• niedziela, 19 listopada 2017 r.

O maszynie społecznej Kościoła. Prof. Tomasz Polak

 

Prof. Tomasz Polak ukazuje Kościół jako maszynę społeczną nastawioną na podtrzymywanie samej siebie, działającą tylko dla siebie samej. Ludzie mają naddatki energii społecznej, którą mogą wkładać w dodatkową kreatywność. W przypadku maszyny społecznej nastawionej  tylko na utrzymanie samej siebie ta energia, zdaniem profesora, jest marnowana. 

Podobne materiały

4 komentarze

  1. Tomex
    2 listopada 2017 at 23:19 - odpowiedz

    Mocne i bardzo precyzyjnym, ścisłym językiem.

  2. Lucyan
    5 listopada 2017 at 00:08 - odpowiedz

    Maszyna jak maszyna, bez smarowania moze gorzej działac, az w koncu sie zatnie. Poki co wszyscy politycy i z lewa i z prawa smarują te maszyne bez zadnej zenady. Przywileje, znikome podatki, ziemia i nieruchomosci niemal za darmo, nietykalnosc, chowalnosc sie za paszportem watykanu, pozwalanie aby maszyna rządziła i stala ponad prawem panstwowym, itd. itp. Brakuje tu Filipa Pieknego ktory by zrobił porządek  z tą maszyną. Zresztą to nie jest zadna maszyna tylko organizacja.  Ta maszyna zaczeła  juz inwestowac w ziemie i nieruchomosci, bo nie wiadomo jak długo to smarowanie bedzie działało. Poki co kazdy polityk marzy aby smarowac, wiec maszyna jedzie jak walec. Szkoda tylko dzieci – bo to maszyna pedofilska. Jest chyba jedna z niewielu organizacji ktora cały  czas zyje jak w PRLu – jej kapitalizm nie dotyczy, bo zawsze sie znajdzie jakis Miller ktory stwierdzi ze warto smarowac. To ze prawica smaruje to nic dziwnego, a nawet rozszerzają smarowanie na zaprzyjaznione maszyny redemtorystyczne. Ale ze lewica tez bez zenady smaruje i zabiega o wzgledy (sld a nawet razem) to jeden wielki obciach. 

  3. darekedpiotr
    5 listopada 2017 at 03:30 - odpowiedz

    Profesor powiedział coś takiego, że jak ludzie się poświęcają dla jakiejś jednej sprawy to mają wtedy mniej czasu na inne sprawy bo czas nie guma. Wykład ok , nieodkrywczy ale atrakcyjny dzięki tej "maszynie", "energii"  i że pokazano też że jak jest  maszyna żyje to i odpowiednio energii zeżre, i dobre było jeszcze to że profesor zaznaczył że energii się nie czerpie ze studni bez dna. Wykład brzmi jak wstęp do Dynamiki oraz Teorii mechanizmów i maszyn – tyle że społecznych m i m  – Jestem za tym żeby maszyna społeczna k rzymskiego doczekała się wodomierza  i co za tym idzie życzą im (tego samego czego życzę  maszynom społecznym tefałenowego typu) ,czyli wysokich rachunków za marnowanie energii społecznej. A maszynie społecznej islamu życzę braku oleju i rozleglej awarii.

    • Zorro
      5 listopada 2017 at 12:12 - odpowiedz

      Niestety, te maszyny jako paliwa używają głupoty, a ten nigdy nie brakuje i nie braknie.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *