• niedziela, 23 lipca 2017 r.

Flamenco: Czy romantyczni turyści stworzyli Hiszpanię? Dr Emilia Dowgiało i Jacek Tabisz

 

Taniec flamenco to jeden z najbardziej znanych symboli Hiszpanii. Rozmawiamy o nim z dr Emilią Dowgiało, która jest zarówno badaczką flamenco, jak i znakomitą jego tancerką. Hipoteza, którą omawia dr Dowgiało, jest wstrząsająca dla osób przyzwyczajonych do tradycyjnych mitów na temat flamenco i Hiszpanii. Otóż, być może, flamenco było w pewnym stopniu odpowiedzią na zapotrzebowanie elitarnych turystów z początku XIX wieku, zaś wiele elementów tego tańca i rzeczy uważanych dziś za serce „hiszpańskości” powstało w… Operze Paryskiej u progu Rewolucji Przemysłowej. Polecamy stronę Emilii Dowgiało: www.taniecflamenco.pl

Podobne materiały

15 komentarzy

  1. dżizas
    15 czerwca 2016 at 21:00 - odpowiedz

    Ten pan co tam podśpiewuje na początku to jest Marian Paździoch?!
    😉

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    16 czerwca 2016 at 01:51 - odpowiedz

    Absurd. Hiszpania była gitarowo i muzycznie Hiszpanią i bez wieku sentymentów. Czy to Francisco de La Torre (16w), Luiz de Ribaiaz (17w) , Antonio Soler (18w) czy Joaquin Rodrigo (20w) gitara hiszpańska to klasa sama w sobie. Bez przesady z tym schlebianiem cyganerii…

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    16 czerwca 2016 at 07:00 - odpowiedz

    Wystarczy minuta słuchania Gaspara Sanza (17w) by wiedzieć ze flamenco nic nowego nie wnosi lo siento

  4. bogdan
    17 czerwca 2016 at 14:08 - odpowiedz

    BAAARDZO CIEKAWE -WIECEJ TAKICH PROGRAMÓW I TAKICH GOSCI JACKU -SUPER WKRETKI TANECZNE -WYZSZY POZIOM REPORTAZU W TELEWIZJI RACJONALISTA —POLECAM KSIAZKE POLAKA JANA POTOCKIEGO–REKOPIS ZNALEZIONY W SARAGOSIE —I OCZYWISCIE SWIETNY FILM —-PODOBNIE OPERA PSEDO JAPONSKA SPOWODOWAŁA ,,MADAM BATERFLEI/–STWORZYŁA CAŁY NURT JAPONSKOSCI—–BYLEM NA SLUBACH CYGANSKICH W POLSCE -ONI PRZECHOWALI U SIEBIE ZWYCZAJE Z KRESÓW POLSKI LUDOWE /W ODROZNIENIU OD SZLACHECKICH

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      17 czerwca 2016 at 14:18 - odpowiedz

      Dziękuję! „Rękopis znaleziony w Saragossie” to zdecydowanie jeden z najlepszych polskich filmów!

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      17 czerwca 2016 at 14:49 - odpowiedz

      KULT japońskości tak, ale nie stworzyła… JAPONII…

      • Jacek Tabisz
        Jacek Tabisz
        17 czerwca 2016 at 15:12 - odpowiedz

        Tytuł jest tylko metaforą, zachętą do rozważań. Z pewnością romantyczna moda na Hiszpanię wpłynęła bardzo mocno na wizerunek tego kraju na świecie. Flamenco do dziś dla wielu Hiszpanów nie jest niczym, co rzeczywiście ich wyróżnia, z czym się utożsamiają. A jednak należy do symboli Hiszpanii, podobnie jak corrida. Gdy pomyślimy, że być może flamenco zawdzięcza swój charakter w dużej mierze wczesnym turystom i Operze Paryskiej, która tworzyła fantastyczny obraz hiszpańskości, robi się dość niesamowicie. Znam muzykę hiszpańskiego baroku. Rzeczywiście, gitara była tam popularnym instrumentem i mocniej zakorzenionym niż w innych państwach Europy. Pod koniec XVIII wieku pojawiają się wyraźnie „flamencowate” utwory, jak Fandango Solera. Ale w XVI czy XVII wieku raczej nie ma tak oczywistych analogii, choć oczywiście w muzyce hiszpańskiej tkwi jakiś zaczyn pod melodykę wielu tańców związanych z flamenco, co nie przeczy hipotezie Emilii. Gdy odnosimy się do stylistyki muzyki dawnej musimy też pamiętać, że im głębiej w czas, tym zapis nutowy był mniej precyzyjny. Współcześni wykonawcy muzyki dawnej często narzucają wykonywanym utworom swoje hipotezy na temat ich stylistyki. W przypadku muzyki lutniowej czy gitarowej często zdarza im się „flamenkizować” kompozycję, którą można zagrać zupełnie inaczej. Hiszpańska muzyka vihuelowa i lutniowa XVI wieku nie jest aż tak odległa od na przykład angielskiej. I również utwory Dowlanda można podobnie „zflamenkizować”.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          17 czerwca 2016 at 16:34 - odpowiedz

          „…Z pewnością romantyczna moda na Hiszpanię wpłynęła bardzo mocno na wizerunek tego kraju na świecie…” tak ale co z tego? co to ma wspólnego z prawdziwą Hiszpanią? Hiszpańska kultura to przede wsyztkim barok. Te cyganerie , Puccini i Bizet to śmiech na sali a nie hiszpańskość, Nie bez kozery po premierze Carmen jednejn z dziennikarzy powiedizał, ze nie bylo w niej nic hiszpanskiego tylko sceny w szatni aktorów przypominały walki byków. „…Pod koniec XVIII wieku pojawiają się wyraźnie „flamencowate” utwory, jak Fandango Solera…” Soler był hiszpanem więc jacy turyści? Nie podoba mi się tak bzdurny tytuł.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          17 czerwca 2016 at 16:36 - odpowiedz

          to sa kpiny z historii i kultury! Ja od dziś będe uważał że prawdziwa Polskość to eugeniusz bodo – a co tam! a prawdziwe Indie (może tu cię zaboli to zrozumiesz o co chodzi) to głównie Bangalore, bo zachodniacy zobaczyli i zjedli curry

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            17 czerwca 2016 at 19:24

            Zdecydowanie za ostry komentarz, który dziwi mnie dość mocno Piotrze. Brak dystansu, brak wiedzy, brak intelektualnej gotowości na przymrużenie oka i zagajenie dyskusji nieco przekorną tezą.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            17 czerwca 2016 at 23:05

            Jako milosnik Hiszpanii zawsze się denerwowałem że takie nic jak flamenco jest dla wielu symbolem tego kraju. Film utrwala stereotyp

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            17 czerwca 2016 at 23:22

            Flamenco to bardzo ciekawa tradycja, znana na całym świecie. To nie jest „takie nic”. Wydaje mi się też, że flamenco wyraża coś ważnego dla kultury Hiszpanii. Przecież w dużej mierze tworzą tę tradycję Hiszpanie. Taki Lorca był „złym” Hiszpanem? Niegodnym? Albo Saura?

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            18 czerwca 2016 at 09:09

            Saura nie zajmował się wyłącznie filmami o flamenco, prawda?

  5. Humanistka
    1 lipca 2016 at 15:02 - odpowiedz

    Bardzo ciekawy wywiad. Dla mnie, socjolożki kultury, postać Emilii Dowgiało jest unikatowa. Przedstawiona przez nią hipoteza to zaproszenie do intelektualnej dyskusji na temat mechanizmów powstania i upowszechniania się mitu Flamenco. Wywiad prowokuje do zadania pytań o to skąd wywodzi się kultura Flamenco, czym jest dzisiaj i komu zawdzięcza swoją żywotność, dla kogo Flamenco było/jest sposobem wyrażania swojej tożsamości? Z niecierpliwością czekam na książkę Emilii Dowgiało „O flamenco polskim piórem… Kulturowe realia i słowne bariery”. Mam nadzieję, na rozmowę podczas spotkań promujących książkę.

  6. Magda
    31 sierpnia 2016 at 13:48 - odpowiedz

    Tytuł filmu i wywiadu dość przewrotny.
    Wraz z boomem turystycznym w Andaluzji powstało dużo nowych tablao flamenco, co zaowocowało jego rozwojem. Najpierw w wieku XIX, a następnie, gdy Hiszpania zniosła wizy dla Europy Zachodniej i Ameryki w 1951r. Mamy więc tutaj do czynienia z naturalnym wzajemnym oddziaływaniem popytu i podaży. Powstają szkoły flamenco, zorganizowanych koncertów i występów jet coraz więcej a część artystów przekonuje się, że to co było kiedyś jedynie pasją może być również źródłem utrzymania.
    Jednak to ścisłe powiązanie rozwoju flamenco z turystyką ma też drugą stronę medalu. W Maladze dość często stykam się z oceną, że coś jest dla „guiri”, czyli stworzone głównie z myślą o zagranicznych turystach. Może to dotyczyć jakiejś usługi, sklepu, restauracji czy chociażby tablao. W głębszym rozumieniu oznacza coś, co wywodzi się z kultury andaluzyjskiej, ale jednak jest tak dostosowane do oczekiwań zagranicznego odbiorcy, że traci swoją autentyczność.
    Mimo 10 lat spędzonych w Maladze nie zdawałam sobie z tego wcześniej sprawy. Dopiero niedawno, po otwarciu tablao flamenco w samym centrum Malagi, zauważyłam to rozgraniczanie w ocenie malageńczyków, Po koncercie zagraniczni turyści chwalą artystów, a malageńczycy chwalą, że widzieli „prawdziwe flamenco, a nie dla guiri”. Dla mnie takie rozgraniczenie jest zbyt ulotne, mimo życia tutaj już ponad dekadę i prowadzenia tablao. Prawdę mówiąc, w części przypadków trudno by mi było ocenić tę autentyczność, z taką łatwością jak robią to rodowici mieszkańcy. Na szczęście stroną artystyczną koncertów, doborem artystów, oprawą występów zajmuje się ktoś inny, rodowita malagenka, tańcząca od 3 roku życia, a dziś zawodowa tancerka i nauczycielka tańca flamenco.
    Czy romantyczni turyści stworzyli Hiszpanię? Myślę, że w takim samym stopni romantyczni turyści stwarzali Zakopane, Wenecję etc.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *