• wtorek, 20 listopada 2018 r.

Otwartość. Joanna Hańderek i Andrzej Dominiczak

 

"Otwartość" to zarówno zwykłe słowo, jak i kategoria społeczna i filozoficzna. Co uczynić, aby nasza otwartość była postawą sensowną i abyśmy byli otwarci? Co nam daje, a co nam zabiera otwartość – ta rozmowa jest jednym z głosów w tej ważnej dyskusji. 

Podobne materiały

12 komentarzy

  1. Lucyan
    26 października 2018 at 01:20 - odpowiedz

    Jak delegalizowanie wróżek to i delegalizacja kleru (zawodu). Różnica polega w dotacjach, wróżka dotacji nie dostaje. Nie widzę żadnej róznicy między wróżką, a księdzem (obydwoje oszukują), obydwoje oferują cos co inna osoba psychologicznie potrzebuje.

    Większość wróżek to chyba dobre wróżki,  jak wróżka przepowie, że będę bogaty to jest to przyjemne. To są specjalistki od prawienia komplementów, choc zdarzają się też i czarownice. 

     

    • Andrzej
      Andrzej
      26 października 2018 at 08:57 - odpowiedz

      Oczywiscie są różnice – dla mnie głownie w tym, ze wróżki nie walczą o wpływy polityczne i nie żądają zakazania czegokolwiek, tym bardziej się dziwię tym, którzy chcą (chcieli?) je zdelegalizować.  

      • Lucyan
        26 października 2018 at 17:31 - odpowiedz

        "dla mnie głownie w tym, ze wróżki nie walczą o wpływy polityczne i nie żądają zakazania czegokolwiek" – a co stoi na przeszkodzie, mogą walczyc i mogą żądac.  

        Podobnie kosciół, albo ich działania są zgodne z prawem albo nie. Jaki przepis/prawo zabrania im walczenia o wpływy polityczne? albo  żądania czegos tam?

        Chyba, ze są zaliczani do służb mundurowych, czyli są jednak czescią panstwa. Wtedy zakaz. Albo traktowani jako reprezentanci obcego panstwa (Watykanu). Obcy wywiad.

        Albo specjalna umowa panstwo(!) – kosciół (np. konkordat), zakazuje im żądań i rozszerzania wpływow.  

        (a własciwie panstwo-panstwo bo konkordat chowa sie za umową miedzypanstwową)  

        Samo mowienie, ze kosciołowi czegos tam "nie wypada" – to największa bzdura. Relacje między panstwem a innymi podmiotami powinny byc oparte na prawie, a nie na "wypadaniu". 

         

  2. Orionis
    26 października 2018 at 15:30 - odpowiedz

    Pani Doktor, nie wiem, jak poradzić sobie z tym pod względem moralnym, ale chciałabym, aby dała Pani Andrzejowi kuksańca pod żebro, jeśli następnym razem znowu będzie utyskiwał na filozofię  

    😀 😀 😀 😉

    • Andrzej
      Andrzej
      26 października 2018 at 17:35 - odpowiedz

      Orionis (ha, ha, ha), ja nawet planuję, i to od dawna, rozmowę o podobieństwach filiozofii do religii. Tak to widzę, a popierala mnie w tej sprawie między innymi Barbara Stanosz, Basia była nawet bardziej krytyczna niz ja i np. przeciwiala sie wprowadzeniu filozoffi do szkół. To długa historia. Opowiem, gdy dojdzie do nagrania.    

      • springus
        26 października 2018 at 18:43 - odpowiedz

        Czyżby Russell był religiantem? 🙂

      • Orionis
        26 października 2018 at 23:40 - odpowiedz

        "planuję (…) rozmowę o podobieństwach filozofii do religii"

         

        Andrzeju, nie odważysz się!!?

        😀 😀 😀 😉

         

        • Andrzej
          Andrzej
          30 października 2018 at 15:44 - odpowiedz

          Orionis, mam tyle argumentów, że po prostu nie mogę się nimi nie podzielić z naszymi widzami. Wszyscy już wiemy, co myśle o religii, ale niektórzy wciąż wierzą i traktują poważnie rożne nonsensy albo i pół-sensy uzasadnione głownie autorytetem dyscypliny akademickiej, czyli nieuzasadnione. Musz tylko znaleźć kogoś, kto bedzie chcial bronić filozofii. Moze TY?  

          • Orionis
            30 października 2018 at 21:50

            Cha, cha, cha! Tak to sobie wykombinowałeś!  :)))  Wszystko już przesądzone, tylko potrzebny Ci dyskutant pro forma, czyli ofiara do pokonania  :)))  

            Niestety to niemożliwe.

            Jednak nie myśl, że gdyby było możliwe, to tak łatwo by Ci poszło! Ja tez mam argumenty.

            Ale co tam ja, zaproś kogoś lepszego. Najlepiej filozofa, a jeszcze lepiej logika. Chętnie posłucham, jak masakruje Twoje argumenty  ;))

            😀 😀 😀

            Spróbuję kogoś znaleźć i namówić, żeby zgodził się na taką rozmowę, ale niczego nie obiecuję. 

             

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    26 października 2018 at 17:46 - odpowiedz

    otwartość nie jest wartością absolutną. Otwartość na grających Bacha Japończyków czy Chińczyków jest słuszna. Otwartość na szariatowcow to debilizm i samobójstwo

    • Andrzej Dominiczak
      Andrzej Dominiczak
      26 października 2018 at 18:08 - odpowiedz

      O granicach otwartości właśnie rozmawiamy, tyle tylko, że w zgodzie z moim i Russella rozumieniem racjonalności, jako zwyczaju uwzględniania wszystkich dowodów przy wydawaniu sądu.  To podejście sprzeczne z apodyktycznymi, prostymi rozwiązaniami, bo przeciez trezba wziąć pod uwagę i starannie rozważyć doslownie wszystko.    

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        27 października 2018 at 06:42 - odpowiedz

        ja wolę Davida Hume'a mędrca czasów gdy ludzie jeszcze mieli zdrowy rozsądek. Hume polecal to co empiria wykazuje. A Russell cóż… Kiedyś zalecał jednostronne rozbrojenie Zachodu. I gdzie go te wielkie abstrakcyjne rozwa-hehe-zania zaprowadziły? Pomysl nad tym przez chwilę

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *