• niedziela, 22 października 2017 r.

Jaki model świeckości byłby najlepszy dla Polski? Chełstowska, Szczęsny, Dominiczak

 

Istnieją różne modele świeckości – na przykład taka, która wypowiada konkordat i usuwa oznaki religii z przestrzeni publicznej, lub też taka, w której sekularyści wspierani są tak samo mocno jak związki wyznaniowe i gdzie nie ma zakazu wzajemnej krytyki dogmatów. Jaki model świeckości najlepiej zaistniałby w Polsce?

Podobne materiały

16 komentarzy

  1. MICHAL
    25 maja 2017 at 21:26 - odpowiedz

    Dzieci to nie jest  życie po śmierci?

    • Olrob
      29 maja 2017 at 22:02 - odpowiedz

      Niestety nie! Nasze dzieci to nie nasze życie po śmierci. Nasze dzieci nie są nami, mają inne geny i inne wychowanie….

  2. Lucyan
    26 maja 2017 at 01:27 - odpowiedz

    Jak zwykle, Pan Andrzej zabił dyskusje swoimi przydługimi wywodami. 

    A kobiety w kosciele? No coz, zostały zindoktrynowane do 12 roku zycia + komunia swieta (sukienka + prezenty + kwiatki + muzyka)  i potem jedza ksiedzu z reki. Ksiadz i koscioł jest organizatorem ich zycia, chrzest, komunia, slub, swiecenie jajeczek, pogrzeb, koscioł daje im rytuał, a ksiądz jest jak kogut w kurniku ktorzy rządzi swoimi kurami (Gdyby kura była ksiedzem – nie ma mowy. Kura nie bedzie słuchac innej kury) . W tym jest mniej wiary a wiecej rytualnosci, ktora daje kobietom poczucie psychicznego bezpieczenstwa. A do tego w razie przykrych sytuacji zyciowych mogą sie pomodlic do swojego niewidzialnego przyjaciela, a w spowiedzi wygadac do woli. Tu nawet nie chodzi o duchowosc tylko o psychologie, czy psychike ludzką, w szczegolnosci psychike kobiet. 

    • MICHAL
      29 maja 2017 at 22:15 - odpowiedz

      Bo często nikt inny czy inne stowarzyszenie im tego nie daje. 

    • Andrzej
      Andrzej
      29 maja 2017 at 22:25 - odpowiedz

      Czasem sam mam takie wrazenie, ale nie tym razem. Mialo być o modelach świeckosci i do tego wątku staralem sie rozmowę sprowadzać, z marnym skutkiem jednak. A dlaczego kobiety są bardziej religijne? Przyczyn jest wiele zapewne, ale z badń wynika tylko to, co powiedzialem na temat roli, jaką w doktrynie odgrywa życie po śmierci.      

      • Lucyan
        30 maja 2017 at 13:22 - odpowiedz

        Tak, ale rozmowcy mieli teze, ze zaangazowanie kobiet w koscioł  jest czescia aktualnego modelu. Samo pytanie jest ciekawe ale generuje mnostwo dodatkowych pytan. 
        "Jaki model świeckości byłby najlepszy dla Polski?" – definicja "model", definicja swieckosci, definicja "najlepszy", definicja "Polski"?

        Chyba najlepszy uklad (= model) to model przejrzysty, uczciwy i z nadrzednoscią panstwa, traktowanie kosciołow jako panstw w panstwie  to nie jest dobry model. Polska ma problem bo najwieksza religia chowa sie za pseudo-panstwem o nazwie Watykan, stąd relacje są popiepszone i pasozyt czerpie pełną piersią z organizmu na ktorym zyje. Sam Konkordat mozna interpretowac tez dowolnie, trzeba tylko chciec. Konkordat jedynie utrudnia zdelegalizowanie tego "partnera". Ktore panstwa w Europie/na swiecie  maja dzisiaj Konkordat i czym sie te konkordaty roznia? 

        Obecny model mimo wszystko daje swobode interpretacji, podejrzewam ze nawet gdyby RAZEM doszło do samodzielnej władzy to i tak sa tak skatoleni, ze niewiele by zdziałali. Pasozyt przyssał sie na stałe, jedyny problem pasozyta to czy ssany organizm jeszcze zyje, bo zmiana organizmu moze byc dla pasozyta bolesna. 

         

    • Tomek Świątkowski
      30 maja 2017 at 22:05 - odpowiedz

      A Lucyan ma jak zwykle na wszystko ma jedną odpowiedź: "zindoktrynowane do 12 roku zycia" (jakby chłopcy nie byli indoktrynowani).

      Taki irracjonalny lęk przed złożonością i wielowymiarowością zjawisk.

      • Lucyan
        31 maja 2017 at 00:14 - odpowiedz

        Tam gdzie nie ma religijnej indoktrynacji do 12 roku zycia, tam nie ma wiary. Trudno kogos wciągnac na bajke, ze Zeus zyje jak sie przekroczyło 13 lat. Oczywiscie znajdą sie wyjątki, ale generalnie podstawą religii jest indoktrynacja do 12 roku zycia. Chlopcy nie są tacy podatni na swiecidełka, wiec jak troche dojrzeją, to predzej ksiedza wydoją niz dadzą sie złapac na obiecanki cacanki. Ksiądz trzyma dziewczynki w szantazu, ze jak nie bedzie chodzic na religie, to jej slubu nie da.  Chłopak sie takimi bzdurami nie przejmuje. 

        A jak jest twoja "złozona i wlelowymiarowa" teoria? Teoria mowi: tam gdzie nie ma kleru, tam nie ma religijnych głupot.

        • Tomek Świątkowski
          31 maja 2017 at 08:08 - odpowiedz

          Pan ma płaska teorię, a ja mam wielowymiarową PRAKTYKĘ, z której wynika że ludzie zmieniaja poglądy. Ale ja się obracam wśród ludzi samodzielnie myślących, więc może stąd się bierze ta różnica w postrzeganiu rzeczywistości.

          .

          A kler jest zazwyczaj podstawową i pierwszą przyczyną buntu.

  3. Benbenek
    30 maja 2017 at 15:00 - odpowiedz

    W Polsce nigdy do realizacji nie przeszedł model społeczny pluralistyczny. Taki w którym pluralizm byłby samą wartością. W momencie jak rozpadała się komuna słowo plulralizm było uznwane za synonim podzielenia się władzą z opozycją solidarnościową. Zresztą to też zapoczątkowało późniejszą frustrację (słusznie lub nie) tego co dzisiaj jest nazywane PIsem. To oni czuli się wykluczeni z obecności w życiu społecznym mówiąc o zdradzie w Magdalence czy w okrągłostołowym pakcie. Zanim więc zaczniemy dyskutować o modelu świeckości istotniejsze byłoby zapytanie się o to jak promować model pluralistyczny. Obecnie jest system luddyczny, popularny. Co obserwuje się np "większość rządzi" 

  4. Tomek Świątkowski
    31 maja 2017 at 08:15 - odpowiedz

    Nie miałbym nic przeciwko roszerzeniu formuły "podatku kościelnego" na wskazaną przez podatnika orgnizacją świecką, ale zrównywanie dotacji państwowych dla kościołów i takich organizacji w systuacji, gdy organizacje ateistyczne – z tego co wiem – nie prowadzą w Polsce żadnej szkoły, żadnego hospicjum, żadnego domu dla samotnych matek, żadnej świetlicy środowiskowej, żadnego chóru amatorskiego – za to głównie zajmują się zwalczaniem wpływu kleru – nie byłoby racjonalne.

    Myślę więc, że ewentualne dotacje powiny tez zależeć od tego, jak dana organizacja działa społecznie (czyli w czym wyręcza państwo).

    • Andrzej Boguslawski
      Andrzej Boguslawski
      31 maja 2017 at 11:47 - odpowiedz

      @ Tomek Świątkowski: Nie miałbym nic przeciwko roszerzeniu formuły "podatku kościelnego" na wskazaną przez podatnika orgnizacją świecką, ale zrównywanie dotacji państwowych dla kościołów i takich organizacji w systuacji, gdy organizacje ateistyczne – z tego co wiem – nie prowadzą w Polsce żadnej szkoły, żadnego hospicjum, żadnego domu dla samotnych matek, żadnej świetlicy środowiskowej, żadnego chóru amatorskiego – za to głównie zajmują się zwalczaniem wpływu kleru – nie byłoby racjonalne.

      ———————————–

      Wyjaśnię najprościej jak potrafię, tak aby nawet najbardziej zaślepiony wiarą potrafił zrozumieć. Nie potrzeba tu żadnych organizacji świeckich, czy ateistycznych za czyjeś pieniądze sam to wszystko poprowadzę. Doskonałym przykładem jest tu Jurek Owsiak, gdzie w jego inicjatywie udział kosztów własnych do tych przekazanych społeczeństwu jest znikomy. Kościół zaś z tego co dostaje i zbiera 4/5 sam przeżera.

      ***

      @ Tomek Świątkowski: Myślę więc, że ewentualne dotacje powiny tez zależeć od tego, jak dana organizacja działa społecznie (czyli w czym wyręcza państwo).

      ——————————————

      Może i Pan myśli, gdyż człowiek istotą rozumną jest, ale z trudnością daje się to zauważyć. Raczej widać, iż Pan własnymi słowy, ale bez własnych przemyśleń, internetową propagandę fideistyczną tu nam powtarza.

      ***

    • Lucyan
      9 czerwca 2017 at 10:47 - odpowiedz

      Powinno byc odwrotnie. Wszystkie organizacje i przedsiebiorstwa powinny moc startowac do konkursu o srodki na działalnosc oswiatową czy opiekunczą, na takich samych zasadach.  Mogłoby sie zdarzyc, ze jakis koscioł wykonywał by usługe bardzo tanią, za poł ceny. Wtedy byłoby to bardzo ciekawe, czy to czasem nie wyzysk zakonnic przez meskich purpuratow, ktorzy pod płaszczykiem wiary kazą im wykonywac czynnosci opiekuncze. No i panstwo tez by sie nie popisało, legitimizując ten wyzysk i utrzymując system jałmuzniany.  W rzeczywistosci te czynnosci sprowadzają sie do "czynnosci duchowych" , czyli proba roli psychiatry bez  legitymacji lekarskiej. Kosciol w rzeczywistosci bazuje na wolontariacie, czyli bardzo sprytny wyzysk ludzi.  Powinno wyjsc taniej, ale i tak wychodzi drozej.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *