• sobota, 16 grudnia 2017 r.

Jak będzie wyglądać życie pozaziemskie? Robert Śliwa i Jacek Tabisz

 

Jeśli poza Ziemią istnieje w kosmosie życie, co wydaje się dość prawdopodobne zważywszy na ilość gwiazd we wszechświecie i odkrywane wciąż nowe, krążące wokół nich planety, to tak to życie będzie wyglądać? Czy są jakieś przesłanki za tym, że nasi kosmiczni sąsiedzi okażą się do nas podobni? A może będą tak odmienni, że nawet ich nie dostrzeżemy? Jak szybki będzie ich metabolizm? Może będą myśleć i działać wielokrotnie szybciej od nas, albo wielokrotnie wolniej? Czy ich podstawowym budulcem będą związki węgla, tak jak w naszym przypadku? A może opierać się będą na zupełnie innych pierwiastkach?

Podobne materiały

11 komentarzy

  1. Mariusz Adamski
    20 maja 2015 at 21:23 - odpowiedz

    Zabawny fakt, który jest pewnie znany tym, którzy dobrze znają mitologię Star Treka: podobieństwo humanoidalnych form istot inteligentnych (ludzie, klingoni, wolkanie, itp.) jest wyjaśnione w kanonie. Mają one wszystkie po prostu wspólnego przodka 🙂
    Tak przy okazji, bardzo wątpię w możliwość istnienia form życia w gwiazdach. Życie wymaga replikacji pewnej uporządkowanej informacji. W tak wysokiej temperaturze, jaka jest w gwiazdach – że się tak wyrażę – energię swobodną dominuje entropia. W wysokich temperaturach mamy zwykle do czynienia z wysoką symetrią i jednorodnością, nie niosącą uporządkowanej informacji, którą można by powielać w jakichś procesach.

  2. Dariusz
    20 maja 2015 at 23:41 - odpowiedz

    Życie pozaziemskie jest dla mnie oczywistą oczywistością , podobnie jak życie inteligentne i cywilizacje techniczne o różnym stopniu zaawansowania. Jak wyglądają kosmici ? Trzeba tu sięgnąć do literatury ufologicznej. Najwięcej jest w niej obserwacji pozaziemskich statków , ale są też opisy spotkań z ich załogantami . Poza np.androidami zdarzają się też spotkania z istotami pozaziemskimi. Według tych relacji zdecydowana większość istot pozaziemskich ma humanoidalną budowę ciała. Wśród nich jest też jedna grupa istot która wygląda … dokładnie jak my. Są to ludzie z innych układów słonecznych lub innych wymiarów. Osiągnęli perfekcje techniczną . Dotarcie do dowolnego miejsca w kosmosie zajmuje im tyle czasu co nam podróż pociągiem do innego miasta. Ich środki transportu umożliwiają im też podróże w przeszłość i przyszłość , a także pomiędzy wymiarami. Pokonali wszystkie choroby , a ich długość życia jest nie w dekadach ( jak u nas) , ale w stuleciach. To kosmiczni podróżnicy. Obserwują oraz monitorują naszą cywilizację i nie ingerują w nasz rozwój. Wiedzą o naszej ziemskiej cywilizacji dosłownie wszystko , a ich technika pozwala na poznanie chociażby mrocznych myśli ziemskich polityków. Ich możliwości techniczne są dla naszych naukowców na poziomie magii . Ale co ja piszę. Wszak UFO to złudzenie spowodowane wydzielającym się gazem bagiennym – jak to określił jeden z naukowców. To nie istnieje i nie ma prawa istnieć! I tak ma być! Amen.

  3. Dariusz
    20 maja 2015 at 23:46 - odpowiedz

    Z oficjalnego odkrycia życia pozaziemskiego moga wyniknąć problemy dla wielu religii . Teolodzy będą mieli wielki ból głowy jak to wyjaśnić swoim wiernym. Tu dopiero może być „wesoło”. Część , a może wszystkie religie mogą wylądować na śmietniku historii.

    • Zbyszek
      21 maja 2015 at 00:33 - odpowiedz

      Eeee tam. Nie będzie żadnych problemów. „Teologia” sobie z tym poradzi, tak jak poradziła sobie z innymi odkryciami naukowymi. Albo będzie im zaprzeczać, straszyć piekłem itd, albo będzie je ignorować i powtarzać w kółko swoje farmazony. Tak to się kręci od wielu stuleci.

    • Lucyan
      21 maja 2015 at 02:32 - odpowiedz

      Akurat problem „wyjasniania” to najmniejszy problem. Religie mają to do siebie, ze im bardziej absurdalne tym lepsze. Im wiecej cudów, niewytłumaczalnych zdarzen, nieprawdopodobnych zjawisk, tym religia ma sie lepiej.
      Na pytanie co bedzie jak ktos eksperymentalnie pokaze, ze jest wiele wszechswiatow (multi-universe), niejaki M. Heller odpowiedział rozbrajająco: skoro wszechmogący mógł stworzyc jeden, to mógł stworzyc i wiele.

  4. Ireneusz Kozak
    21 maja 2015 at 10:10 - odpowiedz

    Dawkins pisał (W „Ślepym Zegarmistrzu”) o związkach krzemowych, jako o możliwym (hipotetycznym) budulcu PIERWSZYCH replikatorów, które dopiero po jakimś czasie zastąpione zostały, w wyniku swoistego „zamachu stanu”, przez replikatory zbudowane z zasad azotowych (poprzedników DNA i RNA). Była to hipoteza konkurencyjna dla opisanej przez niego wcześniej (w „Samolubnym genie”) naukowej propozycji z tzw. zupią pierwotną. Zwązki krzemowe mogły tworzyć struktury, złożone z warstwowo „posklecanych” płytek. Jeśli jedna płytka ulegnie w jakimś miejscu (np. w wyniku wietrzenia) małemu zniekształceniu (np. wybrzuszeniu), wtedy kolejna – narastjąca na tej poprzedniej – przejmie jej cechę. Mamy więc do czynienia z bardzo prostym przykładem sposobu na samopowielanie się pewnej struktury z możliwością zachodzenia błędów (mutacji), które czasem będą się okazywać korzystne dla jej (tej struktury) przetrwania (tj. dalszej i wydajniejszej replikacji). Jeszcze inny pomysł to ten, głoszący że być może to raczej białka pełniły (jeszcze przed kwasami nukleinowymi) funkcję replikarotów. Dawkins (chyba on…) podsówał w „Ślepym Zegarmistrzu” (chyba w „Ślepym Zegarmistrzu”) przykład z prionami: białkami o zmienionej (w stosunku do podstawowej) budowie (konformacji). Takie białka zarażają sąsiadów, powodując, że i oni zmieniają swoją konformację (patrz: choroba szalonych krów 😉 ). W „Samolubnym Genie” wspomniana została hipoteza pewnego fizyka, który – jak ktoś o nim powiedział – „miewa szalone pomysły, ale coś w tym jest”. Hipoteza owa zakłada, że jeśli (JEŚLI) czarne dziury są miejscem powstawania nowych wszechświatów, to powinno w nich zachodzić coś w rodzaju ewolucji na drodze doboru naturalnego: bo czarne dziury, zdolne wytworzyć większą ilość wszechświatów mają większą szansę wytworzyć więcej wszechświatów stabilnych, więc i takich, w których będą mogły powstawać nowe czarne dziury, wytwarzające nowe wszechświaty itd.

    Dawkins pisał gdzieś o szykującym się „nowym zamachu stanu” i miał chyba na myśli memy. Ale możliwe, że szykuje się jeszcze „nowszy”. Być może, w miarę rozwoju sztucznej inteligencji, stworzony zostanie w przyszłości rozbudowany program komputerowy (coś w rodzaju matrixa), w którym powstanie – na drodze doboru naturalnego – nowe (nawet i złożone, inteligentne) życie. Wystarczy spojrzeć na dzisiejsze symulatory ewolucji przez dobór naturalny, takie jak ten:

    http://boxcar2d.com/

    A propos kwestii dotyczącej tego na ile podobne (a na ile różne) może być życie na innych planetach, zastanawiałem się kiedyś nad rolą zjawiska płciowości w późniejszym wytworzeniu się struktur odpowiedzialnych za zdolność do tworzenia muzyki i z tego wynikającego „czegoś więcej”. Poczucie rytmu oraz wrażliwość na melodie i różne barwy dźwięków, a także związana z tym umiejętność tworzenia muzyki (jak w przypadku ptaków śpiewających) to cechy ukształtowane na drodze doboru płciowego. Ptaki powtarzają piosenki o różnym czasie trwania. Im dłuższy czas trwania piosenki, tym więcej pojawić się w niej może ciekawych (atrakcyjnych dla samicy) motywów, więc lepsza ZDOLNOŚĆ ZAPAMIĘTYWANIA dźwięków będzie (zapewne) przez dobór płciowy faworyzowana. Umiejętność sprawowania silnej kontroli nad aparatem głosowym wiąże się z samą tego aparatu większą rozbudową, a to są podstawy to tego, by mogła się wytworzyć umiejętność komunikacji za pomocą dźwięków, jak mowa ludzka. Przypomnę, że większa (w stosunku do trzewioczaszki) mózgoczaszka u ludzi nie jest jedyną istotną cechą różniącą nas od małp człekokształtnych. Człekokształtne nie mają tak (jak my) rozbudowanej krtani. Powstaje zatem pytanie, czy te ufoludki z filmu Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia mogłyby z nami jak w słynnej ostatniej scenie „pogrywać”, gdyby nie były więcej niż jednopłciowe?

  5. Tomek Świątkowski
    22 maja 2015 at 10:44 - odpowiedz

    tak pozamerytorycznie uwagi do strony wizualnej (nie tylko tego filmu):
    – wyższe siedzisko dla rozmówców, min. 55cm (zwykłe krzesła), bo kolana pod brodą na pierwszym planie wyglądają źle
    – unikać krótkich rękawków – to także jest niekorzystne wizualnie

  6. Janusz
    Janusz
    18 marca 2016 at 04:34 - odpowiedz

    Podobno Watykan juz rozwaza co powiedziec jesli odkryjemy zycie poza ziemia.
    Pertspektywa straty cieplych posad ksiezy,pastorow ,biskupow i kardynalow zmobilizuje religiantow do akcji. Treolodzy moga wymyslec wszystko tak jak wymyslili wniebowziecie, ducha swietego i inne banialuki. W teologii nie ma ograniczen . Wszystko jest mozliwe.
    Na przyklad moga powiedziec ze bog stworzy swiat i dal innym tez szanse aby go kochali. A Jezus zbawil wszystkich wlacznie z inteligientnymi istotami na planetach galaktyki Andromedy.
    Religijne glupcie to polkna bez trudnoscxi i oswiadcza ze to jeszcze jeden dowod istnienia Jehowy. .

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *