• niedziela, 12 lipca 2020 r.

Dusza i mózg

 

 

Kilka miesięcy temu moja przyjaciółka powiedziała mi: "… zwierzęta nie myślą i nie mają emocji, ponieważ nie posiadają duszy. Kierują się one tylko instynktem". Odpowiedziałem jej: "Być może ty masz duszę, ale wiedz, że ja jej nie posiadam. Mnie wystarcza posiadanie mózgu". 

 

 

————————————————————————————————————————————————————————————-

 

Bardzo rzadko poruszany jest ten temat, a z pewnością warto o nim mówić, bo jest o czym.

 

Tylko jedno łączy wszelkie religie: wiara w istnienie duszy. To nieśmiertelna i niematerialna dusza ma myśleć i odczuwać. To, że jest nieśmiertelna i niematerialna musi dawać wieczne życie po śmierci. Jeśli tak jest, to nie może ona ulegać chorobom czy uszkodzeniom.  Nie ima się jej ani rak, ani zatrucia, ani zranienie. Zatem u nikogo, kto posiada duszę, nie można się spodziewać zmiany w zachowaniu, czy zmian w percepcji, jeśli zdarzy mu się coś złego. Nieśmiertelna, niematerialna dusza, będzie nim nadal kierować, jakby nic złego się nie wydarzyło.

 

Zadziwiające jest to, że ludzie wiedzą doskonale, że tak nie jest, że wraz z uszkodzeniem mózgu przez chorobę, lub nieszczęśliwy wypadek, może się zmienić zachowanie człowieka i jego percepcja. Każdy neurolog wiedząc, co się zmieniło, potrafi dokładnie określić, która część mózgu została uszkodzona. Mimo to niektórzy uparcie wierzą, że to dusza kieruje ludźmi, choć nie szukają pomocy u duchownych, a u lekarzy.  Starają się przy tym nie dostrzegać tak prostych – wydawałoby się – zależności, jak zmiany percepcji, zachowań itd. w razie uszkodzenia mózgu i bezsensu wiary w istnienie duszy. Strach przed karą piekielną, wszczepiony w dzieciństwie i nieustannie podsycany przez całe życie, jest zbyt silny.

 

Nieustanna indoktrynacja, od kołyski po grób, nieustanne straszenie karami po śmierci i obiecywanie nagród dla wierzących mimo ewidentnych absurdów, które niosą religie, przynoszą zatrute owoce: brak logiki, strach i całkowite zagubienie w odmętach wiary. Zadziwiające jest to, że wierni dostrzegają bez większych trudności absurdy innych religii niż ich własna (a mamy ich kilka tysięcy), lecz absurdów ich własnej nie potrafią dostrzec. Chcecie im coś udowodnić? Musicie się przygotować na bardzo pokrętne wywody. Moja przyjaciółka powiedziała mi kiedyś: "…ależ ja wiem, że to bajki, lecz ja kocham bajki". Inni tego za bajki nie uznają i możecie się im bardzo narazić, zadając niewygodne pytania.

W Polsce za obrazę wiary możecie nawet zostać surowo ukarani.

 

Starożytni Egipcjanie wierzyli, że dość obrzydliwa materia mózgu służy do chłodzenia ciała. Trzeba było wieków, aby ludzie zrozumieli, że to dzięki mózgowi myślimy, zbieramy informacje, pamiętamy i odczuwamy emocje. Etolodzy już dawno temu udowodnili, że zwierzęta myślą i przeżywają emocje podobnie jak człowiek. Dla mojej przyjaciółki Pan Bozia dał bezmyślnym zwierzętom mózg chyba tylko po to, aby mogła ona go zjeść z tartą bułką lub z jajkami. Chciałbym też dowiedzieć się od niej jaki organ zwierzęcego ciała kieruje instynktem i czym jest instynkt, jeśli nie powstaje on w mózgu, jeśli nie jest on pewnym rodzajem myślenia. 

 

Zatem jaka jest rola duszy? Do czego miałaby służyć? Nieśmiertelna i niematerialna, nieistniejąca przed naszym poczęciem miałaby zaistnieć na zawsze? Tak trudno pogodzić się z tym, że podobnie, jak nie cierpieliśmy przed poczęciem, nie będziemy cierpieć po śmierci, bo ustanie działalność mózgów – naszych wspaniałych komputerów?

 

Jeśli pogodzimy się z myślą, że nie ma czegoś takiego jak dusza, znikną w naszym życiu lęki przed pośmiertnymi, piekielnymi karami, ale też nadzieje na nagrody w dość nudnawym raju. Istnienie bogów stanie się bezsensowne. 

 

Czeka nas wówczas coś bardzo pięknego: WYZWOLENIE

Jan Reszka

Podobne materiały

14 komentarzy

  1. Benbenek
    23 czerwca 2020 at 21:36 - odpowiedz

    Skąd wiesz że masz mózg?

    • Springus
      27 czerwca 2020 at 14:35 - odpowiedz

      Pewnie ma, ale jak widać zbyt często nie używa.

  2. Elasp
    24 czerwca 2020 at 08:53 - odpowiedz

    1. "…Jeśli tak jest, to nie może ona ulegać chorobom czy uszkodzeniom.  Nie ima się jej ani rak, ani zatrucia, ani zranienie. Zatem u nikogo, kto posiada duszę, nie można się spodziewać zmiany w zachowaniu, czy zmian w percepcji, jeśli zdarzy mu się coś złego. Nieśmiertelna, niematerialna dusza, będzie nim nadal kierować, jakby nic złego się nie wydarzyło."

    .

    Nieprawda, dusza (wedle religijnej jej koncepcji) może odtwarzać w sobie to, co zdarzyło się w ciele, nie ulegając żadnej zmianie. Sw. Augustyn nazywał to "aktem witalnej uwagi".

    .

    2. To, że U zależy od C (gdzie U = umysł, zaś C = ciało) nie dowodzi, że U = C. Pewna wielkość może zależeć od drugiej, ale będąc identyczną z nią.

    .

    3. Są argumenty za nieidentycznością zdarzeń fizycznych o zdarzeń psychicznych (umysłowych). Peną popularność uzyskała argumentacja S. Kripkego. Bezpieczniej jest opisywać umysł w kategoriach funkcjonalistycznych, zaś ciało w kategoriach tego, co spełnia ową funkcję. Umysł to software, mózg to hardware.

    .

    4. "Zatem jaka jest rola duszy?" Taka, że nadaje (ma nadawać) człowiekowi wartośc i godność, odróżniac od przedmiotów czysto materialnych. Cialo ludzkie to w 2/3 woda, jest trochę węgla, żelaza i innych pierwiastków. Dlaczego nie wolno mi człowieka zabić? Przecież to tylko pewna liczba pospolitych pierwiastków.

    .

    5. "Jeśli pogodzimy się z myślą, że nie ma czegoś takiego jak dusza, znikną w naszym życiu lęki przed pośmiertnymi, piekielnymi karami, ale też nadzieje na nagrody w dość nudnawym raju."

    .

    Jaka gwarancja, że nie pojawią sie lęki nowe, jeszcze gorsze, a przy tym nie pojawią się żadne nowe nadzieje – ? 

  3. tatajarek
    25 czerwca 2020 at 21:45 - odpowiedz

    Gratulacje dla autora za świetny artykuł.

    Oraz brawa dla Pana Benbenka i Elaspa (szczególnie dla Pana Elaspa) za klasyczne skretynienie analizy zagadnienia.

     

  4. Jan
    29 czerwca 2020 at 12:09 - odpowiedz

    Mamy tu  trzy dowody na skutki indoktrynacji: pytanie Benbenka, komentarz Springusa i kluczenie Elaspa. Żadnych racjonalnych argumentów. Dlaczego? Ponieważ to, co napisałem, jest nie do obalenia. 

  5. Jarosław
    30 czerwca 2020 at 10:02 - odpowiedz

    @Elasp

    Skoro np. mam kota/psa którego bardzo lubię i który mnie bardzo lubi (tak ma uczucia) to znaczy że go nie zabiję bo… ma duszę?

    Zgodnie z dogmatami katolickimi zwierzak nie ma duszy czyli mogę go zabić Elaspie skoro wg katolików to tylko masa wody i pierwiastków???

    • Elasp
      7 lipca 2020 at 19:25 - odpowiedz

      Nie słyszałem o tym, by katolicyzm głosił, że zwierzę nie ma duszy.

  6. Jarosław
    30 czerwca 2020 at 10:10 - odpowiedz

    Ale ja mam pytanie – Co to jest dusza?

    To pojęcie jest niescisle i niejednoznaczne – czym innym jest u żydów (czyli np. chrześcijan) a czym innym u Japończyków ("kami") a jeszcze czym innym wśród animistow Pacyfiku.

    Może oznacza to umysł w obiektywnym sensie a może to po prostu fikcja wynikająca z niezrozumienia natury świata.

    Może świat jest bytem tylko i wyłącznie materialnym i może nawet świadomość da się sprowadzić do kategorii materii.

  7. tatajarek
    30 czerwca 2020 at 15:53 - odpowiedz

    ELASP: Nieprawda, dusza (wedle religijnej jej koncepcji) może odtwarzać w sobie to, co zdarzyło się w ciele, nie ulegając żadnej zmianie. Sw. Augustyn nazywał to "aktem witalnej uwagi".

    ————————————————————————————

    A jak ciało ulega dysfunkcji lub destrukcji podczas zgonu, to dusza, jakże szczęśliwie dla nas, jest witalnie nieuważna, i dzięki temu ma się dobrze?

    To się nazywa, Panie Elaspie, naginanie przegranego modelu do nietrafionej nadrzędnej tezy.

    Znacznie efektywniejszy  i znacznie mniej podejrzany (bo niehomocentryczny) jest model, w którym duch jest po prostu jedną z funkcji życiowych żywego ciała, a ogólniej – emanacją materialnego mózgu.

    W historii ludzkości wszystkie homocentryczne modele (np. geocentryzm, niezwierzęcość ludzi) wylądowały  na śmietniku, jako zwykły przejaw megalomanii.

    Przy dzisiejszym stanie wiedzy na temat  człowieka, "religijna koncepcja duszy" wygląda kretyńsko po prostu.  Święty Augustyn mógł nieborak błądzić, ale po co dzisiaj przywoływać jego komediowe argumenty?

    • Elasp
      7 lipca 2020 at 19:30 - odpowiedz

      Nie twierdzę, że Augustyn mial rację, twierdzę tylko, że twierdził coś, czgo nie udnajduje w religinym poęciu duszy autor artykułu.

      .

      Można powiedzieć, że świadomość (dusza) jest funkcją lub emanacją mózgu. Trzeba jednak odpowiedziećna pytanie, dlaczego taka emanacja się pojawia. Poza tym z faktu, że coś jest funkcją mózgu nie wynika, że jest tylko nią.  

      • tatajarek
        10 lipca 2020 at 21:41 - odpowiedz

        Trzeba jednak odpowiedziećna pytanie, dlaczego taka emanacja się pojawia.

        ——————————————————————————————————————

        Dlatego, że pomaga w rozpłodzie.

        ——————————————————————————————————————

        Poza tym z faktu, że coś jest funkcją mózgu nie wynika, że jest tylko nią.  

        —————————————————————————————————————-

        Ale wszystko na to wskazuje, Panie Elaspie (że duch jest tylko aktywnością mózgu).

         

  8. Janusz
    Janusz
    1 lipca 2020 at 21:23 - odpowiedz

    Nauka nie wykryla sladu substancji 

    poza mozgiem ktora mysli lub czuje.

    Natomiast doswiadxzebia ze sztucznymi sieciami  neuronowymi  pokazaly ze naturalne sieci neuronowe mozgu sa fundamentem  myslenia i uczuc. Dusza to starozytne bajkowe wyobrazenie.

  9. Jarosław
    11 lipca 2020 at 21:39 - odpowiedz

    @Elasp

    Katolicyzm zakłada że zwierzę ma duszę li tylko wegetatywna a nie rozumna.

    Wg katolików dusze zwierząt nie idę do nieba tylko zostaja anihilowane.

    To tak jakby bezrozumne zwierzęta nie miały żadnej wartości – tak w skrócie widzi to katolicyzm.

    Wg katolicyzmu zwierzęta mają znaczenie tylko doczesne a pan ziemi = człowiek ma znaczenie wieczne.

    Czyli zwierzęta się w katolicyzmie nic a nic nie liczą.

    Przykre to!

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *