• piątek, 19 października 2018 r.

Miłe w polityce nie zawsze jest miłe. Piotr Napierała i Jacek Tabisz

 

Nie brakuje na Zachodzie polityków, którzy mają misje etyczną do realizacji za pomocą swoich państw. Często obywatele ich własnych państw schodzą na plan dalszy wobec idealistycznych aspiracji tychże polityków dotyczących całego świata i miliardów nie-obywateli, których owi politycy znają w sposób bardzo uproszczony, o ile w ogóle. W dawniejszych czasach politycy – idealiści dążyli do równości wszystkich, zaś to zrównywanie zabarwiało się niejednokrotnie milionami ofiar. Więc może miłe w polityce nie zawsze jest miłe?

Podobne materiały

2 komentarze

  1. Lucyan
    17 sierpnia 2018 at 07:43 - odpowiedz

    Watykan przecież  nie ma ani straży, ani murow, ani armat, ani dywizji. Ma tylko straż symboliczną, i nie ma uzbrojonej fortecy.  Dlatego musi byc milusinski. Inaczej spalą albo wysadzą Frankowi chałupe, wiec myje islamistom nogi raz do roku.  A jesli chodzi o Trudou to panowie experci powinni podac przykład jakies głupiej (albo milusinskiej) decyzji tych kanadyjskich ministrow, jesli takie są.

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    18 sierpnia 2018 at 10:44 - odpowiedz

    Watykan ma mury a obmywanie nóg to lewicowa fanaberia. Podaliśmy przykład takiej decyzji rządu Trudeau – penalizacji krytyki islamu

     

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *