• czwartek, 23 marca 2017 r.

Prawdziwa rola tzw oręża polskiego w II wojnie światowej

Skoro już zabrałem się za prostowanie opisu dziejów naszej ojczyzny, której życzę jak najlepiej i dlatego nie lubię jak jej dzieci są romantykami (czyli głupcami) przypomnę, że nasz udział w II wojnie światowej po 1939 roku był ilościowo i jakościowo mniejszy nie tylko od wolnych Francuzów de Gaulle’a, ale i od Kanadyjczyków i porównywalny raczej z Australijczykami i Marokańczykami. Pod Tobrukiem byliśmy jednymi z wielu, Lenino to klęska. Kocioł po Falaise zamknęli przede wszystkim Kanadyjczycy. Monte Cassino zdobyliśmy, bo spadochroniarze niemieccy wycofali swe główne siły, które masakrowały kolejno Teksańczyków z US Army, Nowozelandczyków i Marokańczyków, i zostawili w ruinach klasztoru tylko rannych. Tylko w Polsce ta bitwa uchodzi za wygraną. Każdy historyk wie, że wygrali ją Niemcy opóźniając marsz aliantów i zadając im gigantyczne straty przy niewielkich własnych. Rola Pioruna przy zatopieniu Bismarcka była żadna, niemiecki okręt zniszczył King George V gdy ten koncentrował się na niezdarnym Prince of Wales. Rola Polaków w zdobyciu Berlina i Market Garden była żadna. W tej drugiej bitwie tylko ubezpieczaliśmy odwrót.

00000000000001 ms2

Polacy walczyli dobrze wszędzie poza obroną własnego kraju. Wobec odwetow Niemców AK działało na szkodę Polski; każdy zabity żandarm oznaczał kilka lub kilkanaście trupów cywilów polskich. Powstanie warszawskie to hucpa beznadziejna. Skończmy z tym brandzlowaniem się chwałą polskiego oręża i wojskiem polskim (o każdym innym mówimy po prostu armia jakbyśmy byli ubermenschami). Znaj proportium mocium panie.

Ps.: Westerplatte broniła się kilka dni a nie kilka godzin głównie dlatego, że Niemcy uznali placówkę za coś w rodzaju linii Maginota i walili w „mur” czyli w pustkę. Skromność umocnień była w tym przypadku atutem. Oto nasz filmik o Westerplatte:

Pozdrawiam serdecznie PN

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne wpisy

31 komentarzy

  1. Krzysztof Marczak
    27 sierpnia 2015 at 10:33 - odpowiedz

    „”Those Who Do Not Learn History Are Doomed To Repeat It.” /George Santayana/. Jeśli Polacy nie zrozumieją, że błądzą w mitologii to mają duże szanse na dalsze niepowodzenia. A patriotą jest ten którym im to uświadamia, a nie ten, który tych głupot fanatycznie broni.

  2. Dariusz
    27 sierpnia 2015 at 11:58 - odpowiedz

    Poza kampanią wrześniową to nasza rola była mała jeśli nie wręcz marginalna.Monte Cassino – to Francuzi oskrzydlili Niemców i ci musieli się wycofać. A to epatownie się klęskami to jakiś masochizm. Czczą z pompą to powstanie warszawskie , a zapomnieli o powstaniach śląskich czy wielkopolskim ktore zakończyły się sukcesem. Za „komuny” przynajmniej czcili powstania śląskie czyli te zwycięskie.

  3. Robert Śliwa
    Robert Śliwa
    27 sierpnia 2015 at 23:20 - odpowiedz

    „niemiecki okręt zniszczył King George V gdy ten koncentrował się na niezdarnym Prince of Wales” – no niezupełnie. Tak samo mocno przyłożył się Rodney – między innymi przebijając główną centralę kierowania ogniem na początku bitwy. Bismarck uszkodził Prince of Wales-a 24 maja a w ostatniej walce wcale się na nim nie koncentrował – udało mu się obramować salwą Rodneya, ale nie był sterowny, płynął jak wiatr kierował i z powodu nieprzewidywalnego kursu nie mógł skutecznie kierować ogniem. Prince of Wales nie brał bezpośredniego udziału w rozstrzelaniu Bismarcka 27 maja.
    Oczywiście – rola Pioruna była żadna z powodu dysproporcji siły ognia. Nie odegrał też roli przy jego znalezieniu – zrobiła to amerykańska Catalina.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      28 sierpnia 2015 at 01:36 - odpowiedz

      Tak Rodney również

      • olrob
        28 sierpnia 2015 at 22:00 - odpowiedz

        Pan się myli Panie Napierała ! Bitwa pod Monte Casino została wygrana i tak sądzi cały świat ! Proszę zerknąć do wikipedii https://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Monte_Cassino
        Skoro Niemcy się wycofali to przegrali !! Walkower jest przegraną. Niemcy opuścili sporne terytorium. Nie szkodzi że ponieśli mniejsze straty. PRZEGRALI. Oczywiście wygraną w tej bitwie można oceniać w kontekście całej kampanii, być może nie miała zbyt dużego znaczenia.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          28 sierpnia 2015 at 23:26 - odpowiedz

          Wycofali – przegrali? Może w XVI wieku romantycznie brano to za synonimy. Zwykle bitwę uważa się za taktyczne zwycięstwo Niemców oni osiągnęli co chcieli alianci nie to decyduje o zwycięstwie na nowoczesnym polu bitwy

      • olrob
        30 sierpnia 2015 at 10:40 - odpowiedz

        Szczerze mówiąc nie wiem po co napisał Pan ten artykuł. Człowiek który sądzi że Wojsko Polskie odegrało jakąś ważną rolę w II Wojnie Światowej jest poprostu debilem. A z debilem nie warto rozmawiać. Polska utraciła w wyniku II W.Ś. 17% terytorium, 6 mln obywateli i co najważniejsze utraciła niepodległość. POLSKA WOJNĘ PRZEGRAŁA !! Trzeba być debilem żeby twierdzić inaczej. Udział polskich wojsk w walkach na wszystkich frontach II W.Ś. był katastrofalnym błędem politycznym tworzącym kuriozalne sytuacje. Wojsko polskie broniło Wielkiej Brytanii, zdobywało Monte Casino nie wiadomo po co, w czasie gdy trwały Rzezie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Nacjonaliści ukraińscy mordowali dziesiątki tysięcy Polaków.
        W momencie w którym Brtytyjczycy zarządali nawiązania przez Polskę stosunków dyplomatycznych z ZSRR, bez uznania przez ZSRR nienaruszalności granic, należało rozwiązać wszelkie struktury emigracyjne, a żołnierzy zdemobilizować. To były propozycje gen. Sosnkowskiego, najwytniejszego polskiego polityka w II W.Ś.

    • Dariusz
      28 sierpnia 2015 at 12:20 - odpowiedz

      O losach Bismarcka przesądził nalot i trafienie torpedą w ster. Bez tego niemiecki korsarz zapewne by uszedł.

      • Robert Śliwa
        Robert Śliwa
        28 sierpnia 2015 at 19:42 - odpowiedz

        Oczywiście – ale bez wcześniejszego namierzenia piloci z Ark Royal nie wiedzieliby gdzie lecieć. A zatopienia dokonały jednak okręty – nie lotnictwo.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          28 sierpnia 2015 at 23:30 - odpowiedz

          A kto namierzył?

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            29 sierpnia 2015 at 14:50

            Chyba pan nie jest z tych którzy brandzlują się polska enigma? To Brytyjczycy postawili kropkę nad i w tej kwestii

  4. Robert Śliwa
    Robert Śliwa
    27 sierpnia 2015 at 23:29 - odpowiedz

    Prince of Wales był bliźniakiem King George V – dokładnie taki sam. Nie był niezdarny – po prostu nie był w pełni gotowy i wyposażony – wysłanie go do walki to była konieczność chwili.

  5. Janusz
    Janusz
    28 sierpnia 2015 at 01:26 - odpowiedz

    Nalezy wspomniec Bitwe o Anglie gdzie mala grupa polskich pilotow odegrala istotna role w osiagnieciu przewagi w powietrzu nad Luftwaffe co z kolei
    spowodowalo odwolanie przez Hitlera inwazji Anglii.
    Inny wklad Polakow to wschodnia ofenzywa w 1944 roku zwana Bagration ktora zniszczyla niemiecka Centralna Armie.
    Udzial polskich zolnierzy byl znikomy ale operacja byla
    zaproponowana i dowodzona przez Generala i pozniej marszalka polskiego pochodzenia Konstantego Rokossowskiego.
    Kostek byl bolszewikiem ale trzeba uznac jego wklad do pokonania Wehrmachtu.Obecnie jest on oceniany jako
    niekonwencjonalny strateg ktory przelamal sowiecka strategie ofenzywy w jednym miejscu i zaproponowal
    uderzenie rownoczesne w kilku miejscach i w Bialorusi gdzie niemcy nie spodziewali sie ataku. Podobno Stalin byl tak zdumiony rezultatem Bagration ze zaczal nazywac Rokossowskiego po imieniu. W 1938 roku Rokossowski byl uwieziony i torturowany, ale nie przyznal sie do klamliwych oskarzen i nmikogo nie wydal.Stalin zwrocil mu range po inwazji Barbarossa. Kostek dowodzil pod Stalingraden i Kurskiem ale jego szczytowym osiadnieciem byla operacja Bagration. Podziwial go egocentryczny Zukow.

  6. Janusz
    Janusz
    28 sierpnia 2015 at 06:35 - odpowiedz

    Rola polskich lotnikow byla istotna. Nie chodzilo o mase . Kazdy stracony samolot Luftwaffe zmniejszal szanse
    operacji Lwa Morskiego.
    Anglicy uznali ta pomoc w oibronie Anglii. Polacy powinni tez.
    W czasie wojny wazna role odgrywa psychologia zolnierza. Kiedy zolnierz traci wiare w zwyciestwo jego bojowa zdolnosc jest zmniejszona.Tak np bitwa Stalingradzka miala dewastujacy wplyw na niemiecka pewnosc zwyciestwa.
    Pisza o tym bo polscy lotnicy nie tylko zniszcztli wiele samolotow Luftwaffe ale podparli ducha ludnosci angielskiej ktorej sytuacja w 1940 -41 roku byla b ciezka.
    Anglia byla samotna po klesce Feancji. Niemcy zaliczali sukses po sukcesie i mieli niemal cala Europe w reku.
    Pisal i mowil o tym Churchill ktory uwierzyl w zwyciestwo
    po odwolaniu operacji Sea Lion i przystapieniu USA do wojny z Trzecia Rzesza w grudniu 1941 roku.
    Argument ze pilotami byli tez Kanadyjczycy nie umniejsza
    wkladu polskich lotnikow. Trzeba nyc skromnym ale bez przesady.
    Tu warto tez wspomniec ze Polscy matematycy zlamali
    wojskowy szyfr Enigmy w 1939 roku. Wyniki tej pracy byly przekazane Fran cozom i ZAnglikom. Angla
    kontynuowala ten projekt. Zlamanie kodu Enigmy pomoglo Aliantom wygrac wojne o Atlantyk ktora twala cala wojne od 1939 do 1945 roku.Bez dominacji w powietrzu i na morzu desant w Normandii byl by bez szans na sukces.
    Tu tez nie masa zolnierzy ale kilku swietnych polskich matematykow dolozylo sie do kleski Hitlera.
    W nowoczesnej wojnie liczy sie nie tylko masa ale technologia i informacja o planach przeciwnika.
    Radar, lepsze lotnictwo i koordynacja operacji. Hitler nie mial scalonego dowodztwa.Ciagle zmienial czolowych generalow. Nie wtracal sie do marynarki i nie potrafil wspolpracowac z Japopczykami.Rezultat znamy.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      28 sierpnia 2015 at 08:39 - odpowiedz

      Churchill byl wdzięczny i słusznie ale on mówił o wszystkich lotnikach. Polacy mieli 4 dywizjony tylko jeden był tak bardzo skuteczny bo po prostu dano tam najlepszych. Wszystkich lotników RAF bylo ok 2000 w tym także 50 Czechów kilkunastu francuzów i 1 Amerykanin bodajże. Te 2000 to bylo tych niewielu. Nie Polacy ale cale 2 tysiące

  7. Robert Śliwa
    Robert Śliwa
    28 sierpnia 2015 at 08:09 - odpowiedz

    W sprawie lotnictwa – od liczby pilotów ważniejsza jest liczba zestrzeleń. Polacy sami Anglii nie obronili ale wkład był znaczący. Najlepszy polski dywizjon zestrzelił ponad dwa razy więcej maszyn niż najlepszy dywizjon angielski.
    Pod taką presją pod jaką była wtedy Anglia to miało duże znaczenie psychologiczne mieć pilotów, którzy rwą się do walki jak o własny kraj. A pilotów brakowało.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      28 sierpnia 2015 at 08:32 - odpowiedz

      To prawda choć nie przesądziło

    • Dariusz
      28 sierpnia 2015 at 12:32 - odpowiedz

      Stanisław Skalski miał najwięcej zestrzeleń w czasie całej wojny z polskich pilotów. Kiedyś czytałem jego książke „Czarne krzyże nad Polską”.

    • olrob
      28 sierpnia 2015 at 21:38 - odpowiedz

      Wojsko nie jest po to aby walczyć dla walki, tylko po to aby walczyć dla Ojczyzny. Tymczasem Wielka Brytania nie gwarantowała Polsce niczego !! Postawa Wielkiej Brytanii wobec Polski była nawet gorsza od sowieckiej. ZSRR odbierał Polsce kresy stanowiące przed wojną 51% terytorium, jednak w zamian dawał poniemieckie, tymczasem W.B. oddawała dowolność Stalinowi w sprawie granicy na wschodzie, ale na zachodzie granica miała biec wzdłuż Nysy Kłodzkiej a nie Łużyckiej. Czyli Dolny Śląsk miał pozostać w Niemczech, podobnie rejon Szczecina. Co prawda W.B. proponowała przyłączenie całych Prus Wschodnich do Polski, ale Stalin się nie zgodził. W.B. obawiała się że zbytnio to osłabi pozycję Niemiec, będących przeciwwagą dla Francji i Rosji. Gdyby to W.B. miała decydować o granicach Polski, ta przypominała by dziś nieco większe Księstwo Warszawskie Niewiele osób wie że rząd polski musiał płacić Wielkiej Brytanii „opłatę za obecność obcych wojsk na brytyjskim terytorium” ! To chyba jedyny taki przypadek że żołnierze którzy walczą w obronie jakiegoś kraju jeszcze muszą za to płacić !!
      Polacy przyczynili się do zwycięstwa w bitwie o Anglię, lecz nic dla Polski z tego nie wynika. Więcej pożytku byłoby gdyby żołnierze poszli do cywila, założyli rodziny, napłodzili dzieci i wychowali w polskiej kulturze.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        28 sierpnia 2015 at 23:28 - odpowiedz

        Dla Rosjan Polacy walczyli nie lepiej niż dla Brytyjczyków.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        28 sierpnia 2015 at 23:30 - odpowiedz

        Nie wynika bo Stalin zajął miejsce Hitlera i tyle. Ma pan jakieś podręczniki z 1950 roku czy co? Stalin nic nam nie gwarantował. Oszukał nas dużo gorzej niż alianci zachodni

        • olrob
          29 sierpnia 2015 at 08:08 - odpowiedz

          Stalin przyłączył do Polski tzw „Ziemie Odzyskane” wbrew opini Churchilla. Zachował się scenogram słynnej rozmowy Stalina z Churchillem. Stalin zirytowany w pewnym momencie pyta Churchilla : Czy Polska była sojusznikiem Niemiec czy Wielkiej Brytani ?? A rzecz dotyczyła przyłączenia Ziem Odzyskanych. Oczywiście obaj mieli w dupie Polskę. Chodziło o to aby wpływ ZSRR nie sięgał zbyt daleko na zachód, od Jałty było wiadomo że Polska wejdzie w orbitę wpływów sowieckich lub że wręcz zostanie sowiecką republiką. Churchill widział Niemcy jako przeciwwagę dla ZSRR. Liczył że prędzej czy póżniej Niemcy się zjednoczą i dadzą odpór ZSRR. Polskę miał w dupie. Chyba nawet lepiej by było z punktu widzenia Churchilla gdyby Polska wogóle nie istniała.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            29 sierpnia 2015 at 14:39

            Kto w 1945 postawiony się Stalinowi? To nie my dostaliśmy ziemie odzyskane lecz zsrr i polska srr

          • Dariusz
            29 sierpnia 2015 at 15:05

            Wielka Brytania chciała jak najwięcej ziem zostawić w granicach Niemiec , a Stalin w granicach Polski(czyli w ówczesnej swojej strefie wpływów). Mamy granice praktycznie maksymalnie przesunięte na zachód(tylko jedna wersja polskiej granicy była jeszcze kilkanaście km dalej przesunięta na zachód w okolicach Szczecina i na wyspie Uznam do Ahlbecku).

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            29 sierpnia 2015 at 17:22

            Nie. Strefa wpływów Stalina to też nrd. Stalin więcej nam zabrał na wschodzie niż dal na zachodzie. Żaden zysk dla nas. Poza tym zabieral nasze a dawał nie swoje. No i to nie były ziemie odzyskane lecz zabrane. Pomorze bylo niepodlegle a potem pruskie. Śląsk czeski austriacki i niemiecki . To nie nasze ziemie. Nasze jest Wilno

  8. Janusz
    Janusz
    29 sierpnia 2015 at 01:18 - odpowiedz

    Dziekuje Robercie Sliwa za komentarz. Ja tez napisalem ze
    w Bitwie o Anglie kazdy pilot Spitfire byl wazny.
    Jednym z powodow porazki Luftwaffe byl brak pilotow nie maszyn. Tak mowil marszalek Kesselring o utracie przewagi w powietrzu. Oczywiscie liczyl sie tez sprzet.
    Sowieci i Niemcy produkowali okolo 40,000 samolotow rocznie. Amertykanie 90,00 .Pod koniec wojny Luftwaffe
    prawie nie istnialo ale w 1940 roku bylo najsilniejszym lotnictwem swiata.
    Innym powodem kleski Luftwaffe byl nieudolny narkoman Hermann Goering. Razem z Hitlerem zaczeli bombardowac miasta zamiiast wykonczyc RAF ktory byl
    juz na kolanach.
    ZDecydowal wspolny wysilek wielu narodow. Ale umnmiejszanie roli Polakow jest historycznym bledem.
    Z kompleksu nizszosci trzeba sie wyleczyc.

    CZYC ra

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      29 sierpnia 2015 at 14:46 - odpowiedz

      Ja tylko napisałem ze tych niewielu to był caly raf a nie kazdy polonus walczyl jak skalski. Z kompleksu wyższości też trzeba się leczyć. A już na pewno nie należy leczyć kompleksu niższości bajaniem o militarnej rzekomej wyższości

  9. Janusz
    Janusz
    31 sierpnia 2015 at 20:49 - odpowiedz

    Esej byl na temat polskiego oreza w wojnie a nie o Stalinie .
    Stalin oszukal zachodnich politykow bo byl realistyczny i rozumial mentalnosc Churchilla i Roosevelta podczas gdy Ci dwaj nie mieli pojecia o przbkieglosci Stalina.
    Niestety zachodni politycy ucza sie wolno .Pdspisanie umowey nuklearnej z Iranem mozna porownac z Monachium .
    Pokoj za wszelka cene oznacza wojne. Ale to juz inny temat.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      31 sierpnia 2015 at 23:42 - odpowiedz

      Jaką przebieglosc? Mial 20 mln żołnierzy debil by mógł stawiać w takiej sytuacji warunki. Trzeba było zrobić to co radził Patton

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *