• piątek, 26 maja 2017 r.

Czy islam jest największym zagrożeniem współczesnego świata? Czarnecki i Tabisz

 

Teza dyskusji jest dla jednych skandaliczna, dla innych oczywista. Istotą debaty jest jednak jakość argumentów, jakie w niej padają. Tym razem pewna grupa argumentów jest nowa (nie pojawia się w innych mediach) i może nawet całkiem trafna. Najgorzej jest, gdy osoby mające podejmować decyzje polityczne i społeczne nic nie wiedzą. Wtedy nawet dobra wola, poszyta naiwnością i niewiedzą, przynosi opłakane skutki. Dziś jesteśmy świadkami wielu takich postaw, umiejętność analizowania faktów i – po prostu – zapoznawania się z nimi, ma szansę sprawić, że w przyszłości będzie mniej opartego na niewiedzy idealizmu i odpowiadającej na niego jak echo nienawiści.

Podobne materiały

83 komentarze

  1. myślący
    29 sierpnia 2016 at 19:13 - odpowiedz

    „To nie w porządku, że niektóre kraje mówią ‚Nie chcemy u siebie muzułmanów’. Trzeba znaleźć wspólne rozwiązanie, ale każdy kraj powinien w nim uczestniczyć – stwierdziła kanclerz Merkel.”
    LOL, EOT

  2. Ala Wilk
    29 sierpnia 2016 at 19:44 - odpowiedz

    Nie jest. Putin zabił 3000 osób w wywołanej przez siebie bezsensownej wojnie na Ukrainie.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      29 sierpnia 2016 at 19:48 - odpowiedz

      W imię islamu, po roku 2000 choćby, zabito znacznie więcej osób. Ale oczywiście zgadzam się, że wojna Putina to barbarzyństwo.

      • Ala Wilk
        29 sierpnia 2016 at 21:02 - odpowiedz

        Ale Putin zabił 3000 osób w 2 lata tylko na Ukrainie. A trzeba doliczyć Syrię i Czeczenię.

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      29 sierpnia 2016 at 21:56 - odpowiedz

      Ciekawe ile osób zabiliby islamiści mając takie możliwości jak Putin.

      • Katarzyna
        30 sierpnia 2016 at 12:24 - odpowiedz

        Dokładnie!

  3. dżizas
    29 sierpnia 2016 at 19:57 - odpowiedz

    To jest w ogóle ciekawe, że dwie największe religie świata są pod względem intelektualnym i filozoficznym tak bardzo prymitywne. Historyczny rozwój cywilizacji europejskiej jaki się dokonał w takich warunkach zakrawa niemal na cud.
    😛

    • Zorro
      29 sierpnia 2016 at 23:40 - odpowiedz

      Właśnie dlatego, że są prymitywne, mogły podbić tyle krajów.
      Czytałem gdzieś relacje Rzymian, którzy mieli kontakt z chrześcijanami, gdy zaczęli przyjeżdżać do Rzymu na początku naszej ery. Opisywali ich jako prymitywnych, nieokrzesanych analfabetów. A chrześcijaństwo opisywali jako absurdalną, okrutną religię, która czci ofiarę z człowieka. Pisali też, że chrześcijaństwo jest tak prymitywne i absurdalne, że nikt na poważnie tego nie będzie wyznawał i że nie stawowi zagrożenia dla Rzymu.

      • Lucyan
        30 sierpnia 2016 at 01:02 - odpowiedz

        Wierzenia Rzymian przeciez są rownie absurdalne, a chrzescijanstwo to przeciez judaizm light. Uczłowieczenie boga było bardzo efektownym posunieciem. Nie wiem czy to było zamierzone, ale modlenie sie do człowieka-boga ma o wiele wiekszy element emocjonalny, niz modlenie sie do planety czy gwiazdy. Jak ktos lezy malusienki wsrod stajenki, to wzbusza zupełnie inne uczucia niz bezduszna planeta.

      • Tomek Świątkowski
        30 sierpnia 2016 at 01:22 - odpowiedz

        Rzymianie to byli samolubni hedoniści i okrutni agresorzy. Trudno się dziwić, że nie zachwyciła idea poświęceni się dla innych. Byli też przeraźliwie zabobonni, więc prześladowali chrześcijan oskarżając ich o …ateizm.
        .
        A fakty są takie, że to chrześcijanie stworzyli nowoczesna naukę, oświecenie, demokrację, świeckie państwo itd.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          30 sierpnia 2016 at 06:39 - odpowiedz

          Rzymianie wymyślili nowoczesną politykę i prawo. Byli okrutni ale mieli silny instynkt rodzinny i wysoko cenili przyjaźń oraz służbę ojczyźnie. Demokrację wymyślili Grecy. Oczernianie Rzymian to absurd nawet Pascal i Swift mówili że to jakiś absurd że poganin Cyceron nie jest świętym bo poganin…

        • dżizas
          30 sierpnia 2016 at 09:31 - odpowiedz

          Naukę stworzyli Grecy w epoce hellenistycznej. To co w średniowieczu dołożyło chrześcijaństwo było zapożyczone w większej części od Arabów, czyli finalnie też pochodzi od Greków.
          🙂

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            30 sierpnia 2016 at 10:06

            I od Hindusów w przypadku Arabów. A raczej Persów i Arabów, bo w czasach kalifatu abbasydzkiego, zoroastrianie odgrywali w rozwoju nauki ogromną rolę. Bardzo istotni byli też Żydzi i niektórzy chrześcijanie.

          • dżizas
            30 sierpnia 2016 at 10:49

            O, o tych zoroastryjskim wkładzie to akurat nie słyszałem. Jest gdzieś o tym jakaś ciekawa książka?
            🙂

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            30 sierpnia 2016 at 14:31

            Jest sporo książek. Wpisz w wyszukiwarkę „Kalifat Abbasydów” i poszukaj, kim byli najwięksi intelektualiści tej epoki. Wielu z nich było Persami, część z nich trwała przy dawnej religii.

          • Tomek Świątkowski
            30 sierpnia 2016 at 11:23

            Metoda naukowa (obserwacja – hipoteza – empiryczne dowody) powstała w średniowieczu i stała się podstawą nowoczesnej nauki.
            Grecy wyłącznie spekulowali a eksperymentowaniem się brzydzili, jak każdą pracą fizyczną.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            30 sierpnia 2016 at 11:40

            nowoczesna metoda naukowa to dopiero Galileusz;obserwacja-teza-falsyfikacja-wnioski (XVII w), a więc nie średniowiecze ani Rzym ani Chiny nawet. Średniowiecze jeszcze bardziej niż Rzym czy Grecja antyczna preferowała spekulacje filozoficzno-metafizyczne, jeszcze Galieusza tępiono za eksperymenty. Tomek, z cąłym szacunkiem, ale poczytaj trochę o historii nauki, a potem dyskutuj, ok? Polecam „Wielkie miareczkowanie” Needhama znakomita książka

          • dżizas
            30 sierpnia 2016 at 11:42

            Słonko, było dokładnie na odwrót! Mówię o okresie hellenistycznym, a nie klasycznym.
            🙂

          • Tomek Świątkowski
            30 sierpnia 2016 at 15:37

            Roger Bacon (XIII wiek)
            Galileusz też był chrześcijaninem i wcale nie potępiono go za eksperymentowanie (odbywając areszt domowy nadal spokojnie prowadził badania i dysputy z innymi uczonymi), tylko za wynik popierane modelu Kopernika. Będąc ścisłym ani Kopernik, ani Galileusz formalnych dowodów empirycznych na słuszność heliocentryzmu nie podali.
            Co ciekawe Galileusz nie chciał zaakceptować poglądów Keplera, który postulował zastąpić doskonałe okręgi orbit „brzydkimi” elipsami.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            30 sierpnia 2016 at 19:17

            Bacon był na niższym poziomie niż Chińczycy. Jak galileusza odizolowano by nie zagrażał propagandzie kleru to czemu nie? Ciekawe czemu bagatelizujesz jego kiepską sytuację????

          • Tomek Świątkowski
            30 sierpnia 2016 at 23:28

            Bacon zapoczątkował myślenie, które ostatecznie dało Europie wielką przewagę.
            Galileusz nie był izolowany. Spotykał się z uczonymi, pisał. Nie bagatelizuję – tylko nie demonizuję.
            Kościół nie blokował doświadczeń naukowych, tylko przyblokował jedną teorię (wówczas jeszcze nie udowodnioną). Z resztą nie chodziło o w tym naukę, tylko o obawy skutków społecznych takiej degradacji Ziemi.

          • Benbenek
            31 sierpnia 2016 at 08:46

            Grecy też eksperymentowali. Eratostenes wyliczył obwód Ziemi przy pomocy eksperymentu. Archimedes eksperymentował i budował urządzenia. Nawigacja na morzu nie jest wynikiem lenistwa

      • Tomek Świątkowski
        30 sierpnia 2016 at 11:18 - odpowiedz

        Śmierć Chrystusa to był wyrok wykonany przez Rzymian na człowieku skazanym po procesie przeprowadzonym zgodnie wymogami wspaniałego rzymskiego prawa.
        Trudno pojąć, dlaczego to wydarzenie tak strasznie zniesmaczało owych Rzymian, których świadectwa czytał Zorro.
        Co więcej: zgodnie z rzymskim prawem ci zniesmaczeni Rzymianie mieli obowiązek popełnić samobójstwo, jeśli cezar miałby taki kaprys. Taki akt samobójczy był z namaszczeniem celebrowany przez patrycjuszy.
        A tu się nagle okazuje, że dla Rzymianina zgorszeniem był Jezus Chrystus, który się jedynie biernie zgodził na wykonanie na nim wyroku. Niezły mętlik mieli we łbach ci Rzymianie…

        • dżizas
          30 sierpnia 2016 at 11:55 - odpowiedz

          Ukrzyżowanie Jezusa, tak jak je opisano w ewangelii, to jest najprawdopodobniej jedna wielka bzdura. Skąd np. autor miałby wiedzieć, o czym Jezus sobie dyskutował z Piłatem (i w jakim języku), jak nikogo z otoczenia Jezusa nie mogło tam być (w tym kontekście padają słowa Piłata „Czym jest prawda?”, które w moich oczach czynią z Piłata najmądrzejszą postać w całym tym utworze, jednym zdaniem przebił wszystkie smęty Jezusa i kompletnie go zgasił), więc ocena prawa rzymskiego na podstawie fikcji literackiej to raczej słaby argument.
          Jeśli interesuje Cię ten temat to polecam: „Prawo rzymskie. U podstaw prawa prywatnego” Giaro, Dajczaka i Longchamps de Beriera (tak, tego Longchaps de Beriera!). Ale ostrzegam, że to długa i mozolna lektura.
          🙂

          • Tomek Świątkowski
            30 sierpnia 2016 at 15:51

            Krytyczne opinie Rzymian nie dotyczyły faktów historycznych, tylko wierzeń chrześcijan, a tak się składa, że oni wierzyli mniej więcej w to, co czytamy w ewangeliach.
            To kretyństwo, że gorszyli się wyrokiem wykonanym przez swoich ziomali, ale sami na kapryśne żądanie cezara byli gotowi potulnie popełnić samobójstwo i to jeszcze celebrując je.

          • Zorro
            30 sierpnia 2016 at 17:12

            Straw man fallacy. Dyskutujesz z tezą, którą sobie stworzyłeś. Nie chodzi o zgorszenie ukrzyżowaniem, tylko domaganiem się przez chrześcijańskiego boga ofiary z człowieka.

          • Tomek Świątkowski
            30 sierpnia 2016 at 20:35

            Zgodnie z doktryną chrześcijańską Bóg się tego domaga od samego siebie.
            .
            W Rzymie uwielbianym ślepo przez ateistów cezar domagał się samobójstwa od swoich poddanych, którzy je perwersyjnie celebrowali.

          • Zorro
            30 sierpnia 2016 at 22:24

            Ateiści ślepo uwielbiają Rzym? Co za nonsens!
            .
            Może powtórzę jeszcze raz. Rzymianie odrzucali ideę boga domagającego się ofiary z człowieka. W swojej mitologii mieli taki przypadek — złożenie Ifigenii w ofierze Artemidzie, ale już Grecy niechętnie go tego podchodzili i powstały mity o uratowaniu Ifigenii i ofierze z łani. I dlatego traktowali chrześcijaństwo z jego ofiarą z człowieka jako prymitywne i wsteczne. Jak pisali, chrześcijaństwo ze swoją doktryną nie wnosi niczego, czego nie można znaleźć u greckich filozofów.

          • Tomek Świątkowski
            31 sierpnia 2016 at 00:16

            Zamiast powtarzać jeszcze raz to samo, lepiej przeczytać jaka już padła na to odpowiedź i się do niej odnieść – byłoby to racjonalnie.

          • Tomek Świątkowski
            31 sierpnia 2016 at 07:28

            U greckich filozofów można znaleźć WSZYSTKO, bo spekulowali na potęgę, więc wymyślili chyba każdą możliwą do pomyślenia teorię. Nic dziwnego że niektórym z nich wpadło do głowy coś trafnego. Jak wykupisz wszystkie losy na loterii, to na pewno wygrasz.
            Niestety greccy filozofowie to byli znudzeni bezczynnością zamożni obywatele pozamykani w wieżach z kości słoniowej, a z ich spekulacji prawie nigdy nic praktycznego i pożytecznego dla społeczeństwa nie wynikało – były tylko umysłową rozrywką bogatych. Nawet maszyna parowa (kula Herona) pozostała tylko zabawką.

        • Zorro
          30 sierpnia 2016 at 17:10 - odpowiedz

          Tu nie chodzi o ukrzyżowanie. Chodzi mianowicie o to, że mitologia chrześcijańska opowiada, że jedyny, wszechmocny i wszechpotężny bóg wymaga ofiary z człowieka.

          Nawiasem mówiąc ofiara z człowieka była łatwa do pojęcia przez Indian. Składali stworzycielowi świata Quetzalcoatlowi ofiary z ludzi.

          • MICHAL
            30 sierpnia 2016 at 18:00

            Wiele prymitywnych ludów (nie tylko po tamtej stronie Atlantyku) składało ofiary z ludzi.
            Choćby tu o tym trochę:
            ciekawe.onet.pl/fototematy/osiem-starozytnych-kultur-ktore-praktykowaly-rytua,5666859,18040638,galeria-maly.html

          • Tomek Świątkowski
            31 sierpnia 2016 at 07:16

            W teologii chrześcijańskiej Chrystus jest Bogiem, więc Bóg poświęca SIEBIE, a nie wymaga ofiary z człowieka. Co więcej, w myśl tej teologii taka ofiara była ofiarą doskonałą, co odbierało sens wszelkiemu ofiarnictwu.
            .
            Racjonalnie jest zrozumieć to, co się krytykuje.

        • Jadzia
          31 sierpnia 2016 at 10:29 - odpowiedz

          Sklada ofiarę z samego siebie,żeby przeblagać samego siebie za grzechy ludzkości. Nie miał lepszych pomysłow?

          • Tomek Świątkowski
            31 sierpnia 2016 at 12:18

            może kogoś śmieszy ten pomył, tym niemniej ignorantem lub łgarzem jest każdy, kto twierdzi że to był inny pomysł

  4. Tomek Świątkowski
    30 sierpnia 2016 at 01:02 - odpowiedz

    Radykalizuje się islam, a nie monoteizmy.
    Pan Czarnecki ma nieracjonalną ateistyczną obsesję na punkcie monoteizmów
    Zabójstwa aborterów to w ciągu ost. 40 lat kilkanaście przykładów w USA. Kanadzie Australii i Nowej Zelandii razem wziętych. Poza tym od lat 80-tych miało też miejsce ze 30 ataków na mienie (np. podpalenia budynków). To jest nic w porównaniu z terroryzmem marksistowskim. Niemal wszystkie organizacje pro-life zdecydowanie potępiały takie akty.
    Sam poznałem wielu konserwatywnych protestantów z „pasa biblijnego” (to kłamstwo, że oni nie jeżdżą po świecie) – zawsze ich o te ataki pytam i zawsze wypowiadali się o nich z całkowitą dezaprobatą.
    Zestawienie Chomeiniego z Janem Pawłem II też jest irracjonalne.
    JPII cholernie wkurzał katolickich ortodoksów za to, że się modlił z wyznawcami innych religii. Jak można go porównywać do ajatollaha, który podżegał przeciwko wszystkim niewiernym?
    .
    A obecnie najgorszym do życia państwem na Ziemi (pominąwszy państwa upadłe, jak Somalia) jest jedyne państwo, które ma w swój ustrój wpisany ateizm.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      30 sierpnia 2016 at 06:35 - odpowiedz

      Bylo trochę więcej tych aktów chrześcijańskiej przemocy ale generalnie zgoda. Radek wyznaje religię marksizmu więc to typowa przepychanka religijna

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      30 sierpnia 2016 at 06:42 - odpowiedz

      Oczywiście że jeżdżą po świecie chociażby po to by zakładać nowe baptystyczne i pentakostalskie filie. Radek tak już ma nieustannie myli porządek Eurypidesa – jak jest z Sofoklejskim – jak chcemy by było

    • Ala Wilk
      30 sierpnia 2016 at 07:20 - odpowiedz

      Putin przynajmniej formalnie jest monoteistą ( chodzi do cerkwi) a zabił 3000 osób na Ukrainie plus Gruzja, Syria i Czeczenia.

      • Jacek Tabisz
        Jacek Tabisz
        30 sierpnia 2016 at 20:26 - odpowiedz

        Proszę do islamu doliczyć przywódców krajów islamskich. Czy Hussain zabił w Iraku więcej osób niż Putin? Tak, wiele razy więcej.

        • Tomek Świątkowski
          31 sierpnia 2016 at 09:54 - odpowiedz

          Husajn (partia Baas) i Putin (były KGB-owiec) ideowo wywodzili się z marksizmu.
          Trudno oceniać szczerość ich zwrotu ku religii, ale najprawdopodobniej były to posunięcia czysto polityczne. Podobny charakter (polityczny) miały ich bandyctwa.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            31 sierpnia 2016 at 12:19

            nie wiem jak Putin, ale Husajn od początku tępił ateizm w Baas, uważał, że w kraju arabskim socjalizm musi byc komplementarny z islamem, uważał tak od zawsze. Potem zaczał nawet fanatyzować, przepisywać koran własną krwią (3 lata), ale religijny był zawsze

    • Jadzia
      31 sierpnia 2016 at 14:11 - odpowiedz

      Coś specjalnie dla pana:
      Nogami przytwierdzeni do ziemi,
      Zawieszeni głowami w przestrzeni,
      My mrówki z kopca ziemia.

      Budujemy korytarze,
      Szukamy nowych wrażeń,
      Uwięzieni w wierzeniach.

      Wymierają pokolenia,
      Wraz z nimi ,Ich bogów już nie ma.
      Przychodzą następni
      -nas już nie ma
      -Kręci się ziemia.

      Przyszedł ich czas
      Historia, mity, wspomnienia.

      Przyjdzie taki czas, że obecni bogowie będą leżeć na „cmentarzu” razem z Zeusem i innymi . Ludzie będą się dziwić jak można było czcić takich sadomasochistów, obiecujących niestworzone rzeczy.Pewnie ulepszą sobie swojego boga, ( już wielu tak robi) ,bardziej dopasowanego do obowiązujących praw człowieka, tak jak Nowy Testament był ulepszeniem starego.Albo wreszcie zrozumieją ,że nie tędy droga.

      • Jadzia
        31 sierpnia 2016 at 14:14 - odpowiedz

        To” wierszydełko” dla pana Tomka.

      • Tomek Świątkowski
        31 sierpnia 2016 at 14:48 - odpowiedz

        obowiązujące prawa człowieka są w Biblii podane explicite:
        „Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym…”
        .
        stąd pochodzą nowoczesne prawa człowieka
        nie trzeba nic dopasowywać – wystarczy czytać ze zrozumieniem, czego i pani życzę…

        • Jadzia
          31 sierpnia 2016 at 15:27 - odpowiedz

          No super! Puste gadanie. Niewolnicy mieli w tamtych czasach prawa człowieka.? Kobiety były na rowni z mężczyznami traktowane?Co pan myśli ,że ma pan przed sobą małe dzieci i można kota do gory ogonem odwracać?Wszechmogący bog , był tak bezsilny, że nie było tego ?Musieli ginąć za to ludzie?Widać jest bardzo bezsilny albo lubi masakry,chociaż po potopie mówił, że ludzi już tak nie będzie karał.Pawełek radził jak być dobrym niewolnikiem, kościoły usprawiedliwiały przemoc . Prymitywne religie ,kradną idee ludzi,ktorzy się z nimi nie zgadzają,by po czasie udawać ,że to ich zasługa.

          • Tomek Świątkowski
            31 sierpnia 2016 at 16:41

            że niby komu Paweł z Tarsu ukradł jakąś ideę?!?!?
            Wolterowi? Wilberforce’owi?
            wolne żarty.
            .
            Przecież to oczywiste, że Paweł nie negował istnienia kobiet i mężczyzn albo Żydów i Greków, tylko mówił, że jedni i drudzy są sobie równi. Nie wierzę, że pani tego nie zrozumiała. Mam zbyt wysokie mniemanie o pani inteligencji, by w to uwierzyć.

          • Jadzia
            31 sierpnia 2016 at 18:31

            Pan jak zwykle swoje 🙂 wyrwie pan jedno zdanie z całej rozmowy i pisze elaborat. Robi pan to co innym zrzuca – niezrozumienie (czytaj :lenistwo od dzisiaj) .Trzeba czytać całość.

          • Tomek Świątkowski
            2 września 2016 at 17:47

            nic nie wyrwałem, tylko trafiłem w sedno
            Paweł żył półtora tysiąca lat przed oświeceniowcami, a pierwsi humaniści w nowożytnej Europie to byli chrześcijanie (Colet, Erazm i inni)
            .
            Paweł mówi o stanie faktycznym, a nie o obowiązującym prawie (nie tylko żydowskim, ale też rzymskim). W prawie rzymskim niewolnik był rzeczą, a Paweł mówi, że w prawie Chrystusa jest on bratem równym swemu panu.

  5. Benbenek
    30 sierpnia 2016 at 08:26 - odpowiedz

    Znalezione na sieci. Świetnie ilustruje tezę „krytykuję ideę a nie ludzi”

    Te wszystkie pokrzykiwania nienawiści i wskazywanie palcami na amerykańskich Muzułmanów, stosujące niemożliwą do odrzucenia odpowiedzialność łączącą muzułmanów z ludźmi których nigdy nie spotkali i których nigdy nie spotkają i na których nie mają żadnego wpływu (O, ironio! Bo są Amerykanami!), tworzy uczucie beznadziei i strachu wśród społeczności amerykańskich Muzułmanów. To paranoiczne uczucie że jakikolwiek dialog z amerykańskimi Muzułmanami nie będzie automatycznie powodem do werbalnego czy fizycznego ataku tylko z powodu wyboru ubioru. To wszystko nie jest fantazją niezwiązaną z rzeczywistością. Większość społeczności islamskiej w Ameryce ma prawo powiedzieć, że Ameryka odwróciła się od swoich własnych wartości by trwać s społecznej narracji, która mówi, że jeśli jesteś muzułmaninem to należysz “do nich” a wszyscy inni to “my”.

    Ja sam mam ten przywilej że jestem białym wysokim mężczyzną. To pozwala ukrywać się w tłumie. Ale jako muzułmanin, powiem szczerze, że spędzam więcej czasu w domu niż kiedykolwiek w przeszłości. Ze strachu.
    Boje się o mój własny kraj przez Trumpa, przez wszystko co on miesza i przez tą nienawiść którą Ameryka okazuje do islamu. Takie rzeczy jak to, że żyłem w tym kraju przez całe moje życie, płaciłem podatki, nikogo nie pobiłem ani nie zabiłem i ogólnie czyniłem wszystko co mogłem by być przyzwoitym Amerykaninem, to wszystko nie będzie miało znaczenia.
    Ponieważ jestem muzułmaninem.
    Po prostu ukryje się pod zmienionym super białym nazwiskiem razem ze swoim kotem. Ponieważ wierzę z całego mojego serca że islam jest religią pokoju. Wiem, że jeśli powiem to głośno publicznie to cztery na pięć osób natychmiast mnie zakrzyczą i nazwą ignorantem. I nie pozostanie mi nic innego jak tylko połknąć to z pochyloną głową. Bo jak się nakręcę jak moja siostra to czeka mnie to samo (atak na tle seksualnym), moja matka (napaść, uszkodzone kolano, brak pieniędzy na leczenie, skazana na chodzik do końca życia), albo mój ojciec ponad 30 letni weteran US Air Force (napaść z pobiciem)
    Boimy się was. Osama Bin Laden wygrał. Jego działania nakręciły społeczność amerykańską do tego stopnia, że większość jeśli nie wszyscy muzułmanie w Ameryce boją się innych Amerykanów tylko dlatego, że są muzułmanami.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      30 sierpnia 2016 at 10:16 - odpowiedz

      Szkoda, że człowiek, który to pisał, nie adresuje większości swojego gniewu i swoich obaw do salafitów i wszystkich muzułmanów, którzy popierają karę śmierci za odejście od islamu. Gdyby jasno to artykułował i podejmował choć takie piśmienne działania przeciwko salafitom i chcącym zabijać za odejście od islamu, zyskałby szacunek i zaufanie w oczach tych, którzy boją się islamu, bo wiele w tej religii zasługuje na taką reakcję. Sam stosunkowo niedawno przetłumaczyłem trochę tekstów muzułmańskich desydentów, którzy nie zwalają winy na osoby przestraszone terroryzmem i przemocą typu zabójstwa honorowe czy kara śmierci za odejście od islamu, ale w okrucieństwach czerpanych z Koranu widzą głównego szkodnika. Jak widzą Koran pokojowo, powinni na pierwszym miejscu stawiać krytykę tych, którzy czerpią z Koranu przemoc. Tego typu zwierzenia są aroganckie, odbierają ludziom prawo do naturalnej obawy związanej z rzeczywistą przemocą, jaką bardzo często inspiruje Koran (kara śmierci za apostazję jest w aż 14 krajach muzułmańskich i w żadnym kraju chrześcijańskim, buddyjskim czy hinduistycznym)

      • Benbenek
        30 sierpnia 2016 at 11:33 - odpowiedz

        Aroganckie jest uznawanie, że jego strach jest arogancki i odbiera prawo do strachu innym. Dość wyraźnie mówi że czyje się wyalienowany ze społeczeństwa pomimo, że nie istnieje żaden łącznik pomiędzy nim a radykalnymi muzułmanami poza religią. Religią którą on sam widzi w zupełnie inny sposób. Arogancją jest uznawanie jego punktu widzenia za ignorancje.

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          30 sierpnia 2016 at 14:29 - odpowiedz

          Nie zgadzam się z Twoim wnioskiem Benbenku. W kwestii krytyki Izraela i Żydów muzułmanie nagle stają murem, więc nie jest wcale tak, że nie interesują się działaniami innych muzułmanów.

          • Benbenek
            30 sierpnia 2016 at 15:13

            To dziwne że wywiodłeś te wnioski ze słów człowieka który o nich wcale nie wspomina. To świetny przykład siły stereotypu wkładania ludziom w usta opinii których nigdy nie wypowiedzieli. Uznania winy poprzez stereotypową asocjację. To zresztą jest klasyczny błąd retoryczny „tzw „guilt by association”

          • MICHAL
            30 sierpnia 2016 at 17:10

            Ale mówi o tym dość dokładnie religia którą wyznaje.Podobnie zresztą jak o tym żeby nie nie afiszować się z tym w środowisku niewiernych we wstępnej fazie podboju.

          • Benbenek
            1 września 2016 at 08:48

            Trzeba było te mądrości podpowiedzieć nazistom przed ostatecznym rozwiązaniem zagrożenia kwestią żydowską

          • MICHAL
            1 września 2016 at 10:42

            Nie zrozumiałem dokładnie dowcipu o podpowiadaniu nazistom ale faktem jest że doktryna tzw. islamizmu mocno zahacza o nazizm.
            euroislam.pl/ekstremistyczny-islam-jest-jak-nazizm/

  6. Benbenek
    30 sierpnia 2016 at 12:40 - odpowiedz

    Na załączonej grafice przedstawiono rozbieżności pomiedzy szacunkową oceną ilości muzułmanów w danym kraju z ich rzeczywistą liczbą. Rozważanie czy ta proporcja jest też zachowana przy ocenie zagrożenia islamu a strachem nie jest tylko teoretyczna. Podobno tutaj ceni się statystykę.
    http://i0.wp.com/metrocosm.com/wp-content/uploads/2016/07/muslim-perceptions.png

  7. Katarzyna
    30 sierpnia 2016 at 15:07 - odpowiedz

    Największym zagrożeniem jest globalne ocieplenie. Islam może być co najwyżej drugim największym.

    • Tomek Świątkowski
      30 sierpnia 2016 at 15:53 - odpowiedz

      w dodatku radykalizacja islamu jest zapewne pośrednio skutkiem ocieplenia klimatu

      • Jacek Tabisz
        Jacek Tabisz
        30 sierpnia 2016 at 16:20 - odpowiedz

        U hinduistów i buddystów też się ociepla klimat, a nie mają kary śmierci za apostazję, więc teza fałszywa.

        • Tomek Świątkowski
          31 sierpnia 2016 at 00:18 - odpowiedz

          Arabowie akurat mieszkają na terenach bardzo suchych.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            31 sierpnia 2016 at 00:23

            Północne Indie miewają z tym jeszcze większy problem.

          • Tomek Świątkowski
            31 sierpnia 2016 at 07:36

            Ludzie (i społeczności ludzkie) to nie są substancje chemiczne albo metalowe kulki.
            W tych samych warunkach różni ludzie reagują różnie, więc argument, że w Indiach zareagowali inaczej niż na Bliskim Wschodzie lub w północnej Afryce jest dość słaby.
            Socjologia to nie jest chemia albo fizyka.

  8. Katarzyna
    30 sierpnia 2016 at 15:11 - odpowiedz

    Panie Tabisz, czy mógłby Pan podać źródło informacji i tych badaniach?

  9. myślący
    30 sierpnia 2016 at 18:12 - odpowiedz

    Niezłe ktoś tu ma fobie na punkcie Korei Płn. i jej rzekomego ateizmu, bez kompletnie odniesienia, że problem tam nie wynika w ogóle z ateizmu, tylko z po prostu kompletnego zdziczenia w kraju, który odcięty od świata przez ostatnie 50 lat megaskoku cywilizacyjnego nie mógł się w ogóle rozwijać, a poza tym panuje tam specyficznie rządowo stworzona okrutna religia boga-ojca-dyktatora.
    Tymczasem… najbardziej szeroko głęboko i szczerze „ateistyczny” kraj na ziemi, czyli nasi sąsiedzi Czesi, są jednym z najlepszych miejsc do życia z ludźmi co do zasady po prostu wyluzowanymi i prze-szczęśliwymi.
    I do tego mają władze, które ich na prawdę reprezentują [Premier Czech Bohuslav Sobotka oświadczył, że jego kraj nie chce mieć „silnej muzułmańskiej mniejszości”; prezydent Czech Milosz Zeman (podczas spotkania z kanclerz Niemiec Angelą Merkel!!) oświadczył, że jeśli Niemcy zaprosili nielegalnych imigrantów do Europy, to niech nie przerzucają odpowiedzialności za nich na inne kraje]

    • myślący
      30 sierpnia 2016 at 18:17 - odpowiedz

      Tymczasem np. w Polsce, mamy ministra spraw zagranicznych, który jest albo debilem, albo kryptoislamistą, albo ćwokiem, który ze strachu „liże Turcję po rowie w d…” dokładnie na tej samej zasadzie, ale 100x gorzej dla Polskiego interesu, co bluzgano na poprzednika, że po jajach liże USA…

    • Tomek Świątkowski
      31 sierpnia 2016 at 00:24 - odpowiedz

      Korea Północna to kraj ateistyczny.
      Taliban ateizmu.
      Tego faktu się nie da zamulić propagandą kłamstw.
      Kto neguje fakty, ten nie wyciąga z nich wniosków.
      A kto nie wyciąga wniosków, ten powiela błędy.
      .
      Czechy nie są talibanem ateizmu, tylko krajem gdzie religia jest tolerowana. Mają np. religię w szkole na takich samych zasadach, jak w Polsce. Każdą inauguracyjną sesję nowo wybranego parlamentu zwyczajowo otwiera przemówienie jakiegoś duchownego.

      • Benbenek
        31 sierpnia 2016 at 07:28 - odpowiedz

        No ale Jacek Tabisz nie czuje się jakoś zobowiązany by potępiać ateizm, pomimo tego wszystkiego. Może dlatego, że uważa że ateizm jest „religią pokoju”?

        • Tomek Świątkowski
          31 sierpnia 2016 at 09:44 - odpowiedz

          Ateizm jest pusty i bezideowy, dlatego równie dobrze może być „religią” pokoju, jak „religią” wojny i zagłady. Ateista zbrodniarz i bandyta (jak Stalin albo Kim Ir Sen) jest tak samo prawdziwym ateistą, jak ateista filantrop i dobrodziej ludzkości. Nie sposób udowodnić, że zbrodnia ludobójstwa jest niezgodna z ateizmem.
          Natomiast można łatwo udowodnić, że ludobójstwo (lub pojedyncze zabójstwo, czy nawet pobicie) jest niezgodne z chrześcijaństwem – wbrew fałszywej sugestii Jacka Tabisza Nowy Testament nie zawiera żadnego wezwania do zbrodni. Wręcz przeciwnie. Jacek najwyraźniej nigdy nie przeczytał NT.
          Koran niestety takie wezwania zawiera. Ponadto, jeśli brać pod uwagę wzorce osobowe, to sam Mahomet już dokonywał podbojów, a Jezus jedynie pozwolił się zamordować.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            31 sierpnia 2016 at 12:20

            Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić [Ewangelię] w ich miastach. (Mt 10,34-11,1)

          • Tomek Świątkowski
            31 sierpnia 2016 at 12:55

            Te słowa są ostrzeżeniem, że uczniowie Jezusa będą prześladowani za swoje poglądy, a nie wzywaniem uczniów, żeby prześladowali innych.
            .
            Czyżby bliska była ci PiS-owska logika, że winny jest ten, kto swoim istnieniem „prowokuje” agresję?

          • Katarzyna
            31 sierpnia 2016 at 14:51

            Na szczęście umiem czytać ze zrozumieniem i wiem, jak wygląda ostrzeżenie.

          • Tomek Świątkowski
            31 sierpnia 2016 at 15:05

            A minister Błaszczak wie jak wygląda prowokacja.
            🙂
            Proszę przeczytać cały kontekst, od Mateusz 10:13 do Mateusza 10:42.
            .
            To straszni mieszczanie u Tuwima wiedzą „jak wygląda” dom i drzewo.
            Oni nie umieli czytać ze zrozumieniem. No może kronikę kryminalna w brukowcu dali by radę…

          • Jadzia
            31 sierpnia 2016 at 15:39

            Wszyscy ,no prawie wszyscy na tym portalu wg.pana Świątkowskiego nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Zastanawiam się co pan tutaj robi? Ja zawsze uważałam ,że lepiej przestawać z mądrzejszymi ,żeby się od nich czegoś dowiedzieć, nauczyć, sprawdzić swoj tok rozumowania.Pan widać jakoś tak odwrotnie.:):):)

          • Tomek Świątkowski
            31 sierpnia 2016 at 16:10

            Bo widzi pani, ja też nie zawsze wyrażam się dosłownie.
            Zamiast napisać otwarcie i prawdziwie: „lenie patentowane, nie che się wam nawet przeczytać w kontekście” wolę użyć eufemizmu: „nie czytacie ze zrozumieniem”.
            .
            Ja rozumiem, ze dla ateisty skupienie się na bardzo dawnym i obcym kulturowo tekście ewangelii to może być strata czasu i zbędny wysiłek.
            Spoko – nie mam z tym problemu. Macie prawo do innych priorytetów.
            Ale gdy jednak taki ateista zaczyna się wymądrzać na temat tekstu, choć szkoda mu było nań czasu, to jest po prostu śmieszny.

          • Zorro
            1 września 2016 at 00:47

            W sieci można znaleźć w postaci humorystycznego rysunku etapy dyskusji osoby religijnej z ateistą w internecie. Są następujące: kategoryczne stawianie tez do przyjęcia na wiarę, następnie obrona poprzez przypisywanie pewnych tez adwersarzowi, następnie argumentowanie ad hominem, później straszenie wiecznym potępieniem, kolejno zapewnienie o modlitwie i etap ostatni: zabanowanie ateisty.
            Dojechał Pan już do ad hominem
            🙂

          • Tomek Świątkowski
            2 września 2016 at 04:53

            „leń”, „śmieszny”
            od ilu dni szukał pan tych straszliwych ad hominem?
            .
            A swoja drogą to pan uważa, że nie jest śmieszne wymądrzenie się na jakiś temat i jednoczesne twierdzenie, że tym tematem się nie interesuje?

  10. malejący
    31 sierpnia 2016 at 17:58 - odpowiedz

    Na szczęśćcie teryje Tomka nie mają żadnego znaczenia. Życie toczy się swoim torem, świat się kręci, a fakty występują.
    Korei Płn. poza Koreą Płn nie ma i nie będzie i nie ma to nic do postępującej faktycznej ateizacji, nawet muzułmanów

  11. malejący
    31 sierpnia 2016 at 17:59 - odpowiedz

    a radykalizująca się kazda bez wyjątku religia jest zagrożeniem
    islam w szczególności

    • Tomek Świątkowski
      2 września 2016 at 04:57 - odpowiedz

      Jeśli ateizm się zacznie radykalizować, to też będzie zagrożeniem.
      Dlatego warto czasem przypomnieć o KRLD, bo moim zdaniem Francja czyni właśnie pierwsze malutkie kroczki w tą stronę.

  12. Dariusz
    31 sierpnia 2016 at 18:52 - odpowiedz

    Nie. Są znacznie większe zagrożenia tj. zmiany klimatyczne , awaria systemów rakiet balistycznych czy uderzenie w Ziemię ciała niebieskiego(np. Apophis), Rosja i jej polityka. Problem ze strony szmatogłowych wyznawców islamu jest wyolbrzymiony.

    • Zorro
      1 września 2016 at 00:51 - odpowiedz

      Zastanawiałem się, jak by się zmieniło położenie islamu, gdyby gwałtownie spadło zapotrzebowanie na ropę (USA są już samowystarczalne). Wtedy Arabia Saudyjska przestałaby finansować wahhabizm w innych krajach, nie tylko w Europie, ale przede wszystkich w krajach arabskich, np. w Egipcie, gdzie Saudowie za ogromne pieniądze starają wszczepić wahhabizm na wydziałach teologicznych tamtejszych uniwersytetów. Mogłoby się okazać, że żar islamski trochę ostygnie, a islam stanie się mniej fundamentalistyczny, a nawet może dojść do cywilizującego go reformy.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *