• piątek, 24 marca 2017 r.

O wynikach wyborów prezydenckich. Michał Syska i Jacek Tabisz

 

W wyborach prezydenckich wygrał Andrzej Duda, kandydat PiS. Ogromne poparcie zyskał też Kukiz powołujący się na JOW-y i zaprzestanie finansowania z budżetu partii politycznych. Co o tym wszystkim sądzi Michał Syska, błyskotliwy komentator sceny politycznej o zdecydowanie lewicowym światopoglądzie? Michał uspokaja nas, uważając, że PiS nie wprowadzi swoich klerykalno – konserwatywnych postulatów, które są jego zdaniem tylko zabiegiem PRowym. Jacek Tabisz prowadzący dyskusję, nie do końca się z nim zgadza. Obaj jednak uważają, że zaprzestanie finansowania partii przez państwo uczyni je przedłużeniem silnych finansowo, biznesowych graczy, którzy nie podlegają procedurom demokracji. Polska stanęła w obliczu ogromnych zagrożeń, choć w przeciwieństwie do Jacka, Michał nie upatruje ich przede wszystkim w PiSie.

Podobne wpisy

8 komentarzy

  1. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    10 czerwca 2015 at 08:20 - odpowiedz

    Socjalistów obchodzi tylko socjał, sprawy światopoglądu zwykle im umykają, partie soc dem to partie pełnego garnka, tymczasem pis i po różnią przede wszystkim sprawy ideowe ważne dla nas społecznych liberałów. PiS już rządził i próbował zmienić konstytucję na klerykalną to cud że nie zdążył. Pisał o tym Sadurski, więc oczywiście Jacek ma rację obawiając się. Partie NIE powinny być finansowane z budżetu bo wtedy politycy idą do polityki dla forsy jednocześnie kupując wyborców populizmem.

    • Rafał Gardian
      10 czerwca 2015 at 23:27 - odpowiedz

      Obawiam się, że brak finansowania partii przez budżet w żaden sposób nie spowodowałby, że politycy zaprzestaliby głoszenia populistycznych haseł. Za to chętniej przyjmowaliby pieniądze od wszelkiej maści „lobbystów”. Wszak partia skądś pieniądze musiałaby czerpać.

      • Zbyszek
        11 czerwca 2015 at 00:47 - odpowiedz

        Nie trafia do mnie taka argumentacja. Czy nie oznacza ona: dajcie mi pieniądze, bo inaczej będę kradł?

        • Rafał Gardian
          11 czerwca 2015 at 01:28 - odpowiedz

          Trzeba się po prostu patrzeć na to realnie. Partie polityczne, czy tego chcesz czy nie, potrzebują pieniędzy do działania. A jeśli nie państwo, to kto ma je im zapewnić? Dobrowolni darczyńcy? 😉 Wolne żarty.Prawdziwa kasa będzie pochodzić od ludzi, którzy będą liczyć na to, że politycy się odwdzięczą. Oczywiście, taki mechanizm może także działać, gdy płynie kasa z budżetu, jednak wtedy nie jest ona przyparta do muru, więc i szanse na przyjmowanie korupcjogennych propozycji są mniejsze.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        11 czerwca 2015 at 10:12 - odpowiedz

        Każda wladza musi zyskać przynajmniej bierna akceptację biznesu inaczej biznesmeni odlecą z kraju. Blair powściągnął radykalizm labour i od razu bylo lepiej mimo iż labour nie stala się rzeczniczka magnatów

        • Rafał Gardian
          11 czerwca 2015 at 14:49 - odpowiedz

          OK, ale nie zasadzie wspieranie konkretnych podmiotów, tylko poprzez ogólne ułatwianie prowadzenia działalności gospodarczej.

          • Rafał Gardian
            11 czerwca 2015 at 14:53

            Przy czym przez ułatwianie rozumiem przede wszystkim nieprzeszkadzanie.

  2. Rafał Gardian
    11 czerwca 2015 at 01:30 - odpowiedz

    „ona przyparta do muru”- chodzi oczywiście o dowolną partię polityczną.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *