• niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Granice metafory

 

 

 

Tuż po wojnie czytałem popularnonaukowe książki w których opisywana była teoria Szczególnej Względności Alberta Einsteina. Zamiast matematyki używano tzw. Gedanken Experiment (eksperyment myślenia ) aby wyjaśnić zasady względności czasu i przestrzeni  podczas jednostajnego ruchu. Tak więc były to ilustracje pociągów i lamp które poruszały się razem z wagonami.

 

Można było zrozumieć szokujący fakt ze czas dla pasażera w pociągu i obserwatora stojącego  na peronie opływa inaczej.  Gedanken Experiment to metoda opisu zjawisk fizyki przy pomocy abstrakcyjnych modeli.

 

Inną metodą przekazu informacji jest metafora. Jeśli ktoś powie ze się czuje  jak ryba w wodzie, to należy rozumieć że czuje się świetnie, a porównanie z rybą jest przenośnią, której nie możemy brać  dosłownie.

 

Często w dyskusjach religijnych spotkałem się z opinią, że wiele opowieści religijnych to tylko metafory. Na przykład opowieść o potopie i raju to metafory i nic takiego nie miało miejsca w rzeczywistości. Jest to zręczny unik, ale ma on lawinowe konsekwencje. Jeśli raj to tylko metafora to nie można obciążać ludzi pierworodnym grzechem, bo żadna metafora nie jest przestępstwem. A jeśli ludzie są bezgrzeszni to nie jest im potrzebne zbawienie i Zbawiciel. Czyli fundament religii chrześcijan ulega zniszczeniu. Konkluzja jest prosta. Są dwie opcje, albo teologia chrześcijan cofnie się na z góry upatrzone łatwiejsze do obrony pozycje metafor, co podważy cały sens zbawienia,  albo będzie kontynuować tezę że historia Adama, Ewy i gadającego węza to dosłowne fakty, co grozi utratą myślących wiernych.

 

Trudna sprawa, kiedy teoria lub religia znajdą się w rogu bez wyjścia…

 

W nauce poprawiamy teorie bo każda może być fałszywa. Tak zrobił genialny Einstein który postulował tzw stalą grawitacji aby wykazać ze wszechświat jest statyczny.  Kiedy w latach 1920tych odkryto eksperymentalnie (Edwin Hubble) ze tak nie jest Albert oznajmił”to była moja największa pomyłka” i poprawił swoją teorię.

 

Pytanie, jak religia może zmienić swoje fundamenty ogłaszając “religia to tylko ludzka ułomna filozofia, ale potrzebna ludziom do myślenia o czymś więcej niż o codziennym chlebie”. Było by to kolosalne zwycięstwo ludzkiego racjonalizmu.

 

Można powiedzieć używając metafory: „Daj Boże!”

Janusz KowalikJanusz Kowalik jest emerytowanym profesorem matematyki i informatyki na Washington State University oraz byłym kierownikiem organizacji badań informatyki w firmie lotniczej Boeing Company w Seattle. Adres internetowy Janusza: j.kowalik@comcast.net

Podobne materiały

37 komentarzy

  1. Alvert Jann
    17 sierpnia 2015 at 10:21 - odpowiedz

    Sądzę, że Biblia (Stary i Nowy Testament) będzie coraz częściej traktowana tak jak my traktujemy Iliadę i Odyseję Homara.

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      21 sierpnia 2015 at 23:02 - odpowiedz

      I bardzo dobrze, już od dawna tak powinno być.

  2. Tomek Świątkowski
    17 sierpnia 2015 at 13:05 - odpowiedz

    Autor chyba nie całkiem dobrze rozumie co to jest metafora.
    Metafora to nie jest „taka sobie bajeczka” w stylu Kiplinga, tłumacząca pochodzenie słoniowej trąby, tylko przypowieść, która ma nam poprzez obraz przekazać pewną bardziej abstrakcyjną ideę.
    Rajska przypowieść nie tłumaczy skąd się coś wzięło (człowiek, grzech itp.) i jak zaczęło.
    Ona wyraża pogląd o kondycji moralnej każdego człowieka z osobna.
    Przypowieść o potopie również.
    Teksty te operują pewnymi symbolami przyjętymi w literaturze hebrajskiej jako konwencja.
    Można, a nawet trzeba je analizować tak, jak się analizuje literaturę (np. Homera), aby zrozumieć jaką ideę autor chciał przekazać. Ale środek wyrazu to jedno, a to co zrobimy z tak przekazanym przesłaniem – to już inna sprawa.

  3. tatajarek
    17 sierpnia 2015 at 15:58 - odpowiedz

    Można, a nawet trzeba je analizować tak, jak się analizuje literaturę (np. Bajkę o Czerwonym Kapturku).

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      21 sierpnia 2015 at 23:19 - odpowiedz

      Good point. Z tymże, w odróżnieniu od Czerwonego Kapturka należy się 3 razy zastanowić zanim da się biblijną bajkę do przeczytania dziecku. Ta od Perraulta w końcu uczy tego by nie zadawać się będąc dzieckiem z nieznajomymi, co może w pewnych sytuacjach uratować dziecko przed złymi konsekwencjami, ta starotestamentowa zaś, że poznanie jest czymś złym i lepiej być posłusznym, niezaciekawionym światem i prawdą głupolem.

  4. tatajarek
    17 sierpnia 2015 at 16:01 - odpowiedz

    Do autora: chyba chodzi o „stałą kosmologiczną” a nie o „stałą grawitacji”.

  5. Janusz
    Janusz
    17 sierpnia 2015 at 16:34 - odpowiedz

    Metafora to po polsku przenosnia. Jest to porownanie jednego przedmiotu lub faktu z innym aby przekazac informacje.
    Przyklad netafory to np chodzenie Jezusa po wodzie. Chodzilo o pokazanie ze byl nadzwyczajny a nie maszerowanie po wodzie jak to robia owady.
    Zalozenie ze kazdy czlowiek rodzi sie grzeszny jest sprzeczne z cywilizowanym prawem ktore zaklada ze kazdy jest niewinny zanim mu sie nie udowodni zlamania prawa. A male dziecko nie moze byc winne tylko dlatego ze sie urodzilo.
    Stad moja pogarda dla religii ktora zawiera zasade pierworodnego grzechu.

    • Alvert Jann
      17 sierpnia 2015 at 18:35 - odpowiedz

      Dodam, że opowieści biblijne służą do dziś księżom i teologii chrześcijańskiej do wyjaśniania zjawisk przyrodniczych. Np. w poważnej publikacji znanego księdza można przeczytać, że przez grzech pierworodny popełniony w raju przez Adama i Ewę „wszyscy ludzie utracili łaskę uświęcającą, a tym samym prawo do nieba (…) odtąd musieli ciężko pracować, cierpieć, chorować i umierać”. Tu nie o metafora idzie, a o wyjaśnienie. Ewidentnie choroby, ból i umieranie wyjaśniane są jako zjawiska spowodowane wpływem grzechu pierworodnego. Ponieważ także zwierzęta cierpią, chorują i umierają , to grzech pierworodny Adama i Ewy ma niedwuznacznie skutek także dla zwierząt.
      Problem z chorobami i umieraniem wskazuje, jak nonsensowna jest teologia i księżowskie nauczanie. Teolodzy chrześcijańscy i chrześcijanie mówią często, że ich przekonania czy wierzenia są racjonalne. Otóż racjonalność ich poglądów polega co najwyżej na tym, że zdania są budowane zgodnie z zasadami gramatyki. I tyle. Poza tym ich poglądy to całkowity irracjonalizm.

    • Tomek Świątkowski
      18 sierpnia 2015 at 00:04 - odpowiedz

      Nie jestem katolikiem, ale z tego co wiem to „grzech pierworodny” też jest określeniem obrazowym. Nie oznacza on żadnej winy, tylko ludzką naturę skłonną do zła. Naturę, z którą się rodzimy.
      Jest to obserwacja bardzo trafna (i daleka od głupich idealizmów świeckiego humanizmu) w dodatku świetnie potwierdzona przez naukę. Jako dzieci ewolucji nieodwołalnie dźwigamy jej dziedzictwo, czyli dziedzictwo doboru naturalnego: przemoc, zabijanie, gwałt, terytorializm, żądze, dominacja, bezwzględna eliminacja konkurentów, pasożytnictwo itd.itp.

  6. tatajarek
    17 sierpnia 2015 at 17:30 - odpowiedz

    Wystraszone matki i tak nie bięgną do chrztu z powodu tej głupiej historyjki,
    tylko z tego powodu, ze we wsi będą palcami pokazywać, jeśli nie ochrzczę.
    Jeśli nie ochrzczę córki, ksiundz nie pochowo mi matki…

    • Lucyan
      18 sierpnia 2015 at 17:35 - odpowiedz

      No i nie dospuści do komunii, ślubu nie da, temperatury w pochwie nie zmierzy, po koledzie nie przyjdzie.
      To jest istny terror psychiczny.

  7. Janusz
    Janusz
    17 sierpnia 2015 at 19:10 - odpowiedz

    Komentarz o stalej ktora Einstein wprowadzil do swoich rownan w 1917 roku jest sluszny.Oficjalnie w literaturze nazywa sie go Cosmological Constant.
    Celem jego bylo ograniczenie grawitacji tak aby pokazac ze wszechswiat jest statyczny. Poprawna alternatywna nazwa moze byc gravity correction constant a nie gravity constant.
    Byla to mala korekta ktora umozliwila udowodnic falszywy rezultat. Od czasu odkrycia Erwina Hubble zaklada sie ze
    ta stala jest 0. Dziekuje za komentarz. Celem tego przykladu byla ilustracja jak wielki naukowiec potrafi uczciwie i odwaznie poprawic swoja teorie.
    Kontrastem tej zdolnosci korekty jest religia niezmiennie broniaca zasad w
    ktore wierzyli prymitywni ludzie epoki
    brazu majacy niemal zerowa wiedze o swiecie.

    .

  8. Janusz
    Janusz
    17 sierpnia 2015 at 23:47 - odpowiedz

    Jedna z zalet pisania ksiazek lub eseji jest poznanie innych osob ktore oponuja lub popieraja autora.
    Wiekszosc komentarzy jest solidna wymiana argumentow .Ale sa tez wyjatki kiedy komentarz jest bezwartosciowym zbiorem uwag o autorze eseju.
    . Jedyna zaleta takich komentarzy jest to ze moga latwo wypelnic kosz na smiecie. Ale nawet to jest troche pozytywne bo daje mozliwosc oceny
    wartosci wiedzy i samodzielnego myslenia. Czyli; mozemy miec racje lub nie ale sa to nasze wlasne przemyslenie a nie bezmyslne cytaty swietych ksiag lub utartych frazesow uslyszanych w kosciele.
    Dziekuje wszystkim bez wyjatku za komentarze.
    Moja wiedza o wspolczesnym Polaku
    jest nieco wieksza niz byla ona przed publikacja eseji w Racjonalista.
    Koncze stwierdzeniem:czlowiek jest wielki bo mysli i potezny bo dziala.

  9. Janusz
    Janusz
    18 sierpnia 2015 at 07:29 - odpowiedz

    Religia najpierw mowi nam ze bog stworzyl czlowieka a nastepnie ze czlowiek jest z natury zly. Wymagal zbawienia przez morderstwo syna tego ktory czlowieka stworzyl.Tego typu logika nie potrafi przekonac nawet inteligientnego dziecka. Bog wiesza sie na krzyzu aby wybaczyc tym ktorzy go torturuja. Szczytowa logiczna perfidia powstala z dodania kultu Chrzescijan do starszej religii izrealitow.Rezultat to zakalec trudny do zrozumienia bez cwiartki czystej.
    Alzheimer tez moze pomoc zlapac ta logike w intelektualne zagle.

    • Tomek Świątkowski
      18 sierpnia 2015 at 09:30 - odpowiedz

      Oczywiście może pan sobie jedną twarzą poniżać do woli ludzi o innych poglądach, a drugą twarzą głosić hasła o miłości. Jak widać puste i rzucane na wiatr bezrozumnie.
      Oczywiście nikt nie może panu zabronić być osobą niespójną w poglądach i rozedrganą w myśleniu. Albo tak po prostu nieszczerą. To nie jest przestępstwo.
      .
      Ale to nie zmienia faktu, że o roli metafory w przekazie literackim nie ma pan bladego pojęcia.
      .
      Każdy zdrowo myślący i niebałwochwalczy wobec własnego geniuszu człowiek jednak się chwilę zastanowi, czy np. w chrześcijaństwie nie ma czegoś głębszego, niż „alzheimer i ćwiartka czystej”, skoro jego wyznawcami byli i są ludzie, o których można powiedzieć różne rzeczy, ale na pewno nie to, że brakuje im uczciwości i inteligencji.
      Nie musi się pan nawracać, ale coś więcej zrozumieć zawsze warto. Bo „alzheimer i ćwiartka czystej” to jest wyjaśnienie dobre dla wczesnej gimbazy, albo dla kibolstwa.
      Mam brata, który tak jak pan jest profesorem matematyki. Był wojującym ateistą (sam się tak określał) a teraz jest chrześcijaninem. Znany apologeta chrześcijański, John Lennox, jest profesorem matematyki w Oxfordzie.
      Miałby pan odwagę stanąć przed nimi i prosto w twarz powiedzieć: alzheimer, pijak?
      A może odwrotnie: mówi pan tak, bo się właśnie boi realnej konfrontacji?
      .
      Obelgi zawsze są objawem merytorycznej słabości.
      Ad personam zawsze jest substytutem deficytowego ad rem.
      Warto tego unikać nie tylko z miłości (skoro już o niej pan tyle gada), ale także po to, by nie rujnować własnego wizerunku.

  10. Erwin Kwiatkowski
    18 sierpnia 2015 at 13:34 - odpowiedz

    Panie Tomku Świątkowski! Tylko trzy uwagi: 1. Przez 1700 lat chrześcijańska „głębia” i „metaforyka” pochłonęła miliardy istnień ludzkich. Eksterminacja „niewiernych” poza Europą, wojny religijne w samej Europie – to się działo naprawdę; 2. Wielu „inteligentnych ludzi” było apologetami chrześcijaństwa, tak? A czy jeśli Michael Jackson nosił białe skarpetki, to ja też muszę? 3. Rzuca Pan obelgami, krytykując innych, którzy chcą się – w imię higieny psychicznej – od tego balastu, który Pan podziwia, odciąć. Czy to zgodne z teorią „drugiego policzka”?… Amen.

    • Tomek Świątkowski
      18 sierpnia 2015 at 18:42 - odpowiedz

      Panie Erwinie… nikt nic nie musi. Po co ta napinka? Po co te skrajności?
      Nie zamierzam nikogo nawracać, a jedynie zwracam uwagę, że można sobie odpuścić teksty w stylu „alzheimer i ćwiartka czystej”. Między wyzbyciem się płytkiej pogardy a przyznaniem komuś racji jest jeszcze olbrzymia przestrzeń postaw (widocznych dla subtelnych).
      Poza tym takie obelżywe traktowanie oponentów jest dowodem braku odwagi, by skonfrontować swoje poglądy z ludźmi, którzy też mają pewne przemyślenia. Pan Janusz się po prostu boi, a „alzheimer i pijak” ma być jedynie marnym pretekstem do wymigania się z konfrontacji. Taka bojaźliwa wymówka, żeby tylko przypadkiem nie posłuchać, co inni mają do powiedzenia.
      @1. Mnie interesuje chrześcijaństwo. Ja nie bronię z założenia chrześcijan, ani tym bardziej „chrześcijan”, ani też instytucjonalnych kościołów.
      Wręcz przeciwnie – uwikłanie się kościelnych hierarchów w polityczne „bieżączki” było moim zdaniem jawnie sprzeczne z chrześcijaństwem. Min, z tego powodu ponad 30 lat temu opuściłęm KRz-K.
      Ale pocieszę pana, że nie zamierzam też wyrokować o ateizmie na podstawie 200 lat dziejów ateizmu. W tym 8-krotnie krótszym okresie zdołał on pochłonąć nie mniejsza liczbę ofiar (z zastrzeżeniem że te „miliardy” toś pan urwał z choinki).
      @3. Artykuł pana Janusza jest o metaforach, więc i nad tym „lewym policzkiem” warto by się nieco głębiej pochylić. Oczywiście ktoś, kto a priori sobie założył, że to „alzheimer i ćwiartka czystej” będzie unikał wszelkiej wiedzy o literaturze, jak diabeł święconej wody, i nie zechce się czegokolwiek dowiedzieć o tle kulturowym i zabiegach literackich stosowanych w czasach Jezusa na bliskim wschodzie.
      Nie ma tu niestety przestrzeni na wykłady.
      Ale zasugeruje panu prostą wizualizację (może być przed lustrem): w jaki sposób osoba praworęczna uderzyłaby w kogoś w prawy policzek, a w jaki sposób uderzyłaby w lewy?

  11. olrob
    18 sierpnia 2015 at 20:45 - odpowiedz

    ” albo teologia chrześcijan cofnie się na z góry upatrzone łatwiejsze do obrony pozycje metafor, co podważy cały sens zbawienia, albo będzie kontynuować tezę że historia Adama, Ewy i gadającego węza to dosłowne fakty, co grozi utratą myślących wiernych.”
    W katolicyźmie to kościół decyduje co jest metaforą a co należy rozumieć dosłownie. Oznacza to że w katolicyźmie historia o Adamie i Ewie jest metaforą a grzech pierworodny rzeczywistością bo tak zdecydował kościół, a kto się nie zgadza może opuścić kościół.
    W protestantyźmie każdy sam decyduje gdzie zaczyna się metafora a gdzie dosłowność i rzeczywistość

    • Tomek Świątkowski
      19 sierpnia 2015 at 09:20 - odpowiedz

      Cofnie?
      Już starożytni myśliciele, zarówno żydowscy jak i chrześcijańscy uważali pierwsze rozdziały księgi Rodzaju za metaforę. Zresztą ich forma, język, środki stylistyczne, narracja – wszystko na to wskazuje.
      Tu nie ma się gdzie cofać. Wystarczy stać przy dobrych teologicznych tradycjach. Filon Aleksandryjski albo Augustyn z Hippony… dobre starożytne tradycje.

  12. Janusz
    Janusz
    18 sierpnia 2015 at 22:32 - odpowiedz

    Religia Chrzescijan to jak metoda sycylijskiej mafii. Mafiozo przychodzi do sklepu lub restauracji i mowi tak do wlasciciela. Zyjesz w niebespiecznym miejscu pelnym rabusiow i podpalaczy.
    ale za niewielka oplata miesieczna (10%
    Twojego dochodu) my Cie obronimy. Nasza mafia gwarantuje Twoje bespieczenstwo.100% pewnosci.
    Teologia Chrzescujan mowi podobnie jestes grzesznikiem i kochajacy bog moze Cie ukarac pieklem .Wiemy to z pewnego zrodla ktorym jest nasz Szef Zbawiciel. Ale jesli wstapisz do naszego klubu to nasz szefZalozyciel uratuje Ciebie od piekielnego ognia i bedziesz po smierci bardzo zadowolony.
    Dajemy 100% gwarancji bez ograniczen czasu,
    Przestraszona rodzina gremialnie staje sie czlonkiem Klubu Zbawienia .Mala cena za super rozwiazanie trudnego problemu grzechu. Wszyscy sa szczesliwi; uratowani czonkowie Klubu i zarzad klubu majacy duzo srebrnikow.
    W 20tym wieku zginelo wiele ludzi
    ale nie z powodu ateizmu. Hitler byl Katolikiem a Stalin studiowal w prawoslawnym seminarium. Nie ukonczyl studiow bo odkryl nowa religie Leninizm. Burzyl cerkwie nie dla szerzenia ateizmu lecz aby usunac rywala do wladzy. Mordowal innych komunistow tak samo jak popow.
    Jedna jego zasada byla „Jest czlowiek jest problem, Nie ma czlowieka nie ma problemu”. Uznanie tego za ateizm jest
    absurdalne.
    Zasada ateizmu moze byc
    „Good without god” Badz Dobry bez boga.
    Po angielsku jest to gra slow bo slowa
    good i god roznia sie jedna litera.

  13. Janusz
    Janusz
    19 sierpnia 2015 at 03:08 - odpowiedz

    Aby zilustrowac jak religia poglebia nasze zrozumienie swiata rozpatrzmy wazny problem rodzenia dzieci.Ateisci twierdza ze sa tylko dwie metody; albo dziecko przechodzi kanalem rodnym matki albo krotsza droga tzw cesarskim cieciem. Ale juz 2000 lat temu dziecko urodzilo sie metoda zwana Cud Poczecia (CP). CP to katolicka wersja galezi medycyny bocianologii. CP nie wymaga ani matki ani bociana. W ten prosty sposob dziecko unika grzechu pierworodnego i caly proces jest bez niepotrzebnego rozlewu krwi. CP nie wymaga ani szpitala ani klopotu z utrzymaniem bocianich gniazd. Jak sama nazwa jasno mowi jest to metoda cudowna.Mozna to tylko porownac ze wspolczesnym wynalazkiem komputera.
    W dodatku statystyka dowodzi ze ilosc urodzonych dzieci w jednym roku w Polsce jest scisle skorelowana z liczba przylatujacych na wiosne bocianow z Egiptu i Ziemi Swietej.
    Nie jest rzecza pewna czy ta sama statystyka jest wazna w Skandynawii gdzie nie ma ani bocianow ani Katolikow.

  14. Janusz
    Janusz
    19 sierpnia 2015 at 07:49 - odpowiedz

    Unowoczesniona metafora biblijna.
    Pewnego dnia stary Abraham uzbieral suche galazki na stos i posadzil na nim syna. Wlasnie zaczal zapalac stos kiedy pojawil sie aniol.Aniol byl wyslany przez boga
    io powiedzial:Abrahamie tylko Jehowa ma prawo poswiecic syna jak ofiarnego kozla ale nie Ty, Natychmiast przestan.
    Bogobojny Abraham zgasil ogien i rzekl do syna.
    Wybacz mi pomylke , ja mam juz kiepskie oczy, myslalem ze pale kozla.Aby Cie przeprosic jak przystalo na proroka
    udam sie w podroz w czasie ,3000 lat w przod i kupie Ci w Tel Aviv laptopa .

    • Tomek Świątkowski
      19 sierpnia 2015 at 10:04 - odpowiedz

      Janusz Kowalik: „CP nie wymaga ani matki”
      .
      W religii Janusza Kowalika być może nie wymaga

      W katolicyzmie wymaga…
      A nawet ma owa matka dość mocno wyeksponowaną pozycję.

      Poziom wiedzy religioznawczej pan Janusz ma, jak widać, śladowy.

  15. Janusz
    Janusz
    19 sierpnia 2015 at 18:23 - odpowiedz

    CP nie wymaga fizycznego rodzenia. Matka zostaje dalej dziewica Jej rola jest symboliczn. Matka Jezusa ma slaba pozycje w kosciele.Jest matka boga ale sama nie jest boginia. W Grecji i Rzymie bogowie mieli zony i dzieci .
    Judaizm pozbawil Jehowe rodziny. Jest on starym kawalerem majacym jednego syna ktorego pozwolil okrutnie legalnie zamordowac. Ja bym na takiego tatusia nie reflektowal.
    PS Dochadza sluchy ze Lubelski Uniwersytet ma otworzyc nowy Wydzial Bocianologii .Bocianologia obiecuje tania metode robienia bezgrzesznych dzieci .A Ateisci mowia blednie ze Katolicyzm nie jest postepowy.To ateizm chce utrzymac bolesny proces rodzenia dzieci nie widzac lepszej alternatywy oferowanej przez bocianologie.

  16. Janusz
    Janusz
    20 sierpnia 2015 at 04:46 - odpowiedz

    Uwielbianie Niepokalanej Dziewicy jest obrazliwe dla wszystkich matek ktore sa Pokalane Niedziewice.
    Jesli rozumie staropolskie slowo niepokalana to oznacza ono czysta. Czyzby moja kochajaca matka byla nieczysta? To jest bezczelna obelga katolicka dla wszystkich matek ktore nas urodzily i wychowaly. Zalozenie ze matka czlowieka moze byc dziewica jest bzdura starozytntch barbarzyncow wymyslona na wzor Platona i Dzingis Hana ktorzy tez mieli matki dziewice .
    Zamiast klepac bzdury i dziewicach koscio katolicki powinien pozwolic kobietom sluzyc ich religii tak jak to robias meszczyzni. Zalozemie ze bog jest rodzaju meskiego to tylko prymitywna metafora bo bog nie ma plci. Bog jest to a nie on ani ona.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      20 sierpnia 2015 at 05:53 - odpowiedz

      W pełni się zgadzam. Z tym niepokalaniem to poniżanie kobiet. Jeszcze bóg dbający o to, aby jego matka była koniecznie dziewicą. Rodzenie traktowane jako grzech, za okresem w islamie i judaizmie, a dawniej też w chrześcijaństwie, szedł zakaz udziału w modłach… Bo wtedy kobieta jest rzekomo „supernieczysta”. Choć tu warto jednak zauważyć, że w przeciwieństwie do islamu i ortodoksyjnego judaizmu chrześcijanie odeszli przynajmniej od dyskryminacji kobiet za okres. Zawsze coś.

      • Tomek Świątkowski
        20 sierpnia 2015 at 18:33 - odpowiedz

        Korepetycje z religioznawstwa (dział: judaizm):
        .
        Tzw. nieczystość rytualna w judaizmie nie miał nic wspólnego ze złem moralnym.
        .
        Chodziło tak naprawdę o czystość w sensie sanitarnym – czyli o nie rozprzestrzenianie chorób.
        Dlatego nieczystą była położnica lub kobieta podczas menstruacji, ale też ten, kto dotknął grzyba na ścianie, spleśniałej tkaniny, zwłok lub padliny, albo osoba z chorobą skórną.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      20 sierpnia 2015 at 12:33 - odpowiedz

      Nie tyle obraźliwe co raczej wzgardliwe

    • Tomek Świątkowski
      20 sierpnia 2015 at 18:27 - odpowiedz

      A jednak przypomniał pan sobie że była jakaś matka?
      świetnie…
      A tak swoja drogą, nie sądziłem, że ateista może krytykować katolików za to, że nie uczynili sobie boginki z matki Jezusa…
      .
      A teraz ciąg dalszy korepetycji z religioznawstwa (dział: katolicyzm).
      Tzw. „niepokalanie” nie dotyczy rodzenia, tylko aktu płciowego, czyli krótko mówiąc: seksu.
      Brzmi to także dziwnie, zważywszy na fakt, że wedle katolickiej etyki seks w związku małżeńskim nie jest niczym złym.
      Podejrzewam, że mylić może niejasność tego staropolskiego słowa, które mogło tez znaczyć: nienaruszony, nietknięty. Podobnie jak np. „cała” oznaczało dziewicę.
      Kościelny dialekt (nierzadko operujący staropolszczyzną) często rodzi tego typu nieporozumienia.

  17. Janusz
    Janusz
    20 sierpnia 2015 at 07:05 - odpowiedz

    Wszystie trzy religie abrahamowe traktuja kbiety jako nizsze
    istoty od mezczyzn. Islam mowi wyraznie ze kobieta jest wlasnoscia meza.Jak slusznie pisze Jacek Chrzecijanstwo juz nieco odeszlo od podobnej dyskryminacji.Ale wciaz kobieta ma zamknieto droge do sluzenia kosciolowi .Protestanci i Church of England zrobili juz pewien postep w porownaniu z Katolicyzmem. W Judaizmie kobiety moga uczyc religii ale nie zostac rabinami. Prawoslawni popi moga miec rodzine ale kobiety nie sa dopuszczone do pozycji popa.
    Ta oczywista dyskryminacja ma historyczna tradycje i
    nie bedzie szybko usunieta. W kosciele katolickim rzadzi papierz i na to stanowisko wybierani sa konserwatysci typu Wojtyly ktory nie zrobil najmnieszego wylomu w
    sklerotycznym kosciele. Paradoksalnie to przypomina
    zastoj w ZSRR i upadek komunistycznej ideologii.
    Wydale mi sie ze kazda ideologia ,swiecka lub religijna ma dwie drogi. Byc elastyczna i zmieniac sie z uplywem czasu albo byc sztywna i umrzec .
    Swietnie to opisal Leszek Kolakowski ktorego mialem zaszczyt goscic w Seattle w 1968 roku.Leszek juz wowczas pisal ze Marksizm to sztywna idea ktora zastygla i spowoduje rozpad ZSRR. Kosciol katolicki jest organizacja innego rodzaju ale podlega podobnym prawom.
    Mozna to ujac krotko „Change or die” czyli zmieniaj sie lub umrzyj.

    • Tomek Świątkowski
      21 sierpnia 2015 at 08:48 - odpowiedz

      Świat, w którym się pojawił judaizm i chrześcijaństwo był skrajnie patriarchalny.
      To zapewne nasze ewolucyjne dziedzictwo.
      Ale wystarczy poczytać uważnie Biblię, by zauważyć, że to właśnie religia Żydów i chrześcijan dokonywała poważnych wyłomów w tej tradycji.
      .
      Dzieje upolitycznionego chrześcijaństwa (po IV wieku) są już mało miarodajne, bo starożytny system władzy przeniknął także instytucjonalny kościół, ale Jezus to autentyczny feminista swoich czasów (to opinia prof. Magdaleny Środy). W Starym Testamencie też pojawia się kilka nieźle wyemancypowanych pań. Szczególnie polecam przyjrzeć się np. postaci Abigail.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        21 sierpnia 2015 at 13:27 - odpowiedz

        I przed i po chrześcijaństwie byl patriarchalizm

        • Tomek Świątkowski
          21 sierpnia 2015 at 17:16 - odpowiedz

          No właśnie.
          Bo średniowieczna Europa przejęła mnóstwo antycznych wzorców. Chrześcijaństwo nie zdołało od razu przenicować do głębi świadomości Europejczyków. W sferze politycznej totalnie apolityczne chrześcijaństwo wręcz nie miało żadnych wzorców do zaproponowania.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            21 sierpnia 2015 at 21:53

            Eeee Jezus i ta kobieta z olejkami do włosów… Też patriarcha

          • Tomek Świątkowski
            22 sierpnia 2015 at 00:41

            Biorąc pod uwagę reakcję otocznia i jego własny komentarz… zdecydowanie nie.

  18. Janusz
    Janusz
    27 sierpnia 2015 at 06:48 - odpowiedz

    Religia Chrzescijanska nie tylko uposledza kobiety ale
    popierala niewolnictwo.Juz w innym eseju zacytowalem fragment Nowego Testamentu ktory polecal niewolnikom
    oposluszenstwo swoim panom tak jak by byli posluszmi Chrystusowi.
    Cytat jest wziety z Phesians 6:5.
    W sumie kosciol ma duzo do przepraszania: pedofilie,
    popieranie niewolnictwa w Ameryce, konkordat z Hitlerem,
    smierc i chorobe ofiar AIDS w Afryce ktorym nie pozwolono na prezerwatywy z powodu religijnego zabobonu.To nie sa drobne pomylki to sa kryminalne przestepstwa. W UK byl kilka lat temu projekt aby aresztowac papierza i wytoczyc mu proces za to ze jego podwladni skrzywdzili tysiace dzieci. Gdyby papierz byl
    szefem firmy ktorej czlonkowie dokonali masowych przestepstw to taki szef byl by sadzony i mogl znalezc sie w wiezieniu.Ale papierz jest glowa religijnego panstwa mafii i nie poniosl zadnej kary.
    Nawiasem wspomne zr Watykan jako panstwo powstal na
    podstawie umowy z Benito Musollinim.

    • Tomek Świątkowski
      27 sierpnia 2015 at 18:04 - odpowiedz

      Nie po to porzuciłem 30 lat temu KRz-K, żeby go teraz bronić do upadłęgo, ale rozumu nie porzuciłem więc co bardziej obłędne kretyństwa należy sprostować:
      Również od 30 lat oddaję honorowo krew i za każdym razem jestem pytany o ryzykowne zachowania seksualne (w większości państw – w Polsce niestety nie – bana nawet dożywotniego dostaje facet choć raz uprawiający seks z facetem) ale o to czy unikam prezerwatyw nigdy nie byłem pytany.
      Epidemiolodzy wiedzą bowiem doskonale, że głównym czynnikiem ryzyka są niebezpieczne zachowania seksualne, a brak prezerwatywy jest na dalszym planie.
      .
      Ateistów jasna krew zalewa, gdy im się przypomina, że kościół katolicki o wiele ostrzej niż kondoma potępia wszelkie ryzykowne zachowania seksualne.
      Tylko ktoś z gruntu irracjonalny może sądzić, że facet, który zdradza żonę, gwałci albo idzie do burdelu nie zakłada prezerwatywy akurat dlatego, bo się okropnie przejmuje nauką Watykanu.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *