• poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Nieudane projekty boga

Intelligent Design?

Medycyna poprawia anatomię i fizjologię człowieka, każdego dnia stosując okulary, operacje i lekarstwa. Jak wiemy z teorii ewolucji proces ewolucji nie jest procesem optymalnym, którego celem jest optymalny końcowy rezultat. Proces ewolucji postępuje do przodu bo zdrowe osobniki żyją do czasu płciowej dojrzałości i przekazują gen następnemu pokoleniu oraz troszczą się o przeżycie potomka.

Na przykład lekarze systemu wzroku podkreślają, że ludzka anatomia wzroku jest wynikiem historii rozwoju systemu wizualnego człowieka i jest daleka od tego co by zrobił dobry inżynier. To samo można powiedzieć o lokalizacji organu prostaty, który sprawia kłopot każdemu mężczyźnie po 50tce lub nieco później.

 

Mówienie o Inteligentnym projekcie nie ma naukowego uzasadnienia i jest tylko religijnym pustym frazesem. W 2001 roku ukazał się w Scientific American artykul pod tytulem „If Humans were designed to last” (gdyby ludzie byli zaprojektowani aby trwali (do poznego wieku)). Autorzy wymienili długą listę poprawek potrzebnych do usunięcia wad ludzkiej anatomii. To jest jeszcze jeden powód, że trzeba bogu pomagać, bo nie miał doświadczenia kiedy stworzył świat i zrobił to w pospiechu zamiast lepiej pomyśleć o szczegółach i zrobić eksperymenty sprawdzając projekt. Tak robi każdy inteligentny inżynier. Nie wiemy czy był to bóg czy awatar, ale na pewno partacz.

Nie jest jasne czy bóg może to poprawić. Dobry producent samochodu gwarantuje poprawne działanie produktu. Klient może zwrócić samochód do zamiany lub poprawki jeśli jest felerny. Ma piśmienną gwarancje. Ale tego nie da się łatwo zrobić ze słabą firma która spartaczyła projekt i nie bierze odpowiedzialności za działanie produktu. W tym wypadku samochód spędza dużo czasu w ciągłej reperacji a w wypadku ludzi u rożnego rodzaju lekarzy.Szpitale są zapchane spartaczona robota stwórcy.

Zakończę ten poważny wątek dowcipem.

Klient mówi do swojego krawca od spodni:

Bóg stworzył cały świat w ciągu 5 dni a ja czekam na te spodnie które pan robi już kilka tygodni.

Na to krawiec:

Zgadza się, ale niech pan porówna jakość spodni jakie zrobię z jakością świata.

Ale ten krawiec to ekspert odpowiedzialny za swoje dzieło czego nie da się powiedzieć o Jehowie.

Bóg nie był w Chinach

Gdyby religie były tworem boga to na całym świecie bóg pomógłby stworzyć jedną prawdziwą religię. Na pewno nie tworzyłby setek rożnych wierzeń bo wprowadzanie ludzi w błąd byłoby niemoralne. Ale mamy setki religii z których każda uważa ze jest boska a inne nie są.

Nie ma powodu aby przypuszczać ze jedna jest słuszna a reszta fałszywa. Nie ma żadnych obiektywnych metod na wyróżnienie jednej. To, że wierni wierzą w jedną jest związane z geografią.Tomek wychowany w Bagdadzie byłby muzułmaninem twierdzącym ze islam jest jedyną prawdziwą religią. Wychowany w Indiach dalby głowę za to, że bóg Sziwa i bóg małpa Hanuman są prawdziwi a Jehowa to ludzka fantazja.

 

Jeśli bóg chrześcijan dba o ludzi i ich zbawienie to Jezus byłby Chińczykiem, bo jest ich dużo. Zamiast tego Jezus był Żydem z małego szczepu na zacofanym Półwyspie Arabskim. Zacofanym w porównaniu z cywilizacją chińską. Ta decyzja boga, aby zignorować Chiny ma tylko jedno wytłumaczenie. Religia chrześcijan to lokalny twór ludzi z żydowskiego szczepu. Każdy sobie rzepkę skrobie.

Logicznie myśląc. Danie malej grupie zbawiciela ignorując miliony, które nic o nim nie wiedzą jest wysoce niemoralne jeśli prawdą jest zesłanie syna boga na Półwysep Arabski. Jezus Chińczyk zapewniłby znacznie większa ilość ludzi zbawionych. Chińczyków jest miliard Żydów kilka milionów. W historii te liczby były mniejsze ale proporcje podobne.

dzicyksięża

Janusz KowalikJanusz Kowalik jest emerytowanym profesorem matematyki i informatyki na Washington State University oraz byłym kierownikiem organizacji badań informatyki w firmie lotniczej Boeing Company w Seattle. Adres internetowy Janusza: j.kowalik@comcast.net

Podobne materiały

54 komentarze

  1. Crow
    9 czerwca 2016 at 11:35 - odpowiedz

    Do wiary w boga, potrzeba wielu lat ciężkiej i umiejętnej indoktrynacji (to wbrew pozorom skomplikowany i złożony proces). By w boga zwątpić, wystarczy zdrowy rozsądek i dosłownie chwila refleksji. Mimo to, większość ludzi na świecie w coś wierzy (w sensie religijnym). Czy to nie jest w pewnym sensie porażka naszego gatunku?
    .
    U racjonalnie myślącego człowieka, nawet te najprostsze i najbardziej oczywiste „zgrzyty”, powinny przecież wywoływać przynajmniej jakiś dyskomfort. Dlaczego na świecie jest tak wiele religii? Skąd wiadomo, że ta moja jest prawdziwa a inne są fałszywe (przecież wszystkie nie mogą – jak przekonują niektórzy – być prawdziwe)? Dlaczego religie są wyraźnie podzielone terytorialnie? Czy to przypadkiem nie oznacza, że cała moja wiara oparta jest jedynie na przypadku, wynikającym z urodzenia się w takiej a nie innej części świata? A co jeżeli wierzę w fałszywego boga, a ten prawdziwy bezwzględnie ukarze mnie za innowierstwo (co przecież jest nieodłącznym elementem wielu wierzeń, uzurpujących sobie prawo do wyłączności)? Czy nie jest więc tak, że nagroda lub kara po śmierci zależy w dużej mierze od miejsca urodzenia a nie od naszej wolnej woli?
    .
    Tego typu wątpliwości miałem już jako dzieciak w szkole podstawowej, a do matury przystępowałem już jako zadeklarowany ateista. Miałem to szczęście, że o ile matka zawsze była bardzo wierząca, tak ojciec nieszczególnie (wierzył i chodził do kościoła, ale niespecjalnie gorliwie i zawsze z masą wątpliwości). Gdy księża i katecheci skarżyli się na mnie, że zadaję im „nieodpowiednie pytania ośmieszające wiarę i podważające ich autorytet”, od matki dostawałem burę, ale ojciec zawsze mówił, żebym się tym po prostu nie przejmował.
    .
    Dziś wiem, że gdyby nie on, to prawdopodobnie nigdy bym się nie wyzwolił z okowów religii. Jego wyraźna niechęć do wpajania mi wiary (dziś rozumiem, że prawdopodobnie miał opory przed wciskaniem mi czegoś, czego sam nie był pewien) dawała mi siłę i była znakiem, że istnieje inna droga. Że wiara wcale nie jest czymś oczywistym i naturalnym, z czym nie wolno dyskutować.
    .
    Wydaję mi się z resztą, że takie wątpliwości – w mniejszym bądź większym stopniu – występują u każdego człowieka. Niestety religie wyspecjalizowały się w tłamszeniu tego typu odruchów w zarodku, zanim rozrosną się do rozmiarów, których nie będzie można kontrolować.
    .
    Obstawiam, że gdyby wprowadzić zakaz „wpajania” religii przed ukończeniem 18 roku życia, to ilość wierzących zaczęłaby spadać wręcz lawinowo…

  2. Tomek Świątkowski
    9 czerwca 2016 at 14:53 - odpowiedz

    Logicznie to jest bardzo słabe. Są lepsze argumenty przeciwko ID. Pisze i nich Francis Collins w książce „Język Boga”
    .
    Współczesny przemysł wytwarza mnóstwo sprzętów, których trwałość jest celowo skrócona (psują się zwykle po kilku latach). Jest to tzw. „planowana żywotność”.
    A jednak nikt myślący nie uzna tego za dowód, że te przedmioty nie są zaprojektowane, tylko powstały samoczynnie. Przeciwnie – krótka żywotność tych przedmiotów jest zaplanowana z inteligentnie i ma swój dobrze przemyślany cel (biznesowy)
    Dlatego argument oparty na wskazywaniu wad i błędów jest logicznie bardzo słabym argumentem przeciwko ID.
    .
    Inteligencja, nawet gdy jest na niskim poziomie, nadal jest inteligencją. Koślawy napis z błędami ortograficznym (typu: „Śfinia to zwieżę chodowlane”) nie jest przypadkowo rozlaną plamą atramentu, tylko dziełem istoty inteligentnej.

    • tatajarek
      11 czerwca 2016 at 00:12 - odpowiedz

      „Logicznie to jest bardzo słabe.”
      Panie Tomaszu, ma Pan całkowitą rację.
      Logika pana Janusza Kowalika jest tak słaba, że nie zauważył tego oczywistego faktu,
      że Bóg stosuje „planowaną żywotność” oraz robi błędy ortograficzne.
      Urodziło ci się dziecko bez głowy?
      Never mind, to tylko błąd ortograficzny.
      Płód, chociaż bez głowy, to w końcu niezły kawał inteligentnej inżynierii.
      I odczepcie się od Pana Boga, w końcu Bóg też człowiek.

      • Tomek Świątkowski
        11 czerwca 2016 at 08:55 - odpowiedz

        Z punktu widzenia ewolucji dziecko to zlepek protein, więc z czym ma pan problem?
        Z ewolucją?
        .
        Argumentacja błędów to nie jest argumentacja przeciwko ID tylko argumentacja przeciwko jakiejś konkretnej teologii. ID nie jest teologią.

  3. Janusz
    Janusz
    9 czerwca 2016 at 20:50 - odpowiedz

    CROW
    Bardzo dziekuje i pozdrawiam.
    Trzeba pamietac ze sila indoktrynacji jest wielka. Zwlaszcza mlodzierzy, Komsomol Stalina i Hitler Jungen Hitlera pokazaly jak tworzyc fanatykow ktorzy niczego nie kwestionuja. Tu mozemy podziwiac znajomosc ludzkiej psychiki przez dyktatorow oraz przywodcow religijnych.Niemal wszyscy Islamscy zamachowcy to mlodzi ludzie. Stary Bin Laden siedzial „bespiecznie” w eleganckim domu w Pakistanie a wysylal na smierc mlodych naiwnych ludzi.W koncu znalezli go komandosi ale przez kilka tat ten jeden czlowiek spowodowal smierc tysiecy niewinnych ludzi. On tez wiedzial jak rektutowac i uzyc mlodych ludzi.
    Katolicyzm nie jest tak zly ale tez dba o indoktynacje
    maluczkich. Religia w przedszkolu zanim dziecko zacznie myslec to skandal.To jest scisle biorac gwalt psychiczny z ktorego trudno sie wyleczyc .Zabiera to dziesiatki lat aby stac sie normalnym.Skazy z mlodosci zostaja do konca
    zycia.
    Jeszcze raz dzieki CROW za komentarz .Takie komentarze usprawiedliwiaja czas spedzony na przemysleniach i pisaniu eseji.
    Tomek
    Jak sluszmie piszesz nie jestem ekspertem biblijnym ale umie czytac oficjalna wersje biblii tzw King James bible z 19 wieku. A Ty znasz oryginal napisany przez Jehowe na kamiennych tablicach ktore Mojzesz rozbil na kawalki.Wiemy to na pewno pomimo tego ze Mojzesz jest postacia mityczna.Tak mowia wszystkowiedzacy rabini.
    Z taka wiedza nie mozna konkurowac .Ty tez wiesz co mysli i chce Jehowa. To jest absulutna ekspertyza ktorej zadna logika nie moze sie oprzec. Dlatego mozesz Tomku nokautowac kazdego ateiste ktory ma tylko ludzki rozum a nie magiczna sile indoktrynacji.
    Jozef Goebbels powiedzial:jesli powiesz cos raz to moga nie uwierzyc ale jak sie powiekilka razy to uwierza.
    Dr. Goebbels mial racje. Mozna go tylko nieco uzupelnic:
    im wczesniej im powiesz tym lepiej. Dziecko kupi kazdy nonsens.

    • Tomek Świątkowski
      10 czerwca 2016 at 06:57 - odpowiedz

      Januszu.
      Ten temat nie ma żadnego związki z Biblią – nie rozumiem czemu o niej tu piszesz.
      Ale skoro już to robisz to muszę cię zmartwić: ty nie potrafisz nawet poprawnie zacytować King James Bible (czyli użyć googla).

  4. Janusz
    Janusz
    9 czerwca 2016 at 22:51 - odpowiedz

    Komunikat Instytutu Doradcow Boga (IDB)
    Pierwsza rada dla boga byla sugestia zamiany w dekalogu przykazania o robieniu wizerunkow nowym przykazanirem „Nie bedziesz gwalcil kobiet i dzieci”.
    Kolej na druga rade.
    Po debatach i rozwazaniach IDB sugeruje aby bog przestal sie ukrywac lub objawiac jednej osobie zza plonacego krzaka o czym ladnie pisze pismo swiete .IDB radzi aby bog pokazal sie w bialy dZien na stadionie mieszczacym tysiace ludzi. podczas sportowych igrzysk.Ludzie wierza latwo w to co widza lub slysza .Takie jedno krotkie ukazanie wzmocnilo by wiare w milionach ludzi . Telewizja i Internet pokazaly by boga milionom niedowiarkow i roznego rodzaju ateistow, agnostykow i bolszewikow. IDB gwarantuje skutecznosc rady. Jesli bedzie mniej niz 100 milionow ludzi przekonanych o istnieniu boga ktorzy watpili przed objawieniem na stadionie IDB zaplaci kosciolowi
    100 milionow USD jako kompensate za nieskuteczna rade.IDB ma jeszcze inne rady ale rada dotyczaca
    ukazania sie boga na stadionie jest sugerowana przez wszystkich czlonkow Instytutu wlacznie z Dyrektorem.

  5. Janusz
    Janusz
    10 czerwca 2016 at 07:04 - odpowiedz

    Rada numer 3 IDB.
    Zlikwidowac kare piekla.Wieczna kara bolu i cierpienia jest niemoralna.Trzeba zmienic.
    Oglosic ze wszyscy ida do nieba ktore ma trzy klasy. Klasa nr 1 Luksusowa
    Klasa nr 2 Zwykla
    Klasa nr 3 Minimum szczescia
    Amnestia dla tych ktorzy juz sa w piekle z wyjatkiem
    Stalina, Hitlera,Mao,Pol Pota , kilku papierzy okresu sredniowiecza oraz wspolczesnych ewangielistow ktorzy bezwstydnie oszukuja naiwnych ludzi za duza ilosc srebrnikow.
    Oprocz tego oglosic ze kazdy ma prawo stawic sie na sad ostaterczny z adwokatem .
    Sugestia numer 3 nie bedzie zbyt trudna do realizacji bo Stary Testament nie wspomina o piekle. Kara piekielna to wynalazek syna boga.
    Wstepna sonda opinii publicznej wykazala ze ta zmiana spotka sie z entuzjazmem milionow.
    Numer gwaracji rady jest 030002016 IDB.

  6. Janusz
    Janusz
    10 czerwca 2016 at 07:44 - odpowiedz

    cCytat poczatku dekalogu wedlug wersji King James bible.
    Exodus 20 King James Version (KJV)

    And God spake all these words, saying,

    I am the Lord thy God, which have brought thee out of the land of Egypt, out of the house of bondage.

    Thou shalt have no other gods before me.

    Thou shalt not make unto thee any graven image
    Poprzednio cytowalem tylko to ostatnie zdanie ktore jest przykazaniem numerr 2.
    Moja rada:zmienic na Nie bede gwalcil kobiet i dzieci.
    Zakaz robienia wizerunkow (obrazow) nie ma zadnej moralnej wartosci. Czysty nonsens w porownaniu z wczesniejszymi prawami Hammurabiego .

    • Tomek Świątkowski
      10 czerwca 2016 at 09:21 - odpowiedz

      celowo urwałeś cytat w połowie:
      „Thou shalt not make unto thee any graven image, or any likeness of any thing that is in heaven above, or that is in the earth beneath, or that is in the water under the earth: Thou shalt not bow down thyself to them, nor serve them” King Jems Bible, Exodus 22:4-5
      Racjonalista nie powinien dokonywać takich manipulacji – powinien cenić fakty. Ty niestety nie cenisz prawdy.
      A już szczególnie racjonalista powinien unikać takich nieudolnych manipulacji i łatwych do obnażenia – powinien być sprytniejszy.
      .
      Dekalog jest tylko małym fragmentem żydowskiego prawa, w którym gwałt jest oczywiście zabroniony (o czym Janusz nie wie, bo nie posiada elementarnej wiedzy w temacie).
      Ponadto jest podkreślone, że ofiary gwałtu nie wolno oskarżyć o cudzołóstwo – to jest pozornie oczywiste, ale należy pamiętać, że w tamtych czasach było to bardzo nieoczywiste. Duża część Prawa Mojżeszowego (Torah) nawiązuje do powszechnie usankcjonowanych barbarzyńskich praktyk i je znosi (humanitaryzuje zastane obyczaje).
      Ahistoryczne i anachroniczne (a przy tym wybiórcze i niestaranne) traktowanie Tory przez Janusza jest przejawem nieracjonalności.

  7. Janusz
    Janusz
    10 czerwca 2016 at 21:10 - odpowiedz

    Ja wiem ze przykazanie nr 2 jest dlugie ale to nie zmienia bezsensu.
    Klanianie sie wizrrunkowi nie jest niemoralne bo nikogo nie krzywedzi.A przeciez dekalog to fundament moralnosci .
    To cale przykazanie jest starozytnym nonsensem. Rownie dobrze mozna by wymagac aby ludzie nie wycierali nosa w ciemnosci lub nie jedli zywych zab.To po prostu nie ma nic wspolnego z moralnoscia natomiast gwalt kobiet dzieci jest niemoralny a Jehowa tego nie zakazal.Dlaczego?
    Bo dekalog wynalezli starozytni barbarzyncy razem z wynalezieniem Jehowy.
    To my ludzie jestesmy stworcami a Jehowa jest jednym z naszych tworow. Na pdwrot do tego co mysli miliard ludzi.
    Wystarczy odwrocic proces tworczy i wszystko staje sie logiczne. Bogowie (Jehowa i hanuman) to nasz pomysl
    Mozemy to latwom zmienic na racjonalne podejscie do zycia i smierci ktora nas czeka. Oklamywanie siebie
    bajkowymy teoriami jest szkodliwe.
    Rada nr 1 zamienic przykazanie o wizerunkach na „Nie bedfziresz gwalcil kjobiet i dzieci” pozostaje dobra rada Instytutu Doradcow boga (IDB).

    • Tomek Świątkowski
      10 czerwca 2016 at 22:25 - odpowiedz

      Wiesz? Czyli celowo skłamałeś, twierdząc, jakoby w tym przykazaniu chodziło o nierobienie zdjęć.
      To przykre że rzetelność i fakty nie mają dla ciebie żadnej wartości.
      .
      Prawo Mojżeszowe zakazuje gwałtu. Wiesz o tym doskonale, bo już cytowałem ten fragment.
      Czyli znowu kłamiesz.
      .
      Olewanie faktów. Lęk przed prawdą.
      To nie jest racjonalizm.

  8. Janusz
    Janusz
    11 czerwca 2016 at 00:13 - odpowiedz

    Jest wiele wersji dekalogu wlacznie z katolicka w ktorej nie ma przykazania o wizerunkach. Mozna tylko zacytowac jedna.Zcytowalem jedna wersje zwana Brief Version of King James bible. Reszta fragmentu przykazania nr 2 jest tak beznadziejnie bezsensowna ze nie warto tracic czasu czytelnika na czytanie.
    Katolicyzm jest glownym nurtem Chrzescijanstwa Najbardziej oswieconym w porownaniu z roznymi dziwacznymi sektami . Jesli katechizm katolicki nie podaje dekalogu z przykazaniem o wizerunkach to znaczy ze katolicy sami sadza ze to nie ma zwiazku z
    moralnoscia.Ja jestem sklonny wiecej powazac teologow katolickich niz dziwakow sekciarskich ktorych jest garstka.
    Moze w prawie mojzeszowym bylo zakazanie gwaltu kobiet ale nie ma go w dekalogu ktory Jehowa napisal wlasnorecznie ha, ha,ha.
    Tu tez sa watpliwosci czy prawo mojzeszowe zakazuje gwaltu bo po zdobyciu miasta Jerycho zolnierze Izraelscy gwalcili dziewice. Biblia mowi o tym jasno. Niedziewice poszly pod miecz.
    Tu jest wielki problem a nie szczegoly klaniania sie wizerunkom. Jehowa sam pisal ze jest zazdrosnym bogiem . Za klanianie sie innym bogom karal. Tak tez robil Jozio Stalin.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      11 czerwca 2016 at 06:50 - odpowiedz

      To całe aua na punkcie dziewic… O co tu do diabła chodzi?

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      11 czerwca 2016 at 07:03 - odpowiedz

      Jak je zgwałcili to poszły pod miecz? No bo po gwałcie już nie dziewice, nie? Żołnierze nie badają blon dziewiczych

    • Tomek Świątkowski
      11 czerwca 2016 at 09:18 - odpowiedz

      Wyjaśnij więc Januszu, co ma z moralnością celebrowanie świętego dnia?
      Nic? A katolicy to zachowali.
      Pierwszym przykazaniem jest: „nie będziesz miał innych bogów obok mnie?”
      Tego też nie usunęli. A ściśle się to wiąże z wizerunkami, bo kultowe rzeźby były w pogańskich wierzeniach bogami. Tablice przykazań były dwie. Tradycja uważa, że jedna była teologiczna a druga etyczna.
      W prawie państwowym też mamy przepisy np. o ustroju państwa, o świętach narodowych albo symbolach państwowych, które nie maja nic wspólnego z moralnością.
      To nic nadzwyczajnego. Zabrakło ci głębszej refleksji Januszu.
      .
      Zakaz kultu wizerunków to wyraz bardzo racjonalnej refleksji Żydów. Oni uważali, że Bóg jest poza naturą i dlatego jest niewidzialny dla zmysłów, więc nie należy go przedstawiać na rzeźbie lub obrazie. To było rewolucyjne myślenie o świecie. Dzięki niemu natura jest autonomiczna i rządzi się swoimi prawami niezależnymi od kaprysów bóstw.
      Dzięki tej filozofii cywilizacja judeochrześcijańska stworzyła nowoczesną naukę, rewolucję przemysłową, racjonalizm.
      🙂 Gdyby Żydzi nie wpadki na ten pomysł, ty prawdopodobnie nie byłbyś ateistą.

    • Tomek Świątkowski
      11 czerwca 2016 at 09:35 - odpowiedz

      Katolicy usunęli z dekalogu zakaz kultu przedmiotów dlatego, że bardzo lubią uprawiać kult obrazów i figur, kult relikwii, kult „opłatka”, kult świętych miejsc itd. Lubią im przypisywać cudowne właściwości, lubią do takich miejsc i obiektów pielgrzymować itd. Jeśli te praktyki są dla ciebie Januszu wyrazem oświecenia to gratuluję.
      Inna rzecz, że ateiści bardzo lubią np. kult relikwii (vide mauzoleum Lenina).
      Pewnie dlatego Janusz widzi w tym przejaw oświecenia….
      🙂

  9. Lucyan
    11 czerwca 2016 at 06:22 - odpowiedz

    A kto mowi, ze żydowski bog to perfekcjonista? To tylko żydzi sobie tak wymyslili. Jest pewnie partaczem i ma i lepsze i gorsze dni, skoro jestesmy na jego podobienstwo, to skąds to partactwo przeciez mamy. Jak mu sie nudzi to podjudza do wojny. Zaprojektował jak umiał, widocznie swietnie sie bawi. Jak mu cos sie nie podoba to usmierca dinozaury i wymysla nowe gady i eksperymenty. Nieważne czy bogowie są czy ich nie ma, nieważne czy bog jest czy go nie ma. Ważne, że żydowski.

    • Tomek Świątkowski
      11 czerwca 2016 at 09:22 - odpowiedz

      Intelligent Design nie mówi nic o żydowskim Bogu.

      • Lucyan
        11 czerwca 2016 at 15:41 - odpowiedz

        A w jakiego boga wierzysz, kto jest tym niby kreatorem? W żydowskiego. Zaden katolik, protestant czy baptysta nie pisze „wierze w żydowskiego boga”, ale przecież wierzysz w żydowskie bostwo, a nie słowianskie czy indianskie. Wszystkie dyskusje o bogu dotycza przeciez judajskiego boga, nawet islamski bog to przeciez to samo bostwo.
        Zreszta ciekawe, czy np. hinduisci też sie podniecają inteligentnym designem i tez organizują cały sakralny przemysł, czy ten cały ID to przede wszystkim, a moze wyłącznie, chrzescijanski wymysł.

        • Tomek Świątkowski
          11 czerwca 2016 at 20:48 - odpowiedz

          a jakie to ma znaczenie?
          pytaj zwolenników ID
          Jeden z bardziej znanych proponentów ID – David Berlinski – jest agnostykiem

  10. Janusz
    Janusz
    11 czerwca 2016 at 08:56 - odpowiedz

    Historia Jerycho opisana w biblii podaje ze kiedy Izraelici zdobyli miasto Jerycho dowodca kazal zamordowac wszystkich mieszkancow z wyjatkiem kobiet ktore nie spaly z mezczyznami dla zolnierzy. Ten starozytny kult dziewictwa przedostal sie do katolicyzmu w ktorym nawet matka jest dziewica.To samo jest w Islamie gdzie w raju nagroda dla wojownikow sa dziewice. Rowniez matka Buddy urodzila syna bokiem a nie przez kanal rodny. Religie maja uraz na temat dziewictwa.

    • Tomek Świątkowski
      11 czerwca 2016 at 09:24 - odpowiedz

      a ateizm ma hopla na punkcie seksu

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        11 czerwca 2016 at 23:01 - odpowiedz

        Bo seks jest fajny

        • Tomek Świątkowski
          12 czerwca 2016 at 09:43 - odpowiedz

          I właśnie dlatego, że jest fajny, należy do niego podchodzić racjonalnie, a nie obsesyjnie.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      11 czerwca 2016 at 23:02 - odpowiedz

      A teraz rozumiem chodziło o to by żołnierze nie złapali syfa. Bardzo racjonalnie w sumie…

  11. Janusz
    Janusz
    12 czerwca 2016 at 01:28 - odpowiedz

    To nie ateisci gwalca tysiace dzieci tylko Chrzescijanscy „duchowni”.Powiini zmienic nazwe z ksiezy na pedofilow.
    Nowy swiety Teofil pedofil.

    • Tomek Świątkowski
      12 czerwca 2016 at 09:16 - odpowiedz

      Ateiści gwałcą dzieci.
      Pedofilia nie wybiera. Statystycznie występuje tak samo często w każdej grupie zawodowej i światopoglądowej.
      .
      O wiele gorsze jest natomiast to, że ateiści chcą LEGALIZACJI pedofilii.
      Rozmaite lewackie organizacje w Danii, Francji czy Holandii już całkiem otwarcie walczą o obniżenie wieku lub nawet zniesienia wszelkich barier prawnych wobec pedofilii.
      Gdyby postulaty ateistów zostały przyjęte, to nie byłoby możliwości ścigać i karać za akty pedofilskie.

      • Grzesław
        13 czerwca 2016 at 15:24 - odpowiedz

        Tak, oczywiście to ateiści gwałcą dzieci. A tak na serio, w kościele katolickim ukrywa się pedofilów, oczywiście nie każdy klecha gwałci dzieci, problem w tym że robi to całkiem sporo księży i są oni ukrywani.

        • Tomek Świątkowski
          13 czerwca 2016 at 17:23 - odpowiedz

          tak – to jest problem
          ale fakt, że ateiści dążą do depenalizacji pedofilii to problem 10 razy poważniejszy

  12. Janusz
    Janusz
    12 czerwca 2016 at 01:43 - odpowiedz

    Berlinski nie jest biologiem .
    Mozemy sluchac co mowi o ewolucji Dawkins ,lub Cloine a nie Berliski .Belinski pracuje w dobrze platnym Discovery Institute finansowanym przez bogatych ewangielistow. Jest to pseudonaukowa dzialalnosc w ktorej uczestnica tez zdyskredytowany Michael Behe. Taki Belinski za pieniadze napisalby ksiazke jak robic maslo z gowna.Pieniadze nie smierdza.

    • Tomek Świątkowski
      12 czerwca 2016 at 09:07 - odpowiedz

      Janusz Kowalik nie jest biologiem.
      .
      Nie mówimy o biologii, tylko o tym, że Intelligent Design nie jest teologią i dlatego zwolennikiem tej koncepcji bez problemu może być człowiek niereligijny.

  13. Janusz
    Janusz
    12 czerwca 2016 at 23:02 - odpowiedz

    Rada numer 4 Istytutu Doradcow Boga.
    Zmienic symbol wiary Chrzescijan krzyz na cos lepszego.
    Krzyz to brutalne barbarzynskie narzedzie smierci .Jest to smierc powolna zajmujaca kilka godzin .Ukrzyrzowany
    czloiek umiera przez uduszenie poniewaz nie moze oddychac na krzyrzu.Wiara to kult smierci wiec alternatywy tez sa narzedziami egzekucji.
    Alternatyw jest kilka :krzeslo elektryczne, szubienica lub gilotyna. Wszystkie te urzadzenia powoduja smierc w ciagu kilku srekund a wiec sa bardziej humanitarne.
    Przy okazji tej zmiany sugerujemy aby wyeliminowac
    kanibalistyczny zwyczaj jedzenia podczas mszy kawalka ciala czlowieka ktory umarl 2000 lat temu.
    Zamiast tego sugerujemy danie kademu w kosciele lizaka z napisem Podliz sie bogu to pojdziesz do nieba.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      13 czerwca 2016 at 06:07 - odpowiedz

      Ichtys czyli rybka

    • Tomek Świątkowski
      13 czerwca 2016 at 10:34 - odpowiedz

      Słusznie zauważyłeś Januszu, że Rzymianie byli straszliwymi barbarzyńcami.
      Nic dziwnego że gnębili chrześcijan głoszących humanizm, oskarżając ich w swym prymitywnym rozumowaniu o ateizm…

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        13 czerwca 2016 at 11:53 - odpowiedz

        Rzymianie byli w porządku, po prostu był to naród wojskowy ceniący siłę a nie miserikordię , a co do mordów chrzećijan, to ci odpłacili im 4 razy mocniej w IV w. pne

        • Tomek Świątkowski
          13 czerwca 2016 at 15:46 - odpowiedz

          No ale używali na potęgę narzędzia kaźni, które Janusz słusznie nazwał narzędziem barbarzyńców.
          Równie barbarzyńskie (i nie mające nic wspólnego z podbojami) były mordercze widowiska z wykorzystaniem gladiatorów i dzikich zwierząt (ocenia się, że przez nie wytępiono całkowicie kilka gatunków zwierząt).
          W IV wieku władcy w Rzymie byli tak samo brutalni, jak wcześniej. A że z koniunkturalnych powodów stali się chrześcijanami a kto inny stał się wrogiem? (Konstantyn przyjął chrzest na łożu śmierci)
          Czy ktoś przyjmujący religię z powodów koniunkturalnych, a nie z przekonania, jest rzeczywiście wyznawcą? Wątpliwe.

  14. Janusz
    Janusz
    12 czerwca 2016 at 23:59 - odpowiedz

    Do Crow. Dziekuje za komentarz.
    Masz racje ze do wiary potrzebna jest gleboka indoktrynacja. Jak tez ze wystarczy prosty zdrowy rozsadek aby nie wierzyc.
    Ale czlowiek jest psychocznie skomplikowany .Chce widziec cel w kazdym zdarzeniu nawet jesli to jest zwykly deszcz. Wyjasnienie meteorologii nie wyjasnia celu deszczu . Wyjasnienie ewangielistow ze burza lub tsunami to kara boga podaje cel i powod. Wyjasnienie fizyki tlumaczy deszcz ale pozostawia brak odpowiedzi na pytanie „dlaczego teraz i tutaj padal deszcz”. Trudno czlowiekowi zaakceptowac ze deszcz to zwykly przypadek spowodowany warunkami atmosferycznymi. Religia wyjasnia cel deszczu co jest latwiejsze do zaakceptowania bo ma sens a przypadek nie ma sensu.
    Takich przykladow mozna wymienic setki. NP jesli babcia byla chora i wyzdrowia to zalozenie ze bog pomogl jest
    psychicznie lepsze niz prosty fakt ze jej organizm pokonal naturalnie chorobe. A jesli babcia umrze to mysl ze bog ja powolal do nieba ma wiekdszy sens niz zwykly fakt ze byla stara i chora i zmarla , co nie ma celu i jest przypadkiem bo majac innego lekarza mogla jeszcze pozyc.
    Tomek S czesto pisze ze zycie musi miec cel dany z gory
    od niewidnocznego wladcy swiata .
    Mysl ze zycie nie ma obiektywnego celu i ten cel mozna tylko samemu zdefiniowac jest nie do przyjecia.Tu wystepuje psychika niewolnika ktory musi miec pana bez ktorego jego zycie traci sens.
    Tomek nie zauwaza ze zwykle uczciwe zycie w ktorym czlowiek jest spolecznie uzyteczny i pomaga innym to wystarczajacy cel. Wystarczy spojrzec wokoil aby dostrzec setki mozliwosci uczynienia zycia celowym i pozytecznym.
    Cel spadajacy z nieba jest absurdem .To jak bysmy sie pytali jaki jest cel Mount Everest. Ta gora nie zostala stworzona z jakims celem.To byl geologiczny przypadek . My mozemy wykorzystac gore do himalajskich wspinaczek ale to tylko nasz cel a nie cel gory.
    To samo dotyczy zycia .My nadajemy cel i na tym polega wartosc i piekno zycia.

    .

    • Krzysztof Marczak
      13 czerwca 2016 at 00:57 - odpowiedz

      Re: /Mysl ze zycie nie ma obiektywnego celu i ten cel mozna tylko samemu zdefiniowac jest nie do przyjecia.Tu wystepuje psychika niewolnika ktory musi miec pana bez ktorego jego zycie traci sens.
      Tomek nie zauwaza ze zwykle uczciwe zycie w ktorym czlowiek jest spolecznie uzyteczny i pomaga innym to wystarczajacy cel. Wystarczy spojrzec wokoil aby dostrzec setki mozliwosci uczynienia zycia celowym i pozytecznym./ Niekoniecznie uczciwe życie, pomimo swojej przewagi nad życiem religijnym musi być celem w samym sobie. Być może ewolucja prowadzi nas gdzieś dalej i są w kosmosie cywilizacje, które dużo dalej zaszły. Być może też, są w kosmosie cywilizacje, które zginęły z powodu mitów i religii. Nie trzeba wielkich statystyk, żeby zauważyć, że narody bardzo zmitologizowane (religijnie lub nie) nie potrafią budować silnych społeczności przez setki, czasem tysiące lat.

      • Tomek Świątkowski
        13 czerwca 2016 at 10:37 - odpowiedz

        Skoro te społeczności są takie straszliwie słabe, to jakim cudem trwają tysiące lat?

        • Krzysztof Marczak
          13 czerwca 2016 at 11:18 - odpowiedz

          Bo trzyma je razem prymitywny instynkt plemienny i strach przed światem zewnętrznym, który potrafią jedynie kopiować, co jeszcze bardziej popycha je w tworzeniu następnych bzdur, i zakłamywaniu historii na własny użytek. Łatwo też zauważyć, że wszelkie patologie, jakie na świecie występują, potrafią w takich społecznościach przybierać niespotykane rozmiary. Ciekawe jest, że takie twory istnieją w różnych kulturach i budują się na różnych religiach.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          13 czerwca 2016 at 11:52 - odpowiedz

          w marazmie to chyba kazdy portrafi trwać…

        • Tomek Świątkowski
          13 czerwca 2016 at 11:59 - odpowiedz

          Ale dlaczego, będąc tak słabymi, nie zostały wchłonięte/zdominowane/unicestwione przez silniejszych sąsiadów?

  15. Janusz
    Janusz
    13 czerwca 2016 at 01:06 - odpowiedz

    Do Tomka
    Wspomnialem Twoje imie w poprzednim komentarzu co wymaga dodatkowego wyjasnienia.
    Wyobraz sobie farme na ktorej pracuje niewolnik .
    Wlasciciel farmy decyduje co ma robic niewolnik .
    Niewolnik sam nie ma celu pracy ani sensu swojego istnienia. Cel daja mu wlasciciel farmy odgornie.
    To jest dokladnie co ja uwazam na temat ludzi wierzacych ze ich cel spada z nieba i nie nalezy do nich. To jest sposob myslenia niewolnika a nie czlowieka wolnego ktory sam decyduje co robic i gdzie.
    Czasem nawet slysze ze wierzacy chce byc niewolnikiem i sluzyc swemu Panu w niebiosach.
    Dla mnie taka filozofia zycia niewolnika jest nie do przyjecia. Uwazam ze kazde niewolnictwo uwlacza ludzkiej godnosci . To jest jednym z powodow mojego odrzucenia religii i wszystkich setek bogow roznej masci na swiecie. Nie potrzebuje Jehowy lub malpki hanumana aby wiedziec co dobre i zle .Nie potrzebuje ich aby miec cel w zyciu. Nie chce byc niewolnikiem.
    Kto moze mnie winic ze chce byc wolnym czlowiekiem
    i zachowac godnosc wolnego czlowieka.

    • Tomek Świątkowski
      13 czerwca 2016 at 10:26 - odpowiedz

      Januszu
      W swoim iście niewolniczym zindoktrynowaniu i zaślepieniu ateistyczną propagandą (czyżby z czasów PRL-u?) nie dostrzegasz prostej rzeczy (czytaj uważnie):
      Na tej farmie
      każdy pracuje
      DOBROWOLNIE.
      —–
      rozumiesz to?
      Każdy pracownik zatrudnia się, bo CHCE, a jak nie ma ochoty, to się ZWALNIA z godziny na godzinę Bez okresu wypowiedzenia – choćby jednodniowego.

  16. Janusz
    Janusz
    13 czerwca 2016 at 03:54 - odpowiedz

    Rada numer 5.
    Przykazanie dekalogu numer 1 jest:
    nie bedziesz mial innych bogow przede mna.
    To swiadczy ze bog jest zazdrosny i niezbyt pewny siebie.
    Zle cech charakteru u ludzi i boga.
    Instytut sugeruje zmiane na:
    Zapraszam Ciebie do porownania mnie z innymi bogami
    np Bal,Allah,Zeus,Wotan,Hanuman ,Kriszna .
    Twoj bog jest pewien ze porownanie wypadnie na jego korzysc.
    Gwarancja sukcesu numer 050002016IDB.

  17. Tomek Świątkowski
    13 czerwca 2016 at 10:17 - odpowiedz

    /quote/: „Tomek nie zauwaza ze zwykle uczciwe zycie w ktorym czlowiek jest spolecznie uzyteczny i pomaga innym to wystarczajacy cel.”
    Januszu… skąd ty możesz wiedzieć co zauważają inni? Masz objawienia?
    .
    Wychowałem się w rodzinie świeckich humanistów i ateistów. Moja mama jest biologiem a ojciec fizykiem. Bycie społecznie użytecznym to dla mnie oczywista oczywistość… można powiedzieć, że do tego przekonania zostałem zindoktrynowany w dzieciństwie przykładem moich Rodziców.
    Ale wiesz jaki jest z tym problem?
    Taki, że NAUKA nie jest w stanie tego przekonania uzasadnić. Nauka nie rozstrzyga kwestii moralnych. Przeciwnie! Ewolucjonizm dowodzi, że motorem wszelkiego postępu jest brutalność, chciwość i egoizm. Że człowiek jest biomasą. Zbyt poważnie potraktowana nauka pozwoliła więc na przewartościowanie fundamentów moralności dzięki czemu właśnie w XX wieku (wieku nauki) powstały najgorsze patologie moralne w dziejach ludzkiej cywilizacji, czyli nazizm i komunizm.
    Naprawdę nie dostrzegasz tego paradoksu? Czy aż tak zostałeś zindoktrynowany?
    .
    Mój wybór religii chrześcijańskiej był świadomym wyborem systemu światopoglądowego, który z potężnym naciskiem głosi, że człowiek musi być społecznie użytecznym i życzliwym dla innych. Innego bym nie wybrał.
    Co więcej jestem też głęboko przekonany, że właśnie chrześcijaństwu zawdzięczamy zarówno tryumf humanizmu, jak tryumf nowoczesnej nauki. To racjonalny wniosek. Oczywiście istnieje pewne prawdopodobieństwo, że te kluczowe dla rozwoju zachodniej cywilizacji idee są jedynie efektem bardzo trafnej intuicji naszych judeochrześcijańskich prekursorów humanistycznego myślenia, ale mi zdrowy rozsądek podpowiada, że bardziej prawdopodobne jest, iż stoi za tym coś więcej.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      13 czerwca 2016 at 11:54 - odpowiedz

      „…Januszu… skąd ty możesz wiedzieć co zauważają inni? Masz objawienia?…”

      coś jak Agnosiewicz który porozumiewa się z duszami zmarłych przed wiekami… : )

  18. Janusz
    Janusz
    14 czerwca 2016 at 02:04 - odpowiedz

    Tomek rozumie ewolucje falszywie. Ewolucja to proces rozwoju jednostek ktore moga przezyc warunki w jakich istnieja. To nie ma zwiazku z brutalnoscia. Jezeli zmieniaja sie warunki klimatyczne i zabraknie roslin do jedzenia to dinozaury gina lub ich ikosc maleje. .Przenoszenie tego na grunt spoleczenstwa z regolami moralnym,i to blad ktory popelnil Hitler uzywajac dawinizm dla usprawiedliwienia rasizmu. Nie powinienies Tomku uzywac hitlerowskiego argumentu . To byl prawdziwy nieuk i lob uz. Lepioej poczytac dobra ksiaze o ewolucji i rozumioec na vczym polega jk kakie ma sowody.

    • Tomek Świątkowski
      14 czerwca 2016 at 07:40 - odpowiedz

      Nieuctwo Hitlera nie polegało na tym, że nie zrozumiał ewolucji, tylko na tym, że był czcicielem nauki i uwierzył iż nauka może dać podstawy moralności.
      Hitler nie rozumiał ewolucji źle – może trochę wąsko. Ale bardzo dobrze rozumiał, że dobór naturalny polega min. na tym, że słabsi (gorzej przystosowani) muszą wyginąć.
      A kto jest lepiej przystosowany? Ten który potrafi zniszczyć/zniewolić/przepędzić innego.
      A kto jest gorzej przystosowany? Ten który nie potrafi się obronić przed zniszczeniem/zniewoleniem/przegnaniem.
      Błąd Hitlera polegał na tym, że uznał, iż „lepsze przystosowanie” oznaczało moralne przyzwolenie.
      Rzecz w tym, że tego błędu nie da się wykazać naukowo. Uznanie tego rozumowani za błędne wymaga arbitralnego zanegowania.
      Po prostu wymaga dogmatu (np. przykazania: „kochaj bliźniego, jak samego siebie”).

    • Tomek Świątkowski
      14 czerwca 2016 at 07:47 - odpowiedz

      Zresztą Hitler sam tego nie wymyślił.
      On to wyczytał np. u Thomasa Huxleya (słynny „Darwin’s bulldog” i twórca pojęcia „agnostycyzm”), któremu nieuctwa w dziedzinie ewolucjonizmu zarzucić się raczej nie da.

  19. Janusz
    Janusz
    21 czerwca 2016 at 08:09 - odpowiedz

    Jednym z argumentow ID jest tzw fine tuning czyli ustalenie parametrow natury tak aby istnial czlowiek.
    Aby to zilustrowac wyobrazmy sobie ze nad pewnym jeziorem zyje grupa kaczek . Ich wersja ID jest taka.
    Gdyby temperatura okolicy jeziora byla zbyt niska to pokrywa lodowa na jeziorze wykluczyla by istnienie kaczek. Gdyby byla wysoka to woda by wyparowala i
    kaczki nie mogly by zyc.
    Wobec tego istnieje Inteligientny Kaczor ktory tak stworzyl warunki abysmy istnieli.
    Kaczki myla rezultat warunkow z intencja. Kaczki zyja na jeziorze poniewaz istnieja sprzyjajace warunki a nie dla tego ze ktos celowo je ustalil dla ich dobra.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *