Sondaż – PO 31: PiS 29. Jedni wam mówią "prawie wygraliśmy", inni każą zachować spokój, bo jeden sondaż wiosny nie czyni.
Jedni i drudzy nie mają racji . 

 

 

Sondaż to nie zwycięstwo. Sondaż to informacja, która do zwycięstwa może się przydać, ale sama w sobie ani go nie gwarantuje ani nawet nie zapowiada. 
Nieprawdą również jest, że to jeden sondaż i trzeba zaczekać do następnego. Trend jest widoczny od pisowskiego Waterloo czyli 27 :1 w Brukseli dla Tuska. Od tamtej pory sypie się dotychczasowy betonowy mur, ale przede wszystkim PiS nie ma czasu złapać oddechu. 

 

https://www.youtube.com/watch?v=2FTlbFw3Wow


Od porażki brukselskiej szczęście ewidentnie nie sprzyja biało-brunatnej ekipie. Społeczny opór twardnieje i radykalizuje się (po drodze gubiąc masowość) a własna ekipa nieudaczników codziennie coś rozbija. 

Ten trend jest już nie do zatrzymania z dwóch powodów.

Przełamanie sondaży już nastąpiło i premia lidera sondaży będzie teraz płynąć do PO. Ludzie trzymający z silniejszymi będą opuszczać krypę nabierającą wody z szamba. 

 

PiS nie zatrzyma się we wpadkach, bo w ekipie "myślących inaczej" zwykła statystyka działa jak widać lepiej niż opozycja. I czeka PIS jeszcze konfrontacja Macierewicza z Kaczyńskim, która jak trzęsienie ziemi , im dłużej powstrzymywane tym silniejsze i bardziej niszczące. 
Wczoraj Bogdan Miś zapytał czy to koniec Pis. To dopiero początek końca, ale koniec już widać.

 

Od Redakcji: Poniżej przypominamy złoty moment PO.

https://www.youtube.com/watch?v=T9Fuc5qgKlE