• poniedziałek, 21 maja 2018 r.

Humanizm albo kłopoty (Życie odzyskane – głos ateisty)

 

Humanizm albo kłopoty (Życie odzyskane – głos ateisty)

 

Czy ludzkość przetrwa własne szaleństwa? Tego nie wiemy, ale wiemy, że warto szukać na nie lekarstwa, zanim będzie za późno.

Nasz tygodnik patronował konferencji „Humanizm i racjonalizm: wyzwania i pomysły na przyszłość”, która odbyła się w maju bieżącego roku we Wrocławiu. Imprezie patronowała też Europejska Federacja Humanistyczna, czyli porozumienie kilkudziesięciu organizacji ateistycznych, a zorganizowały ją nasz krajowe stowarzyszenia: Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów oraz Towarzystwo Humanistyczne. A najbardziej zaangażowana w stworzenie tej udanej imprezy była niewątpliwie pani Kaja Bryx, językoznawczyni i tłumaczka, a także działaczka ateistyczna z Wrocławia.

 

 

Warto było patronować spotkaniu ludzi z całego kontynentu, którzy poruszali tak ważne tematy jak niejednoznaczne relacje pomiędzy demokracją a panoszącym się w Europie populizmem, kwestię tak zwanej poprawności politycznej i ograniczeń wolności słowa. Zadawano sobie także pytania o to, co to znaczy być Europejczykiem teraz, oraz o wyzwania dla krytycznego myślenia, jakie niesie ze sobą rozwój nowych technologii, zwłaszcza tych związanych z dostępem do Internetu. Nie tyle ustalono w trakcie debaty jakieś bezdyskusyjne porozumienie wszystkich ze wszystkimi, ile prowokowano do myślenia i naświetlono problemy z rozmaitych stron. Przy okazji doszło do powstania kilku twórczych napięć.

Dla przykładu: wywiązała się polemika między Andrzejem Dominiczakiem (psycholog z Towarzystwa Humanistycznego), profesorem Krzysztofem Dołowym (biolog) a profesorem Janem Hartmanem (znany naszym czytelnikom filozof). Nasz felietonista bardzo entuzjastycznie odniósł się do rozwoju i upowszechnienia dostępu do Internetu, jest też optymistą co do przyszłości nowych technologii. Pozostali dwaj panowie byli sceptyczni i zwracali uwagę (A. Dominiczak zwłaszcza) na wręcz ogłupiające skutki powszechnego i niemal nieustannego dostępu do urządzeń elektronicznych. Ciekawe światło na ten problem rzucił także Kacem El Ghazzali, marokański ateista przebywający na emigracji w Europie. Jego zdaniem w krajach mniej zamożnych, na przykład w jego ojczystym Maroku, Internet przyniósł wielką rewolucję umysłową, przynosząc do różnych środowisk powiew wolności, która wynika z dostępu do tekstów i informacji zakazanych lub trudno dostępnych w wielu krajach.

 

 

Wiele też znaczył dla mnie głos słynnego brytyjskiego humanisty i działacza społecznego Davida Pollocka, który zwrócił uwagę, że tylko trzymająca się razem Unia Europejska może stawić czoła destrukcyjnym, antyspołecznym siłom dzikiego kapitalizmu. Każde pojedyncze państwo przegra konfrontację z potęgami rynków finansowych. Tylko razem mamy jakieś szanse na bardziej ludzkie urządzenie sobie życia na świecie albo na obronę tego, co zdobyto w minionych pokoleniach.

Zastanawiano się także, czy możemy się od populistów czegoś nauczyć. Wnioski były niejednoznaczne, ale ja uważam, że środowiska postępowe, humanistyczne muszą się nauczyć rozmawiania z ludźmi na każdy temat.  Oczywiście nie da się takiej rozmowy nauczyć od populistów, bo oni w debacie publicznej wprawdzie poruszają część drażliwych kwestii, ale tylko w celach manipulacyjnych. Nie wynika z tego żadna rozmowa ani debata, na przykład o emigracji. Populiści chcą uwodzić i manipulować, nie chcą na serio dyskutować. To trochę tak jak z PiS-em i katastrofą smoleńską. PiS nie porusza tego tematu – który kiedyś przez arogancję zaniedbała PO – po to, aby na serio rozmawiać lub naprawdę coś ustalić, ale żeby manipulować. To samo robi teraz ze sprawą uchodźców. Straszy nimi, a nie zastanawia się na realistycznymi rozwiązaniami tej kwestii w Europie. Trzeba zatem populistom odebrać ich ulubione zabawki i przenieść je na własny, racjonalny i humanistyczny grunt. Tam zwykle manipulanci nie mają już wiele do powiedzenia.

 

Tekst ukazał się na łamach „Tygodnika Faktycznie”.

Zdjęcia: Robert Śliwa

Marek KrakMarek Krak jest stałym felietonistą Tygodnika Faktycznie. Najczęściej zajmuje się oglądem świata z ateistycznego punktu widzenia.

Podobne materiały

3 komentarze

  1. Nietsche
    11 czerwca 2017 at 13:40 - odpowiedz

    " zwracali uwagę (A. Dominiczak zwłaszcza) na wręcz ogłupiające skutki powszechnego i niemal nieustannego dostępu do urządzeń elektronicznych."

    Pan Dominiczak często olśniewa swoją cudowną inteligencją. Gdy nie było internetu zabraniano dostępu do książek i prasy, za pomocą cenzury bądź ich palenia. Pan Dominiczak który zawodowo zajmuje się też krytyką Kościoła, tego Kościoła który długi czas zabraniał wiernym dostępu do Biblii ze względu na "na wręcz ogłupiające skutki powszechnego i niemal nieustannego dostępu"

    Może by tak ograniczyć w internecie pana Dominiczaka, wtedy jego (internetu) ogłupiający wpływ nie byłby tak katastrofalny.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      11 czerwca 2017 at 14:00 - odpowiedz

      Andrzej wyraził swoje zdanie i spotkał się z silną polemiką ze strony Kacema El Ghazzali i Jana Hartmana. To chyba dobrze, że mieli z czym polemizować. Za jakiś czas pójdzie ten materiał na video, sam zobaczysz jak to było. Moim zdaniem ciekawie. 

    • MICHAL
      15 czerwca 2017 at 11:00 - odpowiedz

      Akurat ogłupiajace skutki są już obserwowane i mierzone:

      https://www.youtube.com/watch?v=zXze_YpJZjk

       

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *