• wtorek, 20 listopada 2018 r.

Polska 2018. Strategie oporu. Kasia, Fusek, Sadowski i Dominiczak

 

Intelektualiści zaangażowani w działania opozycyjne wobec PiSu omawiają różne strategie oporu. Fusek zwraca uwagę na niskie zaangażowanie ludzi w protesty i uważa, że to trzeba zmienić. Sadowski mówi o tym, że przy odrzuceniu porządku prawnego przez PiS powinny się odbyć nowe wybory. Dr Kasia mówi o języku i jego znaczeniu. Sadowski i Dominiczak kładą nacisk na faszyzację polityczną Polski i biorą pod uwagę nawet okupację sejmu. Andrzej Dominiczak sugeruje wzorem indyjskim obwoźną edukację obywatelską, Kasia i Fusek nie chcą się na to zgodzić, uważając, iż demokracja wymaga rozmów ludzi między sobą, a nie paternalistycznych prelekcji.

Podobne materiały

12 komentarzy

  1. Andrzej
    Andrzej
    19 października 2018 at 20:19 - odpowiedz

    Spieszę wyjaśnić, że z całą pewnością nie chodzi mi o paternalistyczne prelekcje, a właśnie o rozmowy, a nawet glównie o wysłuchanie ludzi i tego, co im leży na sercu. Nie wiem, skąd moim rozmówcom przyszło do głowy, ze chcialbym organizować prelekcje.  

  2. Andrzej
    Andrzej
    20 października 2018 at 13:00 - odpowiedz

    Komentarz od Waldka Sadowskiego (wpisuję ja, bo u niego nie dziala system): Temat, który chciałem poruszyć, ale w końcu umknął… Działania pokojowe nie w każdej sytuacji są skuteczne. Majdan w Kijowie był przemocowy, ale przecież skuteczny, a obywatele nie mieli pokojowej alternatywy. Nie wyobrażam sobie wyzwolenia obozu w Oświęcimiu poprzez pokojowe demonstracje – władzę faszystów obaliły ruskie i amerykańskie czołgi. Kiedy więc wolno użyć siły?

  3. Andrzej
    Andrzej
    20 października 2018 at 13:03 - odpowiedz

    Kluczowe pytanie Waldek. Od niego przecież próbowałem zacząć część dyskusyjną naszego spotkania, ale bez większego odzewu, o ile pamiętam 🙂 (stąd między innymi moje pytanie, czy zajęcie sejmu byłoby przemocą).  

  4. Dariusz
    20 października 2018 at 15:00 - odpowiedz

    Wspomniano o delegalizacji PO. Ja ich tam nie będe żałował . Mieli 8 lat władze i mogli pisiorów rozliczyć za lata 2005-07. Woleli ich jednak obłaskawiać: "Taś! Taś! Taś! Ładna kaczuszka!". Od 2015 r. są zaś marną opozycją . Formacja która programowo nie ma nic do zaoferowania wyborcom , poza straszeniem PiS-em. Z wyborów samorządowych zrobili plebiscyt antypisowski zapominając że ich istotą są przysłowiowe dziury w jezdni , odnawianie chodników i budowa dróg , a nie krajowa polityka. Jak nawet zdelegalizują PO to jakaś nowa formacja zajmie ich miejsce(może ideowa i z sensownym programem) .
     

    • Andrzej
      Andrzej
      20 października 2018 at 15:44 - odpowiedz

      Platforma jest taka jak polska klasa średnia, w tym inteligencja; raczej papuga narodów, zatroskana glownie o salonową poprawność, a nie rozwizywanie problemów, jednak to sto razy lepsze niż faszyzująca ciemnota. Jesli ich rozwiążą pod jakimś pretekstem, to będzie bezprawna represja polityczna. Trzeba bronić ofiar represji, nawet jak są nieciekawe.     

      • Orionis
        21 października 2018 at 14:37 - odpowiedz

        Oczywiście, Andrzeju. Calkowicie sie zgadzam. Delegalizacja partii może nastapic wtedy, gdy statutowe założenia tej partii są nielegalne lub gdy udowodni sie, że czlonkowie tej partii w ramach jej działalności uprawiają jakiś nielegalny proceder. PO ma różne wady, ale jako partia nie prowadzi i nie prowadziła działalności przestępczej. 

  5. Orionis
    21 października 2018 at 15:04 - odpowiedz

    Temat niezbędny i pilny. W tym podobała mi się rozmowa i wysłuchałam jej z uwagą od poczatku do końca (jednak mam wciąż tę zdolność koncentrowania sie dłużej niż rozwielitka  ;))  ale Pani doktor ma oczywiście całkowitą rację, spora część populacji jest pod tym względem mniej rozwinięta niż rozwielitki, co jest porażające oczywiście).
    Natomiast różne aspekty, tezy, wnioski tej rozmowy i z niej płynące budza we mnie tzw. "mieszane uczucia", choć nie o uczucia w sensie dosłownym mi chodzi.

  6. Andrzej
    Andrzej
    21 października 2018 at 21:46 - odpowiedz

    Też mam mieszane uczucia, nawet dlugo zastanawialem się, czy tę rozmowę publikować. Dzialy się tam rozne rzeczy, ktore wpłynęły na klimat rozmnowy itd, ale co do rozwielitek powiem, że rozmowa miala być o strategii oporu, a nie o tym, ze opór jest niemożliwy, bo naród głupi.  

  7. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    22 października 2018 at 01:28 - odpowiedz

    strategia opori wygląda tak: są wybory idę dać głos na inne partie niż PiS. inne strategie to zwykła wywrotówka, co osłabia raczej demokrację niż wzmacnia

    • Andrzej
      Andrzej
      22 października 2018 at 10:38 - odpowiedz

      Ale dlaczego ktoś, kto głosuje na PiS, ma oddać głos na inne partie? Moim zdaniem strategia powinna mieć na celu przekonanie sporej grupy dotychczasowych pisowców. A jak przekonać: protestami? Argumentami? Czy jeszcze inaczej – mialo być tematem tej rozmowy (i troche było, mam nadzieję).   

      • Lucyan
        22 października 2018 at 17:28 - odpowiedz

        Na mentalne przekonanie pisowscow nie ma szans. Trzeba z tym (niestety) zyc, ze 30% jest inaczejmysląca. Szkoda czasu, lepiej przekonac do siebie niezdecydowanych, niegłosujących.  Z tych 30-35% mozna zabrac 10% poprzez dodatek na pierwsze dziecko, niezaleznie od dochodu, tak jak TO JEST NA ZACHODZIE. Nie rozumiem dlaczego lewica tego nie proponuje. Mogą sie obudzic z reką w nocniku, jak na miesiąc przed wyborami parlamentarnymi, przycisniety do muru PiS zdetonuje bombe, ze kocha wszyskie dzieci (nie tylko katolikow) i wszyscy  dostaną 500+. Wtedy PiS dostanie te 45% i cała ta Koalicja moze sie pocałowac w czoło. 

        • Andrzej
          Andrzej
          22 października 2018 at 20:03 - odpowiedz

          Zelazny elektorat PiS to około 20 proc. – moze nawet troche mniej. Kolejne 10 + jest do odyskania, tak jak 6-7 proc. Kukiza  Co do zasiłków, chyba nie wierzysz Lycyanie, ze dla ludzi dobrze sytuowanych to 500 + jest decydujące. Nie jest. Zamiast tego rozwinałbym, tak jak w ielu krajach Zachodu, tanie budownictwo komunalne, zasiłki dla ubogich (w formnie tzw. mincome) i nie tylko.   

           

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *