• niedziela, 22 października 2017 r.

Jakie żródła energii w Polsce? Maciej Psych Smykowski

 

Pytanie o to, z jakiej energii ma korzystać nasz kraj jest bardzo istotne. Psych, jako członek Partii Zieloni, broni odnawialnych źródeł energii wspieranych węglem kamiennym przez jakiś czas, który to czas powinien być starannie i racjonalnie zaplanowany przez rządzących. Maciej Psych przeciwstawia się idei budowania elektrowni atomowych w Polsce, przedstawiając mocne argumenty. Z pewnością ta rozmowa jest dobrym zaproszeniem do dalszej dyskusji na istotny dla naszej przyszłości temat.

Podobne materiały

15 komentarzy

  1. Lucyan
    11 czerwca 2015 at 23:27 - odpowiedz

    Indie/Chiny stawiają na Tora (thorium) – nordyckiego boga sił witalnych.

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      12 czerwca 2015 at 16:54 - odpowiedz

      I dobrze robią.

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    11 czerwca 2015 at 23:51 - odpowiedz

    Miks energetyczny to oczywiście dobry pomysł, chociaż w Niemczech gdzie Zieloni to własnie postulowali, nie wypaliło. Niemcy muszą szukac pomocy energetycznej u … Francuzów, najbardziej atomowego kraju Europy. Wspomina o tym Gertrud Hohler w ksażce o Merkel jaką na racjo TV omawiam. Nie pojmuję czemu miks nie moze zawierac także elektrowni atomowych. Elektrownia atomowa się zwraca finansowo jako inwestycja z nawiązką inaczej by ich nie budowano. jeden kg uranu daje tyle energii co pociąg węgla a do tego atom jest czysty dla powietrza. Przeciwstawianie się elektrowniom atomowym nawet w taki spokojny wyważony sposób w jaki czyni to kolega Psych-Smykowski jest nieracjonalne. Nawet Japonia po Fukushimie nie odchodzi od atomu, tylko totalnie zideologizowane ekologizmem Niemcy to czynią.

    • Lilla Hryniewiecka
      12 czerwca 2015 at 14:33 - odpowiedz

      Zgadzam się całkowicie i stawiam między innymi na „atom”. Natomiast jestem przeciwniczką wiatraków, nawet najlepszych technologicznie. Są wielkim zagrożeniem dla ptaków, szczególnie tych migrujących, poza tym wielka ilość wiatraków musi mieć wpływ na atmosferę, powodować niekontrolowany przez siły przyrody ruch powietrza i przenosić lokalne zanieczyszczenie. Do tego psują krajobraz. Pięknie wyglądały na słynnej fotografii, kilka na plaży, cisza, spokój, błękitne niebo … Rzeczywistość jest inna.

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    11 czerwca 2015 at 23:54 - odpowiedz

    http://racjonalista.tv/gertrud-hohler-matka-chrzestna-jak-angela-merkel-przebudowuje-niemcy-recenzja/

    …Co do energii atomowej, Höhler ma za złe przede wszystkim niekonsekwencję i populizm. W 2005 roku była zdania, że 17 elektrowni atomowych RFN powinno samodzielnie zdecydować o długości czasu eksploatacji (s. 132), w 2009 roku – świeżo po awarii w Krűmmel, uznała, że nowelizacja ustawy z rezygnacji z atomu z 2002 roku, Niemcy nadal jej potrzebują, w 2010 roku siedmiu starszym Bundestag dał pozwolenie na 10 lat kontynuowanie biznesu, a 10-ciu nowszym na 7 lat. Jednak 3 dni po Fukushimie (11/14 marca 2011) nagle ogłosiła pupulistyczne moratorium (s. 135). Nawet Rainer Brűderle (FDP), członek rządu, minister technologii o gospodarki na spotkaniu BDI, wybąkał, że decyzja nie jest zbyt racjonalna – długo nie był już ministrem (s. 138). Mimo przeciwskazań gospodarczych Merkel uznała, że do 2022 atomu w Niemczech nie będzie. Obiecując przełom energetyczny, złamała obietnicę dana przemysłowcom, z pobudek populistycznych… populistyczny ekologizm niszcy gospodarkę niemiecką.

  4. Psych
    12 czerwca 2015 at 00:03 - odpowiedz

    Dlatego, że miks energetyczny oparty o elektrownię Atomową zabierze olbrzymią część środków na inne rodzaje energii i nie będzie miksem, tylko monopolem atomowym.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      12 czerwca 2015 at 00:13 - odpowiedz

      na razie niemiecki miks nie działa, a nasza węglówka trzeszczy, miks z dominacją atomu jest jednak do pomyślenia, 50-50

      • Psych
        12 czerwca 2015 at 01:17 - odpowiedz

        I jeśli a] stanie się coś z ceną węgla, albo z elektrownią, to tracisz dużą część mocy takiego miksu. Tak więc bezpieczeństwo takiego rozwiązania jest znikome. Ja bym opierał się na węgiel, OZE i rozwój nowoczesnych technologii.

  5. Piotr Napierała
  6. Krzysztof Kujawski
    12 czerwca 2015 at 12:02 - odpowiedz

    Generalnie w sprawie energetyki panuje przekonanie „not in my backyard”, wszystko w porządku, ale nie w pobliżu mnie. Może argument wydaje się z gruntu pomijalny, ale jeśli popatrzymy na społeczeństwo, to zasypanie kraju brzydkimi panelami (jednym się będą podobać innym nie, nie poradzisz), hałaśliwymi (jednym będą hałasować innym nie) wiatrakami, zajmującymi teren elektrowniami wodnymi (czy co tam może nie pasować tubylcom), węgiel (ludzie giną w kopalniach, pylice, syf brud, pękające ściany, jednym będą pękać innym nie) spowoduje obiektywnie statystycznie większe straty w odczuciu społecznym (obniżkę cen terenu, nieruchomości, etc.) niż jedno duże przedsięwzięcie. I to niezależnie od argumentów technologicznych, ekologicznych, że przesył, sprawność etc. Na papierze to wygląda fajnie, ale komuś trzeba postawić to czy tamto w przysłowiowym ogródku. Nie jest to argument w dyskusji kluczowy, jednak uważam że często pomijany.

  7. Mariusz Adamski
    12 czerwca 2015 at 12:07 - odpowiedz

    Zabrakło trochę porównania jak wygląda kwestia realnych kosztów energii „per capita” w skali lat iluś. Bo to, że elektrownie atomowe dużo kosztują to każdy wie, ale też dają dużo energii. I to pewnej energii, która jest nawet w niepogodę. W takim porównaniu trzeba uwzględnić nie tylko koszty budowy ale i eksploatacji, czy serwisowania. W przypadku energii słonecznej i wiatrowej trzeba by też uwzględnić koszty olbrzymich akumulatorów potrzebnych do składowania energii na zapas w razie niepogody oraz także ich serwisowania.
    Jestem oczywiście zwolennikiem dywersyfikacji, ale nie ma powodu, żeby w tej dywersyfikacji nie uwzględniać atomu. A już budowanie węglowych siłowni zamiast atomowych jest dla mnie kompletnym krokiem wstecz.
    Jeśli zależy nam na rozproszonej sieci energetycznej, to nikt nie mówi, że budowa kilku elektrowni atomowych małej mocy zamiast jednej dużej jest jakoś fundamentalnie niemożliwa. To jest problem do rozwiązania.

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      12 czerwca 2015 at 16:58 - odpowiedz

      Tak mi się wydaje, że jak wybudujemy odpowiednią ilość elektrownii atomowych to już żadna dywersyfikacja nie będzie potrzebna. Bo i po co?

      • Mariusz Adamski
        12 czerwca 2015 at 18:10 - odpowiedz

        Generalnie OZE nie są złe i moim zdaniem byłoby dobrze, żeby jak najwięcej energii z nich pochodziło, ale nie można zagwarantować stałej i niezawodnej produkcji. Dlatego potrzebujemy pewnego rdzenia, który weźmie na siebie obciążenie w razie zmniejszonej efektywności OZE lub zwiększonego zapotrzebowania na energię (np. zimą gdy potrzebujemy jej więcej, ale Słońce daje nam mniej). Maciej proponuje aby tym rdzeniem były elektrownie węglowe. Ja proponuję atomowe zamiast nich. Nie jako alternatywę dla wiatru i Słońca, ale dla węgla.

  8. Rafał
    12 czerwca 2015 at 18:00 - odpowiedz

    Koszt zarówno samych wiatraków, jak i ich niesterowalności jest bardzo duży. Nagrodą ma być mniejsze zanieczyszczenie i mniejsze zużycie zasobów, ale ilości terenu, betonu, stali i magnesów potrzebnych do budowy wiatraków są ogromne. Bardzo dużo kosztują również elektrownie gazowe, które muszą równoważyć niestabilnośc takich źródeł, a więc pracują średnio przy niskim obciążeniu. Może to prowadzić do tego, że właściciele elektroni gazowych, obciążeni kosztami używania wiatraków będę preferować prostsze konstrukcje emitujące więcej CO2. Może być tak, że efekty uzyskane za bardzo duże pieniądze będę mizerne albo zerowe. Jest na ten temat rochę tekstów, ja polecam ten: http://www.templar.co.uk/downloads/Renewable%20Energy%20Limitations.pdf

  9. bogdan
    14 czerwca 2016 at 12:37 - odpowiedz

    FOTOWOLTANIKA W POLSCE TO POMYŁKA —NIESTABILNA I W OKRESIE GDY POTRZEBA JEJ NAWIECEJ -/ENERGI- JEST JEJ NAJMNIEJ -KRÓTKI DZIEN I DUZE ZACHMURZENIE —PSEDO SUKCESY NIEMIECKIEJ -PODAWANE ZE CALA ENERGIA Z ENEGI SŁONECZNEJ ZABEZPIECZA ZAPOTRZEBOWANIE NIEMIEC – TO PORAZKA I PRAD ROZDAJA ZA DARMO -I TAK TRZEBA TRZYMAC KOTŁY POD PARA -ZROWNOWAZONY OD BIOR JEST NAJWAZNIEJSZY —POLSKA MA SUPER UKLAD Z WIATRAKAMI NA PÓLNOCY KRAJU W ZIMIE KIEDY PRADU POTRZEBA NAJWIECEJ -WIEJA TAM NASILNIEJSZE /PRAKTYCZNIE STALE WIATRY -I BRAK INNYCH ZRODEL PRADU –TAK WIEC WIATRAKI NA POLNOCY STANOWCZO TAK –PODOBNIE MA DANIA , PORTUGALIA SZKOCJA I IRLANDIA —ATOM KOSZTOWNA ALE STABILNA INWESTYCJA —WEGLOWE I BAZUJACE NA GAZYFIKACJI ELEKTROWNIE —DROGIE ZE WZGLEDU NA KARY ZA EMISJE CO2 —WSZYSTKIM DUZYM MIASTOM W POLSCE PRZYDAŁYBY SIE NOWOCZESNE EKOLOGICZNE SPALARNIE SMIECI /CO2 I TAK DOSTAJE SIE DO ATMOSFERY TYLKO ŻE NA RATY BEZ SENSU -NAJLEPSZA JEST W TYM SZWECJA IMPORTUJE SMIECI Z EUROPY JAKO PALIWO —W POLSCE PROTESTY I BARDZO NIEOKOLICZNE WOZENIE NAWET 100KM SMIECI Z WARSZAWY -POLSKI PATET SPALANIE ORGANICZNYCH ODPADÓW Z PRZEMYSŁU DRZEWNEGO ROLNICTWA I SPOZYWCZEGO —FOTOWOLTANIKA BEZ DOPŁAT NIE ISNIEJE -SPRAWDZALEM OSOBISCIE TO W POLSCE FIKCJA

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *