• piątek, 26 maja 2017 r.

Guy Sorman o islamskim terroryzmie

W najnowszym numerze magazynu NEWSWEEK pojawił się wywiad z człowiekiem którego cenię bardzo wysoko. Guy Sorman, ekonomista i filozof, znacznie głębszy i bardziej precyzyjny od konkurencji, a przy tym nie zaprzedany ani lewicy, ani prawicy, powiedział parę mądrych słów o islamie i terroryzmie.

Po pierwsze jego zdaniem ibn Laden był terrorystą logicznym w tym sensie, że miał on jasny plan by rządzić Arabią Saudyjską i aby obalić tamtejszą dynastię musiał zaatakować USA, jej opiekuna. ISIS to z kolei banda nihilistów którzy zabijają dla samego zabijania, wspierani przez frustratów również nihilistów z złych dzielnic Paryża i Brukseli którzy są owszem muzułmanami, ale przede wszystkim są nihilistami znającymi islam z internetowych bryków, propagandy i od niedouczonych imamów. Islam sam w sobie może być i sympatyczny i niesympatyczny. Co wiadomo na pewno to to że nie da się wojować sensownie z miliardem ludzi. Zrzucanie winy na islam lub na obce twory typu ISIS często śluzy politykom z prawa i lewa do przykrycia własnej odpowiedzialności za kapitulację wychowawczą wobec młodych ze złych dzielnic.

Zdaniem Sormana, terroryzm ma w Europie łatwo bo działania policji są zbyt przewidywalne. Sorman zgadza się z Dominique Moisi’m, że odrobina izraelizacji, tzn. Niespodziewanych kontroli dzielnic z użyciem wojska itd zmieniło by wiele na plus, i wzbudziłoby respekt u terrorystów. W Izraelu prawo pozwala na takie akcje i faktycznie jak na to że Izrael siedzi na beczce prochu jest tam bezpiecznie. O Belgii Sorman mówi ze współczuciem ale i krytycznie, że policja chroni tam właściwie tylko budynki UE, które są tam niczym państwo w państwie, natomiast jest niewidoczna w normalnych dzielnicach. Belgia jest nie bez kozery nazywana „najbogatszym państwem upadłym na świecie”, po prostu polityka lokalna tam cierpi na zupełny uwiąd. Zarówno w USA jak we Francji wygląda to dużo lepiej: Na każdy przeprowadzony zamach przypada około dwudziestu udaremnionych przez policję i wojsko.

Na koniec Sorman przestrzega przed demonizowaniem islamu en gros, jako najlepszym sposobem by wzmocnić narodowców i zniszczyć UE, i co gorsza także NATO.

Jak zwykle u Sormana, opinia ostra jak brzytwa i trafna. Przynajmniej moim zdaniem.

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

16 komentarzy

  1. Jacek Tabisz
    Jacek Tabisz
    1 kwietnia 2016 at 11:38 - odpowiedz

    Rozumiem, że większość osób popierających karę śmierci za odejście od islamu to nie są nihiliści… Czy Sorman rzeczywiście uważa, że nienadawanie obywatelstwa osobom przyjezdnym to „wojowanie z islamem”? Jeśli tak, to państwa islamskie dawno już z nami wojują… Wszystkie.

    • Crow
      1 kwietnia 2016 at 14:18 - odpowiedz

      A Pan ciągle o tej karze śmierci za odejście od islamu, normalnie jak mantra jakaś…
      .
      OK, załóżmy, że odbierzemy islamistom islam i co wtedy? Nagle staną się dobrymi ludźmi, głoszącymi miłość, pokój i braterstwo? Znikną dyskryminacja, nienawiść kulturowa, uprzedzenia rasowe?
      .
      Trudno się nie zgodzić z cytowanym przez Pana Napierałę Sormanem, że Isis to przede wszystkim zbieranina nihilistów i wyrzutków, którzy w islamie znaleźli sposób na dowartościowanie się oraz pretekst do zabijania (i umierania). Takim ludziom wiele nie trzeba. Wystarczy zapalnik, jakaś „wzniosła idea” i poczucie robienia czegoś wielkiego i wyjątkowego. Islam sprawdza się w tej roli znakomicie, ale pełni tutaj rolę przede wszystkim „techniczną”.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        1 kwietnia 2016 at 15:07 - odpowiedz

        Zabijanie za apostazję to nie to samo co zabijanie po prostu niewiernych choć oczywiście mogą być jakoś skorelowane

    • Tomek Świątkowski
      3 kwietnia 2016 at 07:28 - odpowiedz

      nihiliści są za bezprawiem, a kara śmierci za apostazję to jednak element jakiegoś systemu
      nie każda postać zła musi być z automatu nihilistyczna

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        3 kwietnia 2016 at 11:45 - odpowiedz

        Nihilizm rzadko jest całkowity zwykle zawiera jakiś fetysz przemocy i kary ten element kary to nie element systemu lecz jego zamiennik

  2. Piotr Browarski
    Piotr Browarski
    1 kwietnia 2016 at 13:39 - odpowiedz

    ”Na koniec Sorman przestrzega przed demonizowaniem islamu en gros, jako najlepszym sposobem by wzmocnić narodowców i zniszczyć UE, i co gorsza także NATO.”
    .
    Dokładnie…

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      1 kwietnia 2016 at 14:04 - odpowiedz

      Sorman uważa, że nienadawanie obywatelstwa przyjezdnym to… wojna. Wiedziałeś, że jesteśmy w stanie wojny z Katarem, Arabią Saudyjską, Luksemburgiem i Monako?

  3. Krzysztof Marczak
    1 kwietnia 2016 at 14:17 - odpowiedz

    Sorman jest jednym z nielicznych, którzy widzi dwie duże kultury dogłębnie. W połączeniu z jego inteligencją daje mu punkt widzenia, który wyprzedza epokę, dlatego wiele z tego, co mówi, może okazać się zrozumiałe dla innych dopiero za jakiś czas.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      1 kwietnia 2016 at 14:26 - odpowiedz

      Jaki by Sorman nie był, to nikt poważny w Europie nie wybiera się na regularną wojnę z Pakistanem czy Indonezją. Po prostu znacząca część Europejczyków nie chce kolejnych muzułmanów z obywatelstwem, skoro integracja nie działa. W tym Piotrowym streszczeniu Sormana nie widzę jakiegoś geniuszu. Ja byłbym za rozwiązaniem chyba najbardziej sprawiedliwym – nie nadawać obywatelstwa nowym muzułmanom w UE do czasu, gdy profesjonalne komisje nie orzekną, że integracja muzułmanów zaczęła działać w okresie dekady. Później znów kontrola – jeśli działa to ok, jeśli integracja nie działa – zamykamy granice dla obywatelstwa dla muzułmanów na conajmiej kolejną dekadę, by można było ocenić czy sytuacja się poprawia.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        1 kwietnia 2016 at 15:06 - odpowiedz

        Terroryści już są w Europie jako obywatele

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          1 kwietnia 2016 at 15:17 - odpowiedz

          Więc nie trzeba ich więcej. Opanujmy tę mniejszość, którą mamy, później ewentualnie dopuśćmy kolejne migracje.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            1 kwietnia 2016 at 15:27

            ok ale o tym Sorman nie mówi, przypuszczam, że też nie jest za wpuszczaniem jak leci.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            1 kwietnia 2016 at 18:07

            Napisał całą książkę o imigrantach ale jeszcze jej nie czytalem

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      1 kwietnia 2016 at 15:08 - odpowiedz

      Dokladnie. To mój ulubiony intelektualista europejski. Amerykańskim jest Paul Berman

  4. myślący
    4 kwietnia 2016 at 06:40 - odpowiedz

    Abstrahując w tym momencie od poglądów tego Pana, z którymi nie mam czasu z rana w poniedziałek przez pracą polemizować, ale jest kolosalnie istotny błąd w tłumaczeniu autora tekstu w Newsweeku, a za nim tut.
    Otóż na takiej samej zasadzie, jak „na zachodzie” nie istnieje rozróżnienie w naszym rozumieniu słów między państwem, a narodem, tak samo nie istnieje tam rozróżnienie w naszym rozumieniu słów między obywatelstwem, a prawem (stałego) pobytu.
    Dlatego takie nierozważne rzucanie myśli filozofa, budzić będzie błędne skojarzenia i kontrowersyjnie.
    Można bowiem tylko się domyślać, że filozof miał na myśli sprzeciw przed przyznawaniem przyjezdnym prawa zamieszkania w danym kraju, na jak długo chcą, co tam równa się właściwie ich „naturalizacji” i uważania za np. „francuzów” (efekty, przykład np. tu: http://pikio.pl/onz-francuzi-zamiast-dbac-o-pokoj-zmuszali-kobiety-do-seksu-z-psami/ [o kolorze, pochodzeniu, itd. tych „francuzów” potem już nikt nie ma prawa i nigdy się nie dowie; w przypadkach terrorystów jest podobnie]).
    U nas przyznanie prawa do osiedlenia sie prawie nigdy nie wiąże się z nadaniem obywatelstwa, więc ten poważny problem „zafałszowania języka” nie wystepuje i jest niezrozumiały.
    To, że ktos miesza w Polsce, ze wszystkimi prawami, nie czyni go od razu Polaka i to powinniśmy propagować jako bardzo słuszne rozwiązanie jednego z wielu problemów „multi-kulti”.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *