• piątek, 20 stycznia 2017 r.

Obietnica powyborcza. Okulawić Owsiaka

Tegoroczny finał WOŚP (1.10.16) odbędzie się w wyjątkowych warunkach. PIS, który zawsze oskarżał Jurka Owsiaka o malwersacje finansowe i szerzenie libertynizmu, będzie się starał, aby zbiórka nie wypadła najlepiej. Pomoc rządowa jest więc wykluczona. Jeżeli teraz kwesta przyniesie mniej pieniędzy, to PIS będzie mógł powiedzieć, że inicjatywa zawsze miała podłoże ideologiczne, a jej dotychczasowe sukcesy wynikały z przychylności PO-PSL. Czyli inaczej – że za Orkiestrą ukrywał się zwykły interes polityczny. Mniejsze datki byłyby wielkim zwycięstwem przeciwników WOŚP.  Do których zalicza się również Kościół katolicki.

Nowy rząd nie jest dobrym newsem dla Orkiestry. Można oczekiwać, że oskarżenia i wyzwiska pod adresem Jurka Owsiaka powrócą teraz ze zdwojoną siłą. Rząd i Kościół będą odważniej zachęcać do bojkotowania zbiórki. Powróci też „odwrócone serce” – symbol odmowy pomocy ze względów ideologicznych. Pierwszy raz „odwrócone serce” zobaczyłem na FB kilka lat temu. Zawiesił je internauta, który nawoływał do bojkotu WOŚP. Było to czerwone serduszko, tylko odwrócone, z napisem „nie daję Owsiakowi”. Czy może być coś bardziej negatywnego od „odwróconego serca”? Jeżeli istnieje jakiś świat „odwróconego serca”, to czy popiera go nowy rząd polski i Kościół katolicki? I jak wygląda taki świat?

Z pewnością inaczej. Jest podzielony. Każdy Polak, każde polskie dziecko, każdy chory, jest ideologicznie zabarwiony. Polak jest najpierw członkiem partii, dobrej albo złej, zwolennikiem jakiejś wizji, zdrowej albo chorej, jest ateistą albo katolikiem, dobrym sortem albo złym, patriotą albo zdrajcą, ma zły albo dobry życiorys i dopiero potem, na samym końcu, Polakiem. Idea anty-serca selekcjonuje Polaków na lepszych i gorszych. ”Odwrócone serce” przekonuje, że świat bez podziałów jest fałszywy i nierealny; podszeptuje, że wszystko, dosłownie, nawet pomoc chorym, jest polem walki ideologicznej. Nie jest wtedy takie ważne, co robi Owsiak. Dużo ważniejsze jest, aby go okulawić.

flaga z KOD

Grafika Adeliny Arendarskiej opublikowana za zgodą Artystki.

Dla wielu Polaków obywatelska inicjatywa bez poparcia Kościoła, albo siły rządzącej, jest nadal czymś nowym i przez to podejrzanym. Przez wieki bowiem tylko te siły decydowały o tym, co działo się w polskim społeczeństwie. Ludzie więc uznawali te dwa bieguny jako sprawcze i teraz też oczekują kontynuacji tradycyjnego porządku. Każda obywatelska inicjatywa rodząca się poza osią Władza-Kościół budzi podejrzliwość. Oskarżenia pod adresem Owsiaka znajdują więc od razu zwolenników. Bo jak to? – pytają się. Nic za tym nie stoi? Nikt nie finansuje? Niemożliwe! W podobnej atmosferze, wśród nieraz fantastycznych przypuszczeń, zaczął działać KOD. Organizowanie się społeczeństwa obywatelskiego – według praktycznego celu, a nie zgodnie z kryterium ideologicznym – powoduje u wielu popłoch, podobny do tego, w jaki niegdyś wpadali poddani podczas bezkrólewia. Najbardziej jednak społeczeństwa obywatelskiego obawia się Kościół, oraz rząd, który przejawia skłonności autorytarne.

Podniosłe uczucia związane z ogólnospołecznymi akcjami – jeżeli nie są inspirowane i kontrolowane przez Kościół – budzą u hierarchów podejrzliwość i niechęć. Według Kościoła nic na świecie nie jest warte gorących uniesień – nawet pomoc chorym dzieciom – jeżeli nie chwali łaski Boga. Co roku więc, gdy rozpoczyna się wielki finał WOŚP, Kościół dostaje czkawki (niektórzy księża popierają akcję). Energia i radość ogarniające wtedy młodych Polaków budzą zazdrość kleru. Podobne gorące uczucia i niemal religijny entuzjam Kościół potrafi wzbudzić tylko wśród ludzi starszych, którzy – chociaż są ostoją wspólnoty religijnej – nie są jej przyszłością. „Odwrócone serce” ma również swoje inspiracje w Kościele.

Ale Polacy, zwłaszcza ci, którzy uważają, że demokracja w kraju jest zagrożona, mogą uczynić w tym roku Orkiestrę symbolem pojednania narodowego i sprzeciwu wobec niekonstytucyjnych posunięć rządu. Jeżeli tak się stanie, dalsza wojna Kościoła z WOŚP może okazać się dla hierarchów ryzykowna. Dla rządu również.

Dariusz Wiśniewski

W polonijnym Chicago prowadzi audycję radiową "Prawy do lewego".

Podobne wpisy

21 komentarzy

  1. krzysztof
    23 grudnia 2015 at 18:18 - odpowiedz

    Może jest tak jak piszesz a może za bardzo upraszczasz.
    Może Owsiak jest bohaterem, a może człowiekiem który z dobroczynności urządził sobie lukratywny biznes.
    Może prawica szczeka na niego z zawiści a może mają jednak jakieś podstawy (ostatecznie sąd uznał iż wielgucki nie pomówił owsiaka)
    Szczerze powiedziawszy nie jestem w stanie sam tego ocenić. Aczkolwiek gdy zobaczyłem informacje iż szlachetna paczka osiąga lepsze wyniki niż orkiestra to ów fakt bardzo mnie zastanowił. Biorąc pod uwagę rozmach obu akcji.
    Ja zachowuje w tej sprawie sceptyczną postawę. Nie wieszam psów na Owsiaku al bronić go co jeszcze czyniłem kilka lat temu teraz już nie mam zamiaru.

    • Ejek666
      25 grudnia 2015 at 00:55 - odpowiedz

      A może jestes porządnym człowiekiem a moze złodziejem? Wszystko da się zrelatywizować. To co Owsiak dał Polsce i polakom jest warte ogromnych pieniędzy. Byle celebryta znany z tego, ze jest znany zarabia kasę i jakoś nikogo to nie boli. Owsiak powinien, żyć o chlebie i wodzie i pewnie też by mu nie darowali. Jaki procent z zbieranych pieniędzy Caritas przekazuje na cele statutowe? Gdzie są rozliczenia? Jak ktoś robi coś dobrego to go zniszczyć. Jak ktoś tylko niszczy i dzieli dajmy mu władzę.

      • krzysztof
        25 grudnia 2015 at 09:10 - odpowiedz

        wytlumaczmy sobie jedno. Ani owsiak ani caritas ani inne takie instytucje nie działają jak Bill Gates.
        Nie wydają własnych pieniędzy. Wydają to co dostaną od innych. Pobierając przy okazji coś dla siebie. Działają powiedzmy tak jak ZUS. Po prostu dobroczynnośc jest dla nich sposobem na utrzymanie. Po prostu taki zawód. ZUS z NFZ uratowaly znacznie więcej ludzkich istnień od Owsiaka i caitasu razem wziętych ale to nie oznacza ze trzeba akceptować wszystkie ich finansowe poczynania prawda? Bo czy oznacza to iż oznacza to iż prezes ZUSu ma moralne prawo jedzie benleyem?
        Dla trzeba podejść do tematu profesjonalnie i bez niepotrzebnych emocji. Po prostu wymagana winna być transparentność, uczciwość i racjonalna a nie emocjonalna dyskusja. A na zastrzeżenia w zakresie działalności to nie można reagować histerią.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        25 grudnia 2015 at 09:59 - odpowiedz

        Caritas zbiera 5 razy więcej forsy niż wosp ale kto liczy?

        • racjonalista
          27 grudnia 2015 at 18:08 - odpowiedz

          ale WOSP ma zbiórkę w zasadzie jednego dnia a Caritas zbiera cały rok. jest różnica??

  2. Dariusz Wisniewski
    23 grudnia 2015 at 18:52 - odpowiedz

    Krzysztof. Przecież to nie chodzi o Owsiaka, ani o to, kto da więcej. Nie myśl o tym. Tutaj raczej chodzi o ideę, pozytywną ideę, jakąkolwiek, która może połączyć Polaków ponad podziałami, dając im dodatkowo wiele satysfakcji. W skali micro to może być zrzutka na narybek do jeziora, nad którym mieszkają różni Polacy, katolicy i nie, z PIS i z Nowoczesnej, takiego czy innego sortu. Jeżeli podział ideologiczny będzie dla tych ludzi najważniejszy – do zrzutki nie dojdzie, prawda? Nikt nie będzie łapał ryb. Ale jeżeli jest silna inicjatywa obywatelska, to pomimo podziałów, ludzie wspólnie zakupią narybek. Obywatelskie społeczeństwo dopiero w Polsce się rozwija. Stąd podejrzliwości i niechęć.

    • krzysztof
      23 grudnia 2015 at 20:15 - odpowiedz

      ja tam nie wierze w idee 🙂
      Jestem pragmatykiem a idee raczej opornie poddają sie krytyce.
      Zdecydowanie bardziej wole cele. Realizacja celu jest w prosty sposób werfikowalna.
      Osiągnięty, nieosiągnięty, można liczyć zyski, można liczyć straty, można dyskutować, można oceniać….
      Idee są piękne ale maja to to siebie iż każdy je widzi i interpretuje inaczej.
      Idea równości wielokrotnie owocowała nierównością, sprawiedliwości – niesprawiedliwością. Idee to abstrakcje, cele to konkrety.

      • Judyta
        25 grudnia 2015 at 21:38 - odpowiedz

        Mając na uwadze jedynie cele przy jednoczesnym lekceważeniu podbudowy ideologicznej łatwo popaść w myślenie, że cel uświęca środki. Idee są rzeczywistymi bytami – istnieją w ludzkich myślach, instynktach i emocjach. Nie powinno się ich ignorować, bo mają rzeczywistą zdolność jednoczenia ludzkich mas.

        • krzysztof
          28 grudnia 2015 at 10:14 - odpowiedz

          ja ideii bynajmniej nie ignoruje bo mają wielką zdolność manipulowania ludzkimi masami.

  3. Adam
    23 grudnia 2015 at 19:03 - odpowiedz

    Nie jest moją sprawą ani polityczne deklaracje, ani bronienie PiSu – a tfu!!! Ale co do Owsiaka, to nie zapominajm,y za co Europa, chwalą WOŚP. Że oto ludzie sami się organizują, ale czy np Niemcy wysłali by swoje dzieci, aby nocami chodziły po ulicach i żebrały narażając się na rabunki itp? Mało tego: WOŚP artystom(np malarzom) zapewnia „promocję” i pozwala uczestniczyć w aukcjach charytatywnych, podczas gdy inni artyści, np muzycy dostają honoraria. Podobnie honoraria dostają biura obsługi, centrum logistyczne itp itd. Lepszym rozwiązaniem są tego typu aukcje, gdzie dla artystów przeznacza się chociaż 30% a reszta trafia dla ubogich dzieci. A no powiecie, a ten to chce się dorobić. No a wy nie chcecie, Owsiak nie chciał. Każdy chce. Pozdrowienia z podziemia. Kościół też trzeba opodatkować. A niech mnie ! Yc7f

  4. Dariusz Wisniewski
    23 grudnia 2015 at 19:23 - odpowiedz

    No to siup! Ryb nie będzie, bo ty chciałeś płotki i miętusy, a „oni” chcą zakupić szczupaki i okonie. Dranie pieprzone!

  5. olrob
    23 grudnia 2015 at 23:21 - odpowiedz

    Ja również nie rozumiem tej wrogości z jaką się spotyka WOŚP na prawicy. Dla WOŚP należy się taka sama ochrona służb jak dla każdej imprezy masowej. Być może Jurek Owsiak nie do końca rozumie rolę lidera organizacji charytatywnej. Taki lider powinien ukrywać swoje poglądy moralne i polityczne. Jeżeli Owsiak publicznie mówi że popiera eutanazję to trudno się dziwić że powoduje to kontrowersje. Powinien zastanowić się czy nie pomyliły mu się role. Jeżeli chce lansować jakieś idee to może lepiej niech startuje do parlamentu ?? Jeżeli chce zbierać na chorych, to powinien pozostawić swoje poglądy w sferze prywatnej

  6. Dariusz Wisniewski
    23 grudnia 2015 at 23:32 - odpowiedz

    Jezu Chryste, to nie chodzi o Owsiaka. Pomysłów na to, jaki on powinien być, co powinien mówić, robić, płacić artystom czy nie płacić, tarzać się w błocie czy lepiej tylko w wodzie itd. jest pewnie milion trzysta czterdzieści siedem. Pal licho Owsiaka, ale on coś zaproponował pozytywnego, i to coś jest tutaj najważniejsze. To platforma, na którą możemy wszyscy się wdrapać, nie ważne jakiego sortu. To wartość.

  7. Remi Dobrzyński
    25 grudnia 2015 at 12:49 - odpowiedz

    W przypadku Owsiaka mamy do czynienia z często stosowaną metodą tworzenia iluzji pozapolityczności osoby i przedsięwzięcia, które pozapolityczne wcale nie są. Owsiak nie jest osobą „pozaideologiczną”, stojącą w jakiś sposób poza sporem politycznym. Przeciwnie – jest osobą o bardzo wyrazistych poglądach, które uzewnętrzniają się od czasu do czasu w postaci zapowiedzi „dawania z baśki” tym, którzy ośmielają się badać życiorys Wałęsy, Życiorys Tuska, kiedyś Życiorys Kwaśniewskiego, w wypowiedziach na temat Radia Maryja albo w usuwaniu sprzed wejścia na Przystanek Woodstock (podkreślam: z terenu publicznego) wystawy antyaborcyjnej. Jednak dla środowiska, mówiąc ogólnie, „Owsiak jest: „authority of last resort” – kimś, po kogo się sięga w nadzwyczajnych sytuacjach. Owsiak jest niezwykle wygodny, ponieważ jego charytatywna działalność pozwala tworzyć wrażenie, że jest osobą niezaangażowaną politycznie, a więc to, co mówi, mówi niejako z pozycji „pozapolitycznych”. (O stosowaniu tej metody w pierwszym dziesięcioleciu III RP bardzo ciekawie pisał Zdzisław Krasnodębski w eseju „Filozofia III RP, czyli od «antypolityki» do «postpolityczności»” w zbiorze „Rzeczpospolita 1989–2009”, wydanym przez krakowski Ośrodek Myśli Politycznej.) 
    wsiak zrobił przez te wszystkie lata z WOŚP istny cyrk, którego koszty stają się absurdalne. Godziny telewizyjnych transmisji, przeloty samolotami (rok temu w eskorcie F-16), tysiące ludzi do obsługi koncertów, którzy przecież nie pracują za darmo, sprzęt, pływanie okrętem podwodnym, do dyspozycji pogotowie lotnicze, itp itd. Jaki jest sens ciągnąć imprezę, na którą nieustannie trzeba wymyślać nowe fajerwerki, coraz bardziej absurdalne i coraz kosztowniejsze, byle zachęcić ludzi do jednorazowego zrywu? Porównanie kosztów i zysków to zwykłe wyliczenie efektywności. Nikt tego dotąd nie zrobił, a w takim wyliczeniu Caritas wypadłby pewnie o kilkaset procent lepiej niż WOŚP. 
    Dlaczego nikt tego nie zrobił? O tym też już swego czasu pisałem: w sprawie WOŚP działa moralny szantaż.
    „-Kto krytykuje Owsiakową imprezę, ten widocznie musi nienawidzić małych dzieci, którym Owsiak pomaga.”
    Ten argument jest oczywiście absurdalny, oparty na naciąganym sylogizmie i założeniu, że cel uświęca środki, a przy okazji dowodzący niezdrowego utożsamienia idei z osobą. 
    W licytacjach WOŚP biorą udział wszystkie liczące się firmy, wydając w ten sposób pieniądze swoich klientów bez pytania ich o pozwolenie, ewentualnie pieniądze państwowe. Nie ma wysokiego urzędnika, który mógłby się wyłamać z obowiązkowego entuzjazmu – w tym cyrku biorą udział i prezydent, i premier. Szantaż moralny odnosi skutek. Kto w entuzjazmie nie bierze udziału, zostaje napiętnowany. 
    Po raz kolejny warto postawić pytania, które już zadawałem: z jakich to powodów akurat jedna charytatywna impreza, firmowana przez osobę mocno kontrowersyjną, cieszy się bezprecedensowym wsparciem mediów, publicznych i prywatnych? Dlaczego akurat w tym przypadku istnieje niepisany obowiązek entuzjazmowania się i wspierania tej imprezy? Dlaczego F-16, które, jak rozumiem, i tak muszą latać, latają akurat, eskortując Owsiaka, a nie Annę Dymną albo wolontariuszy Caritasu, którzy co roku przed świętami po cichu sprzedają swoje świece? 
    Medialny i organizacyjny cyrk, jaki towarzyszy WOŚP, dawno już przekroczył granice absurdu i przyzwoitości. Owczy pęd wyłącza myślenie większości ludzi, którzy „dają na Owsiaka”, bo „przecież wszyscy dają”. Wraz z każdą edycją WOŚP uzupełniany jest wizerunkowy kapitał człowieka, który pod pozorami ograniczenia wyłącznie do pracy charytatywnej przemyca bardzo wyraziste poglądy społeczne i polityczne. Ja tego kapitału podwyższał mu nie będę.

    Przypomnę na koniec – niejako sygnalizacyjnie – wyrok [miażdżący wyrok] sądu na Owsiaka i jego wiekopomnych dzieł, bowiem WOŚP to tylko mała wisienka na torcie owsiakowych imprezo-przekrętów. Od wyroku, zniewalającego Owsiaka, okazującego jego przekręty, obłudę, manipulacje – mimo, że już dawno upłynął termin Owsiak ani jego Wielki Sztab radców Prawnych się nie odwołał.

    Myślę, że na ten temat nie jest to moja ostatnia wypowiedź.

  8. Aram
    25 grudnia 2015 at 22:49 - odpowiedz

    Nie mam pretensji o to, że sam Jerzy Owsiak, Jego żona czy współpracownicy zarabiają miesięcznie po nawet kilkanaście tysięcy złotych, ale domagam się obiektywnej i prawdziwej wiedzy na ten temat, bez zagłuszania i obrażania pytających, którzy nie tylko mają do tego pełne prawo, ale i określone poszlaki (a może i dowody), aby o to pytać i upominać się wyczerpującej odpowiedzi.

    Każdy człowiek powinien być o tym poinformowany, zanim cokolwiek wrzuci do „Owsiakowej” puszki. Aspekty ideologiczne i światopoglądowe już tutaj pomijam, choć są dla mnie ważniejsze nawet od tych finansowych.

    Ponadto, warto byłoby obliczyć, czy w ogóle cała WOŚP jest opłacalna i czy koszty jej zorganizowania nie przewyższają zysków. Bo tutaj też są dość poważne niejasności i pytania.

  9. Dariusz Wisniewski
    26 grudnia 2015 at 01:30 - odpowiedz

    @Aram. Pana watpliwosci sa powazne. Ma pan prawo czuc sie rozgrzeszony. Naprawde.

    • Aram
      27 grudnia 2015 at 02:10 - odpowiedz

      To nie są nawet moje wątpliwości, tylko tych, którzy zajrzeli w papiery Fundacji. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, aby p. Owsiak na WOŚP zarabiał, tylko niech przedstawi prawdziwą sytuację i nie obraża tych, którzy stawiają uzasadnione pytania.

  10. Krzysztof
    26 grudnia 2015 at 11:45 - odpowiedz

    Jestem Katolikiem. Co roku, zaraz po mszy wspomagam WOŚP. Co roku o tym, ze tak TRZEBA zrobic przypomina nasz ksiadz (nota bene byly komandos z czerwonych beretów). W tym roku dam tyle, zeby to byla najmocniej grajaca Orkiestra w Jej historii. Zrobmy tak wszyscy. Niech PiS szlag trafia!

    • Aram
      27 grudnia 2015 at 02:14 - odpowiedz

      Szanowny Panie, czasami nawet ksiądz może się mylić, to raz. Po drugie, czym by było WOŚP, gdyby nie te niedzielne zbiórki pod kościołami, dlatego też wyborcom PiS-u należy się szacunek, że pomimo wielu uzasadnionych wątpliwości, również wspierają finansowo tą inicjatywę.

  11. Zenon
    27 grudnia 2015 at 20:52 - odpowiedz

    @ARAM
    „Ponadto, warto byłoby obliczyć, czy w ogóle cała WOŚP jest opłacalna i czy koszty jej zorganizowania nie przewyższają zysków. Bo tutaj też są dość poważne niejasności i pytania”
    „To nie są nawet moje wątpliwości, tylko tych, którzy zajrzeli w papiery Fundacji.”
    „…czym by było WOŚP, gdyby nie te niedzielne zbiórki pod kościołami”
    Dziękuję za te fajne argumenty. Jak rozumiem nasunęły się one Panu podczas obserwacji przebiegu kolejnych finałów oraz analizy informacji publikowanych przez WOŚP:
    http://www.wosp.org.pl/fundacja/rozliczenia_finansowe.
    Jak napisał p. Dariusz Wiśniewski „ma Pan prawo czuć się rozgrzeszony”.
    Ja jak co roku wykroję ile będę mógł z miesięcznego budżetu, wrzucę do puszki i popatrzę na uśmiechniętą buzię dzieciaka przekonanego, ze uczestniczy w czymś ważnym i dobrym. I pozostanę z pogodą wiarą, że sprzęt z serduszkiem WOŚP który nietrudno zauważyć w szpitalach został kupiony także z moich pieniędzy. A Wy Panowie prowadźcie dalej wasze analizy skoro uważacie że jest to Wasz sposób na zrobienie czegoś dobrego.

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here