• piątek, 17 sierpnia 2018 r.

Pierwsze refleksje po wyborach. Czy będzie mniej świeckości w Polsce?

Pojawiają się pierwsze refleksje po wyborach. Za zgodą Andrzeja Dominiczaka, prezesa Towarzystwa Humanistycznego, z którym Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów owocnie współpracuje, przytaczam naszą świeżą wymianę zdań z Facebooka:

Andrzej Dominiczak: „Niezależnie od całej histerycznej i absurdalnej afery warto zwrócić uwagę, że wyniki tych wyborów są fatalne dla zwolennikow Polski świeckiej (zakładam tymczasem że wzrost poparcia dla PSL jest realny). Wiele wskazuje na to, ze po wyborach do Sejmu w 2015 u władzy pozostanie koalicja PO-PSL, tyle że PSL będzie niemal równorzędnym partnerem, co oznacza, ze możemy zapomnieć o postępach sekularyzacji na szczeblu wladzy ustawowdaczej i wykonawczej. Pozostaje nam praca u podstaw, skierowana do ogółu (w tym do wierzących) perswazja, mająca na celu umocnienie i upowszechnienie liberalnych wartości i krytycyzmu wobec nadmiernych wpływów Kościoła.”

Jacek Tabisz: „Trzeba też przypominać antyklerykałom, bardzo aktywnym w sieci, że ta aktywność nie ma żadnego znaczenia, jeśli nie przekłada się na aktywność wyborczą. W materiale z dr Mają Chmurą zakończyliśmy dyskusje pytaniem o sensowność petycji/apeli/listów otwartych. Z pewnością lepiej jest pójść i zagłosować, nawet jeśli dany kandydat/dana kandydatka nie są idealni i tylko w drobnym stopniu spełniają nasze postulaty… Jeśli chodzi o zwycięskie partie, to liberalna część PO jest z pewnością zniechęcana całkowitym niemal brakiem poparcia wyborców dla idei prolaickich. Gdzieś niedawno czytałem tekst skierowany przez kogoś z PO do innych Platformersów. Była to krytyka PO, punktująca pewną utratę poparcia. Jednym z zarzutów było „zbytnie skręcanie na lewo”, „niepotrzebne odcinanie się od Kościoła”, „stawianie na kwestie genderowe”. Nie fajnie z naszej perspektywy, ale zważywszy na indolencję wielu ateistów, antyklerykałów etc. obecnych (często anonimowo) tylko w sieci, a nie przy urnach wyborczych, ciężko się dziwić. Inna rzecz, że konserwatyzm myślenia dotyczy równie mocno wielu „lewicowców”, co zwolenników PiS, o czym świadczy coraz silniejszy głos „Kaczolewicy”, osób zdawałoby się postępowych usilnie grających teraz na rzecz PiS. Może są po prostu zbyt mało rozgarnięte, aby pojąć, że Jarosław Kaczyński nimi manipuluje?”

 

Dodam dla przypomnienia, że w wyborach do samorządów procentowa ilość głosów na PO i PiS jest niemal równa. PiS wygrał mniej niż pół procentem głosów, ale za to przegrał (też o kilka głosów), jeśli chodzi o ilość radnych w sejmikach. Zaskakuje świetny wynik PSL, które niemal dogania PO i PiS, oraz słaby wynik SLD.

Platforma  (179 mandatów) wygrała w ośmiu województwach, PiS – w sześciu, zdobywając w sumie 171 mandatów. PSL wygrało w dwóch sejmikach, a jego wynik w skali kraju to 157 mandatów.  PiS, choć przegrał z PO pod względem liczby uzyskanych mandatów, uzyskał najlepszy wynik procentowy: 26,85 proc. Wyprzedził PO – 26,36 proc., PSL – 23,68 proc. oraz SLD-Lewicę Razem – 8,78 proc. Faktycznie można jednak mówić o całkowitej przegranej PiS, gdyż samorządowa koalicja PO – PSL obejmie władzę we wszystkich województwach poza jednym, lub dwoma.

Jarosław Kaczyński porównał mimo to Polskę do Białorusi i zapowiada manifestację 13 grudnia, nawiązując do wprowadzenia stanu wojennego. Manipulacji, zrównującej opóźnienie zliczania głosów spowodowane wadliwym systemem do zliczania głosów z fałszowaniem wyborów ulegli nie tylko aktywiści PiS, ale również bliżej nieokreślona grupa osób związanych z lewicą. Osoby obserwujące życie polityczne naszego kraju z pewnością wiedzą, że każde wybory, w których nie zwyciężył PiS są zdaniem prezesa tej partii sfałszowane. Nie jest zatem dziwne, że przy opóźnieniu podania wyników retoryka Kaczyńskiego triumfuje i bardziej oddziałuje na wyobraźnię „oburzonych”.

W trakcie liczenia głosów część radykalnej prawicy wtargnęła do gmachu PKW usiłując wymusić siłą zmianę wyników demokratycznych wyborów. Choć PiS odciął się od tego akurat działania, nie można nie powiązać śmiałości Narodowców i Nowej Prawicy z budowanym przez prezesa PiS klimatem.

W ostatnim czasie dało się zauważyć pewne ukłony Platformy Obywatelskiej w stronę postulatów liberalnych. Wzmocniona została etyka w szkołach (starczy jeden chętny i lekcje muszą być). Osoby sceptyczne uważają, że było to i tak wymuszone przez Unię Europejską. Sądzę, że niezależnie od tego można przypuszczać, że rząd z dominującym PiS mógłby wybrać drogę „postawienia się UE”. Inny krok w naszą stronę ze strony PO to refundacja in vitro, choć jest to tylko część tego, co potrzeba dla wsparcia bezpłodnych par, o czym mówiła dla Racjonalista.tv Anna Krawczak, przewodnicząca Stowarzyszenia Nasz Bocian.

O strategii politycznej PO interesująco wypowiedział się z kolei Przemysław Gruca, członek Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów będący jednocześnie członkiem PO (w PSR są też członkowie/członkinie SLD, TR, PZ, KK, DWP i wielu innych ugrupowań, większość jest jednakże bezpartyjna).

Przemek liczy na liberalne skrzydło Platformy Obywatelskiej, do którego się zalicza. Zwraca jednak uwagę na to, że PO jest złożona z ludzi o różnych światopoglądach i elementem jednoczącym PO nie jest określony prawicowo bądź lewicowo światopogląd, ale określona wizja budowy kraju. Dlatego też, jak przypuszczam, PO jest bardzo czuła na sygnały płynące z zewnątrz, jeśli chodzi o kwestie laickości państwa i liberalizacji życia społecznego. Z pewnością odejście Gowina osłabiło konserwatywne skrzydło PO, ale z drugiej strony sygnały płynące od wyborców nie sprzyjają skrzydłu liberalnemu tejże partii.

Nieodgadnione jest dla mnie PSL, koalicjant PO w rządzie, największy wygrany wyborów samorządowych. Ogromny sukces PSL jest często przypisywany nieumiejętności głosowania części wyborców, choć wzrost popularności tej partii jest też wytłumaczalny z uwagi na różne afery, które ujawniono w przypadku PO i PiS, a od których PSL był wolny.

Wiele wskazuje jednak na to, że PSL jest znacznie bardziej konserwatywne niż PO w kwestiach społecznych i światopoglądowych, co wyjaśnia obawy Andrzeja Dominiczaka.

Racjonalista.tv, podobnie jak Towarzystwo Humanistyczne i Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, są projektami, które wśród ważnych celów stawiają sobie również zmianę trudnej dla środowisk liberalnych i prolaickich sytuacji w Polsce. Ale im będzie nas więcej, tym szybciej to się stanie! Dlatego wszystkich racjonalnych ateistów, humanistów świeckich i wszystkich innych chcących się włączyć do współdziałania z nami, na drobną i na dużą skalę, prosimy o pisanie do nas z dopiskiem „współpraca”. Budujemy własne media, działamy jako stowarzyszenia. To dobre narzędzia, aby wiele zmienić. Mail kontaktowy:

kontakt@racjonalista.tv , jacek.tabisz@psr.org.pl

Mój numer telefonu: 692 034 340

Jacek TabiszStudiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

Podobne materiały

4 komentarze

  1. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    24 listopada 2014 at 00:53 - odpowiedz

    Ludzie są tak znudzeni PO że poprą nawet samego diabła przeciw im. To głupie bo oznacza leczenie kaszlu cholerą czyli pisem

  2. Cichociemny
    24 listopada 2014 at 21:35 - odpowiedz

    „Manipulacji, zrównującej opóźnienie zliczania głosów spowodowane wadliwym systemem do zliczania głosów z fałszowaniem wyborów ulegli nie tylko aktywiści PiS, ale również bliżej nieokreślona grupa osób związanych z lewicą.”

    Pan Jacek Tabisz żyje najwyraźniej w „innym świecie” i nie wie (nie słyszał, nie czytał?) o wielu przypadkach „nieprawidłowości” wyborczych, o których mówią również politycy i działacze związani z tzw. lewicą.

    „Osoby obserwujące życie polityczne naszego kraju z pewnością wiedzą, że każde wybory, w których nie zwyciężył PiS są zdaniem prezesa tej partii sfałszowane. Nie jest zatem dziwne, że przy opóźnieniu podania wyników retoryka Kaczyńskiego triumfuje i bardziej oddziałuje na wyobraźnię „oburzonych” ”

    Ja obserwuję życie polityczne Naszego kraju i z tego co pamiętam, to takich „cudów nad urną” to chyba jeszcze u Nas nie było! A że pamięć mam całkiem niezłą, to również dobrze pamiętam, że jest to pierwszy taki „protest wyborczy” prezesa Kaczyńskiego, po kilku porażkach wyborczych z rządu.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      24 listopada 2014 at 22:18 - odpowiedz

      Nie to nie jest pierwszy, za każdym razem wybory są „oszukane”, a PKW to nie rząd, to nie PO. Kaczyński atakuje demokrację w naszym państwie, a Pan bije brawo. Proszę się wyprowadzić do Afganistanu, tam będzie Panu lepiej. Takie standardy Pan rozumie, demokratycznych nie za bardzo. Ale – lekcja domowa, czy PKW = PO? Czy atakując PKW aby zyskać przewagę nad politycznym konkurentem jest się opozycją czy zwykłym zbójem?

      • Cichociemny
        25 listopada 2014 at 19:10 - odpowiedz

        Nie ma Pan pojęcia o demokracji i wolnych, demokratycznych wyborach. Problem nie leży tylko i wyłącznie po stronie PKW, bo byłoby to nie do końca sprawiedliwe i oddające całość obecnej sytuacji. Pański brak obietywizmu jest porażający (no chyba, że jest to brak wiedzy i świadomości). To ciekawe, że wynik IPSOS nie zgadza się tylko odnośnie dwóch partii, które zamieniły się miejscami – tam, gdzie PiS miał najmniejsze poparcie, było najwięcej głosów nieważnych, a tam gdzie PiS miał największe poparcie, tych głosów było najmniej). Ponadto, tyle ile było przekrętów i nieprawidłowości w tych wyborach, nie było chyba we wszystkich razem wziętych, począwszy od czasu pierwszych, tzw. wolnych wyborów – to daje i dawać powinno wiele do myślenia.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *