• wtorek, 23 maja 2017 r.

Polaryzacja, czyli walczmy, gryźmy, szarpmy, rwijmy i krzyczmy!

 

Taki prawie szekspirowski tytuł mi wyszedł, mam nadzieję, że się nie gniewacie za parafrazę klasyka… Mamy poważny problem Panie i Panowie! Nie wiem od kiedy, chciałabym, aby od niedawna (bo wtedy łatwiej to zmienić), ale podejrzewam, że od dawna.

Najpierw muszę stworzyć nowe słowo. Znacie oczywiście słowo popularyzator? Popularyzator nauki na przykład. Ja chciałabym zaproponować słowo nowe, albo prawie nowe – „polaryzator”. Polaryzator coś widzi, słyszy lub czyta i z wersji normalnej czyni na swój niezbyt dobry użytek wersję przegiętą czyli spolaryzowaną.

Piszę na przykład na RacjonalistaTV: „Kościół byłby lepszy, gdyby było w nim więcej księży Sów, niż ojców Rydzyków”. Polaryzator Lucjan na to odpisuje tak (pisownia oryginalna):

Ta Pani została tak skatolona, ze sie prosi aby więcej Sow rządziło kobietami i wmawiało im co jest dobre i co mają robic. To sie w głowie nie miesci jak niektore kobiety są skatolone i klerowi jedzą z ręki.

Własnie dokładnie pokazała dlaczego jej miejsce jest na posadzce w kosciele: przejmuje sie jakimis dupkami co ledwie potrafią sie wysłowic (p.Jacek tez sie tym przejmuje).

Pan Jacek, skoro już o nim mowa, zauważa, że islam jest groźniejszy od innych religii i trzeba na tenże islam troszku uważać. Kilku polaryzatorów natychmiast oznajmia, że mamy do czynienia z islamofobią, rasizmem, że portal „stacza się na dno”.

Pewna grupa racjonalnych publicystów twierdzi, że warto opierać się na danych statystycznych przy ocenianiu trendów społecznych, na przykład tego, na ile niebezpieczne może być przyjęcie dużej grupy muzułmanów do Europy. Obok poważnych oskarżeń o rasizm i islamofobię, o czym wspomniałam przed chwilą, rozpoczyna się surrealistyczna krucjatka przeciwko matematyce, a czynią to oczywiście rozmaici polaryzatorzy. Piotr Browarski pisze też artykuł o tym, że nauka bywa zła, bo nazizm i naukowcy III Rzeszy. Liczy się człowiek, sam, jeden, pojedynczy… jednostka. Oczywiście, że się liczy. Ale jak się buduje prawodawstwo, normy żywieniowe czy budowlane, politykę wizową państwa, wtedy patrzy się na ludzi statystycznie. Buduje się blok komunalny i zakłada się, że człowiek ma średnio metr osiemdziesiąt, a nie metr dwadzieścia czy dwa metry i pół. Nie wymaga się wiz od Amerykanów, bo są niegroźni i nie szukają w Polsce pracy na czarno, wymaga się natomiast wiz od mieszkańców jakiegoś innego państwa, bo na przykład ten kraj jest z naszym skłócony i jego obywatelom zdarza się u nas pracować na czarno, bez zezwolenia na pracę. Każdy, kto zgodzi się na statystyczne traktowanie ludzi, natychmiast w oczach polaryzatora staje się neonazistą. A przecież wszyscy wiemy, że statystyczne traktowanie ludzi ma miejsce zawsze, gdy tych ludzi jest dużo. Inaczej się nie da i już…

tigere

 Tygrys Kokoschki

RacjonalistaTV jest jeszcze bardzo ok, ale jak się spojrzy na Wyborczą, Onet czy jakieś Niezależne i wPolityce, polaryzacja jest gigantyczna. Polaryzatorski może być sam publicysta i często takim bywa. Ale jeszcze bardziej polaryzatorscy są komentujący.

Dlatego – jak twierdzą POLARYZATORZY – jednych ludzi trzeba powiesić, innych spalić, jeszcze innych zatopić, a już z pewnością trzeba nimi gardzić. POLARYZATORZY nie chcą rozmawiać. Oni chcą wyrwać z kontekstu czyjejś opinii coś, do czego można się przyczepić, coś czemu można doszyć łatkę rasizmu, głupoty, wszelkiego możliwego niegodziwego szaleństwa. POLARYZATORZY muszą spotęgować efekt. K. powie, że „ciężko mu się mieszka w Polsce” – natychmiast wychodzi z tego „K. nie nienawidzi Polski i chce zdradzić jej tajemnice Putinowi”. Z. powie, że „islam zachęca niektórych ludzi do przemocy”, POLARYZATORZY natychmiast krzyczą, że „Z. jest neonazistą i islamofobem”.

Ale to jeszcze nie koniec drodzy Czytelnicy. Polaryzacja rozbrzmiewa echem i napędza kolejne polaryzacje. „Skoro K. nienawidzi Polski” to trzeba pójść pod jego dom i śpiewać „Polska ponad wszystko!”, wybijając przy tym rytm rzucanymi w jego szyby kamieniami. Skoro Z. jest neonazistą, to trzeba próbować wtrącić go do więzienia, a jeśli się nie uda, to należy przynajmniej przyczynić się do pozbawienia go pracy pisząc donosy do jego pracodawców.

Jest to smutne, ale też i prawdziwe niestety. Mocne dążenie części Europejek i Europejczyków na prawo wynika czasem z tego, co przypisano mojemu przykładowemu panu K. Poprawność polityczna, kary za krytykę islamu i imigrantów wypływają czasem z tego, co się przytrafiło panu Z.

Na marginesie:

Polaryzacja sprawia, że nie mogę powiedzieć, że mi się to nie podoba:

Od razu staję się „głupią katolką”, „antyfemistką”, „zdrajczynią”… Trudno, jakoś zjem ten bigos. Nie podoba mi się to i już.

Alicja Szaniawska

Podobne materiały

19 komentarzy

  1. Piotr Browarski
    Piotr Browarski
    31 maja 2016 at 12:19 - odpowiedz

    ”Obok poważnych oskarżeń o rasizm i islamofobię, o czym wspomniałam przed chwilą, rozpoczyna się surrealistyczna krucjatka przeciwko matematyce, a czynią to oczywiście rozmaici polaryzatorzy.. Piotr Browarski pisze też artykuł o tym, że nauka bywa zła, bo nazizm i naukowcy III Rzeszy.”
    .
    Proszę wpierw dokładnie przeczytać ten tekst….

  2. Piotr Browarski
    Piotr Browarski
    31 maja 2016 at 12:28 - odpowiedz

    Nauka nie jest w sobie ani zła ani dobra. Po prostu bywa wykorzystywana przez złych ludzi.
    Swoim tekstem nawiązałem do dziwnych tez niektórych ludzi, którzy twierdzą że nauka jest ( lub może być) źródłem moralności.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      31 maja 2016 at 13:41 - odpowiedz

      sama w sobie nie, na przyklad niedlugo moze sie okazac ze wszyscy jesteśmy rasistami na badaniach fal mozgowych

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    31 maja 2016 at 13:21 - odpowiedz

    Nie ma krucjaty przeciw matematyce! mój zarzut wobec uproszczeń pana Kowalika został źle zrozumiany i rozpoczęła się krucjata ale raczej fanów matmy przeciw humanistom…

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      31 maja 2016 at 17:09 - odpowiedz

      Jak widać wielu czytelników ma inne zdanie

  4. MICHAL
    31 maja 2016 at 14:10 - odpowiedz

    Świetny artykuł Koraszewskiego:
    http://studioopinii.pl/andrzej-koraszewski-o-religiach-z-twarza-ludzka-i-nieludzka/
    (Wklejam tu bo już nie wiem gdzie trwa najintensywniejsza krucjata przeciw islamofobom)

  5. Lucyan
    31 maja 2016 at 17:22 - odpowiedz

    Czy wyscie juz zupełnie zgłupieli? Gdyby Zawadzka powiedziała wiecej, zartem czy serio, to siedziała by juz razem z Kotlinskim w areszcie. Brunatne guano sie wylewa strumieniami.
    Mozesz powiedziec, ze „mi się to nie podoba” i powiedziałas, ale poparłas swoja teze dwoma za przeproszeniem samcami z przygłupimi odzywkami. Jesli to sa dla Ciebie ludzie godni wysłuchania to mi rece opadaja. Jak takich przygłupich wypowiedzi moge znalezc w internecie tysiace. Jeszcze troche to zaczniecz cytowac dziadka Mikke, z jego idotyzmami.
    Nie wiem co konkretnie Ci sie nie podoba w wypowiedzi Zawadzkiej?

  6. Dariusz Wisniewski
    1 czerwca 2016 at 03:35 - odpowiedz

    „Pewna grupa racjonalnych publicystów twierdzi, że warto opierać się na danych statystycznych przy ocenianiu trendów społecznych, na przykład tego, na ile niebezpieczne może być przyjęcie dużej grupy muzułmanów do Europy. Obok poważnych oskarżeń o rasizm i islamofobię, o czym wspomniałam przed chwilą, rozpoczyna się surrealistyczna krucjatka przeciwko matematyce, a czynią to oczywiście rozmaici polaryzatorzy”

    Chciałbym powiedzieć kilka słów o tekście. Raczej krytycznie. Po pierwsze, spodziewałem się, że takie materiały wkróce zaczną się ukazywać na portalu. Materiały obskuranckie. Bardzo proszę, abyście przeczytali jeszcze raz ten fragment. Na spokojnie. Wiecie, co mnie najbardziej zastanowiło? Nie podobieństwo do Trumpa, który również odwołuje się do uśpionego szowinizmu i przesądów. I ma taki sam sposób ich uzasadniania. Matematyką. Ale mnie nie chodzi o populizm. Populizm już znamy. Najbardziej charakterystyczne jest tutaj zdrobnienie krucjaty do krucjatki. Autorka jest zadowolona i pozwala sobie na nonszalancję? Dlaczego? Podobny entuzjam towarzyszy wyznawcom Trumpa, którzy kiedyś dusili w sobie nienawiść do Latynosów czy muzułmanów, czy do wyzwolonych kobiet, a teraz już nie muszą. Możecie to dzisiaj robić – mówi im Trump. Za wami stoi statystyka. Rzecz jasna, poparcie dla Trumpa nie wynika z żadnych statystyk. To jest tylko woal. Racjonalizm dla mniej pojętnych. Alibi. Więc skąd zadowolenie publicystki? Jej dobry humor jest wynikiem zaproszenia, które w sposób pośredni wystosował do niej racjonalista.tv.. Trump również takie zaproszenie wysłał. Pani Alicja czuje się bezpiecznie I pozwala sobie nie tylko na antyintelektualny ton (który dzisiaj w Polsce jest OK), ale również na próby swobodnego słowotwórstwa. Ostrzegałem cię, Jacek, że to się będzie działo. I to się dzieje.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      1 czerwca 2016 at 03:52 - odpowiedz

      Nie, nie mam odczucia, że autorka jest rasistką, gdy zauważa, iż są grupy przyjezdnych bardziej niebezpieczne od innych. Nie jest też rasistką gdy wspomina o tym, że obywatelom jednych państw nadaje się obowiązek wizowy a innym nie. Tak po prostu jest i nagłe oburzenie się tym, jakby to był jakiś nowy pomysł, to wynik mody, a nie troski o drugiego człowieka czy jakichś innych zalet.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      1 czerwca 2016 at 04:38 - odpowiedz

      Niechęć i tak wyjdzie na jaw

  7. Anna
    1 czerwca 2016 at 04:41 - odpowiedz

    Polaryzacja jest zła.Dlatego musimy szarpać i gryźć naszych adwersarzy, aby więcej żadna polaryzacja im do głowy nie przyszła.Taki mam wniosek po lekturze komentarzy.

  8. Dariusz Wisniewski
    1 czerwca 2016 at 04:42 - odpowiedz

    „Nie, nie mam odczucia, że autorka jest rasistką, gdy zauważa, iż są grupy przyjezdnych bardziej niebezpieczne od innych”.
    W USA takimi grupami są „czarni” oraz Latynosi. Mówimy o tej samej zasadzie. I są tutaj też Amerykanie, nie tylko, Trump, którzy bez przerwy – tak jak robi to od pół roku racjonalista.tv – zauważa, że są to grupy bardziej niebezpieczne od innych. Nawet jeżeli nie widzisz podobieństwa, albo będziesz udawał, że nie widzisz, to tak naprawdę jest jeszcze czytelnik.

  9. reader
    1 czerwca 2016 at 09:13 - odpowiedz

    Istnieje taka tendencja, żeby wymagać pełnej zgody w 100%, w każdej sprawie. Jak ktoś się nie zgadza, to automatycznie ląduje w szufladce z napisem „wróg”. A niech się zdarzy, że ktoś w jakiejś sprawie spróbuje mieć poglądy chodź trochę zgodne z tymi, przypisywanymi oponentom politycznym, to już zupełnie jak kataklizm. Na przykład sprzeciw lub chęć wprowadzenia ograniczeń odnośnie przyjmowania migrantów stawia kogoś automatycznie w jednym szeregu z „wyznawcami Trumpa”, rasistami, ksenofobami. Takie stawianie sprawy to sposób na zamknięcie dyskusji na dany temat. Zamiast rozpatrywać argumenty, zastanawiać się nad własnym stanowiskiem, można z automatu przypiąć komuś łatkę i uczynić niegodnym dyskusji. To łatwiejsze.

  10. Tomek Świątkowski
    1 czerwca 2016 at 10:56 - odpowiedz

    Polaryzacja jest bękartem ekstremizmu.
    Radykał zawsze zasiada ne jednym z biegunów (na ekstremum) i z jakiegoś powodu z tego miejsca skłonny jest postrzegać resztę świata jako biegun przeciwny. Nie ma obszarów równikowych albo zwrotnikowych… wszystko jest przeciwnym biegunem.
    Skrajny nacjonalista wszędzie widzi kosmopolityzm i kalanie własnego gniazda, skrajna feministka wszędzie widzi męski szowinizm itd.
    Myślę, że jest to skutek umysłowego lenistwa, które powoduje uciekanie od trudnej analizy rzeczywistości pełnej subtelnych niuansów.
    Kiedyś w dyskusji z pewnym rzekomym racjonalistą zostałem „zgaszony” złotą myślą znanego klasyka ateizmu, księdza Jeana Mesliera: „Prawda jest prosta, fałsz jest powikłany, niepewny w swoim rozwoju i pełen wybiegów. Głos natury jest jasny, głos kłamstwa – dwuznaczny, zagadkowy, tajemniczy.”
    .
    niestety wbrew temu atrakcyjnie brzmiącemu, ale bzdurnemu bon-motowi rzeczywistość jest bardzo skomplikowana

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      1 czerwca 2016 at 12:13 - odpowiedz

      Nieprawda falsz może być prosty a prawda skomplikowana

    • darekpiotrek
      1 czerwca 2016 at 20:05 - odpowiedz

      Sądzę ,że polaryzacja nie musi być złem z nieprawego łoża, a prawda wcale nie ma obowiązku być prosta lub tylko skomplikowana – z tym może być różnie.
      „„Prawda jest prosta, fałsz jest powikłany, niepewny w swoim rozwoju i pełen wybiegów. Głos natury jest jasny, głos kłamstwa – dwuznaczny, zagadkowy, tajemniczy.” – Przykład wierszyka bez rymu i sensu

      • Tomek Świątkowski
        2 czerwca 2016 at 09:23 - odpowiedz

        zgoda: prawda może być prosta albo skomplikowana
        i to jest właśnie prawda, która nie jest prosta
        🙂
        w przeciwieństwie do prostej, ale głupiej „prawdy” Jeana Mesliera

  11. Tadeusz
    1 czerwca 2016 at 12:40 - odpowiedz

    Moim zdaniem autorka sama polaryzuje usiłując podzielić wypowiadających się na odważną i dumną jak temida partyzantkę antypoprawnościową i barbarzyńców racjonalizmu burzących pomniki matematyki i statystyki. Można by wręcz zapomnieć na chwile, że akcja tego filmu dzieje się w kraju w którym rząd nie chce uchodźców, a społeczeństwo w przeważającej części nie lubi muzułmanów mimo że w nawet jeszcze bardziej przeważającej części nie widziało muzułmanina na oczy.

    Jestem wielkim zwolennikiem statystyki, chciałbym aby było jeszcze więcej badań, szerszych i dokładniejszych. Sam fakt robienia badań muzułmanów przez Pew research nie jest przecież rasizmem. Gdyby to było kontestowane moglibyśmy mówić o zagubieniu się w politycznej poprawności. Zachęcam jednak do większej odpowiedzialności w posługiwaniu się statystykami, opieraniu się przedwczesnym konkluzjom, docieraniu do źródeł, pytań ankietowych, metodologii. Innymi słowy aplikowaniu krytycznego myślenia i racjonalizmu. Posługiwanie się taką informacyjną sieczką, jaką serwuje nam np euroislam.pl nie jest dobre – racjonaliści powinni odcinać się od takich źródeł informacji.

  12. darekpiotrek
    2 czerwca 2016 at 00:46 - odpowiedz

    Euroislam.pl? – Ci ludzie odwalają kawał dobrej roboty. Robią coś, czego w skutek T C H Ó R Z O S T W A !! – a znacznie częściej skutkiem ideowego rozmemłania – wielu intelektualistów nie czyni.
    To rozmemłanie jest rodzaju nijakiego i przybiera postać ideowo zdepolaryzowanej zupy. A raczej papki nie zupy. W zupie można znaleźć kawałek marchewki albo kartofla.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *