• środa, 15 sierpnia 2018 r.

Podział prawica-lewica będzie ZAWSZE aktualny bo jest naturalny

Podział prawica-lewica zawsze będzie aktualny bo codziennie musimy wybierać miedzy wolnością a równością, a gadanie że się wyczerpał to zagrywka establishmentu by łatwiej manipulować wyborcami. Więcej mówię na klipie:

 

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

12 komentarzy

  1. WOJAK
    27 kwietnia 2018 at 16:48 - odpowiedz

    problem ze tradycje – sa różne – wrzucanie tradycji europejskiej – chinskiej – indyjskiej – muzułmanskiej – do jednego worka – wydaje sie bezsensu —- moze je wiecej dzielic – wpraktyce – niz podział na lewice i prawice europejska 

  2. Rafał
    27 kwietnia 2018 at 16:59 - odpowiedz

    Pytanie jak równać, w dół czy w górę? 🙂

    • Rafał
      27 kwietnia 2018 at 17:04 - odpowiedz

      Albo wolność albo nie wola. Przeciwieństwem wolności nie jest równość. To tak jakby powiedzieć że przeciwieństwem ciepła jest kolor zielony (a przecież to zimno jest przeciwieństwem )

  3. Hubert
    27 kwietnia 2018 at 17:53 - odpowiedz

    Dla jednych politologów podział się wyczerpał dla innych nie. Pewne jest, że zawsze pozostaną takie idee które będą się jednoznacznie kojarzyć z prawicą albo lewicą. Np. tradycjonalizm i ultrakonserwatyzm religijny zawsze będzie szedł w parze z silną prawicą, a poglądy LGBT itd. zawsze będą przynależeć do lewicy.

    Ale ludzkośc się przekonała, że czasami możliwe jest zatarcie pewnych granic między tymi skrzydłami; np. nazizm był ideologią synkretyczną, która mieszała ideały lewicy (walka z religiami, wprowadzenie "nowego" społeczeństwa) i ideały skrajnej prawicy (np. ultranacjonalizm, antysemityzm, rasizm, walka z LGBT, pogarda dla niepełnosprawnych, słabych i ubogich itd.)

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      27 kwietnia 2018 at 20:13 - odpowiedz

      To nie takie proste. Wśród części lewicy szerzy się na przykład antyjudaizm na bazie nienawiści do Izraela i islamofilii. Czasem prawica zwraca więcej uwagi na prześladowanie LGBT w świecie islamu. Z kolei prawicowy neoliberalizm bywa antynarodowy, bo ciężko budować jakąś tożsamość przy państwie minimum. Ogólnie zarówno lewica jak i prawica na Zachodzie wysuwają samoprzeczące postulaty.

      • Hubert
        27 kwietnia 2018 at 20:57 - odpowiedz

        @JACEK TABISZ

        I właśnie dlatego bywają przypadki, że granice między tymi skrzydłami sceny politycznej się niwelują.

        Moim zdaniem (odnośnie tego co napisałeś), choć jestem nieco bliższy lewicy, europejska  lewica jest ogłupiona przez swoją islamofilię; jak to jest możliwe, że demoliberałowie broniący swoich idei, przychylnie patrzą na islam, który jest zdecydowanie ultrakonserwatywny, ze wszech miar prawicowy i anty-demoliberalny? To pytanie kieruję do wielu europejskich lewicowców. Zwalczanie  chrześcijaństwa (także szkodliwej religii) islamem nie jest żadną alternatywą.

        Prywatnie jestem centrystą, bo skrajności polityczne mnie irytują, ale dosyć bliska byłaby mi lewica, która trzymałaby się pewnej racjonalności, a o to niestety dziś ciężko.

    • Lucyan
      30 kwietnia 2018 at 14:32 - odpowiedz

      Nazizm nie walczył z religiami jako takimi, tylko troche walczył z religiami na bazie zydowskiej. Chcieli miec swoja religie z nawiazaniem do germanskich bogow czy bozkow. Po co im zydowskie mity? Ale to nie było  wcale takie proste, ludzie wychowani na Biblii i Jezusku, tak łatwo im sie nie wypierze starych wierzen.  Adolf H raczej walczył z klerem, w sensie ze kler mu tylko przeszkadzał we władzy, najchetniej by kler wytepił. Ale gdy go przycisneło i trzeba było  wysyłac ludzi na front, na smierc, to sie przeciez dogadał z klerem i wspolnie sie dzielił opłatkiem, byle by wysłac  Szwaba na front. Bog był przeciez z nimi (Gott mit uns), i kazdy tam wciskał swoje wyobrazenie o bogu czy bogach. 

  4. lipschitz
    28 kwietnia 2018 at 12:32 - odpowiedz

    To przede wszystkim konflikt pomiędzy tymi, którzy mają więcej  i chcą zachować zasady i prawa, które umożliwiają to posiadanie, a tymi, którzy mają mniej lub klepią biedę i chcą, aby także oni byli uwzględnieni w bogaceniu się. Wzrost zamożności społeczeństwa jako całości ten konflikt usuwa. Swoją drogą, jeśli podział miałby być tradycyjny, to rzecz jasna jest to narracja prawicowa.

     

    Mamy to szczęście jako ludzkość, że zmieniamy tradycje, na przykład niektóre dawne zasady, o których można by powiedzieć, że były prawicowe, dzisiaj można je oceniać jedynie jako barbarzyńskie. 

     

    Przesadne jest także twierdzenie, że codziennie musimy wybierać pomiędzy równością a wolnością, ja na przykład nie muszę – nigdy tego dylematu nie mam, co więcej, to dzięki wolności, tego, że ktoś mi czegoś nie narzuca, nie zmusza do czegoś, nie grozi czymś mogę traktować ludzi jako równych sobie. To po prostu kwestia tego jak się z tej wolności korzysta, a nie tego, że wolność wyklucza równość. Tak zwane prawicowe poglądy są specyficzne w rozumieniu wolności, jeśli nie powiedzieć, że ułomne, bo skupione głównie na sferze ekonomicznej. Jeśli ktoś postrzega świat głównie w kontekscie stanu posiadania, to rzeczywiście nigdy nie ucieknie od podziału lewica – prawica. Świat jednak jest znacznie bardziej różnorodny. 

     

    Błędne jest także traktwanie naturalnych zjawisk jako wyrazu prawicowości, gdyż dotyczy to wszystkich ludzi. Wbrew pozorom świat traktuje wszystkich w dokładnie ten sam sposób, zmusza do zaspokajania pragnienia, głodu, chronienia przed zimnem i upałem, a na końcu każdego czeka śmierć. Twoje poczucie głodu niczym nie różni się od mojego, to to samo, naturalne zjawisko. Bez względu na to czy to ty zjadasz kogoś, czy jesteś zjadany  podstawy egzystencji są takie same dla wszystkich. Jako ludzkość, ta jej empatyczna część staramy się eliminować to, co da się wyeliminować, z tego, co narzuciła  natura, ot choćby wymyślając szczepionki, GMO, samoloty itd. 

  5. sammy
    29 kwietnia 2018 at 19:57 - odpowiedz

    Nie ma takiego czegoś jak "wolność tradycji". Tradycja to często opresja i przedstawianie jej jako wolności, albo jako wręcz podmiotu wolności (w końcu mówi pan Napierała o wolności tradycji) to zamykanie oczu na rzeczywistość. Z wymienionych podziałów w aktualnym kontekście politycznym chyba najbardziej do mnie przemawia postmodernizm vs modernizm.

  6. Janusz
    Janusz
    29 kwietnia 2018 at 22:24 - odpowiedz

    Ciekawy temat. Zgadzam sie z Jackiem . podzial na prawice i lewice jest zbyt   uproszczonym  sposobem  okreslania   politycznej orientacji. 

    Polityczna przestrzen  pogladow ma wiecej niz dwa wymiary.

    Oto kilka z nich: konserwatyzm-postep, idea panstwa  opiekunczego- idea indywidualnej walki o spoleczny sukces,

    kazdy ma rowne prawa i szansw- kazdy ma rowne    warunki zycia. Mozna tez zauwazyc ze politycy dziela sie na tych ktorzy sa lojalni wobec partii i na tych ktorzy stawiaja dobro wiekszosci elektoratu ponad linie partii. 

     

  7. Tomek
    30 kwietnia 2018 at 09:02 - odpowiedz

    Ja nie rozumiem tylko jednego – jak normalny , myślący człowiek może mylić patriotyzm z faszyzmem , poszukiwanie prawdy z fanatyzmem itp. itd…… Wiadomym jest , że historia nasza jest znaczona krętymi ścieżkami , że pewne fakty ( a nawet wiele faktów ) starano się po 1944-45 roku ukryć , wymazać z pamięci. Najgorsze jest jednak to , że wciąż się to robi – a potomkowie sowieckich sprzedawczyków , którzy pogrążyli Polskę ( tę prawdziwą ) , mają się w tych czasach dobrze – o wiele lepiej niż przeciętny ciężko pracujący człowiek. Mają się dobrze i dzięki brakowi dekomunizacji po 1989 roku wciąż są wpływowi , i niestety mają silne narzędzia propagandowe , które dzięki ogłupianiu narodu wciąż budują elektorat wrogim Polsce siłom ! Niestety ! Tu przykładem jest Warszawa , gdzie poparcie żenującej kandydatury P. Trzaskowskiego na prezydenta jest niestety na poziomie , który powoduje obawy o wynik wyborów. Ja jednak wierzę , że uda się pozbawić władzy w Warszawie Platformę Obywatelską , ponieważ jej dalsze rządy , to dalsza destrukcja !!!

    • Hubert
      30 kwietnia 2018 at 21:32 - odpowiedz

      Zgadzam się.

      Polsce brakowało takiego Havla, który przeprowadziłby solidną dekomunizację. Zamiast tego ruch magdalenkowy wolał układać się z czerwonymi i siedział cicho, zamiast ukarać złoczyńców.

      Nie jestem fanem prawicy ani PiS-u, ale takie PO i im podobni ewidentnie są post-czerwoni i nie stanowią najmniejszej alternatywy dla pisowskich para-faszystów.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *