• czwartek, 25 maja 2017 r.

Krytyka to nie cenzura. Tolerancja to nie obojętność

Niedawno zdałem sobie sprawę że nawet na tym portalu nie wszyscy rozumieją czym jest liberalizm. Wielu myli liberalizm z permisywizmem. Tymczasem liberałowie mają swoje ulubione wartości i nigdy nie będą zachwyceni samą tylko nieskrępowaną dyskusją jeśli ich poglądy nie są reprezentowane. Liberałowie to nie jacyś postmoderniści zachwyceni jak dzieci wielością dyskursów. Liberałowie lubią racjonalizm, rozdział religii i polityki i zawsze będą za tym optować i mocno krytykować klerykalizm i zapędy autorytarne czy socjalizm wykluczający wolność ludzkiej inicjatywy. Liberalizm krytykuje więc to co nie liberalne tak jak np konserwatyzm to co nie konserwatywne, ale w przeciwieństwie do prawicy brzydzi się cenzurą. Opinia publiczna i jej wolność pełni lepiej rolę odsiewacza ziarna od plew niż cenzura, ale wolność nie oznacza obojętności…

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

13 komentarzy

  1. Dariusz
    18 lipca 2015 at 12:48 - odpowiedz

    Mi się zaczyna nie podobać jedna rzecz . Niektóre osoby za dużo biją w „lewactwo” . Mimo że jest to sojusznik w walce z klerykalizmem. „Liberalizm nie jest lewicą , ale jest o krok od lewicy” – jak to napisał jeden z redaktorów „Faktów i Mitów”. Dla mnie osobiście wrogiem jest neoliberalizm i klerykalizm w wydaniu Popis-u. Ta dwugłowa hydra przygniotła swym opasłym paskudnym cielskiem ten kraj i go niszczy. Te dwie głowy należy odcinać.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      18 lipca 2015 at 14:50 - odpowiedz

      Ale juz w gospodarce to często przeciwnik. Np dla liberała zawsze lepsze jest PO dla lewicy kilka hasełek socjalnych wystarczy by głosować na pis…

  2. darekpiotrek
    18 lipca 2015 at 14:59 - odpowiedz

    Cenzura jest często reakcją na krytykę, wyrazem tchórzliwej bezradności, a jeśli nie cenzura to na pewno manipulacja – co z wdziękiem typowym dla hipopotamów bywa nazywane moderacją. Ostatnio napisałeś że głupio jest dyskutować z kimś kto ukrywa się pod nickiem. Piotrze nie każdy rodzi się afiszantem – warto to zrozumieć. Co istotne, taka postawa może wskazywać na to, że dla Ciebie ważne jest starcie nazwisk a nie poglądów, czyli, prym nazwiska nad myślą. A teraz odnośnie tego wpisu. Mam wrażenie, że część sporów jest zwyczajnie jałowa gdyż nie toczy się nie o idee ale o nazwy. Przykładowo: możemy mieć ten sam ideał gospodarczy, tylko że niezależnie od tego nie będziemy się zgadzać, a to tylko dla tego że w wypowiedziach ogólnych i skrótowych nazywasz wolnym rynkiem coś dla mnie nie mieści się w tych kategoriach pojęciowych. Wolny rynek to wolny rynek żadne tam interwencje antyspekulacyjne i przeciwkryzysowe. Jeśli brak ci jakiegoś słowa lub bolą Cię zęby gdy wypowiadasz niektóre to bądź płodny i stwórz nowe.

  3. ala wilk
    19 lipca 2015 at 13:34 - odpowiedz

    Bo lewactwo to pseudoreligia, gdzie bogiem jest Putin.

    Liberał Napierała generalnie wspiera UE i USA, ale czasami UE i USA krytykuje. A widzieliście lewaka krytykującego Putina?

  4. Ryszard
    19 lipca 2015 at 14:03 - odpowiedz

    Krytyka ze strony liberałów to najczęściej imputowanie ich adherentom zmyślonych poglądów.
    Nie ma ona nic wspólnego z racjonalizmem. Liberalizm wyklucza się z tym ostatnim, co dowodzą chociaż dyskusje w komentarzach do wcześniejszych artykułów. Ogólny powód jest prosty. Liberalizm najczęściej łączy się z relatywizmem moralnym, ten szybko prowadzi do woluntaryzmu a tutaj już tylko krok do irracjonalizmu.
    Bywają umiarkowani liberałowie, którzy są racjonalni, tacy jak Kant, jednak tam wolność jest ograniczona mocno przez inne wartości. Jest to raczej wyjątek potwierdzający regułę.

  5. ala wilk
    19 lipca 2015 at 15:29 - odpowiedz

    A antyliberalizm nie łączy się z relatywizmem moralnym? Na przykład taki Putin, idol wielu przeciwników liberalizmu. Nie widzicie u Putina relatywizmu moralnego?

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      20 lipca 2015 at 12:54 - odpowiedz

      Liberalizm nie jest relatywnu moralnie. Jego przeciwnicy owszem

    • Ryszard
      20 lipca 2015 at 20:57 - odpowiedz

      A u was w Ameryce biją Murzynów.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        21 lipca 2015 at 10:02 - odpowiedz

        Częściej to Murzyni a właściwie mulaci biją tych co się zapuszcza do ich dzielnic

        • Ryszard
          22 lipca 2015 at 00:12 - odpowiedz

          A ilu kolorowych siedzi w więzieniach a ilu białych?

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            22 lipca 2015 at 10:00

            To bierze się z biedy i z tego że czarnym przestępcom trudniej ukryć. Były studia na ten temat

          • Ryszard
            22 lipca 2015 at 13:23

            Owszem wynika z biedy, ale odsetek Murzynów w więzieniach jest znacznie wyższy niż populacji. Jak to się stało, że w modelowym państwie liberalnym głoszącym równość wszystkich z natury i wobec prawa niewolnictwo w ogóle występowało i zostało tak późno zniesione, w odróżnieniu od wielu konserwatywnych krajów europejskich (niekolonialnych), gdzie w ogóle nie występowało? Wysoki wskaźnik biedy wśród ludności kolorowej jest dziedzictwem wcześniejszego niewolnictwa i dyskryminacji. Bieda utrudnia również obronę prawną oraz wyjście z recydywy. Sprzyja też uprzedzeniom względem tej ludności, a kultura konkurencji nobilituje karierę w strukturach przestępczych. I to wszystko w kraju – szermierzu wolności wszelakich. Lekarze, najpierw wyleczcie się sami!

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            22 lipca 2015 at 15:07

            UE ma juz a Arabami, a Rosja z Kazachami i Gruzinami wieksze problemy niz USA z czarnymi

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *