• wtorek, 22 października 2019 r.

Czy Krzysztof Pieczyński nadaje się na lidera świeckości?

 

Jak powiada kreowany na lidera świeckości przez różne organizacje laickie Krzysztof Pieczyński: "Polacy utracili swoją tożsamość wraz z przyjęciem chrztu […]. Wczesne chrześcijaństwo było gnostyczne. Gnostycy chrześcijańscy mogli swobodnie porozumiewać się z gnostykami egipskimi, Druidami, wyznawcami Odyna w całej północnej Europie aż po Indie. […] Kościół wprowadza w podświadomość człowieka swoją własną matrycę: jesteś nikim i tylko Kościół może cię doprowadzić do Boga. Nasza podświadomość żyje poza czasem i przestrzenią, potrafi też kreować to, co uzna za prawdę – na tej zasadzie działają uzdrowienia. Omijanie świadomości i umieszczanie bez wiedzy człowieka informacji w jego podświadomości może go zniewolić i zamienić w bezwolną maszynę. […] Każda cząstka materii, każdy elektron w atomie ma swoją równowartość matematyczną w cząstce światła. Nasze ciało może zostać przebudowane w zgodzie z boskim obrazem. To właśnie jest nowa ewolucja, którą przyniósł Chrystus. Gdy to już się stanie, religia nie będzie potrzebna, bo o Bogu będziemy mówić w kategoriach wiedzy." Czy obwinianie Kościoła, obok jego rzeczywistych grzechów, za "odcięcie ludzi od podświadomości" i twarda obrona własnej, mocnej newageowej religijności czynią Pieczyńskiego dobrym obrońcą świeckości Polski? 

Podobne materiały

13 komentarzy

  1. Andrzej
    Andrzej
    31 maja 2018 at 22:51 - odpowiedz

    Pełna zgoda Jacku, jak się domyślasz :). Dodam tylko, ze poza nim samym jest dosc duza organizacja pod myląca nazwą Polska Laicka, ktora ma sporo cech sekty religijnej z charyzmatycznym (dla wyznawców) żarliwym guru. Oczywiscie talk naprawde to jest po prostu kult znanego aktora, ale nie wiadno, czy sie z tego cieszyć czy moze martwic. Kult aktora ma tye zalete, ze aktor istnieje, czyli kult jest nieco mniej irracjonalny, ale z drugiej strony, tym bardziej widać, że nie jest to żaden święty, ale "chory z nienawiści" krzewiciel wiary co namniej równie nonsensownej jak ta, którą zwalcza. Co w końcu za różnica, czy tzw. Prawda jest we krwi czy w ciele Chrystusa 🙂

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      31 maja 2018 at 23:00 - odpowiedz

      Może o tyle różnica, że niektórzy naprawdę wolą pić wino niż jeść chleb 😉 A tak bardziej na serio, to nadawanie takiej twarzy polskiemu laicyzmowi jest w dużym stopniu decyzją wielu działaczy świeckich, a nie samego Pieczyńskiego. Wygląda na to, że wymyślili sobie jakąś „strategię” i się cieszą… Pewnie bardziej obchodzi ich boks z kościołem niż rzeczywista świeckość, ale nawet jeśli o boks chodzi, to nie liczy się tylko nośność głosu boksera, ale taktyka i precyzja. No i żeby mieć rękawice 😉

  2. Vernon_Roche
    31 maja 2018 at 23:16 - odpowiedz

    Nie wiem, czy jest liderem. Ja go w ogóle po nazwisku nie kojarzyłem. 
    Dopiero po tym, że gada jakieś głupoty skojarzyła mi się twarz i musiały poguglować, żeby potwierdzić.
     

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      1 czerwca 2018 at 00:22 - odpowiedz

      Dostał Kryształowy Świecznik, nagrodę za propagowanie świeckości. Otwierał Kongres Świeckości, różne organizacje honorowały go na różne sposoby. Oczywiście świeckość to nie jest najlepszy materiał na lans we współczesnej Europie, więc mogłeś nie kojarzyć 

    • Andrzej
      Andrzej
      1 czerwca 2018 at 04:20 - odpowiedz

      Vernonie, środowiska świeckie nie mają oczywiśie żadnego wspólnego lidera, i to chyba dobrze, jednak Pieczyński jako znany dość szeroko aktor jest rzeczywiscie na kogos takiego wystawiany prze niektore osoby liderujace w poszczególnych środowiskach. Osoby te twierdzą, że to tylko gra polityczna, ale jesli tak, to jest to gra tragikomiczna. Nie sądzę, by jego sława i siła odzdialywania była tak wielka, zeby az tak wielki kompromis, był do przyjęcia. Dla mnie na pewno nie. Z tego głownie (choc nie tylko) powodu wystąpiłem z Kongresu Świeckosci. W prawdzie podczas Kongresu on nic nie mówił o czakramach i prawdzie we krwi Chrystusa, ale Kongres otwierał, choc organizatorzy znaja z gubsza jego poglądy. Rodzą się nowe inicjatywy (czasem, jak w przypadku Kongresu popierane przez bardzo stare, niejawne inicjatywy), ale mam wrazenie, ze na szczeblu organizacyjnym jest znacznie gorzej niz w latach 90, gdy istniała Federacja STowarzyszeń Humanistycznych, w ktorej – choc nie była wolna od wad – rożne gupy faktycznie wspólpracowały, a żadna z nich nie była sektą parareligijną.  Na szczescie spoleczeństwo sie sekularyzuje całkiem niezależnie, zapewne glownie pod wpływem Europy i komercjalizacji. Moim zdaniem najwazniejsze jest, zeby te procesy mialy mozliwe racjonalny i etyczny charakter. 

      • Vernon_Roche
        1 czerwca 2018 at 08:31 - odpowiedz

        Nie bardzo kojarzę, czy jest dużo i ile w rzeczywistości środowisk świeckich. O tej nagrodzie wspomnianej u góry też nigdy wcześniej nie słyszałem. Myślę, że zapraszają go gdzieś do tv, bo jest kontrowersyjny, atakowanie KK w Polsce jest kontrowersyjne, wyróżniające się, mało kto to robi itd, dlatego przyciąga uwagę niezależnie od tego, co ktoś robi. Dlatego kiedyś widziałem go chyba u kogoś w programie Skandaliści, ale tak strasznie bredził, że zaraz sobie poszedłem.

  3. Lucyan
    1 czerwca 2018 at 10:21 - odpowiedz

    Na początku ciekawy, ale potem ze swoimi czakramami i krwią staje sie meczący. Zdecydowanie  powinien załozyc  koscioł, Koscioł Czakramowy czy jakos tak. Albo swietnie udaje czubka albo czubek. Ma porządne  papiery na czubka, co powoduje ze wolno mu krytykowac koscioł swoimi głupotami. Klina klinen, głupote  głupotą, cwaniactwo cwaniactwem , korupcje  korupcją. 

  4. Tomek Świątkowski
    1 czerwca 2018 at 14:09 - odpowiedz

    "Lider świeckości" to brzmi dziwacznie.
    Czy może być lider wegetarianizmu, albo lider kolekcjonowania staroci?
    Ale jeśli przyjąć, że pod zakęciem "świeckość" rozumiemy neutralność światopoglądową państwa i jego rozdział od instytucji świeckich (a nie np. ateizm państwowy), to każdy kto wyznaję religę, która ma w założeniach brak instytucjonalnego udziału we władzy świeckiej, może być takim liderem.
    A czy Pieczyński ze swoimi odlecianymi ideami się do tego nadaje? Moim zdaniem on sie słabo nadaje na twarz czegokolwiek.

    .
    W PL lepszy w tej roli byłby raczej jakiś katolik potrafiący zdecydowanie przypominać, że rozdział obowiązuje na dziś dzień w oficjalnej doktrynie i potrafiący dowodzić, że kościół na braku rozdziału traci więcej niż państwo. Takich katolików nie brakuje – pewnie i ksiądz taki by sie znalazł.

    Absurdalny antykatolicyzm Pieczyńskiego tylko poprawaia notowania kościoła.
    Taki ruch na rzecz świeckości katolików nie przyciągnie, a ateistów odstraszy.

  5. Dariusz
    1 czerwca 2018 at 16:50 - odpowiedz

    Niezły aktor. Kojarze go z widowisk :"Sensacje XX wieku" B.Wołoszańskiego. Nie każdy antyklerykał i zwolennik świeckiego państwa jest racjonalny. K.Pieczyński jest irracjonalny. Tworzy wręcz nową religie. Na szczęście bez opłacanych z budżetu państwa funkcjonariuszy. 
     

  6. Robert
    1 czerwca 2018 at 22:10 - odpowiedz

    Oczywiście, ze się nie nadaje na lidera świeckości. Brednia niechrześcijańska to nadal brednia.

  7. Benbenek
    4 czerwca 2018 at 09:27 - odpowiedz

    Nacjonalistyczni ateiści już wielokrotnie stawali na czele ruchu ateistycznego. Czy to wcześniej jako racjonalista.pl czy dziś Pieczyński, etno-kulturowcy, identytaryści, . Jak mówią ilość uzależnień jest stała.

  8. MICHAL
    5 czerwca 2018 at 15:29 - odpowiedz

    Dla mnie Pieczynski jest przedstawicielem modnych ostatnio new-ageowych parareligji jak ja to nazywam "kwantowych". Czerpiacych garściami ze strywializowanych osiagnięć czy hipotez  współczesnej nauki i próbujacych je pożenić ze starodawnymi mitami z różnych często egzotycznych kultur religii. 

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *