• niedziela, 22 października 2017 r.

Hiszpania i Katalonia, czyli guzy i zadrapania to jeszcze nie dowód racji

Kolejne uproszczenie które zauważyłem polega na tym, że wiele osób i środowisk uważa, że ten, który sięga po przemoc automatycznie nie ma racji. Sięgnięcie po przemoc jest oczywiście godne potępienia, ale nie przekreśla racji. Hiszpańska policja próbowała rozgonić nielegalne referendum, było to oczywiście błędem, podobnie jak doprowadzenie wcześniej do takiej sytuacji. Nie zmienia to faktu, że siły dążące do separacji Katalonii nie mają więcej racji niż Madryt, który ze swoim liberalizmem proponuje lepsze rzeczy niż Podemos i inne ugrupowania dążące do niepodległości Katalonii, której gospodarka bardzo pod ich wpływem podupadła. Używanie „męczeństwa” jako argumenty na ostateczną rację jest moim zdaniem dziedzictwem chrześcijaństwa. Ja, jako ateista, nie uważam, że jakaś religia czy ideologia jest lepsza, bo ktoś za nią umierał lub był bity. Więcej mówię na filmie.

Podobne materiały

2 komentarze

  1. lipschitz
    11 października 2017 at 13:51 - odpowiedz

    Można dziecku pokiwac palem lub wlać pasem, inaczej mówiąc nie chodzi o to, czy przemoc jest zawsze zła, ale to, czy w tym wypadku jej użycie było zasadne. Powoływanie się na prawo nie do końca jest właściwe, jeśli na fejsie zbierze się grupa kiluset osób, które postanowią spotkąć się w parku policja teoretycznie może takie zgromadzenie rozpędzić powołując się na jakieś tam przepisy, ale byłoby to zdecydowanie przesadzona reakcja i jak najbardziej godna potępienia. Więc raczej nie chodzi o to, że różni ludzie i organizacje uważają, iż przemoc jest zawsze zła, ale czy w tym przypadku była zasadna. 

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    12 października 2017 at 02:34 - odpowiedz

    tu nie tylko o to chodzi. Cały film jest o tym że automatycznie zbyt wiele osób przyznaje rację bitemu nie tylko rację w samym starciu ale ogólną rację polityczną. A skąd niby cały świat kocha Palestynę?

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *