• sobota, 19 września 2020 r.

Czy religia jest przeżytkiem w XXI wieku?

 

 

Dwie największe religie świata chrześcijaństwo i Islam powstały w okresie czasu miedzy pierwszym i siódmym wiekiem naszej ery. Obie religie wzięły kilka idei od starszego judaizmu. Centralna idea zbawiciela w chrześcijaństwie jest wersja mesjanizmu w judaizmie. Islam jest bardziej oryginalny, ale Mahomet skopiował elementy Genesis dotyczące powstania świata, człowieka i grzechu w raju. Tak wiec korzenie obydwu religii maja już ponad trzy tysiące lat. Powstaje, zatem naturalne pytanie, czy po tak długim czasie religia chrześcijan i Islam są już poważnie przestarzale.

 

 

Rola religii w poznaniu rzeczywistości

 

Na początku swego istnienia religia odgrywała role pseudo nauki, “wyjaśniając” główne problemy związane z otaczającym człowieka światem. W zachodnim świecie biblia była źródłem informacji nie tylko o bogu, lecz również o rzeczywistym świecie.  Z czasem ta role przejęła nauka. W 21 wieku religia nie odgrywa żadnej roli w poznaniu świata. Co gorsze religia często stanowi przeszkodę w rozwoju nauki lub używa naukowe fakty do uzasadnienia starożytnych naiwnych wyobrażeń o rzeczywistości? Teolodzy często zaklejają bogiem dziury w nauce. Jeśli czegoś jeszcze nie wiemy to zrobił to bóg. Na przykład powstanie świata i zżycia na ziemi.

 

Religia, jako fundament moralności

 

W ciągu wielu lat istnienia religia uzurpowała sobie role arbitra moralności chroniącym ludzi przed grzechem i potępieniem. Historia pokazuje inny obraz postępu w sferze moralności.

 

Zniesienie niewolnictwa, równouprawnienie kobiet, prawa człowieka zostały osiągnięte wbrew religijnym zasadom zawartym w świętych księgach. W 21 wieku działalność charytatywna może być oparta na ludzkim poczuciu empatii i solidarności. Tradycjonalna rola religii w dziedzinie pomocy chorym i ubogim zmniejszyła się niemal do zera.

 

Religia w polityce

 

W historii świata religia nie spełniła roli szerzenia pokoju miedzy narodami.  Wprost przeciwnie, różnice religijne były powodem wielu wojen, prześladowań, ludobójstwa i pogromów. Zamiast bronić politycznych praw człowieka religia często zawierała przymierze z rządami faszystów. W 20 i 21 wieku terroryzm o podłożu religijnym pochłonął tysiące ofiar.

 

Epilog

 

Biorąc pod uwagę wyżej wymienione fakty należy akceptować wniosek ze religia jest przeżytkiem w 21 wieku.

 

Jest to balast jak garb ułomnego człowieka, którego po tysiącach lat trzeba się pozbyć, aby chociaż nieco ulepszyć nasze zżycie. Do religii jak do garbu można się przyzwyczaić, ale lepiej być dumnym i dobrym człowiekiem bez zniekształceń. Teolodzy mowa ze bez boga zżycie nie ma celu. Niewolnik ma narzucony cel.  Człowiek wolny wybiera cel sam. Stalin i Hitler na wzór religii decydowali o celu ich obywateli. Rezultat był katastrofalny.  Zadaniem każdego z nas jest ustalenie celu naszego zżycia i. Odpowiedzialność za nasze moralne postepowanie.

Janusz KowalikJanusz Kowalik jest emerytowanym profesorem matematyki i informatyki na Washington State University oraz byłym kierownikiem organizacji badań informatyki w firmie lotniczej Boeing Company w Seattle. Adres internetowy Janusza: j.kowalik@comcast.net

Podobne materiały

28 komentarzy

  1. Klementyna
    4 stycznia 2020 at 12:12 - odpowiedz

    Religie wywarły ogromny wpływ na rozwój  HomoSapiens, jako czynnik pozwalajacy socjalizowac wielkie grupy społeczne, (wieksze niż rodzina, plemię, związek plemion). Umozliwiła powstawanie państw, cesarstw. Okazała się najpotężniejszym narzędziem do psychomanipulacji rzesza ludzką, jakie wymyslono, zanim powstała technologia informacji (pismo, prasa, rtv, IT).

    Technologie IT niewatpliwie podważyły mozliwości socjomanipulacyjne religii, ale ich nie skasowały i na przeważającym obszarze Świata religie mają i jeszcze  długo będą miały ogromne znaczenie.

    To, że religie są oparte na nienaukowych podstawach ma znaczenie dla coraz większej ilości ludzi, więc ilość wyznawców niewątpliwie się zmniejsza, natomiast hurraoptymizm co do upadku imperiów kościelnych jest stanowczo przedwczesny.

    Póki co, istnieja tendencje, by religię i jej zalety socjalizujace zastąpić (przynajmniej na małą skalę) ideą "narodowości" co jest z kolei nadgryzane  samoistnie się realizującą ideą "globalizacji".

    To są procesy ewolucji kulturowej, co do której jest pewne, że trwa, natomiast przewidywanie jej meandrów i skutków to domena futurologów i wróżbitów.

     

    Pogłoski o śmierci lub utracie znaczenia są w stosunku do religii stanowczo przesadzone.

  2. Janusz
    Janusz
    6 stycznia 2020 at 21:17 - odpowiedz

    Tak,religia odegrala role  w mrocznych czassach historii.  To nie znaczy ze nie powinna byc zastapiona racjonalnym humanizmem.  Racjonalne  przekonania moga zastapic fikcyjne  urojenia.  Zabobon nie ma zalet. Religijne oglupienie jest w 21 wieku  niepotrzebne i grozi powaznymi konfliktami np wojnami nuklearnymi.

    Kiedy wreszcie bedzie czas na uzycie rozumu zamiast urojen bez dowodu .

  3. Janusz
    Janusz
    7 stycznia 2020 at 00:06 - odpowiedz

    Religia obecnie jest najsilniejsza w  zacofanych i najubozszych krajach  Islamu i katolickich krajach Afryki. 

    W krajach z najwyzszym poziomem zycia w Europie religia jest slaba w sensie ilosci wiernych. Pamietajmy ze religie umieraja. Na przyklad  nikt obecnie nie modli sie do Zeusa. 

     

    • Klementyna
      7 stycznia 2020 at 13:44 - odpowiedz

      Twoje pojmowanie religii ogranicza się do zrównania jej z zabobonem. To jest prymitywne uproszczenie. Istotą religii nie jest wznoszenie modłów i okadzanie idoli, czyli PR-owy anturaż. Ważny jest fakt, że abstrakcyjny konstrukt (jakim jest chrześcijaństwo, islam, buddyzm ale też nacjonalizm, komunizm, kapitalizm) narzuca społeczeństwu (w wymiarze swiatowym!) konkretne reguły, zasady i ograniczenia – które są przestrzegane, choć bardzo często  niezgodne z "racjonalnym humanizmem".

       

      Jako ateistka nie wierzę w dogmaty wiary (a tym bardziej w zabobony), ale to nie zamyka mi oczu na rolę, jaką religie odegrały w przeszłości, ani jaki mają wpływ na teraźniejszość.

  4. Janusz
    Janusz
    7 stycznia 2020 at 20:56 - odpowiedz

    @KLEMENTYNA

    Zgadzam sie co do roli religii w przeszlosci, dobrej i zlej. Masz racje ze w zamierzchlych czasach religia odegrala pozytywna role. Ja uwazam ze w 21 wieku nadszedl czas na zastapienie religii swiecka etyka i racjonalnym pogladem na rzeczywisty swiat. Krotka mowiac swiat  bedzie  bespieczniejszy  bez religii.

    Mamy mozg i doswiadczenie .Urojenia nie sa nam dluzej potrzebne. Potrafimy sami decydowac co dobre i zle.  To jest trudne i nie bez pomylek ale  lepsze niz czekanie na reguly dobrego zycia spadajace z nieba ktore otrzymujemy za posrednictwem pasozytniczych klrchow ,artystow  klamstwa i pustych slow..

  5. Janusz
    Janusz
    7 stycznia 2020 at 22:12 - odpowiedz

    Religia jest niebespieczna. Na przyklad w USA ewangieliczni chrzescijanie  uwazaja ze Trump zostal zeslany przez boga aby obronic Izrael przed Iranem. Natomiast iranski ajatolla wierzy ze jego bog  powierzyl mu misje  zniszczenia  Zydow .

    Ta konfrontacja grozi nuklearna wojna 

    ktora moze kosztowac swiat miliony ofiar lub stac sie koncem zycia na ziemi 

    jesli konflikt ogarnie wszystkie kraje 

    nuklearnie uzbrojone. Bedzie to apokalipsa na ktora czekaja  chrzescijanie dwa rtsiace lat.

  6. Klementyna
    8 stycznia 2020 at 03:45 - odpowiedz

    Bezpośrednią przyczyną wojen jest zawsze i od zawsze ekonomia. Ktoś chce coś zyskać cudzym kosztem – surowce, ziemie uprawne, niewolników, władzę, zrzucenie odpowiedzialnosci władzy za własna nieudolność – na "wroga". Religia zawsze była pretekstem i katalizatorem wojny – i tak jest do dzisiaj. Słynny "dżihad" to tłumaczenie, że własna nędza, to wina innowierców – a ciemny lud to kupuje. Ostatnie wojny swiatowe – to były wojny chrześcijan z chrześcijanami. Współczesne zamachy  terrorystyczne, to w 90% muzułmanie zabijani przez muzułmanów.

    Religia to jest narzędzie, które – jak każdy wynalazek człowieka – można wykorzystać do czynienia i dobra i zła.

    Humaniści mogą się obyć bez religii, politycy – nie. Sojusz tronu z ołtarzem nadal ma się znakomicie. Jak dotąd, żaden z rządów na świecie nie wygnał kleru z państwa, którym zawiaduje. Żadna władza nie pozbędzie się narzędzia, które – jak żadne inne – pomaga rządzić.

     

    Powtórzę: być może, kiedyś, religie (przynajmniej teistyczne) zanikna na skutek procesów takich jak laicyzacja, czy rozwój paradygmatu naukowego. Na pewno nie prędko. O możliwości, że religie zastąpi (natura nie znosi próżni) coś gorszego –  lepiej nie myśleć.

  7. Janusz
    Janusz
    8 stycznia 2020 at 07:44 - odpowiedz

    @KLEMENTYNA

    Trzydziestoletnia wojna w Europie  pomiedzy katolikami i protestantami miala wylacznie podloze religijne. Zmniejszyla mieszkancow Europy o kilkanascie procent. 

    Wyprawy krzyzowe byly pod haslem obrony chrzescijanstwa.

    Z innej beczki. Religie abrahamowe byly stworzone przez prymitywnych ludzi ktorych wiedza o swiecie byla zerowa.

    Nie mieli pojecia o fizyce, astronomii, biologii, medycynie i psychologii.

    Pytanie, dlaczego po tysiacach lat mamy wierzyc w urojenia tych  starozytnych ignorantow? Nie ma zadnrgo powodu aby kontynuowac  system ktory pasowal do pustynnych nomadow  tysiace lat temu. Zrobilismy duzy postep w nauce, polityce i wspolzyciu  roznych kultur. Dlaczego ciagle kontynuowac urojenia ludzi ktorzy stosowali niewolnictwo , dyskryminacje kobiet i nie mieli pojecia o prawach czlowieka.

     

    • Klementyna
      8 stycznia 2020 at 23:02 - odpowiedz

      Nikt ci nie każe wierzyć w urojenia! Należy tylko zdać sobie sprawę, że konsekwencje wiary w urojenia były i bardzo poważne. I te konsekwencje są rzeczywiste, konkretne, mają zasięg światowy.  Można religie wyśmiewać, (co jest oznaką głupoty), można je odkłamywać, (co jest bezsensowne, bo wiary nie da się pokonać logiką), ale nie wolno lekceważyć przeciwnika, który w tym przypadku reprezentuje wagę ciężką.

      Ja nie twierdzę, że powinnismy popierać, tolerować czy krzewić religię. Ja tylko odpowiadam na tezę jaka zawarłeś w tytule artykułu: Póki co, religia nie jest przeżytkiem, jest częścią naszej codzienności. Socjologowie szacują, że ~95% światowej populacji w jakąś odmianę religii aktualnie wierzy – to ma być przeżytek?

      Dyskusji – jaki Świat powinien być – nie podejmuję.

  8. Janusz
    Janusz
    9 stycznia 2020 at 00:22 - odpowiedz

    Masz racje ze obecnie religia jest  jeszcze silna i popularna. Ale nigdy nie jest zapozno walczyc z urojeniami .

    Analogia: Kilkaset lat temu kobiety byly dyskriminowane na calym swiecie . Dzieki tym ktorzy walczyli z ta dyskryminacja jest obecnie  lepiej  przynajmiej w cywilizowanym swiecie. Ten przyklad swiadczy ze trzeba starac sie ulepszac swiat . Kazdy moze cos zrobic . Na przyklad dysjutowac w rodzinie laicki humanizm i etyke. Krytykowac zabobon i wiare w nieracjonalne wierzenia nie majace  zadnego uzasadnienia . Religie rodza sie i umieraja. Kto sie modli do Neptuna lub Jowisza , rzymskich bogow. Jehowa tez zostanie zapomniany. Im szybciej tym lepiej. Teza ze religia jest przezytkiem jest prawdziwa. Nie zgadzamy sie tylko co do walki o przyspieszenie upadku religii

      zastapienia jej racjonalnym 

    Humanizmem i nakowym pogladem na swiat .

  9. Janusz
    Janusz
    9 stycznia 2020 at 04:15 - odpowiedz

    @KLEMENTYNA

    Oboje jestesmy ateistami , a roznimy sie ocena czy religia jest przezytkiem.  To ze miliardy ludzi wierzy w nadnaturalne  istoty nie zmienia faktu ze sa to urojenia. W dodatku religia jest szkodliwa bo znieksztalca obraz rzeczywisteho swiata. Klamstwo i

    falszerstwo nie zawsze sa karane 

    jako kryminalne przestepstwa ale

    powinne byc zwalczane jesli chcemy 

    znac prawde a nie starozytne bajki.

     

     

    • Tomek Świątkowski
      19 stycznia 2020 at 10:09 - odpowiedz

      Gdyby w X wieku ktoś nagle zwalczył chrześcijaństwo, to bylibyśmy dzisiaj tam, gdzie Chiny albo Indie były w XIX wieku (zanim zaczęły absorbować postęp od chrześcijańskiego Zachodu).

  10. Radowid
    9 stycznia 2020 at 19:55 - odpowiedz

    @Klementyna

    Religie nadal mają wielki wpływ i są naprawdę godnym przeciwnikiem – myślę ze dzisiaj największym godnym przeciwnikiem libertynizmu jest szeroko pojety protestantyzm – ponieważ jest chyba najpopularniejsza grupą wyznaniowa na świecie. Nawet katolicyzm dokonał już pewnej protestantyzacji.

    Natomiast wielki wpływ nie oznacza że jest on dobry.

    Ataki na naukę motywowane religijnie są czymś złym albo ataki na jakiekolwiek grupy społeczne tylko dlatego że są poza jakąś religią.

    Poza tym to że miliardy ludzi opierają się na jakiejś religii nie świadczy wcale o religijności pozytywnie – kiedyś wszyscy wierzyli w geocentryzm i kreacjonizm a dziś…

    • Klementyna
      10 stycznia 2020 at 02:46 - odpowiedz

      Nie oceniam religii, przypisując jej dobro/zło. Libertynizm (czy może miałeś na mysli liberalizm?) jest mi zupełnie obojętny, tak samo jak relacje protestantyzm/katolicyzm.

      Dla Janusza, dla ciebie , dla mnie i reszty ludzi posługujących sie paradygmatem naukowym, religia jest przeżytkiem, jako źródło opisu świata. Natomiast jako zjawisko socjologiczne, jest ona (religia) – w skali światowej – powszechna, ważna i aktualna, dla miliardów ludzi jest wykładnią etyki i moralności. I znowu nie oceniam, czy to dobrze, czy źle – stwierdzam  fakt! Ponadto, mówiąc "religia" mam na myśli którekolwiek z setek wyznań funkcjonujacych na świecie, a nie tylko abrahamowych, w krajach Zachodu.

      To, co twoim (czy innych) zdaniem "powinno być" to zupełnie co innego, niż to, co jest.

  11. Janusz
    Janusz
    10 stycznia 2020 at 01:21 - odpowiedz

    @radowid

    Watykan troche uznal naukr ,np teorie ewolucji .Protestanci sa upasrci i bazuja swoje poglady na biblii (Starym Testamencie). Watykan ma wielu naukowcow ktorzy wykorzystuja  fakty naukowe dla swoich celow. Protestanci odrzucaja nauke ,

    Oba odlamy chrzescijan sa wsteczne i szkodliwe choc w roznt sposub.

    • Radowid
      10 stycznia 2020 at 22:16 - odpowiedz

      @Janusz

      Watykan nic nie uznał – nigdy formalnie Watykan nie wyrzekł się geocentryzmu ani kreacjonizmu.

      Były co najwyżej prywatne opinie papieży ale tylko materialnie, a nie formalnie.

      Katolicyzm niczym nie różni się od protestantów pod tym względem – a nawet trzeba powiedzieć ze to raczej protestantyzm jest bliższy nauce, bo są tak liberalne Kościoły protestanckie, ze uznają wszelkie teorie naukowe, jeśli tylko są powszechnie przyjmowane przez naukowców – i to formalnie.

    • Tomek Świątkowski
      19 stycznia 2020 at 10:20 - odpowiedz

      Nie istnieje jeden protestantyzm, tak jak nie iestnieje jeden ateizm. Fundamentalizm biblijny to tylko jeden jego nurt.

      Protestanci stworzyli nowoczesną naukę: Newton Kepler, Boyle, Faraday, Leibnietz itd.

  12. Janusz
    Janusz
    11 stycznia 2020 at 00:27 - odpowiedz

    @ RADOWID

    Ja nie bronie Watykanu ale mam wrazenie ze jest bardziej cwany od protestantow uzywajac fakty naukowe dla religijnych celow np Michal Heller w Polsce  lub William Lane Craig w USA.

    • Radowid
      11 stycznia 2020 at 23:41 - odpowiedz

      Craig wyznaje nurt teologiczny zwany arminianizmem – jest więc protestantem.

      A Heller tak jak TW Filozof krytykuje KRK.

      To troszkę taki współczesny Staszic. 😀

      • Tomek Świątkowski
        19 stycznia 2020 at 10:06 - odpowiedz

        Arminianizm to pogląd, że człowiek dysponuje wolną wolą. Pogląd ten mieści się chyba ww współczesnej doktrynie katolickiej.

  13. Benbenek
    17 stycznia 2020 at 00:55 - odpowiedz

    Craig  reprezebtuje najbardziej  nieuczciwy rodzaj alologetyki udajac  eksperta wspolczesnej fizyki wykorzystujac nieco przrklamane naukowe fakty do uzasadnienia religijnych urojen. Mozna  go okreslic jako trjanskiego konia fizyki.

  14. JANUSZ
    JANUSZ
    17 stycznia 2020 at 01:05 - odpowiedz

    Przedostatni komentarz hest moj ,nie benbenek. Blad systemu

    • Hajo
      24 kwietnia 2020 at 20:15 - odpowiedz

      Janusz to ty jesteś największym dupkiem  na świecie bo nie myslisz logicznie tylko woda jako źródło życia ma trzy stany stan ciekły stan stały i lotny tylko człowiek jest w trzech stanach jako płód jest w stanie ciekłym po urodzeniu jest w stanie stałym  za zycia a w śmierci jest w stanie lotnym możesz to ateisto bynajmiej to  zrozumieć 

    • Hajo
      24 kwietnia 2020 at 20:19 - odpowiedz

      Janusz to ty jesteś największym dupkiem  na świecie bo nie myslisz logicznie tylko woda jako źródło życia ma trzy stany stan ciekły stan stały i lotny tylko człowiek jest w trzech stanach jako płód jest w stanie ciekłym po urodzeniu jest w stanie stałym  za zycia a w śmierci jest w stanie lotnym możesz to ateisto bynajmiej to  zrozumieć j

  15. Tomek Świątkowski
    19 stycznia 2020 at 10:03 - odpowiedz

    Rolą religii jest  – zgodnie z encyklopedyczną definicją – szukanie relacji z transcendencją.

    .

    Nie jest to więc ani rola naukowa, ani polityczna, ani etyczna.

    Równie dobrze autor mógłby napisać, że samochód zawiódł, jako maszyna do czyszczenia dywanów, cięcia matali i kopania rowów, więc jest przeżytkiem w XXI wieku.

  16. Eligiusz
    25 stycznia 2020 at 20:01 - odpowiedz

    1. "W zachodnim świecie biblia była źródłem informacji nie tylko o bogu, lecz również o rzeczywistym świecie.  Z czasem ta role przejęła nauka. W 21 wieku religia nie odgrywa żadnej roli w poznaniu świata. Co gorsze religia często stanowi przeszkodę w rozwoju nauki lub używa naukowe fakty do uzasadnienia starożytnych naiwnych wyobrażeń o rzeczywistości?"

    Tylko, że to Biblia w wielu kwestiach wyprzedziła naukę o wiele tysięcy lat. "A ziemię zawiesił na niczem" (Job 26,7) Job zapisał ten fakt 3500 lat temu. Prawa grawitacji Newtona nie dodały nic do tego co zapisał Job. Na początku XX wieku naukowcy wierzyli, że przestrzeń kosmiczna jest wypełniona "eterem" która jakoś pomaga utrzymać ziemię w jej pozycji. Zostało to jednak obalone. "Siedzi nad okręgiem ziemi" (Izajasza 40,22) Izajasz zapisał ten fakt ok. 2700 lat temu. Słowo "okrąg" w języku oryginalnym znaczy tutaj "sferyczny, kulisty". Od czasów Izajasza minęło ponad 2000 lat, gdy w 1519 roku Magellan opłynął ziemię dookoła, obalając przekonanie, że ziemia jest płaska, potwierdzając słowa Biblii. Można podawać wiele przykładów z astronomii, medycyny, hematologii, biologii, chemii, fizyki w których Biblia wyprzedziła naukowe odkrycia o tysiące lat. Jak widać warto słuchać Słowa Bożego. 

    2. "Teolodzy często zaklejają bogiem dziury w nauce. Jeśli czegoś jeszcze nie wiemy to zrobił to bóg. Na przykład powstanie świata i zżycia na ziemi."

    A czy naukowcy-ewolucjoniści w takim razie nie robią tego samego? Wszędzie tam gdzie nie mają wyjaśnienia wsadzają teorię ewolucji. 

    3."Zniesienie niewolnictwa, równouprawnienie kobiet, prawa człowieka zostały osiągnięte wbrew religijnym zasadom zawartym w świętych księgach. W 21 wieku działalność charytatywna może być oparta na ludzkim poczuciu empatii i solidarności. Tradycjonalna rola religii w dziedzinie pomocy chorym i ubogim zmniejszyła się niemal do zera."

    Zniesienie niewolnictwa to przecież dzięki walce i dążeniom chrześcijaństwa i takich osób jak Marthin Luther King czy William Wilberforce. To, że Biblia nie potępia niewolnictwa nie znaczy, że je akceptuje. I jeszcze jest różnica między totalnym, dożywotnim niewolnictwem afrykańkim, a kontraktową służbą i ograniczonym niewolnictwem o którym traktuje Biblia. Drugą częśc zdania można uznać albo za nieuctwo albo kłamstwo. Czym innym jest co może być, a czym innym co jest, to chrześcijaństwo najbardziej przyczyniło się w dziedzinie pomocy chorym i biednym i w dalszym ciągu przyczynia się w ogromnym stopniu, wcale nie zmniejszyło się do zera. W wielu biednych krajach kościoły nadal budują tysiące szpitali, szkół, studni, dostarczają żywność, ubrania itd… Przykładem jest Szpital Panzi w Kongo prowadzony przez pastora który ostatnio dostał Nobla w dziedzinie pokoju.  

    4. "W historii świata religia nie spełniła roli szerzenia pokoju miedzy narodami.  Wprost przeciwnie, różnice religijne były powodem wielu wojen, prześladowań, ludobójstwa i pogromów. Zamiast bronić politycznych praw człowieka religia często zawierała przymierze z rządami faszystów. W 20 i 21 wieku terroryzm o podłożu religijnym pochłonął tysiące ofiar."

    To ciekawe, bo ostatnich dwóch noblistów w dziedzinie szerzenia pokoju to gorliwi chrześcijanie :)))) W XX i XXI wieku terroryzm o podłożu komunistycznym (ateistycznym) pochłonął dziesiątki milionów ofiar. 

     "Wielu twierdzi, że wiara w Boga sądu prowadzi jedynie do większej brutalności społeczeństwa. Miłosz osobiście widział u nazistów i komunistów, że to właśnie utrata wiary w Boga sądu może prowadzić do brutalności. Jeśli możemy kształtować życie i moralność jak tylko chcemy, nie ponosząc żadnej ostatecznej odpowiedzialności, może to skutkować przemocą. Volf i Miłosz argumentują, że doktryna Bożego sądu ostatecznego stanowi konieczną podstawę ludzkiej miłości i zabiegów o pokój." Timothy Keller "Bóg, Czy są powody by wierzyć?" 

    5. "Biorąc pod uwagę wyżej wymienione fakty należy akceptować wniosek ze religia jest przeżytkiem w 21 wieku."

    Z wnioskiem zgadzam się. Z postawionymi tezami absolutnie się nie zgadzam. https://www.youtube.com/watch?v=bA-9sMqgUnQ

  17. Ania
    7 lutego 2020 at 13:14 - odpowiedz

    @Eligiusz

    Jesteś protestanckim oszołomem, który twierdzi, że bez jedynej prawdziwej religii (tj. katolickiej) można wielbić Chrystusa.

    Zwykła herezja i uprzedzenia wobec katolików, któzy naprawdę wierzą w Jezusa.

  18. Hajo
    24 kwietnia 2020 at 09:40 - odpowiedz

    Na tym forum są same połgłówki bo nikt z was nie pomyślał że wszystko na świecie jest podwójnie np. Jest światło i ciemność, białe i czarne , bieda i bogactwo , krótki i długi, lekki i ciężki , dobro i zło, urodzenie i śmierć itd… po tych wszystkich stwierdzeniach można powiedzieć że żyjemy w życiu materialnym skoro jest życie materialne to jest i życie duchowe po śmierci ale ktoś w tym życiu przewodniczy kto Bóg  

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *