• sobota, 25 marca 2017 r.

Jak rozpoznać wojującego ateistę? Kaja Bryx i Jacek Tabisz

 

Często się mówi o wojujących ateistach. Ale jak takich rozpoznać? Wojujący muzułmanin to taki, który strzela do bezbronnych ludzi na ulicach Paryża, albo wysadza się za pomocą pasu szahida w izraelskim żłobku. Z takimi ateistami to raczej krucho… A może po prostu każda osoba po prostu mówiąca o swojej religii to też wojujący religiant?

Podobne wpisy

28 komentarzy

  1. dżizas
    19 lutego 2016 at 20:00 - odpowiedz

    Ja jestem wojującym ateistą. Ostatnio kolega stwierdził nawet, że mam obsesję i że się nie spotkamy, jeśli będę ciągle tylko bluźnić o PiSie, papieżu i Korwinie.
    😀
    A ten wywiad z Pieczyńskim to było niesamowite, myślałem że imploduję ze śmiechu jak to oglądałem, a i te miny Pana Romka bezcenne.
    🙂

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      19 lutego 2016 at 20:01 - odpowiedz

      Wojujący ateista to na przykład Hodża

      • dżizas
        19 lutego 2016 at 20:14 - odpowiedz

        O, to ciekawa postać, został pochowany w piramidzie, dokładnie jak przystało na prawdziwego, drwaloseksualnego proletariusza, co to ma fach w rękach i w ogóle.
        A temu koledze co to mi tak powiedział, to chyba zaproponuję partyjkę peńtbola.
        😀

  2. Benbenek
    19 lutego 2016 at 21:33 - odpowiedz

    Przechodzi ateista przez most i nagle zauważa że na barierce stoi człowiek, który chce się rzucić do rzeki. Czeka go niechybna śmierć. Ateista podchodzi do niedoszłego samobójcy i pyta. „Czy stało ci się coś złego?” „Właśnie się dowiedziałem na internecie że bóg nie istnieje a to oznacza że nie mam już powodu do życia.” Ateista zrobił srogą minę. „Bzdury. Nawet jeśli bóg nie istnieje to istnieje wokół nas szanująca się wzajemnie wspólnota ludzi, wspólnota której jesteś członkiem, a celem może być sprawianie by świat stał się lepszym miejscem dla nas wszystkich” Skoczek zapytał „Ale co robić by świat był lepszy?” „To Proste” Odpowiedział ateista. „Możesz zacząć od przekonywania na internecie innych ludzi, że bóg nie istnieje”

    • dżizas
      19 lutego 2016 at 21:40 - odpowiedz

      Przychodzi ateista do lekarza:
      – Panie doktorze, nikt nie traktuje mnie poważnie.
      – Żartuje pan!
      ^^

  3. Maciek Wieczorek
    20 lutego 2016 at 11:10 - odpowiedz

    Witam
    Chciałbym zadać pytanie .Najpierw jednak krótki wstęp.
    Różne konserwatywne i ortodoksyjne środowiska chrześcijańskie ukuły termin „wojujący ateiści“
    W szczególności dotyczy to tak zwanych „bystrzaków“ czyli Dawkinsa,Harrisa,Dennetta i Hitchensa czyli bardzo aktywnego ruchu nowych ateistów właśnie z czterema jeźdźcami na czele .
    Wojujący ateista jest kimś na tyle bezczelnym , że nie siedzi schowany w piwnicy i nie wstydzi się swego ateizmu lecz publicznie krytykuje religie a nawet samą wiare w magiczne istoty i ich plany w stosunku do ludzkości
    Te same środowiska ukuły też pojęcie „wojujący homoseksualizm“.
    Ten wojujący homoseksualizm polega na otwartym i bezwstydnym przyznawaniu się do orientacji homoseksualnej a nawet do żądania pełnej społecznej i politycznej akceptacji .
    Ostatnio ukuto również pojęcie „wojujący wegetarianin“
    Oznacza ono kogoś kto agresywnie i bezczelnie informuje ludzi o tym czym jest chów przemysłowy i jakie zagrożenia niesie ze sobą współczesna przemysłowa produkcja żywności .
    A także informuje już całkiem po chamsku , że zwierzęta cierpią i że powinno się coś z tym zrobić

    Wszystkie trzy pojęcia wykorzystywane są przez umysły tracące kontrole . Tracące kontrole i nie akceptujące tej straty. Są to umysły nawykłe i przywykłe do swej absolutnej dominacji . Nie przyzwyczajone do kompromisu nie przywykłe do dzielenia się i w dużej mierze nie zdolne do współczucia.Współczucie jest jedną z ważniejszych umiejętności i cech koniecznych dla zwierząt żyjących w stadach – a takimi właśnie jesteśmy.Jest to uczucie horyzontalne to znaczy dotyczące dotykające wszystkich a nawet wszystkiego bez wertykalnej hierarchi interesów i korzyści . Centralnym elementem jest tutaj zdolność do wspólnego przeżywania radości i cierpienia .
    Ssaki posiadają te zdolności chyba bez wyjątku a także posiadają je niektóre ptaki a może i inne zwierzęta .

    Chciałbym zademonstrować tu skale i forme z jaką mamy do czynienia w przypadku tych trzech kłamliwych i mających na celu manipulacje określeń.( Walczący z rasizmem czy niewolnictwem też byli komplementowani wcale nie gorzej a nawet często lepiej )

    1) Wojujący ateista wojuje myślą i słowem i jest w porównaniu z tym co religia,kościoły i wierzący dokonali i nadal dokonują po prostu aniołem pokoju . A dokonali i dokonują tego ogniem i mieczem. Miliony zamordowanych i miliony skrzywdzonych i miliony zrozpaczonych.
    2) Wojujący homoseksualista domaga się pełnych praw obywatelskich i piętnuje dyskryminacje i jest w porównaniu z wszystkimi szykanami i pogardą oraz nienawiścią jakiej doznawali i doznają homoseksualiści aniołem pokoju.
    3) Wojujący wegetarianin wojuje myślą i słowem z niewyobrażalnie brutalnym przemysłem i brakiem podstawowej wrażliwości dla zwierząt i ignorancją dla całego zestawu problemów z tym związanych ( ekologia,gospodarka,zdrowie,struktury społeczne) ) i jest wobec faktu zabijania kilkudziesięciu miliardów zwierząt w skali rocznej aniołem pokoju.

    A teraz pytanie
    Jakie znamiona wyczerpują bardziej pojęcie wojna :
    Palenie czarownic czy protest wobec palenia czarownic ?
    Dyskryminowanie gejów czy protest wobec dyskryminowania gejów ?
    Zabijanie miliardów zwierząt czy protest wobec zabijania miliardów zwierząt ?

  4. mieczysławski
    20 lutego 2016 at 13:15 - odpowiedz

    Dla wierzących, ateista domagający się poszanowania praw obywatelskich, to wojujący ateista, że jest to agresja. Bierność ateistów powoduje zawłaszczenie przestrzeni publicznej przez bojowników religijnych, w dalszej kolejności zmiana prawa. Jeżeli przyzwolenie na łamanie prawa przez wierzących staje się prawnym precedensem, to powoduje erozję świeckości państwa, a następnie powstanie państwa wyznaniowego.
    Bardzo ważna jest budowa pozytywnego wizerunku medialnego ateisty, jako człowieka moralnego i użytecznego społecznie, bierność nie spowoduje, że o ateistach będzie się lepiej mówiło.

    • Tomek Świątkowski
      20 lutego 2016 at 17:00 - odpowiedz

      Jak ktoś się domaga praw, które ewidentnie posiada, to znaczy, że się domaga jakichś przywilejów.
      .
      Proszę się więc nie dziwić, że „ateista domagający się poszanowania praw obywatelskich” wzbudza pewną nieufność i reakcję typu: „ale o co mu tak właściwe chodzi?”.
      Dla większości ludzi jest to taka śmiesznostka, ale co poniektórych wkurza.

  5. Benbenek
    20 lutego 2016 at 14:12 - odpowiedz

    Religia i działalność, którą prowadzą kościoły to nie jest jedynie obojętny dla zewnętrznego obserwatora rytuał obrządków religijnych. To również idąca wraz z tym deklaracja zmiany świata. Zmiany na taki jaki jest wizją dyktowaną przez kodeks moralny tej religii. Czy to chrześcijanie czy muzułmanie łączy wspólna chęć rozszerzania wpływu ich religii na coraz to nowe obszary. Misyjna działalność religijnych aktywistów nie dotyczy jedynie prywatnej sfery uduchowienia człowieka. To również nakaz postępowania w sposób dyktowany przez zbór religijny. To kodeks moralny który ze sobą niosą i którego wytycznymi się kierują. Religijna misja ma wpływać na jak najszersze masy i ich sumienia. Świat jest budowany według religijnego projektu. W tym świecie nie ma miejsca na nie-religijność, obojętność jest lepiej lub gorzej tolerowana ale jawna postawa negująca religię jest wroga strukturze takiego religijnego świata. Ateizm jest wspólnym wrogiem wszystkich wyznań i wszystkich religii.
    Jeśli patrząc w niebo nie widzimy nikogo kto kieruje naszymi czynami jest logiczną konsekwencją by odwrócić spojrzenie na świat dookoła nas i zacząć zmieniać go na lepszy i być może bardziej sprawiedliwy, prawy -lepszy. Koniec świata nie zbliża się wielkimi krokami, nie będzie sądu ostatecznego gdzie prawi zostaną wynagrodzeni za swoje dobre uczynki na ziemi. Nie będzie nagrody ale i nie będzie kary. Skoro boska ręka nie kieruje naszym życiem a jedyne co mamy to świat dookoła to dlaczego nie zrobić go lepszym miejscem do życia. W końcu i tak wszyscy zmierzamy do nieuchronnej śmierci to dlaczego nie skorzystać z okazji by jakoś ten ten nasz kawałek ziemi który zajmujemy w czasie od narodzin do śmierci zrobić sobie przyjemnym. Brak boskiego nakazu nie zwalnia ateistów z przywileju korzystania z życia w najlepszy możliwy sposób i konsekwentnie z przywileju kształtowania go w możliwie najlepszy sposób.

  6. Lucyan
    20 lutego 2016 at 15:27 - odpowiedz

    Jeszcze zaden system klerykalny nie upadł poprzez walke z religią. W panstwach sekularnych odsuniecie kleru od koryta i wpływow nastąpilo poprzez uswiadomienie ludziom nierownosci (przywileje kleru). Ale widac w Polsce to nie działa, kler moze byc panstwem w panstwie, byc ponad panstwem,a ludzie i tak chetnie sie pozbywają swoich oszczednosci i utrzymują pasozytow. A potem sie dziwią, ze zarabiają połowe tego co na zachodzie. Stare pokolenie jest tak katolicko złajdaczone przez kler, ze nie widzi innej drogi jak wspołpraca z klerem (Kopacz lize pierscienie papieza, Schetyna zaciesnia wspołprace, Miller sprzedaje klerowi kobiety …).
    W Polsce wierzących jest 5-10%, reszta to zastraszona przez kler masa, ktora własciwie nie wierzy, ale boi sie „Boga”. Została w nich zaszczepiona, do 12 roku życia, bojazn przed urojonym stworem, i nawet jak juz nie wierzą to i tak sie boją. Do tego dochodzi wizja slubu w kosciele, i szantaż proboszcza, ze nie da slubu. I o to cała tajemnica wiary.

    • ares
      21 lutego 2016 at 00:23 - odpowiedz

      Ale że niby zarobki są słabe bo kler ? Bez przesady.

  7. Tomek Świątkowski
    20 lutego 2016 at 17:41 - odpowiedz

    Zbitka słowna „wojujący ateista” została wymyślona przez ateistów, więc proszę nie mówić, że to jest złośliwe. Pochodzi ona od Związku Wojujących Bezbożników działającego w ZSRR od końca lat 20-tych do początku lat 40-tych XX wieku.
    I nie były to bynajmniej „geeki przy piwie”, tylko coś bardziej przypominającego bojówki hitllerjugend.
    Zajmowali się głównie bezpardonową propagandą, ośmieszaniem i oczernianiem religii, ale nie brakowało z ich strony także aktów przemocy, wandalizmu oraz grabieży.
    .
    Jeżeli ktoś głosi, że świat bez religii byłby lepszy, to musi się liczyć z tym, że prędzej czy później pojawi się jakiś fanatyk, który to hasło podchwyci i zechce przemocą trochę poprawić świat wedle tej recepty, albo politycy, którzy zechcą ograniczyć w imię tego przesłania swobody obywatelskie.
    Wojownik to nie tylko człowiek z grantem albo karabinem. Wojownik to także polityk w gajerku wskazujący na wroga.

    • maciek
      21 lutego 2016 at 10:55 - odpowiedz

      Specjalistami we wskazywaniu wroga są religie – przez tysiące lat ludzie głębokiej i niewzruszonej wiary mordowali innych niewzruszonych wierzących. Komunizm jest na tym tle nieistotnym epizodzikiem – o wiele ważniejsze i charakterystyczne jest to , ze kościół generalnie , dobrowolnie a nawet entuzjastycznie współpracował z faszystami
      Poza tym nie dziwi , ze kościół zmieniał się zawsze pod presją środowisk emancypacyjnych i postępowych ponieważ w jego trzonie zznajdują się radykalni i skrajni ortodoksi i fanatycy którzy nie mają wątpliwości , że kobiety,geje,ateisci ,kolorowi,lewacy,dzieci są gorsi i zasługujący na pogarde

      • Tomek Świątkowski
        21 lutego 2016 at 14:45 - odpowiedz

        Pańskie irracjonalne generalizowanie jest właśnie wskazywaniem wroga.
        Komunizm to może na tle dziejów świata jest „epizodzik” (aczkolwiek słowo to wyraża lekceważenie dla milionów ofiar tej ideologii), ale już na tle dziejów tzw. „oświecenia” ne jest.
        .
        Co do faszyzmu i nazizmu (ideologii zakorzenionych w oświeceniu, a nie w religii), to generalnie oba te systemu zostały przez Kościół Katolicki potępione jeszcze w latach 30-tych. Każdemu z nich były poświęcone osobne encykliki („Non abbiamo bisogno” i „Mit brennendem Sorge”), zatem pańskie stwierdzenie, że kościół „generalnie , dobrowolnie a nawet entuzjastycznie współpracował” jest efektem niewiedzy lub nieuczciwości.

        • Maciek Wieczorek
          23 lutego 2016 at 11:52 - odpowiedz

          Ile ofiar mają na swoim sumieniu religie i kościoły ?
          Pan sobie tu żartować raczy …
          Kościół katolicki współpracował oficjalnie z wszystkimi prawicowymi dyktaturami – a wcześniej oczywiście sojusz z koroną był powszechny. Prosze się nie kompromitować . Fakty są jednoznaczne . prosze pogłębić swoją wiedze i zredukować swe ideologiczne zaślepienie .

          • Tomek Świątkowski
            24 lutego 2016 at 09:34

            no ale naziści i faszyści to akurat były lewicowe dyktatury

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            24 lutego 2016 at 12:55

            nie za bardzo. Faszyzm to ruch autorytarno-radykalny mający elementy klasycznej lewicy i prawicy mniej więcej po równi, podobnie nazizm. W sumie wydaje mi się, że nazizm jest bardziej konserwatywny niż faszyzm. Tu już o tym mowilem:
            https://www.youtube.com/watch?v=EM1x0pvC4YM

          • Tomek Świątkowski
            26 lutego 2016 at 08:40

            naziści rewolucjonizowali wszystko, czego się tylko tknęli (a wtryniali się do wszystkiego z religią włącznie) – to nie jest konserwatywne
            a używali do tego wszechpotężnego aparatu państwowego – to jest lewicowe

        • Jacek
          28 lutego 2016 at 09:24 - odpowiedz

          Tak tak.KK potępiał faszyzm tak jak teraz potępia działania polskiej prawicy. 3 było przeciw a 300 za. Jeszcze jedno, nazizm poprzez swoje odwołania do epok dawno minionych jest po prostu prawicową konserwą.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            28 lutego 2016 at 15:49

            Z drugiej strony faszyzm był czasem po prostu lekiem na komunizm mniejszym zlem

          • Tomek Świątkowski
            29 lutego 2016 at 11:51

            do antyku zawsze odwołują się lewicowe siły postępu (faszyzm i nazizm również)
            przeciwstawianie chrześcijaństwa Rzymowi to były zawsze chwyty propagandowe typowe dla oświeceniowców

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            29 lutego 2016 at 12:04

            tak lewicowe jak np Ludwik XIV… Nazizm nie jest lewicowy, łaczy lewicowe i prawicowe hasla i tendencje

  8. Janusz
    Janusz
    21 lutego 2016 at 01:14 - odpowiedz

    Nie jest potrzebny wojujacy ateista tak jak nie jest poytrzebna walka z wiara w koncerty Elvisa Prestleya. Wiara umrze sama tak jak umarl Zeus, Apollo i Thor. Ateista musi tylko byc otwarty i odwazny i nie ukrywac swoich pogladow.Debaty i dyskusje moga byc pozyteczne zwlaszcza dla mlodzierzy ktora jeszcze ustala swoj swiatopoglad. Starzy przesiaknieci przesadem w czarnego kota i raj nie maja szansy na racjonalne myslenie. Religia daje im poczucie bespieczenstwa pod nadzorem niebieskiego tatusia i nic im tego nie zastapi. Logika wysiada w porownaniu z obecanka ze nie ma konca i ze mozna bez mozgu hasac z bogiem pod pacha cala wiecznosc.Zalozenie ze bez mozgu mozna zyc wiecznie nie jest zdumiewajace bo wierni nie uzywali mozgu cale zycie wiec nie jest im on potrzebny po smierci do swiadomosci istnienia.

  9. Krzysztof
    28 lutego 2016 at 13:27 - odpowiedz

    Ja też nie mam duszy Miła Pani Kaju. Więc umrę zdrowszy. Przynajmniej na umyśle.

  10. bogdan
    9 czerwca 2016 at 12:08 - odpowiedz

    liczyc ze same religie znikna to naiwnosc – pojawia sie nowe – futurystyczne-wiara w UFO—wegerianie radykalni -naturalisci kompleni/powrot do natury /bez przemysłu/ -nie leczacy sie /odmiana nieszczepienkowców /—sa fobie leki -ktorym na przeciw wychodza religie -jako terapie

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *