Kilka słów do Piotra Korgi, jego tekstu „Postępująca schizofrenia lewicowych humanistów” wraz z komentarzami pod nim.

Powiedzmy sobie jasno – antyislamizm jest współczesnym odpowiednikiem przedwojennego antysemityzmu. Wtedy antysemityzm był otwarty i nie unikał swego imienia.” (Hartman)

Powiedzmy sobie jasno. W tym miejscu Hartman odlatuje albo, mimo wykształcenia, wykazuje dziwne ograniczenie umysłowe. Przedwojenny antysemityzm (jak i ten powojenny zresztą) dotyczył wszystkich Żydów, każdego, od dziecka po starca, i tylko dlatego, że Żydami się urodzili, albo gdy mieli żydowskie pochodzenie, nie chodziło o samych wyznawców judaizmu. Teraz dotyczy to też zwykłych obywateli Izraela. Antyislamizm to pojęcie dotyczące postawy sprzeciwu wobec wartości jakie w sobie zawiera ideologia islamu, ze źródłem w Koranie, hadisach, fatwach. Sprzeciwu wobec poglądów mułłów imamów, nawołujących do nienawiści wobec niewiernych, a nawet ich zabijania.” (Piotr Korga w odpowiedzi na tekst Hartmana)

Tyle wywodu Pana Korgi.

Aby obraz był pełny uzupełniam go o informacje, jak w praktyce wygląda ostatnimi dniami w Polsce sprzeciw „wobec poglądów mułłów imamów, nawołujących do nienawiści wobec niewiernych, a nawet ich zabijania”.

  1. Superkebab w Lubinie.

Jeb… ISIS”, „Jeb… islam”, „ISIS nie pożyjecie tutaj” – takimi hasłami obmalowano bar w noc sylwestrową. Pracownicy są hindusami. Nie wyznają islamu.

https://www.facebook.com/superkebablubin/?fref=ts

2. Kebab House we Wrocławiu. W poniedziałek 02. stycznia ktoś ciężkim przedmiotem wybił szybę. Serdar Darwish, menedżer lokalu, pochodzi z Kurdystanu i jak oświadczył nigdy nie był muzułmaninem.

3. Kuki Pizza we Wrocławiu. Noc z wtorku na środę (03/04 stycznia) – ktoś wybił szybę i wrzucił butelkę z benzyną. Bar prowadzi Egipcjanin, muzułmanin, ale nic nie znalazłam, by był mułłą, bądź imamem nawołującym do nienawiści wobec niewiernych, albo takie treści w jakikolwiek sposób propagował lub je akceptował.

4. W nocy z poniedziałku na wtorek pobity został Pakistańczyk Asmat Ullah, mieszkaniec Ozorkowa w woj. łódzkim. We wtorek w Legnicy Alhmin Bedrry z Bangladeszu, pracownik baru z kebabem.

Cóż. Paląca potrzeba. Ustalić, czy Pakistańczyk i mężczyzna z Bangladeszu są imamami nienawiści, albo chociaż takowym sprzyjają.

Na razie widać, że wszystkie osoby (oprócz chyba Pakistańczyka) łączy jeden „występek”. Orientalna gastronomia. No i najprawdopodobniej powstałe w umysłach sprawców owych czynów podejrzenie, że ofiary wyznają (cyt. za Panem Korgą) „wartości jakie w sobie zawiera ideologia islamu, ze źródłem w Koranie, hadisach, fatwach.”


 


 

Żadna inna religia obecnie tego jawnie nie głosi. Mimo urodzenia się w świecie islamu można przestać być muzułmaninem i są tacy ludzie na szczęście. A im przyzwoitszy i mądrzejszy człowiek, tym mniej pasują mu wartości islamu i tym trudniej mu być “dobrym” muzułmaninem. Teraz wielu muzułmanów już zintegrowanych w Europie zaczęło się obawiać tych bardziej radykalnych napływających w dużych ilościach, tworzących getta, strefy religjnego prawa, a w sumie bezprawia i terroru.  A Żydem, co powinien wiedzieć nawet Jan Hartman, nie da się przestać być, bo to nie kwestia poglądów, ani wiary, tylko urodzenia.” (dalej Pan Korga)

Cóż Panie Korga. W istocie Żydem nie da się przestać być, ale żydem, jako wyznawcą wiary mojżeszowej już tak. Wiary mojżeszowej, w której jest takie „urocze” określenie „goj”. Analogicznie, jak nie da się przestać być Arabem, choć można przestać być muzułmaninem. I żaden Arab konwertujący na np. chrześcijaństwo nie ma tego wypisane na czole, ale czoło mimo konwersji raczej na pewno pozostanie mu smagłe. To po pierwsze.

Po drugie. Byłoby cudownie gdyby w świetle przytoczonych wyżej faktów zechciał Pan Korga na spokojnie przemyśleć, czy i czego zaczynają się obawiać w Polsce zintegrowani muzułmanie (np. polscy Tatarzy), albo osoby o ciemnej karnacji. I czy być może w świetle nagonki na nich nie zradykalizują się.


 

Ja nie mam obiekcji, że krytykuje Pan Korga islam. Mam natomiast poważne zastrzeżenie do sposobu, w jaki to czyni i do jego zachowań w stosunku do komentarzy osób na tym portalu oraz do samych komentujących.

I ta zbitka “muzułamnin terrorysta”, to nie jakieś urojenie z czystej nienawiści. Większość dzisiejszego terroryzmu to terroryzm islamski. Trudno też zauważyć w społecznościch muzułmanów jakieś społeczne akcje sprzeciwu, demonstracje przeciw przemocy, solidarności z ofiarami, nie mają tam takich wrażliwych humanistów, potępiajacych “swoich” ksenofobów. Co gorsza można zauważyć poparcie, a nawet publicznie wyrażaną radość po udanych zamachach, od WCT po “Charlie Ebdo”.” (P. Korga)

Mogłabym poddać w wątpliwość więcej tez, zawartych w tym urywku. Zaniecham tego, gdyż być może to niezamierzona nieprecyzyjność autora, który np. pisząc „większość dzisiejszego terroryzmu” ma na myśli zamachy terrorystyczne w Europie w ostatnich latach, a nie cały świat. Ale fragment zaczynający się od słów „trudno zauważyć w społecznościach muzułmanów jakieś społeczne akcje sprzeciwu” jest kwintesencją albo totalnego niedoinformowania autora, albo wyjątkowo brzydkiej tendencyjności.

Także tamtejsze organizacje islamskie z największą ostrością potępiły ten atak terrorystyczny. Francuska Rada Kultu Muzułmańskiego wydała, wkrótce po zamachu, oświadczenie podpisane przez jej przewodniczącego dr. Dalila Boubakeura. Podkreślono, że "ten barbarzyński akt o szczególnej sile jest także atakiem przeciw demokracji i wolności prasy". Rada zapewniła, że jej pełne smutku myśli biegną ku ofiarom zamachu i ich rodzinom, którym wyrażają "pełną solidarność w tej strasznej próbie, jaka ich dotyka".

Również Związek Organizacji Islamskich Francji (UOIF) potępił „w sposób jak najbardziej stanowczy ten zbrodniczy atak i to straszne zabójstwo”.

Znany we Francji imam Hassen Chalghoumi powiedział, że "barbarzyństwo agresorów nie ma nic wspólnego z islamem". Pochodzący z Tunezji muzułmański duchowny, który przybył na miejsce tragedii, w rozmowie z francuską stacją telewizyjną BFMTV zaznaczył, że "na nienawiść nie można odpowiadać nienawiścią". "Dziennikarze są męczennikami prawdy" – powiedział imam.

Chalghoumi jest imamem meczetu na przedmieściach Paryża – Drancy. Jest zaangażowany w dialog międzyreligijny, szczególnie między islamem a judaizmem i należy do rzeczników zakazu noszenia burek.”

Powyższe postawy muzułmanów miały miejsce po zamachu na Charlie Ebdo. Przytoczone urywki pochodzą z:

http://niedziela.pl/wydruk/13433?ra=

Inny przykład.

Pod publikacją Pan Korga zamieścił taki komentarz odnośnie mnie i mojego wpisu:

"Ha. Pani Tamara pewnie i o wydarzeniach w Kolonii nie słyszała. Choć to rzeczywiście, chyba w wyniku pouczeń pięknoduchów, że nie ma się czego obawiać, kobiety wyszły na place jak owce na rzeź, a potem opóźnienia w informowaniu, lekceważenie zgłoszeń o gwałty. I to niestety nie jedyne tego typu wydarzenia w Europie. Teraz policja zabezpieczyła imprezy i co? Jest oskarżana o rasizm, bo filtrowała podejrzany element. I bądź tu policjantem w Niemczech."

  1. Pisząc do Jacka Tabisza, opisałam tę odzywkę jako sarkazm. Chciałam być elegancka. De facto nie jest to li tylko sarkazm. To próba deprecjacji mojej osoby. W podobny sposób traktuje Pan Korga często swoich rozmówców, jeśli odważają się w jakimś aspekcie z nim nie zgodzić (niżej jeszcze o tym napiszę). Pan Korga raczej sam nie wierzy w to, co pisze, mianowicie, że o czymś, tak powszechnie znanym, jak wydarzenia w Kolonii z 2015/2016 nie słyszałam. Co chciał tym osiągnąć? Najprawdopodobniej chciał zasugerować, że bagatelizuję takie wypadki. Nie, Panie Korga, nie bagatelizuję. Natomiast Pan tak nimi i im podobnymi na każdym kroku epatuje, że można by odnieść wrażenie, iż tylko tak wygląda sytuacja w Niemczech. Dlatego np. przywołałam statystyki kryminalne.

  2. Ta wypowiedź to kolejny przykład na wybiórczość, czyli tendencyjność, jaką nagminnie prezentuje Pan Korga, bezrefleksyjnie zamieszcza wszystko, co mu pasuje do jego narracji. Tymczasem fraza: „Teraz policja zabezpieczyła imprezy i co? Jest oskarżana o rasizm, bo filtrowała podejrzany element” to bardzo poważny zarzut i wypadałoby w różnych źródłach sprawdzić, czy rzeczywiście ta krytyka była taka druzgocząca i czego w większości dotyczyła. Podałam mu pewne wskazówki. Na to Pan Korga zamieścił link:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Burza-po-policyjnym-profilowaniu-rasowym-w-Sylwestra-w-Kolonii-W-walce-o-bezpieczenstwo-obywateli-Europa-staje-przed-powaznym-dylematem,wid,18664186,wiadomosc.html


 

I byłoby o’k. Każdy może ulec fałszywemu oglądowi poprzez teksty, jakie pojawiają się w necie, np. na WP. Gdyby nie ten tekst Pana Korgi, jakim poprzedził link:

-Nie sądzę, by jakiekolwiek konkrety docierałydo ludzi silnie zideologizowanych, na pewno będa mieli swoje interpretacje faktów. „

Mam rozumieć, że mnie w ten sposób podsumowuje, skoro tak odpowiedział cytując jednocześnie ten mój postulat:

Czy pan P. Korga podałby może jakies konkrety nt. oskarżeń policji o rasizm?”

No to teraz kilka słów o faktach. Potem czytelnicy sami ocenią słuszność, bądź nie interpretacji Pana Korgi i kto tu jest bardziej zideologizowany.

Po pierwsze główna krytyka nie odnosiła się do pracy policji w Kolonii ostatniego sylwestra, jak to sugeruje za WP Pan Korga, tylko do niezbyt szczęśliwego tweet’a, w którym policjant-sprawozdawca posłużył się sformułowaniem „Nafri”, co w żargonie policyjnym oznacza „sprawcę o wyglądzie północnoafrykańskim”, albo… „kogoś o tym wyglądzie”. Policja sama nieco miesza się w tłumaczeniach. Odpuszczę sobie zatem dywagacje na ten temat. Napiszę tylko, że posłużenie się tym zwrotem wziął np. w obronę szef SPD – Siegmar Gabriel, a wprawdzie delikatna, ale krytyka nadeszła np. z niemieckiego min. spraw wewnętrznych, choć nie tylko stamtąd. Szef policji w Kolonii Jürgen Mathies przyznał, że użycie tego zwrotu nie było najszczęśliwsze, jednocześnie stanowczo zaprotestował przeciwko łączeniu tego z rasizmem.

Po drugie. Pod adresem policji w Kolonii ze strony polityków różnych partii napływały przede wszystkim słowa uznania i podziękowania za zabezpieczenie imprezy sylwestrowej. Zarówno dziękował wspomniany szef SPD – Gabriel, jak i poprzez rzecznika rządu Georga Streitera dziękowała Angela Merkel. Nie inaczej zachowała się Henriette Reker (bezpartyjna) – piastująca urząd burmistrza Kolonii. Krytyki dopuściła się natomiast Simone Peter – szefowa Zielonych. Zadbała tym o irytację także we własnych szeregach, więc na dziś mocno stonowała swoje wypowiedzi. M. in. Cem Özdemir, współprzewodniczący Zielonych i jak sam o sobie mówi świecki muzułmanin poparł działania policji, bez „a” i „b”:

" Cem Özdemir stellte sich ausdrücklich hinter die Strategie der Einsatzkräfte, gezielt auch Gruppen von Nordafrikanern zu kontrollieren. Wenn trotz aller Diskussionen im Vorfeld und polizeilicher Maßnahmen so viele Menschen mit hohem Aggressionspotenzial anreisen, ist dies Anlass zu Besorgnis und darf nicht achselzuckend zur Kenntnis genommen werden", sagte Özdemir dem "Spiegel". "Ich bin allen Einsatzkräften, die unter enormen Druck standen, sehr dankbar für ihren Dienst. Sie konnten die Sicherheit durch konsequentes Vorgehen gewährleisten.“

[Cem Özdemir stanął mocno po stronie strategii przyjętej przez siły interwencyjne, by ukierunkowanie kontrolować także grupy z północnej Afryki. Jeśli mimo całych wcześniejszych dyskusji i policyjnych zabiegów przybywa tak wielu ludzi o wysokim potencjale agresji, jest to przyczynek do zaniepokojenia i nie może zostać przyjęty do wiadomości ze wzruszeniem ramion – powiedział Özdemir dla „ Der Spiegel”. „Jestem wszystkim siłom porządkowym, stojącym pod olbrzymią presją, bardzo wdzięczny za ich służbę. Mogły zagwarantować bezpieczeństwo dzięki konsekwentnemu działaniu”]

https://www.tagesschau.de/inland/silvester-koeln-131.html

Tu jeszcze więcej w tym temacie:

http://www.deutschlandfunk.de/koelner-silvesternacht-bundesregierung-weist-kritik-an.1818.de.html?dram:article_id=375303

Teraz takie pytanie. Gdyby ktoś przez pryzmat komentarzy niejakiego bytującego tu Elaspa gdzieś napisał, że na Racjonalista TV propaguje się żydożerstwo to byłoby to prawdziwe?

No właśnie. Życzę Panu Piotrowi Korga więcej rzeczowości, mniej zacietrzewienia ideologicznego.

A przede wszystkim proponuję, by zaniechał przypinania łatek swoim rozmówcom.

Mój stosunek do wojującego islamizmu jest najgorszy, jaki sobie można wyobrazić. Z tego jednak w ogóle nie wynika, ze miałbym lubić polskich pospolitych bandziorów” (Andrzej Dominiczak)

Co na to Pan Korga? Cyt.:
„Ostania, ale istotna sprawa. Wielu zbyt „poprawnych” właśnie tak kluczy, stąpa na paluszkach wokół muzułmanów wymyślając nazwy zastępcze dla islamu, więc pojawia się islamizm, a teraz nawet wojujący islamizm.”

Pan Korga za to wali z grubej rury, jak słusznie zauważył Andrzej Dominiczak. Na gorący apel, chętnie wskażę te miejsca w jego tekście.

 

Podsumowanie.

W mojej ocenie zacietrzewienie Pana Korgi, nawet, gdy wiele z jego argumentów jest słusznymi, wprowadza bardzo zły trend. Powoduje niepotrzebne podkręcanie temperatury i coraz większe zantagonizowanie środowiska.

Ponadto przypinając łatki kolejnym rozmówcom nie przekona ich do swoich racji. Jeśli to ma być jego przepis na sukces to moje gratulacje [kpina zamierzona]. No chyba, że zamierzeniem Pana Korgi jest zniechęcenie innych do publikowania, bądź komentowania na tym portalu. To, co innego.

__________________________________________________________

Piotr Korga do mnie:

-I proszę się przestać wygłupiać. Jesteśmy na publicznym forum, gdzie i sarkazm i kpina i ostre słowa się pojawiają i pojawiać będą. Można ewentualnie z kimś nie rozmawiać. Mnie tu wyzywa sie regulrarnie zarzucając nacjonalizm, ksenofobię i co tam sobie jakiś Wiśniewski uroi i nawet nie ma ochoty podać, gdzie te moje "bluzgi". Nie jestem godzien opdowiedzi, łatwiej pluć i udawać głuchego. Więc, albo przyjmujemy warunki gry i "pogrubiamy skórę", albo zmieniamy środowisko.”

Sam jest Pan sobie winien, że dyskurs idzie w kierunku nasilenia animozji między userami. Takie Pan narzucił warunki gry. Być może Pan się w takim klimacie świetnie czuje.

Dla mnie bardzo kuszącą jest perspektywa, by zastosować się do Pańskiej ostatniej wskazówki, gdyż przymykać oka na Pańską toporność nie dam rady. Nawet w imię tak wzniosłych celów, jak obrona Europy i Polski przed islamizacją.

P.S.

Nie bardzo podoba mi się momentami również argumentacja Pani Ali Wilk. Zastanawiam się jednak, czy jej postawa nie jest już tylko reakcją na akcje Pana Korgi.

Takie: „golone-strzyżone”.