• poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

George Carlin idolem ateistów? Bez jaj!

Nie żałuję George’a Carlina. Głuptas i anarchista. Jego idol to Malcolm X. Malcolm X???? To szef bandyckich czarnych panter. Czarnych rasistów. Czemu go wymienia na pierwszym miejscu??? To co mówi Carlin ma sens tylko w konwencji stary dziad narzeka na wszystko. Poza konwencją jest tylko żałosnym starym anarchistą wypluwającym z siebie wioskowe teorie spiskowe. Mówi na przykład że władze zostały kupione już dawno. Nie mówi kiedy pewnie in a galaxy far far away…

george-carlin

Czasem charyzma jest groźna bo każe nam wierzyć w rozmaite głupoty; nie chodzi tylko o Hitlera czy Lenina, ale także o takie postacie jak Carlin czy słodka lobbystka Miriam S…

Wszystkie lewackie antybiznesowe fobie wręcz się wylewały z tego człowieka. Ekologizm (planeta z powodzeniem wchłonie nasze szczątki), dogmatyczny pacyfizm, wiara w walkę klas, antykolonialne obsesje (imigranci według niego słusznie karzą UK za kolonializm, i to co zrobili Irlandczykom – to było 300 lat temu a anarchiści i marksiści zabijali wczoraj i więcej wiesz George?) i to że demokracja nie jest prawdziwa – zaleca na przykład nie iść do wyborów bo wtedy jest się współodpowiedzialnym… Nawet jeśli zagłosujesz na opozycję George? Nawet jego żarty z religii nieco mniej przyciężkie są średnie. Nie miał w sobie nic z lekkości Billa Mahera.

W ogóle nie żałuję tego dziwnego staruszka-anarchisty. Byl on ucieleśnieniem chrześcijańskich parodii ateisty: Aspołecznego dupka-nihilisty. Carlin to jeden z nielicznych przykładów tego, że bez Boga Irlandczyk się pogubi i uwierzy w każdą bzdurę… Pokażmy że brak religii nie odbiera rozumu i podejdźmy krytycznie do starych nihilistycznych zgredów.

Obrońcy mówią że to nie polityk, więc nie wymagajmy zbyt wiele. Nie zgadzam się. Po pierwsze problem polega na tym ze on jest nadal sobą gdy występuje. Poza tym, dlaczego artyści mają być nieodpowiedzialni? Houellebecq słusznie zauważył że ktoś powinien jednak wypomnieć Sartre’owi i jego uczniom lizanie tyłka Stalinowi i Mao…

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

22 komentarze

  1. Rafał Gardian
    Rafał Gardian
    27 października 2015 at 13:39 - odpowiedz

    Bez przesady… Carlin to komik (moim zdaniem genialny) a Pan go potraktował jakby był politykiem.

  2. Lucyan
    27 października 2015 at 15:27 - odpowiedz

    Ha, ha. PN sie obudził rano i doszło do niego, ze jest w Catholic Republic of Poland i stwierdził, ze trzeba cos nasmarowac. Bo co bedzie jak jutro o 6.00 rano zapuka do drzwi Wolish Holy Inquisition i Terlik sie zapyta czy ma cos na swoją obrone? Wtedy wyciągnie artykuł o Carlinie i z ulgą odetchnie.

  3. Benbenek
    27 października 2015 at 18:14 - odpowiedz

    Autor chyba nie ma pojęcia co to jest karykatura i jakie znaczenie ma jako środek wyrazu w pracy komika.

  4. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    27 października 2015 at 18:34 - odpowiedz

    Problem polega na tym ze on jest nadal sobą gdywystepuje

    • Kaska
      27 października 2015 at 22:36 - odpowiedz

      Jakie ? Jest soba gdy nadal wystepuje przeciez Carlin zmarl 22.06.2008 roku . Ktos lekcji nie odrobil !

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      27 października 2015 at 22:50 - odpowiedz

      „Nie miał w sobie nic z lekkości Billa Mahera.” Sądzę że sam Bill Maher by się oburzył na takie stwierdzenie. Po co przeciwstawiać George’a Maherowi, skoro sam Bill wysoko cenił Carlina?

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        28 października 2015 at 01:06 - odpowiedz

        No może cenił go z profesjonalnej solidarności…

        • Piotr
          30 października 2015 at 00:22 - odpowiedz

          Niech Pan zapyta Billa za co cenił Gearga.

      • Tomek Świątkowski
        28 października 2015 at 07:13 - odpowiedz

        raczej z ideologicznej
        🙂

  5. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    27 października 2015 at 20:52 - odpowiedz

    Dlaczego artyści mają być nieodpowiedzialni? Houellebecq słusznie zauważył że ktoś powinien jednak wypomnieć Sartre’owi i jego uczniom lizanie tyłka Stalinowi i Mao…

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      28 października 2015 at 03:23 - odpowiedz

      Uważam, że artyści powinni być odpowiedzialni, zwłaszcza za propagowane poglądy polityczne i filozoficzne. Sartre to mocny i trafny przykład.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        28 października 2015 at 09:35 - odpowiedz

        Zwłaszcza że niejeden artysta i indywidualista ma większy wpływ na myśli ludzi niż niejeden polityk. Nie chodzi o cenzurę lecz o krytykę głupoty

        • Ratus
          28 października 2015 at 19:16 - odpowiedz

          Tak jest! Należy ostro karcić głupotę, a to, kto jest głupi, a kto mądry, to już MY wam precyzyjnie wskażemy! Poglądy i filozofie, to też należy mieć jedynie słuszne, a jeśli nie macie pewności, co do poglądów słuszności (ale mi wyszło!) to MY już wam wyoślimy, jakie to poglądy podlegają odpowiedzialności i konsekwencjom. CZY WSZYSTKO JASNE?! :-[

    • Tomek Świątkowski
      28 października 2015 at 07:12 - odpowiedz

      Artyści – zwłaszcza ci ze sfery popkultury – mają bardzo silny wpływ na to, co myśli społeczeństwo.
      Formalnie ich to do niczego nie obliguje, ale moralnie tak.
      .
      A Carlin moim zdaniem miał dowcip taki bardziej z gruba ciosany. Można czasem zachichotać pod nosem, ale te gromkie salwy śmiechu na jego występach są dla mnie niezrozumiałe.
      Choć przyznaję, że po kilku próbkach sobie go odpuściłem, więc nie jestem szerzej obeznany z jego twórczością.

    • Benbenek
      28 października 2015 at 10:48 - odpowiedz

      Czy odpowiedzialność dotyczy tylko niezwracania pieniędzy nawet jeśli występ nam się nie podobał czy również uiszczania specjalnej opłaty jeśli występ nie podobał się dużej większości widzów? Powiedzmy 5 tys. za „napruty winem i palący jakieś zioło”
      Bo w końcu jak kontrolować tą nieodpowiedzialność i badać zgodność produktu z umową?

      • Tomek Świątkowski
        28 października 2015 at 12:05 - odpowiedz

        Tu taj chodzi raczej o odpowiedzialność przed własnym sumieniem i „historią”, czyli oceną potomnych (np. P.Napierały).
        .
        Formalna odpowiedzialność za słowo jest trudna do skodyfikowania, ale to nie powód, by jej nie było.

        • Benbenek
          28 października 2015 at 14:07 - odpowiedz

          Można zauważyć że ciężar odpowiedzialności może jednak być rozciągnięty na skutek jakim jest obraza uczuć czy nawet obcięcie komuś głowy za głupi żart w postaci namalowania czyjejś karykatury. Nawet jeśli to postać wirtualna. I tak doszliśmy do sytuacji, że artysta komik musi liczyć się (być odpowiedzialny, wziąć tą odpowiedzialność na siebie) za swoje słowa. Nawet jeśli prawo dziś nie osądzi takiego sprawcy to czy jest zasadne krytykowanie takiej osoby wobec historii i czy ostateczny osąd dokona nad tą osobą sama historia?
          Do tej pory przeważa opinia, że krytyka Charile Hebdo jest okazywaniem niemalże islamofilii i jest to postawa typowa dla części lewicy, która jest nieodpowiedzialna i w ogóle lewacka. Mógłbym nawet przytoczyć słowa np Jacka Tabisza w tej sprawie.

  6. Michał
    28 października 2015 at 17:41 - odpowiedz

    Porównywać Carlina do Hitlera? Zabawne. Nie wiem czy on sam wymyśliłby lepszy żart.

  7. Bartosz
    29 października 2015 at 21:03 - odpowiedz

    – Puk puk
    – Kto tam?
    – ABW
    – Nie wierzę…
    – My własnie w tej sprawie…

  8. Jacek
    30 października 2015 at 16:18 - odpowiedz

    Nie zgadzam się. Carlin jest przez ateistów uwielbiany nie za całokształt życia, bo je mało kto zna, tylko za dowcipne i trafne obnażanie absurdów religijnych. W innych kwestiach sami ateiści mają różne zdania. Wychwytujmy to co nas łączy, a nie to co dzieli.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *