• sobota, 22 lipca 2017 r.

O Brexicie nie zdecydowało racjonalne myślenie

Mam trochę wrażenie, że artykuł Brexit – katastrofa dla UE. Szansa na Anglosferę? został oparty na jednej, fałszywej przesłance – że za „brexitem” stały jakiekolwiek względy racjonalne, czy merytoryczne. Albo też na mało prawdopodobnym założeniu – że irracjonalne działanie uda się w tym w przypadku wykorzystać i przekuć w korzyść. Cyt.:

„Bez wątpienia Brexit wywoła trochę zawirowań politycznych i gospodarczych, które na początku odczuje też UK, ale być może w dłuższej perspektywie UK na nim skorzysta?”

Nieprawda to.
Decydującym czynnikiem za brexitem był egoizm indywidualny i ksenofobia, nie żadna „duma narodowa”, czy „niechęć do słuchania się obcych”. Ksenofobia skierowana m.in. w Polaków. Unijne regulacje dot. wędzenia mięsa są całkowicie Brytyjczykom (i wszystkim innym euro-narodom) obojętne. Eurosceptycy potrafili po prostu umiejętnie wykorzystać emocje związane z subiektywnym pogorszeniem sytuacji ekonomicznej Brytyjczyków, zrzucając winę na „niekorzystne porozumienia gospodarcze w ramach UE” i na „europejskich imigrantów”, w tym m.in. albo nawet głównie naszych rodaków.

Jakie będą skutki tego co się stało?

1. Do brexitu, czy raczej ang-xitu faktycznie dojdzie. UK w obecnym kształcie w perspektywie kilku lat przestanie istnieć. Poza UE pozostanie Anglia z Walią.

2. Stopniowe wyrzucanie Polaków i innych mniejszości z wysp w krótkiej perspektywie; w długiej niekontrolowany napływ, zarówno od zewnątrz jak i później od wewnątrz, imigrantów – wyznawców Allaha (alternatywą byłaby śmierć ekonomiczna wywołana starzeniem społeczeństwa a do tego nikt nie dopuści).

3. Przyspieszenie projektu europejskiego, tj. powstanie federacji państw europejskich, lub po prostu państwa europejskiego, myślę że jeszcze za mojego życia (mam 30 lat). Wspólny parlament, wojsko itp. Ile krajów znajdzie się w tym projekcie i czy znajdzie się w nim polska – trudno ocenić.

4. W krótkiej perspektywie umocni się jedynie dolar, w długiej trudno ocenić. Raczej funt brytyjski nie odzyska dawnej wartości.

5. Anglia boleśnie odczuje skutki gospodarcze zerwania z UE m.in. dlatego, że nowe warunki handlowe Ang-UE będą GORSZE niż do tej pory. Unijni politycy nie będą chcieli, żeby precedens wyjścia się powtórzył, w wyniku czego wprowadzone zostaną drakońskie obostrzenia handlowe. Już teraz zresztą mówi się o tym, że UE chce możliwie przyspieszyć proces wyjścia UK, nie dając szans na korzystną rewizję traktatów o współpracy. W dzisiejszej gospodarce globalnej małe organizmy (UK czy Anglia) w długim okresie czasu nie mają szans z dużymi (UE).

6. W związku z powyższym projekt anglostrefy nigdy się nie zrealizuje. Przyczyną będzie po prostu niska opłacalność współpracy USA-Ang wynikająca z pogorszenia efektywności gospodarczej Ang. Myślę, że prędzej zacieśniona zostanie współpraca UE – USA. Tutaj dużo też zależy od młodych krajów Unii, takich jak PL i od tego, w jaką stronę przechylać się będą w nich euro-nastroje. Kraje Europy Wschodniej w perspektywie kilkunastu lat odgrywać będą coraz większą rolę w gospodarce europejskiej w porównaniu ze starą unią i stanem dzisiejszym. Różnice językowe będą miały coraz mniejsze znaczenie w świetle nadchodzących zmian technologicznych, m.in. systemów rozpoznawania mowy i sztucznej inteligencji. W perspektywie kilkudziesięciu lat bariery językowe w krajach rozwiniętych będą problemem marginalnym.

Podobne materiały

3 komentarze

  1. Zorro
    27 czerwca 2016 at 21:11 - odpowiedz

    (Kraje Europy Wschodniej w perspektywie kilkunastu lat odgrywać będą coraz większą rolę w gospodarce europejskiej w porównaniu ze starą unią i stanem dzisiejszym. Różnice językowe będą miały coraz mniejsze znaczenie w świetle nadchodzących zmian technologicznych, m.in. systemów rozpoznawania mowy i sztucznej inteligencji. )

    Trochę siedzę w tej działce i powiem tyle: „w perspektywie kilkunastu” nie ma widoków na to, żeby maszyny komercyjnie pracowały jako tłumacze języków naturalnych. Ta dziedzina się rozwija, ale dużo wolniej i mozolniej niż prognozowano.

  2. Piotr Napierała
  3. Janusz
    Janusz
    28 czerwca 2016 at 04:13 - odpowiedz

    Rosyjskie powiedzenie jest:
    pozyjom uwidim.Czyli pozyjemy i zobaczymy.Obecnie jest chaos i zamieszanie .Nie warto tracic czasu na domysly.
    Za kilka miesiecy bedzie wiecej informacji jakie sa skutki tego trzesienia ziemi w UE.
    Jedno jest pewne ze biurokraci UE obudzili sie z beztroskiego letargu.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *