• niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Edukacja seksualna czy przysposobienie do życia w Kościele? Ola Wesołowska – Czarny Protest

 

Drugi Czarny Poniedziałek, a na nim niezwykle odważne i żywiołowe wystąpienie młodej rewolucjonistki Oli Wesołowskiej, która domaga się, aby w szkołach była edukacja seksualna, a nie przysposobienie do życia w Kościele. Ola zauważa, że traktowanie nauki o seksualności w szkole jako kwestii światopoglądowej owocuje, obok „przysposobienia do życia w Kościele” swobodnymi improwizacjami nauczycieli, z których część wiedzę o pozycji kobiety w społeczeństwie czerpie z okresu średniowiecza.

Podobne wpisy

13 komentarzy

  1. Tomek Świątkowski
    27 października 2016 at 14:24 - odpowiedz

    Czy to znaczy, że w „równościowym” i wolnym od religii podręczniku do edukacji seksualnej faceci będą rodzili na równi z kobietami?

    • Katarzyna
      28 października 2016 at 12:43 - odpowiedz

      Nie. Mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości.

      • Tomek Świątkowski
        28 października 2016 at 19:50 - odpowiedz

        Tak.
        I mam nadzieję że „młode rewolucjonistki” doedukują się z tego podręcznika….

    • Lucyan
      31 października 2016 at 21:25 - odpowiedz

      Na 35 mln mieszkancow mamy pewnie 30 mln katolikow, i kilka setek/tysiecy baptystow. Ale jeszcze zadna katoliczka/baptystka nie wystapiła z apelem ratujmy zarodki, udostepnijmy im nasze ciała. Zadna katoliczka nie uratowała ani jednego zarodka, kler tez nie slyszałem aby zachecał kobiety do przyjmowania zarodkow. Widac bachorow katoliczka nie chce.
      Czyli, nie o zadne „ratowanie zycia” tu chodzi.

      • Tomek Świątkowski
        3 listopada 2016 at 10:13 - odpowiedz

        kościół prowadzi hospicja dziecięce albo ośrodki dla samotnych matek

        • Andrzej Boguslawski
          Andrzej Boguslawski
          3 listopada 2016 at 12:06 - odpowiedz

          @ Tomek Świątkowski: kościół prowadzi hospicja dziecięce albo ośrodki dla samotnych matek
          ———
          Tak, prowadził i prowadzi. W Kościele przeróżne rzeczy się zdarzają. Kiedyś zdarzył się nawet taki ks. biskup, który napisał:

          Był młody, który życie wstrzemięźliwie pędził;
          Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził;
          Był bogacz, który zbiorów potrzebnym udzielał;
          Był autor, co się z cudzej sławy rozweselał;
          Był celnik, który nie kradł; szewc, który nie pijał;
          Żołnierz co się nie chwalił; łotr co nie rozbijał;
          Był minister rzetelny, o sobie nie myślał;
          Był na koniec poeta, co nigdy nie zmyślał:

          – A coż to za bajka? Wszystko to być może!
          – Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.


          Jak się ma to „prowadzenie” względem potrzeb?
          ***

        • Lucyan
          4 listopada 2016 at 00:20 - odpowiedz

          Prowadzi czy nie. Mnie chodzi o ratowanie zarodkow! Koscil nie propaguje ratowania zarodkow, ale chetnie te zarodki chrzci i pobiera kase. Moglby Kosciol zrobic akcje „Ratujmy zarodki” i namawiac kobiety (w tym siostry zakonne) do przyjmowania zarodkow (np. z in vitro) w swoje macice. W ten sposob kobiety by przeciez „ratowaly zycie”.

  2. Aramis
    29 października 2016 at 07:40 - odpowiedz

    A ja jestem ciekawy, ile ta rewolucjonistka Ola ma własnych dzieci, że chce decydować za rodziców, co jest dobre (lub nie) dla ICH dzieci. Z luźnych obserwacji wnioskuję, że edukacja seksualna najbardziej by się przydała … samym feministkom (vide Natalia Przybysz).

    • Ala Wilk
      3 listopada 2016 at 06:09 - odpowiedz

      Czyli twierdzisz tak jak Elbanowska że to rodzice powinni decydować czego szkoła uczy ich dzieci? Przecież to absurd.

      • Tomek Świątkowski
        3 listopada 2016 at 10:15 - odpowiedz

        ciekawe czy nadal tak pani będzie mówić, jak PiS wprowadzi obowiązkową katechezę katolicką dla wszystkich dzieci…

  3. mieduwalszczyk
    30 października 2016 at 10:47 - odpowiedz

    W ramach postulowanego dokształtu z edukacji seksualnej, cytat z klasyka christianitas: „Jeśli kobiety męczą się i umierają po licznych porodach, nic w tym złego; niech umierają, byle tylko rodziły, na to są”. Czyż nie wpisuje się to stwierdzenie doskonale w widoczne obecnie usiłowania sprowadzenia kobiet do roli inkubatorów ?

    • Tomek Świątkowski
      3 listopada 2016 at 10:16 - odpowiedz

      ani jedno ani drugie nie wpisuje się w chrześcijaństwo

  4. mieduwalszczyk
    5 listopada 2016 at 13:04 - odpowiedz

    Jak to, stwierdzenia bożego męża Marcina Lutra, nie wpisują się w chrześcijaństwo ?

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here