• czwartek, 23 marca 2017 r.

Livorno 300 lat temu

W 1750 roku toskańskie miasto portowe Livorno miało 31.000 mieszkańców i stanowiło ważny port śródziemnomorski, którego rola stale rosła. W okresie renesansu   Livorno nazywano miastem idealnym. Miasto to skorzystało na zamuleniu się portu Pizie w XVII wieku, swojego systemu kanałów żeglownych, nadaniu praw miejskich (1606) i tego, że już w latach 80. XVI Medyceusze ogłosili Livorno: porto Franco, czyli wolnym portem tj. bezcłowym. Szybko Livorno stało się ośrodkiem kosmopolitycznym. Wielu cudzoziemców; Francuzów, Holendrów, Anglików, Greków, Żydów i innych przeprowadziło się tam. W XVIII wieku istniały już całe   kolonie cudzoziemców, gdy dołączyli do nich hiszpańscy Moryskowie (krypto-muzułmanie prześladowani w Hiszpanii).

liv

Il. 1. Piazza Grande w Livorno na rycinie z końca XVIII lub początku XIX w (na pewno przed rekonstrukcją dokonaną w 1840 roku, pałacu gubernatora widocznego po lewej stronie)/ Po prawej widać komorę celną, a w tle Kościół św. Jana, źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Livorno_Piazza_Grande_(b)_XIX_century.JPG

 

Osiemnastowieczni Medyceusze nie należeli do najprężniejszych władców jakich wydał ten ród. Wielkie Księstwo Toskanii korzystało w tym stuleciu raczej ze spadku po poprzednikach, takich jak Ferdynand II, który w latach trzydziestych rozbudowywał port handlowy w Livorno (w 1634 roku Anglicy otworzyli w Leghorn konsulat)[1], w 1644 roku kręciło się w nim pełno Turków, Maurów i innych egzotycznych gości. Syn Ferdynanda Kosma   III przejawiał od młodości chorobliwą dewocję, którą jeszcze podsycała despotyczna matka Vittorii delle Rovere, i całymi dniami potrafił mówić jedynie o grzechu i piekle.

Kosma III  nie troszczył się o Toskanię i jej ekonomię, a jedynie o interesy Kościoła i własne zbawienie. Odczuli to wszyscy, także kupcy w Livorno.   Na dotąd nieco tylko prawnie upośledzonych Żydów toskańskich, spadły drastyczne ograniczenia; nie mogli odtąd  żenić z chrześcijanami, ale nawet korzystać z usług chrześcijańskich prostytutek. Zakazy te były zwłaszcza odczuwalne w Livorno, gdzie pod koniec XVII wieku mieszkało ok. 22.000 Żydów, i wywołało tam prawdziwa kulturową zimną wojnę , rujnującą port. Zapanowała atmosfera nieufności, nocą ulice były puste, mroczne i głuche, bano się bowiem donosicieli, którzy zawsze mogli wychwycić jakieś niedociągnięcie w chrześcijańskości.

25 lipca 1705 roku miało miejsce w Livorno niewielkie trzęsienie ziemi[2].  W roku 1709 zrekonstruowano wieżę portową; torre di Meloria zniszczonej przez fale morskie,  wieża przybrała wtedy znaną dziś formę. W roku 1723 w mieście gościli przedstawiciele brytyjskiej rodziny królewskiej. W roku 1729  wybuchła pierwsza śmiertelna epidemia grypy  w  mieście. W 1731 roku Karol Burbonn, ubiegający się o tron toskański po Medyceuszach wyszedł na ląd w Livorno[3].

6 marca 1739 roku Livorno zwiedzał pierwszy władca Toskanii z nowej dynastii Lotaryńskiej, Franciszek Stefan. Warto odnotować, ze odwiedził on nie tylko kościoły katolickie, ale też ormiański i grecki. Najbardziej jednak interesował go port i możliwości jaki on stwarzał[4]. Z okazji wizyty księcia przy via Della Madonna wzniesiono statułę Jana Nepomucena[5].

Lotaryńczycy rządzili Toskanią sami a swych toskańskich współpracowników odsuwali zwykle na boczny tor, jak uczyniono np. z Carlo Ginorim[6] (1702-1757), którego 1 października 1746 roku mianowano  gubernatorem miasta i portu Livorno, co było stanowiskiem  wyróżniającym  ale niepolitycznym.    Lotaryński rząd założył w Livorno szkołę nautyczną[7], a tego samego dnia , którego miało miejsce mianowanie Ginoriego, utworzono też radę handlową miasta. W grudniu 1750 roku zaczęto wznosić nową dzielnicę, a jeszcze wcześniej rozbudowywano port. 11 kwietnia 1757 roku Ginori zmarł pełniąc swe stanowisko. Był bardzo popularny i żałowano go. Jako gubernator interesował się techniką połowu koralowca i próbował rozwinąć tą gałąź gospodarki. Przeszczepił też do tej części Toskanii hodowle kóz i wiele przydatnych egzotycznych roślin.

Berberowie prześladowali stale statki toskańskie. Obecność w Livorno  w roku 1739 muzułmańskich niewolników oznacza, że i chrześcijanie polowali na muzułmańskie statki[8]. W roku 1749 austriacki poseł baron Joseph von Penckler (1700-1774) pojechał do Stambułu i podpisał układ o pokoju i handlu. Penckler już w 1719 roku mieszkał w Bosforze i uczył się arabskiego, jako jeden z tzw. Sprachenknabe – chłopców szkolonych przez rząd wiedeński w językach orientalnych (baron znał doskonale arabski i turecki), co było nieocenione dla dyplomacji. W podpisaniu układu z 1749 roku  pomagali mi Gaspard Mommarz i Charles Ippoliti Girolamo Emiliani pojechał niedługo potem do Algieru jako nowy toskański konsul handlowy.  W zamian za drogie prezenty piraci muzułmańscy nie atakowali statków toskańskich. Livorno stanowiło dla Austrii okno na świat oraz wzór reformatorski dla habsburskiego Triestu. Jakby dla podkreślenia tego faktu zwodowano w Livorno za rządów Franciszka Stefana, statek transportowy „Maria Theresia”. Układ z 1749 roku pozwolił zlikwidować drogą flotę wojenną chroniącą dotąd port.  Pozostałe 3 galery przeniesiono w 1751 roku do nowej bazy w Portoferraio. W latach 50. Livorno pgosciło ok. 200 statków handlowych. W mieście mieszkało 12 wysokich angielskich urzędników handlowych. Przed 1749 rokiem Toskania nie miała własnej floty handlowej sensu stricte, a jedynie małe stateczki z łacińskim ożeglowaniem. Układ z Turcją dał impuls do budowy własnych wielkich statków handlowych. Lotaryńczycy bardzo wspierali ta inicjatywę, która umożliwiała stworzenie własnego niezależnego handlu krajowego (edykt: Editto di Marina e di Navigazione mercantile toscana z 10 X 1748). Większość marynarzy tej nowej niewielkiej narodowej floty handlowej było cudzoziemcami (z Francji, Korsyki, Neapolu, Anglii, Danii< Genui i Grecji) spośród tych co osiedlali się w mieście od 1700 roku. Powstała całkiem nowa specyficzna społeczność. W 1750 z arsenałów pizańskich wyszły 3 duże okręty uzbrojone w 50 armat każdy i mające po 300 osób załogi, do ochrony toskańskiego handlu ze Stambułem. W 1786 roku założono   „Compagnia di commercio toscana” do handlu z Ameryką.

27 stycznia 1742 roku w Livorno miało miejsce silne trzęsienie ziemi, zapowiedziane przez liczne mniejsze wstrząsy w dniach poprzednich. Trzęsienie zniszczyło dużą część miasta[9]  W roku 1748 miasto wprowadziło pierwsze oświetlenie ulic (9 latarni na kilku ulicach).

Livorno uczestniczyło w ruchu oświeceniowym. W 1764 roku drukarnia Coltelliniego opublikowała dzieło Cesare Beccarii:  Dei delitti e delle pene, a w 1770 roku wydano tam I tom trzeciej edycji  encyklopedii Diderota i d’Alemberta. Do 1779 roku wydano całą edycję. 19 maja 1766 roku Livorno odwiedził nowy granduca Toskanii Piotr Leopold[10]. W roku 1768 rosyjski admirał Orłow spotkał w Livorno Casanovę, który przepowiedział mu upragnione zwycięstwo nad Turkami. W roku 1771 pozwolono na tranzyt nocny przez miasto. W 1781 roku utworzono w Livorno pierwszą plażę kąpielową[11]. W 1783 wprowadoznyo nowy podział administracyjny na 5 dzielnic – quartieri  (San Sebastiano, San Antonio, della Madonna, Santa Giulia,  della Venezia Nuova)[12].  W 1784 roku cesarz Józef II odwiedził Livorno.

W XVIII wieku wybitne osobistości lokalnej ekonomii często zostawały konsulami ds handlu z rejonami Europy, zgodnie ze swym pochodzeniem lub specjalizacją (kupiec o nazwisku Grabau odpowiadał za handel z Hamburgiem, Hanowerem i Lubeką, Binda _ z USA,   Inghirami Fei – z Austrią, l’Austria, Rodocanacchi – Rosją, Mac Bean – W. Brytanią,  Tossizza – Grecją , Appelius – Prusami i Meklemburgią, Heukensfeldt-Slaghek – Niderlandami, Stub – Szwecją i Norwegią, a   , Pachò – Urugwajem).

W 1784 roku w Leghorn (angielska nazwa Livorno) gościła pisarka brytyjska Hester Lynch Piozzi, która pisała, że czuła się tam prawie jak w Londynie, ze względu na port i wyraźną angielską obecność, jedynie odmienność strojów ludzi przechodzących pod jej balkonem, przypominała jej, że jest w Iatlii[13]. Piozzi i jej włoskiego męża gościł młody angielski gentleman w swym apartamencie, ponoć najlepiej położonym, jak można było. W Livorno był angielski konsulat (konsul, pan Udney[14], był wtedy sam, bo żona odwiozła chore dzieci do Londynu na leczenie) , angielska kaplica z herbem króla brytyjskiego nad drzwiami no i angielskim pastorem, którego Piozzi nie mogła się nachwalić.

Livorno było ponoć tak ruchliwe i tłoczne, że z londyńskich okolic tylko Cheapside mogło się z nim równać. Na ulicy można było spotkać Żydów z Lewantu w długich szatach, turbanie i z wielką brodą, Toskankę w słomianym kapeluszu z wiązanką kwiatów i obfitą biżuterią, długowłosych brodatych czarnych jak kruki Armeńczyków, franciszkanina w szarym habicie i Greczynkę z białym welonem na twarzy, „by nie splamić się byciem widzianą” (sic !). Piozzi widziała grupę składającą się z barczystego holenderskiego marynarza, wykrochmalonego purytanina i starego francuskiego oficera ukrywającego swą delikatną pogardę wobec kiepskich manier towarzyszy. Przy niemieckich żołnierzach, angielskich żeglarzach, weneckich kupcach, Lombardczykach i neapolitańskich chłopach  florentyńczycy i w ogóle toskańscy mężczyźni wydawali się wątli i chorowici. Niestety mimo swego poczucia humoru, większość Toskańczyków uważała Anglików za pogan, a jedynie niewielu postrzegało ich jako „innych, al. Jednak naszych chrześcijan” (noi altri Christiani), Piozzi uważała, ze nigdy nie przezwyciężą oni swej awersji do protestantów. Piozzi jako   liczyła, ze w dniu sądu ostatecznego zrozumieją swój błąd (and the last day only will convince them that it is criminal). Sposób konwersacji i maniery toskańskich anglików były tak bardzo londonish jakby nigdy nie opuścili oni swego kraju. Piozzi chwaliła kupców brytyjskich za otwartość umysłu skutkującą tym, iż dawali oni więcej jałmużny biedakom niż rodzimi mieszkańcy Livorno[15].

W piękną pogodę, jak pisała Piozzi, można było z Livorno dostrzec brzegi Korsyki, a wyspę Gorgona (przy niej łowiono smaczne sardele sprzedawane potem m.in. w Londynie) nawet w deszcz i niepogodę.

26 listopada 1793 roku statek francuski „Le Scipione” eksplodował na redzie powodując śmierć 200 osób.

 

W styczniu 1796 roku Napoleon zajął miasto i kazał aresztować gubernatora Spannocchiego[16]. W listopadzie 1798 wojska brytyjsko-neapolitańskie pod dowództwem Horatio Nelsona zajęły miasto. W lutym 1799 roku król Sardynii Wiktor Emmanuel I uciekał przez Livorno na Sardynię, przed Francuzami okupującymi Piemont. 24 marca 1799 rozpoczęła się kolejna okupacja francuska. Wojsko grabiło gmachy publiczne i kościoły, niszcząc wszystkie herby i emblematy  monarsze. 300 dział, które chroniły miasto, sprzedano bejowi Tunisu. 23 lipca 1799 roku Francuzi opuszczają miasto w zamian za kontrybucję w wysokości 150.000 złotych skudów. Okupacja napoleońska (Napoleon zakazał handlu z Brytyjczykami) i zjednoczenie Włoch w połowie XIX wieku, bardzo osłabiły pozycję ekonomiczną Livorno[17].

 



[1] P. Strathern, Medyceusze. . Mecenasi sztuki- tyrani – kochankowie, Bellona Warszawa 2007, s. 365.

[2] G. Panessa, O. Vaccari, Livorno. Il primato dell’immagine, Livorno 1992, s. 75.

 

[3] G. Piombanti, Guida storica ed artistica della città e dei dintorni di Livorno, Livorno 1903, s. 29.

[4] R.  Zedinger: Franz Stephan von Lothringen (1708–1765). Monarch, Manager, Mäzen. Böhlau, Wien Köln Weimar 2008, s. 149.

[5] G. Piombanti, Guida storica ed artistica della città e dei dintorni di Livorno, Livorno 1903, s. 30.

[6] W roku 1730 jego żona została Elisabetta Corsini  (1709-1775), bratanica papieża Klemensa XII. Przeniesienie Ginoriego do livorno w roku 1746 miało zakończyć jego ustawiczne spory z prezydentem rady stanu Toskanii hrabią Emmanuelem   de Nay-Richecourt (1697-1768).

[7] Ibidem, s. 151.

[8] Ibidem, s. 152.

[9] G. Panessa, O. Vaccari, op. cit., s. 75.

[10] G. Piombanti, Guida storica ed artistica della città e dei dintorni di Livorno, Livorno 1903, s. 32.

[11] F. Cagianelli, D. Matteoni, Livorno, la costruzione di un’immagine. Le smanie della villeggiatura, Cinisello Balsamo 2001, p. 80.

[12] G. Piombanti, op. cit., s. 68.

[13] Vide: H. Lynch Piozzi, Observations and Reflection made in a Journey through France, Italy, and Germany,  Printed for A. Strahan; and T. Cadell in the Strand, London 1789, vol. I

[14] Konsul pokazywał Piozzim swa kolekcje malarską włącznie z dziełami Tycjana i obrazem przedstawiającym  Dane, należącym kiedyś do Krystyny szwedzkiej.

[15] Po więcej informacji o historii miasta w XVIII wieku warto zajrzeć do takich pozycji jak: L. Bortolotti, Livorno dal 1748 al 1958, Firenze 1970, D. Matteoni, Le città nella storia d’Italia. Livorno, Roma – Bari 1985, G. Panessa, O. Vaccari, Livorno. Il primato dell’immagine, Livorno 1992., A. Prosperi (a cura di), Livorno 1606-1806. Luogo di incontro tra popoli e culture, Torino, Allemandi, 2009, i: A. Santini, 400 anni di Livorno, Pisa 2006.

[16] G. Piombanti, Guida storica ed artistica della città e dei dintorni di Livorno, Livorno 1903, s. 33.

 

[17] Do dziś jest to jedno z biedniejszych włoskich miast.

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne wpisy

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *