• niedziela, 26 marca 2017 r.

Czy w sejmie będzie lewica? dr Jarosław Klebaniuk

 

Nikt nie wie, czy mimo prób zjednoczenia lewica wejdzie do sejmu po wyborach w październiku 2015 roku. Został o to zapytany przez nas Jarosław Klebianiuk, znany i aktywny publicysta lewicowy. Okazuje się, że zdaniem naszego gościa nawet wcześniej nie za bardzo lewica była obecna w sejmie, mimo obecności nazwy „lewica”. Jarosław Klebaniuk trzyma kciuki za ugrupowanie „Razem” i wyjaśnia dlaczego.

Podobne wpisy

14 komentarzy

  1. Azazel
    Azazel
    21 lipca 2015 at 21:42 - odpowiedz

    Dobry materiał. Ale moim zdaniem, RAZEM powinno dołączyć do zjednoczonej lewicy. Sami nie maja szans obecnie. Zieloni, PD już to zrozumieli…

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      21 lipca 2015 at 21:55 - odpowiedz

      To zabawne że są RAZEM i osobno…

      • krzysio
        22 lipca 2015 at 08:30 - odpowiedz

        Bo to jest Razem ze społeczeństwem, a nie skompromitowanymi politykami.

  2. mieczysławski
    21 lipca 2015 at 22:50 - odpowiedz

    Lewica była bardzo podzielona, walka o stołki.
    Gwóźdź do trumny wbił Leszek Miller, wyrzucają młodych aktywistów (Olejniczak, Napieralski).
    Lewica nie była lewicowa, zdradziła zaufania wyborców.
    Były przypadki agitacji posłów lewicy na PIS, szczury uciekające z tonącego statku.

  3. Paweł
    22 lipca 2015 at 13:07 - odpowiedz

    Nareszcie socjalista w waszej TV

  4. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    22 lipca 2015 at 15:12 - odpowiedz

    Oby lewica szybko wyginęła, co stanie się niedługo bo to ignoranci niedotrzymujący swych absurdalnych obietnic wyborczych, wtedy my liberałowie weźmiemy się za konserwę

  5. Krzysztof Gadomski
    22 lipca 2015 at 17:03 - odpowiedz

    Czy jakiś lewicowiec mógłby wyjaśnić mi wreszcie, kto to są „ludzie pracy”?

  6. mieduwalszczyk
    22 lipca 2015 at 21:12 - odpowiedz

    Bumelanci – tak, ale jest jeszcze inna definicja. Ludzie pracy to ci, co od zarania dziejów nie mają wyboru, tylko muszą tyrać na swoje utrzymanie oraz swoich proles. Ten brak wyboru jest tutaj istotny – inaczej zdechną pod mostem z panem bogiem. Ci, którzy pracują z wyboru, a nie z musu, to nie ludzie pracy, to ludzie rozrywki – wcale nie musieliby, mogliby wylegiwać tyłki na wyspach Hula-gula, ale wolą pracować, jak np. Kulczyki itp., albo dawne i dzisiejsze arystokratniki. pozdro

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      23 lipca 2015 at 00:25 - odpowiedz

      ludzie pracy to sztucznie wydzielane przez socjalizm stadko ludzi prawdziwych – swiadomego ploretariatu. Nikt nie musi pracowac, moze sie puszczać, krać, żebrać oszukiwać zakładać kościoły, klasztory albo pojsc na garnuszek panstwa

  7. mieduwalszczyk
    23 lipca 2015 at 00:17 - odpowiedz

    PS
    Ale ja nie lewicowiec, ja Homo Sapiens

  8. mieduwalszczyk
    23 lipca 2015 at 16:18 - odpowiedz

    Łatwiej jednak leniuchować korzystając z zasobnego konta, odziedziczonego np. po bogatym tatusiu, zakładanie kościołów jak i nierząd, choć to pokrewne działalności, wymagają jednak pewnego wkładu pracy

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *