• wtorek, 24 stycznia 2017 r.

Czy sztuka jest potrzebna? Prof. Adam Chmielewski

 

Strajki niedocenianych w Polsce humanistów akademickich skłaniają do pytania o to, czy sztuka jest potrzebna? Czy jest tylko kosztowną rozrywką, czy też jednym z ważnych przejawów ludzkiej kultury i ogólnie, samego człowieczeństwa? Na to pytanie odpowiada Jackowi Tabiszowi filozof prof. Adam Chmielewski, jeden z prekursorów badań nad estetyką ewolucyjną i autor zwycięskiego wniosku, dzięki któremu już za rok Wrocław będzie Europejską Stolicą Kultury. Zdaniem profesora sednem sztuki jest budująca odcienie emocjonalne warstwa narracyjna. Prof. Adam Chmielewski apeluje też o powszechność doznań estetycznych, chce, aby nie byłe one zarezerwowane tylko dla wąskiego grona elitarnych smakoszy.

Podobne wpisy

6 komentarzy

  1. KRZYSZTOF MARCZAK
    9 lipca 2015 at 20:50 - odpowiedz

    W USA mamy sporą sieć stacji niekomercyjnych NPR, najczęściej finansowanych przez fundusze stanowe oraz dobrowolne datki samych słuchaczy. Jaka ich jest wartość proponuję sprawdzić samemu, są dostępne online. To że w Europie mało kto o NPR wie przy jednoczesnej zdumiewającej liczbie stereotypowych opinii o wyższości kultury europejskiej nad skomercjalizowaną Ameryką pozostawiam do przemyślenia.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      9 lipca 2015 at 23:35 - odpowiedz

      Europa myśli że ponieważ jest stara to jest bardziej cywilizowana. To złudzenie. W USA powstaje obecnie lepsza muzyki sztuki teatralne filmy i analizy niż u nas

      • KRZYSZTOF MARCZAK
        10 lipca 2015 at 07:17 - odpowiedz

        Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale mam wrażenie że tak jak silniejsza gospodarka narzuca swoje reguły słabszym i powoduje że mniej wydolne systemy muszą podążać za leaderem podobnie jest z kulturami. Silni i kreatywni nadają ton, pozostali kopiują. I tak wygląda obecnie Europa. Dla nas bardzo ciężko znaleźć w Europie coś oryginalnego i świeżego, czego w USA jeszcze nie było albo jest tutaj w lepszym gatunku niż w USA (pomimo najlepszych wysiłków).
        Od tej reguły są pewne wyjątki (proszę o korektę jeśli się mylę). Na przykład niektóre ikony literatury potrafiły powstawać w bardzo niesprzyjających warunkach.

  2. Azazel
    Azazel
    12 lipca 2015 at 16:03 - odpowiedz

    Sztuka ”wyższa”?
    To dla mnie m.in Steve Roach, Robert Rich czy nasz Zbigniew Beksiński.
    Hip Hopu nie lubię. Dla mnie to zbyt prymitywna muzyka. Ale sztuka wyższa jest potrzebna i warto ją dotować. Bo komercja zawsze sama się utrzyma. Sam jestem twórcą, więc mam d tego stosunek bardziej ”emocjonalny” 😉
    A to mały przykład , co uważam za ”real art”
    https://www.youtube.com/watch?v=ir3i3yAyf5U

  3. Tomek Świątkowski
    13 lipca 2015 at 22:21 - odpowiedz

    „racjonalizacja emocji” to brzmi jak oksymoron (a może emocjonalizacja rozumu?)
    Mam wrażenie, że odkąd sztuka się „racjonalizuje” (a zaczęło się to przejawiać rozmaitymi „manifestami artystycznymi”) jej wartość artystyczna staje się coraz mniej jednoznaczna czy nawet wątpliwa, a porządkowanie emocji zastępowane jest przez ich zaburzanie. Współcześni artyści nader często wprost twierdzą, że zadaniem sztuki jest szokować.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      13 lipca 2015 at 22:51 - odpowiedz

      Nie – część artystów współczesnych racjonalizuje sztukę z dala od inteligencji emocjonalnej. Stąd problem. JS Bach był moim zdaniem mistrzem racjonalizacji na poziomie uczuć i emocji, na poziomie inteligencji emocjonalnej, a nie tylko logicznej. Podobnie Mozart.

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here