa biała, która wybrała sobie pięknoduchów, którzy myślą, ze są ponad prawami natury.
        ———-
        Wśród ludzi zdarzali się przeróżne zdeprawowane osobniki z chorymi psychikami. Ludzie bestie! Miedzy nimi i rasiści, choć ludzie pomimo swojej ogromnej różnorodności na rasy się nie dzielą. Nie, jako zwierzęta ciągle jeszcze różnym prawom natury musimy się podporządkowywać, choć dalece wcale to nie musi być czymś dobrym. Często to tylko tak zwane zło konieczne.
        ***
        @ Robert: Zobaczy Pan dialog z muzułmanami, parady gejów i negocjacje z nimi.
        —————
        Jestem za dialogiem z wszystkimi, wolnością do demonstrowania własnych poglądów i negocjacjami jako metodą rozwiązywania sporów.
        ***
        @ Robert: Nawet nic nie muszą robić, bo demografią nas załatwią.
        ————-
        Jest to problem, ale prędzej można go załatwić oświatą, szczególnie wśród kobiet niż karabinami.
        ————
        @ Robert: Oto są wasze idee.
        ————
        Nie ma Pan na ten temat nawet zielonego pojęcia, ale słusznie Pan zakłada, iż wobec Pańskich są alternatywne.
        ————
        @ Robert: Zamiast mnie atakowac, to może warto zmodyfikować swoje programy, aby ustrzec nas wszystkich przed nieszczęściem.
        ———–
        A któż by Pana chciał atakować. Ja atakuję tylko i wyłącznie głupotę oraz podłość – niezależnie od tego od kogo ona pochodzi.
        ***

        • Robert
          16 listopada 2016 at 23:29 - odpowiedz

          Ja nie chcę być zwierzęciem, ja nic jestem! Tak samo jak i Pan, choć nie chce Pan tego przyjąć do wiadomości. Nie rozumiem, czego tu się wstydzić. Czy ja tworzyłem prawa natury?
          Stara się Pan zarzucić mi rasizm. Nie mogę się z tym zgodzić, bo ja nie żywię nienawiści do innych ras. Widzę tylko, że biała rasa jest w odwrocie i smuci mnie ten fakt. W związku z tym staram się mojej rasie pomóc. Ja wiem, że dla was, lewicowców, to wszystko jedno. Można nawet posunąć się dalej w tej logice i dla was to wszystko jedno, czy będzie mały Bogusławski, mały Tabisz, mały Robert, czy mały Zhang Zheng Yang, mały Mohammed al-Koufi, czy mały Dikembe Mutombo. Tymczasem to nie jest mało ważne. natura mówi kazdemu swojemu stworzeniu: Jesteś obdarzony pewnymi charakterystycznymi dla ciebie cechami po to, by poszerzać swoją rodzinę, przedłużać swoją rasę, dbać o nią, albo zniknie ona z powierzchni ziemi. rozumie to każde stworzenie.
          Mogę powiedzieć, ze kocham swoja rasę. Ale gdyby rasa żółta była zagrożona, to pewnie starałbym się działać na rzecz jej ocalenia.

          • lipschitz
            17 listopada 2016 at 00:13

            Zniknie z powierzchni ziemi, tego możesz być pewien, tak samo jak tego, że w ogóle nie przypominasz swoich przodków sprzed tysięcy lat. Gdyby mieli podobne zapatrywania do Ciebie byłbyś dla nich zupełnie obcy, byłbyś porażką ich pragnień.

          • Robert
            17 listopada 2016 at 00:38

            @ LIPSCHITZ
            A Tobie to na czymś zależy, czy wszystko masz gdzieś, skoro i tak wszystko kiedyś zniknie? Może skoro masz takie zapatrywania, to może przelejesz mi na konto jakąś okrągłą sumkę?

          • Jarek Dobrzanski
            17 listopada 2016 at 12:43

            Nie trzeba nienawiści do innych ras by być rasistą. Wystarczy, że uznaje się wbrew stanowi dzisiejszej nauki, że kolor skóry i kształt głowy to istotna oś podziału naszej puli genetycznej. Jeżeli do tego dokonuje się afirmacji swojej rasy i dostrzega jakąś globalne współzawodnictwo ras o przetrwanie, to jak najbardziej jest się zwykłym poczciwym rasistą. Patrząc na postępujący odwrót od rozumu i nauki, być może taka postawa za 10 lat będzie znowu mainstreamowa.

          • lipschitz
            17 listopada 2016 at 20:38

            Oczywiście, że zależy, na przykład zależy mi, aby pewne rzeczy odeszły w niebyt, a wśród nich jest według mnie dziecinne dzielenie ludzi względem koloru skóry. Jestem przekonany, że gdyby wszyscy na świecie byli biali niczego by to nie zmieniło, szatyni by pojękiwali, że zbyt jest wielu blondynów lub na odwrót, a rudzielce generalnie mieliby przerąbane jako zdecydowana mniejszość. Bardzo odpowiada mi zmieniający się świat, umieranie religii, zabobonów, uprzedzeń, cieszy, że chrześcijaństwo dzisiaj to nie to samo chrześcijaństwo sprzed wieków. Nie uważam, aby dawniej funkcjonowało na świecie coś lepszego niż dzisiaj i bardzo mi zależy, aby stare nigdy nie wróciło. Czyż to nie wspaniałe, że zniknął analfabetyzm? Mało tego, to, na czym mi zależy, życie wprowadza w czyn i bez mojego udziału, nieustannie znikają przeróżne rzeczy a w ich miejsce pojawiają się nowe. Martwi mnie natomiast brak postępu, stagnacja lub zapaść, martwi mnie, że pomimo tak dobrze już rozwiniętej nauki ludziom po głowie cały czas łażą rasowe odloty.

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here