• piątek, 26 maja 2017 r.

O tym jak ważna jest świeckość. Wanda Nowicka

 

Świeckość to nie tylko neutralność światopoglądowa, ale też możliwość stanowienia sprawiedliwych praw reprodukcyjnych, uznanie roli kobiet w społeczeństwie, oraz wspieranie nowoczesnego państwa kierującego się ideałami humanizmu.

Podobne materiały

7 komentarzy

  1. Tomek Świątkowski
    7 maja 2015 at 19:36 - odpowiedz

    No i wszystko jasne: świeckie państwo to dyktat ideologii ateistycznych.
    Czyli zamienił stryjek siekierkę na kijek.
    .
    Pozostańmy więc lepiej przy konstytucyjnej formule bezstronności światopoglądowej.

    • Dariusz
      7 maja 2015 at 21:31 - odpowiedz

      Problem w tym że ta bezstronność jest nie przestrzegana . Duda wygłaszający przemówienie wyborcze w kościele . Pan Bronisław wycierający urzędem Prezydenta RP wszelakie kościelne klęczniki . Wczoraj oglądałem Supestację i mnie zamurowało. Pokazywali zakłady zbrojeniowe w Radomiu , a w halach fabrycznych wisiały krzyże. Kogoś w tym kraju juz kompletnie pojebało.

    • Tomek Świątkowski
      8 maja 2015 at 07:57 - odpowiedz

      Jak dla mnie (niekatolika i niekibica) obecność prezydenta w kościele niczym się nie różni od jego obecności na meczu, a spotkanie z biskupem nie różni się od spotkania ze znanym sportowcem.

      • Lucyan
        8 maja 2015 at 09:20 - odpowiedz

        Faktycznie, jest wolnosc, kazdy moze chce chodzic gdzie chce. Duda moze sobie wygłaszac mowe gdzie chce, w kosciele, synagodze, meczecie itp.
        Problem polega na braku praw o ktorych mowi Nowicka, a nie na tym ze Duda chodzi do spowiedzi. Jak Bronek lubi kleczec to jego sprawa, problem w tym, ze kompletnie nic nie robi aby Polske wyciagnac z mentalnego sredniowiecza. Choc ostatnio zrobił rzut na tasme, tym podpisaniem konwencji o zwalczaniu przemocy. Ale z własniej inicjatywy nic, Bronek jest kompletne zero.
        A trup na krzyzu to nawet pasuje, w fabryce smiercionosnych ładunkow.

      • Tomek Świątkowski
        8 maja 2015 at 11:48 - odpowiedz

        Tu nie chodzi o to kim jest prezydent prywatnie, tylko o to, że związki wyznaniowe są dokładnie taką sama częścią społeczeństwa, jak np. organizacje sportowe albo środowiska muzyczne. Jeśli prezydent może się pojawić na meczu albo na koncercie muzycznym, to czemu nie na jakiejś uroczystości w kościele, meczecie lub w synagodze?
        A co do konwencji to bezstronność światopoglądowa nakazuje analizować taki dokument bez zwracania uwagi na to, czy zwolennikom jakichś opcji światopoglądowych się on podoba, czy są jej przeciwni. Źle by było, gdyby taki dokument został odrzucony pod naciskiem Kościoła, ale równie źle by było, gdyby został przyjęty pod presją ateistów albo dla zamanifestowania niechęci do kościoła.

        • Lucyan
          8 maja 2015 at 14:35 - odpowiedz

          Związki wyznaniowe NIE są taka samą częscią społeczenstwa. Są UPRZYWILEJOWANĄ, czesto pasożytniczą, czescią społeczenstwa polskiego, i to na wielu frontach. Obowiązuje je INNE prawo i na tym polega problem.
          To, że Bronek czy Duda może sobie klęczec wynika z wolnosci, a nie z rownoważnosci i takiego samego traktowania związkow.
          Oczywiscie Bronek rozważał czy podpisac czy nie. Byc moze zaważyły kalkulacje polityczne. Mysle jednak, że zaważyło jego sumienie, a nie religia czy jej brak. Nie chciał wyjsc na kompletnego cwoka i relikt sredniowiecza.

  2. Piotr
    9 maja 2015 at 16:11 - odpowiedz

    Związek wyznaniowy a organizacja pożytku publicznego to nie są pojęcia tożsame. Nie znam dokładnie kryteriów jakie musi spełnić dane stowarzyszenie czy fundacja, aby uzyskać status organizacji pożytku publicznego, niemniej jednak są one finansowane z prywatnych pieniędzy obywateli, wobec czego można je uznać za głos społeczeństwa (a przynajmniej jakiejś jego części). Większość Polaków uważa się chrześcijan, a konkretnie katolików, ale nie oznacza to, że popiera w 100% politykę Kościoła Katolickiego lokalnego czy globalnego, więc nie możemy uznać, że głos Kościoła jest głosem społeczeństwa.
    Państwo świeckie to państwo, w którym związki wyznaniowe – bezpośrednio – nie mogą wpływać na prawodawstwo z takich względów jak to, że prawo to obowiązuje WSZYSTKICH obywateli, także tych, którzy nie podzielają światopoglądu hierarchów Kościoła Katolickiego czy innego. Obywatel może kierować się zgodnością własnego światopoglądu ze światopoglądem danego związku wyznaniowego i zademonstrować to poprzez głosowanie na ludzi o podobnych przekonaniach. Sam związek wyznaniowy nie może nikomu niczego narzucać, nawet swoim wiernym (może to robić, ale jako wolni ludzie nie mają obowiązku się podporządkowywać).
    W państwie ŚWIECKIM mogą koegzystować zarówno teiści wszelkiej maści, jak i deiści, ateiści, agnostycy i ludzie bezwyznaniowi. Model państwa LAICKIEGO jest stara się dodatkowo chronić swoich obywateli przed indoktrynacją religijną.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *