• niedziela, 26 marca 2017 r.

Czy ateista powinen myśleć o życiu przyszłych pokoleń? Jacek Tabisz

 

Jacek Tabisz: „Po śmierci nie czeka nas nic. Taki sam niebyt, jakiego „doznawaliśmy” w czasach Napoleona Bonaparte, czy Juliusza Cezara. Spotykałem czasem ateistów – nihilistów, uważających, iż troska o świat po naszej śmierci nie ma sensu, bo już wtedy nie istniejemy. Ja się z nimi nie zgadzam, uważam, że ateiści mają więcej powodów, aby troszczyć się o los naszego świata już bez nas, niż ludzie wierzący, którzy przecież wierzą w zaświaty, uważając materialną rzeczywistość za mniej doskonałą od zaświatów doczesność.”

Podobne wpisy

24 komentarze

  1. mieczysławski
    15 września 2015 at 20:00 - odpowiedz

    Martwienie się losem ludzi, myślenie jak będzie po naszej śmierci, moim zdaniem jest to przedłużenie instynktu samozachowawczego, altruizm krewniaczy, stabilna strategia przetrwania inteligentnego gatunku. Rodzice martwią się o los swoich dzieci, starają zabezpieczyć ich przyszłość pomagając u usamodzielnieniu, gromadząc majątek. Martwimy się też, aby nie było wojny, bo zmarnuje się „wysiłek reprodukcyjny”, dbanie o środowisko naturalne itd.
    Nihilizm egzystencjalny wywołują religijne rozmyślania, w chrześcijaństwie jest wizja wiecznego piekła. My (wierzący katolicy) obciążeni dziedziczną skłonnością do zła, w większości trafiamy do piekła. W takim świecie szczęściem jest się nie urodzić, a żyjący powinni powstrzymać się od płodzenia dzieci, bo one też w większości pójdą do piekła. Jest to religijne jądro ciemności.
    W młodości byłem bardzo wierzący i odczuwałem wielkie poczucie winy z powodu grzeszności swojej natury, chwiejność nastroju z powodu dychotomii moralnej.
    Ateizm wyrwał mnie z nihilizmu egzystencjalnego i przywrócił sens życia.
    Sens życia z piosenki Marka Grechuty „ważne są dni, których jeszcze nie znamy”
    https://www.youtube.com/watch?v=oG6pEolAKm8

  2. Tomek Świątkowski
    16 września 2015 at 18:36 - odpowiedz

    Łudzenie się mitami nie jest żadną alternatywą.
    To nie jest albo to – albo tamto, bo jedno z drugim się nijak nie kłóci.
    .
    Dobro należy czynić dlatego, bo jest dobre. Kropka.
    .
    Minuta danego komuś szczęścia jest minutą szczęścia niezależnie od tego, czy istnieje perspektywa wieczności i niezależnie od tego, czy ktoś nas wspomni po śmierci (czemu zresztą owo wspominanie miałoby być bez wartości dla „łudzących się mitami”?)
    Przeciwnie: perspektywa wieczności może co najwyżej zmotywować do porzucenia przyrodzonego nam egoizmu i poświęcania się trochę dla innych, bo przecież nie muszę (jak ateista) zaznać maksimum szczęścia za życia. Może więc łatwiej zrezygnuję w kosztownej miesięcznej wyprawy w Himalaje po to, by spędzić ten czas np. w wolontariacie w hospicjum?
    .
    Bez sensu jest krytyka odmiennych poglądów na zasadzie: „gdybym był chrześcijaninem (ateistą) to bym postępował głupio i źle, więc chrześcijaństwo (ateizm) jest głupie i złe”.

  3. mieczysławski
    17 września 2015 at 19:38 - odpowiedz

    Empatia i współczucie jest produktem ewolucji. Powszechny jest egoizm altruistyczny. Lepiej być dobrym dla innych, bo mogę potrzebować pomocy. Człowiek jest zależny od innych ludzi, bo razem łatwiej przetrwać niż samodzielnie, można podać przykład samotnego myśliwego i współpracującej grupy. Kiedy zachoruję będę potrzebował opieki, jak wyzdrowieję to będę opiekował się innymi chorymi, starzy ludzie często są dobrymi opiekunami dla dzieci. Dobroć nie jest uwarunkowana istnieniem życia pozagrobowego, ateista czyni dobro myśląc o życiu przyszłych pokoleń.

  4. Andrzej
    18 września 2015 at 14:23 - odpowiedz

    Pytanie jest błędnie sformułowane. Dla mnie to jest tak jakby pytać czy fryzjer powinien martwić się o przyszłe pokolenia. Fryzjerstwo nie jest zagadnieniem obejmującym tego typu obszary, a fryzjer oprócz bycia fryzjerem jest też np. rodzicem i to jego rodzicielstwo określa go w tym zakresie. A może po prostu bycie człowiekiem.

    • Nietsche
      25 września 2015 at 02:27 - odpowiedz

      „Pytanie jest błędnie sformułowane.”
      Pytanie jest sformułowane poprawnie. Tylko odpowiedź jest błędna. Pan Jacek uzurpuje sobie prawo dyktować mi jak mam postępować w życiu gdzie jedyną legitymizacją to tego jest nasz wspólny światopogląd. Mógłby równie dobrze wygłosić pogadankę pt:”Czy brunet powinien myśleć o życiu przyszłych pokoleń”? albo „czy wrocławianin powinien myśleć o życiu przyszłych pokoleń”? Z pierwszymi i drugimi łączy go tyle samo co ze mną.Ze światopoglądu robić ideologię potrafię Ci którzy, parafrazując klasyka, cierpią na „dziecięcą chorobę ateizmu”.

      • Jacek Tabisz
        Jacek Tabisz
        25 września 2015 at 02:54 - odpowiedz

        Nic sobie nie uzurpuję. Tytuł jest wyjaśniony.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        25 września 2015 at 10:15 - odpowiedz

        Oj według ciebie każdy ma podłe zamiary… Może sądzisz po sobie?

  5. mieczysławski
    18 września 2015 at 19:13 - odpowiedz

    Pytanie, czy ateista powinien się martwić o przyszłe pokolenia, wynika z zwrócenia uwagi, że wierzący często przedstawiają atestów jako ludzi zdemoralizowanych, egoistów nie martwiących się o przyszłe pokolenia. Jest to budowanie pozytywnego wizerunku ateizmu.

  6. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    19 września 2015 at 07:58 - odpowiedz

    Myślę że martwienie się o przyszle pokolenia stanowi część etosu ludzi odpowiedzialnych i nie ma wiele wspólnego ani z wiarą ani z niewiarą

    • Krzysztof Marczak
      19 września 2015 at 08:12 - odpowiedz

      Krótko, treściwie i w samo sedno. Odpowiedzialność za przyszłe pokolenia jest (albo przynajmniej powinna być) częścią humanizmu ? Od strony ekonomicznej zwracam też uwagę na to, że społeczeństwa, które patrzą bardziej długoterminowo rozwijają się szybciej i lepiej, niż te, które mniej dbają o losy przyszłych pokoleń.

  7. Janusz
    Janusz
    19 września 2015 at 08:17 - odpowiedz

    Jak zwykle piekna bezbozna pogadanka.
    Swietny jezyk i przekonywujaca logika.Kazdy uzyteczny w zyciu czlowiek zostawia po sobie slad dla dobra przyszlych pokolen. Cala nasza cywilizacja opiera sie na pracy
    milionow uzytecznych tworczych ludzi .Jedni dodaja wielkie osiagniecia inni drobne cegielki do przyszlej cywilizacji.

    • Nietsche
      25 września 2015 at 02:17 - odpowiedz

      „Swietny jezyk i przekonywujaca logika”
      Czy twoim zdaniem sformułowanie: „nie wiemy co będzie za sto lat”, będące zwykłą tautologią jest wyrazem logiki w argumentacji?

  8. Janusz
    Janusz
    19 września 2015 at 08:39 - odpowiedz

    Jak zwykle Tomek S bredzi nonensy.
    Ja uwazam ze branie poid uwage
    przyszlosci jest naturalna cecha myslacych
    i odpowiedzialnych ludzi .Kazdy artysta, naukowiec , inzynier i robotnik poprawiaja swiat .Wiara w wieczne zycie nie wnosi niczego dobrego bo jest niesprawdzalna hipoteza bez dowodu .Oklamywanie sie wiecznoscia to eskapizm ucieczka przed wykorzystaniem tego jedynego daru zycia na ziemi.
    Nowiac nieco mocniej wiara w zycie po smierci jest
    podlym oszustwen tych ktorzy zyja zawodowo z tego klamstwa. Ich zasada :wierz w zycie po smierci
    i daj nam forse teraz przed smiercia.
    Czyli religia = wierz w zbawienie ale forsa na tace.

    • Tomek Świątkowski
      20 września 2015 at 22:07 - odpowiedz

      panie Januszu
      Odgrażał się pan, że nie będzie czytał moich wypowiedzi, w co uwierzyłem nie przejmując się tym specjalnie. Widzę, że dotrzymał pan solennie swej obietnicy, bo pana komentarz dowodzi niezbicie, iż nie ma pan bladego pojęcia o tym, co napisałem.
      .
      ale komentowanie tego, czego się nie czytało racjonalne nie jest…

  9. ROMAN BONIECKI
    21 września 2015 at 19:19 - odpowiedz

    Właściwie nic dodać . Jedynie co nasunęło mi się w trakcie słuchania powyższych bezbożności , to pewien aspekt bycia ” heretykiem ” , a mianowicie zwiększonego u ateistów zapotrzebowania na ” tu i teraz ” . Ateistą się zostaje w różnym wieku , z różnych powodów , w różnych uwarunkowaniach indywidualnych i społecznych . Ale ateista , ateista pełny , nie antyklerykał , deista , wątpiący , mający za sobą pokusy ulegania mitom i ułudom , jest , a przynajmniej ( moim zdaniem ) powinien być krzewicielem pożytecznego , radosnego , trzeźwego , przeżywania każdego danego dnia , każdej godziny … . Napisałem ” trzeźwego ” nieprzypadkowo . Ateistą jestem już pół wieku . Ale kiedy zetknąłem się z Nowym Ateizmem , wszedłem w jego nową fazę , ateizmu aktywnego i … zostałem ” A A ” , czyli ateistą i abstynentem … . Tak to jakoś na mnie zadziałało . Po prostu uświadomiłem sobie , że uleganie naszym nawykom chociażby … dysput o wszystkim i o niczym ale najczęściej np . przy piwie (a jestem członkiem znanego w moim miasteczku stowarzyszenia i prowadzę dosyć aktywne życie towarzyskie ) , zaburza , zmienia świadomość , przeszkadza mi po prostu . Aktywnemu ateiście zresztą nie wypada nawet inaczej … . Tym wyróżniajmy się od postaw jakże popularnych , od np. bycia wierzącym , z każdym kuflem coraz bardziej … . Wiem że na tym forum przeczyta mnie może dziesięć osób , ale jedną z nich powinien być Jacek Tabisz . Panie Jacku ! Liczę na twórcze rozwinięcie mojej myśli i poświęcenie którejś z pogadanek temu aspektowi bycia ateistą bowiem Pańska ” siła rażenia ” jest niewspółmierna do mojej .

    Pozdrawiam serdecznie !

    • Tomek Świątkowski
      23 września 2015 at 10:29 - odpowiedz

      Już miała miejsce na tym portalu zawzięta (żeby nie powiedzieć karczemna) kłótnia o wegetarianizm. Czyżby teraz kolej na abstynencję?
      🙂
      Z ateizmu niestety – wbrew usilnym chęciom samych ateistów – nie wynika NIC, poza brakiem przejawów religijności (a i to nie do końca). Ateiści miewają różne poglądy, przekonania i zwyczaje, ale nie zawsze potrafią wyczuć, że one wcale nie biorą się z ich ateizmu.
      Na nic się zda takie sztuczne przyozdabianie ateizmu.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        23 września 2015 at 16:53 - odpowiedz

        Z ateizmu nic ale z racjonalizmu sporo

        • Nietsche
          25 września 2015 at 02:13 - odpowiedz

          „Z ateizmu nic ale z racjonalizmu sporo”
          Z racjonalizmu też nic nie wynika, podobnie jak z empiryzmu.
          Ponadto racjonalizm, od rozwinięcia krytycznego racjonalizmu przez Poppera i Alberta, już nie obowiązuje.
          Krytycznym racjonalistą to p. Jacek nie jest z całą pewnością.
          Swego czasu prowadził wywiad z profesorem filozofii na kongresie, podaj że w Gdańsku. Profesor powołał się na „Die offene Gesellschaft und ihre Feinde” Poppera. Pozwolę sobie zacytować motto życiowe wynikające z krytycznego racjonalizmu zawarte w tej pracy: „die zugibt, dass ich mich irren kann, dass du recht haben kannst und dass wir zusammen vielleicht der Wahrheit auf die Spur kommen werden”
          Motto to „przyznaje że ja mogę się mylić, ty możesz mieć rację…
          Pan Jacek się nie myli że po śmierci nic nie ma. On wie, Ale wzorem teologów nie zdradza nam skąd wie.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            25 września 2015 at 02:56

            Wiem też, że Ziemia nie jest płaskim plackiem spoczywającym na żółwiu.

          • Tomek Świątkowski
            26 września 2015 at 10:51

            Poziom weryfikowalności tych dwóch twierdzeń jest nieporównywalny.
            To pięknie ilustruje, czym, się różni racjonalność od racjonalizmu:
            Człowiek racjonalny wie, że wierzy, a racjonalista wierzy, że wie.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            26 września 2015 at 10:54

            Problem jest tylko z fanatykami religijnymi którym wiara się myli z wiedzą

          • ROMAN BONIECKI
            30 września 2015 at 20:10

            Prowadząc jakąkolwiek działalność publicystyczną nie sposób za każdym razem zaczynać ” ab ovo ” . Po wielu latach funkcjonowania na rynku , nie wymagajmy od Andrzeja Dominiczaka , Jacka Tabisza , Jana Hartmana , Piotra Napierały aby z każdego wystąpienia czynili swoiste wyznanie wiary , albo raczej niewiary – na dodatek na poziomie elementarnym . To po pierwsze . Po drugie filozofia , to nauka . A mądrość jest jej i celem , ale i środkiem prowadzącym do poznania , do prawdy , do prawdy obiektywnej , jeżeli to tylko możliwe . Natomiast obawiam się że dzielenie włosa na części z mądrością ma niewiele wspólnego . ” Z racjonalizmu też nic nie wynika , podobnie jak z empiryzmu ” … . Za chwilę dojdziemy do logicznego wniosku że królową nauk jest teologia . Tylko proszę to powiedzieć wprost , nie dzieląc włosa na czworo … .

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      25 września 2015 at 13:33 - odpowiedz

      Roman Boniecki – bardzo ciekawa myśl i chętnie ją kiedyś rozwinę, nawiążę do niej.

  10. klaio
    21 listopada 2015 at 19:56 - odpowiedz

    Pytanie dlaczego ateista powinien się troszczyć o przyszłe pokolenia jest dobrym pytaniem, bo ludzkość sobie takie pytanie stawia i ateizm powinien mieć na to lepszą odpowiedź niż religie. Ale przynajmniej p.Jacek Tabisz jej nie zna, co stara się zakamuflować słowotokiem. Czy ateiści mogliby wreszcie odpowiadać na pytania, na które ludziom odpowiadają religie, bez zaciemniania swojej niewiedzy przywoływaniem zabobonów religijnych, inkwizycji itd.? Po prostu, pokazać, że ateizm nie jest funkcją religii, że ma odpowiedzi niezależne od tego, co mówią religianci.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *