• środa, 19 września 2018 r.

Geneza upadku cz.2

Tekst ten jest skromnym uzupełnieniem mojej analizy przyczyn sukcesy PiS w wyborach z roku 2015. 

Na sam początek pragnę zauważyć, że wygrana Jarosława Kaczyńskiego nie miała jednej przyczyny. Odpowiednio zgrało się tutaj kilka mechanizmów, które to opisałem w poprzednim tekście. Również w pewien sposób szczęście sprzyjało Prawu i Sprawiedliwości.

PiS odrobiło lekcje, i nie tylko, że wykorzystało zaniedbania ostatnich 25 lat, ale także wykorzystało społeczny wkurw na ostatnie lata rządów Platformy Obywatelskiej. Warto również dodać, że w środowisku lewicowym – a przynajmniej jego części, panuje przekonanie, że to  obiecanki socjalne – w tym program socjalny 500 plus, odpowiadają głównie za wygraną. Kiedyś zgadzałem się z tą tezą. Dzisiaj uważam, że jest ona wątpliwa.

Przede wszystkim nie wszyscy wyborcy PiS to ludzie biedni. Wśród wyborców  tej partii w 2015 roku, byli także ludzie, którzy radzili sobie całkiem dobrze. Oczywiście przedwyborcze socjalne obiecanki miały duży wpływ na wynik wyborów, jednak nie ma podstaw, aby twierdzić, że to one zdecydowały o wygranej. Program 500 plus na przykład jest tym, co betonuje obecnie władze Prawa i Sparwiedliwośći, bo ludzie dostali konkretne pieniądze do ręki.

PiSowi pomogło działanie polegające na byciu w opozycji totalnej. Partia ta podczepiała się pod każdy bunt wymierzony przeciw PO. I tak PiS wspierał rodziców, którzy nie chcieli puszczać 6 latków do szkoły. Zdecydowanie protestował przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego a także sprzeciwiał się przyjmowaniu uchodźców, grając na polskiej islamofobicznej nucie. 

Czy jednak mogło być inaczej?  Czy była możliwość zablokowania PiS w 2015 roku? Moim zdaniem odpowiedź może być tylko jedna: nie było takiej możliwości. Gdyby nawet partia Razem nie wystartowała w wyborach, a Zjednoczona Lewica dostałby się do Sejmu, to Prawo i Sprawiedliwość bez problemu zawiązałoby koalicje z Kukiz'15. A sam niedoświadczony Paweł Kukiz zbiegiem czasu pewnie zostałby wyrolowany, a posłów przejąłby PiS.

Po drugie od 2012 roku popełniono zbyt dużo błędów, których już w 2015 – czy nawet jeszcze w 2014 – nie dałoby się już naprawić. Dodatkowo sprawę pogarszał skręt w prawo polskiego społeczeństwa, który jest poniekąd wynikiem słabej edukacji i prawicowej narracji po 1989 roku. To wszystko musiało skończyć się klęską.

Pytanie tylko: co dalej?

To już osobny temat…

*tekst pochodzi z bloga autora:  https://czpolewka.blogspot.com

Podobne materiały

8 komentarzy

  1. Dariusz
    14 sierpnia 2018 at 13:58 - odpowiedz

    Koalicja pisiorów z Kukizem to nie to samo co samodzielne rządy. Trzeba wtedy iść na różne kompromisy i wiele głosowań w Sejmie mogło mieć inny wynik. 
     

  2. Dariusz
    14 sierpnia 2018 at 14:59 - odpowiedz

    Z PiSem będą problemy do czasu aż Kaczor kojtnie . Wtedy rozlecą się w drobny mak. 
     

  3. Lucyan
    14 sierpnia 2018 at 16:06 - odpowiedz

    "Kiedyś zgadzałem się z tą tezą. Dzisiaj uważam, że jest ona wątpliwa." – oczywiscie jest wiele czynnikow, ale zwykły człowiek musi wybrac jeden gora dwa czynniki. I 500+ jest i było czynnikiem najwazniejszym. PiS ma zelazny elektorat w postaci 15%-20% i te 500+ starcza  na dodatkowe 10-15%. To wszystko, nie ma co kombinowac  i sie rozdrabniac. Kazdy (prawie) ma kiedys dzieci  i swoje dostanie. Rodzina, matka sobie liczy, 500+ to 6000 PLN dodatkowo na rok. Co mnie obchodzą sądy i to zeby jakas baba mogła utrzymac posadke po 65 roku zycia? Co mnie obchodzi konstytucja jak i tak kazdy ją sobie interpretuje jak chce. Konstytucja nie nakarmi dzieci, nie opłace nią wakacji. Dla mnie najwazniejsza są moje dzieci. Tak rozumuje i młody (bo planuje dzieci), i obecny rodzic, i dziadek (bo nie musi sie dokładac do wnuczka). W chwila decydujących (wiele czynnikow) priorytujemy dzieci. Dlatego partia ktora obieca 500+ na KAZDE dziecko, niezalenie od dochodu, zdobedzie zawsze te 15-20%, jak nie wiecej. Bez zadnego skomplikowanego systemu, ze ktos dostanie  255 + x, gdzie x zalezy od dochodu czy innych warunkow.  

    SLD ma swietna okazje do takiej reformy ale oni tkwia cały czas w karaniu ludzi za dochody. Najpierw ukarac, zabrac, potem ewentualnie dac. Taka SLD-owska, a własciwie PZPR-owska mentalnosc. Mają przewage nad PiS bo mogą dac na KAZDE dziecko, podczas gdy PiS dopiero na drugie. 

    Taki system, 500+ na kazde dziecko, działa od wielu lat na zachodzie, to jedynie obnizka podatkowa dla wszyskich.  

  4. mieduwalszczyk
    15 sierpnia 2018 at 10:31 - odpowiedz

    Ta część społeczeństwa, która nie osiągnęła nowej jakości w swojej sytuacji socjalno-bytowej była najbardziej sfrustrowana. Nie szkodzi, że można było zauważyć stopniowy ale i powszechny rozwój, niestety miał on "różne prędkości". Zrównoważony rozwój społeczeństwa jest bardzo trudny do osiągnięcia i jak pokazuje przykład zdobycia władzy przez PIS nie leżał on niestety w możliwościach naszego kraju. Fakt, że nawet najmniej operatywnym żyło sie lepiej niż za już dość odległej komuny niewiele tu dawał, zgodnie z naturą ludzką oni chcieli żyć już w tej chwili  na poziomie tych, którzy odnieśli sukces. Zostali więc znakomitym materiałem dla manipulacji wszelkiej maści populistów, którzy wmówili im, że "wystarczy tylko nie kraść" a sytuacja ich diametralnie poprawi się. Jak na razie ta narracja wydaje się sprawdzać, ale mało kto myśli o następstwach rozdawnictwa odbywającego się jakby nie patrzeć kosztem pracujących. Będą oni chcieli (pracujący) kolejnych podwyżek płac – skoro wystarczy mieć dzieci żeby otrzymywać pieniądze, to tym bardziej za "ciężką i uczciwą pracę". PIS nakręca spiralę roszczeń, która oby nie skończyła się jakimś kryzysem na większa skalę. W ogóle to fatalny nauczyciel ten cały PIS, nie dość, że za komuny społeczeństwo było przez jedynie słuszną władzę ubezwłasnowolnione centralnie sterowaną gospodarką, gdzie władza brała na siebie odpowiedzialność nawet za cenę pietruszki albo sznurowadeł, to teraz jeszcze dodatkowo ma miejsce nauka postawy "bo mnie się należy". Skąd na to brać? Bez odpowiedniej ilości ludzi innowacyjnych niestety może być kiepsko, a jak na razie wolą oni zmiatać z naszego pięknego kraju na "gnijący" zachód.

  5. Dariusz
    15 sierpnia 2018 at 10:44 - odpowiedz

    Masowa emigracja po wejściu Polski do UE (pewnie z 2 mln ludzi?) też ma wpływ na obecną sytuację. Wyjechało sporo ludzi wykształconych , a wśród nich wielu o poglądach liberalnych lub lewicowych.
     

  6. MICHAL
    17 sierpnia 2018 at 10:12 - odpowiedz

    Czy z tak "rozumującą" większoscią da się wogóle wygrać:

    https://twitter.com/Ken__12345/status/1027516325294432257?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1027516325294432257&ref_url=http%3A%2F%2Fnatemat.pl%2F246241%2Cfilm-wyborca-pis-zdradza-dlaczego-na-nich-glosuje

    Dokładnie ten sam pakiet obiawiił mi onegdaj pewiien menel w spożywczaku:

    No moze z jednym wyjątkiem: PO nakradło setki miliardów i wszyscy muszą wisieć.

     

     

     

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *