• środa, 23 sierpnia 2017 r.

Prezydentura Macrona to zła wiadomość dla Polski. Piotr Napierała

 

 

Choć prezydent Macron niewiele jeszcze zrobił, postać nowego prezydenta Francji wzbudza entuzjazm oparty między innymi na odczytywaniu "stanowczych zdjęć", czy sposobu poruszania się po ziemi ("stanowczy krok niosący zmianę"). Opozycja w Polsce szuka swojego Macrona. Czy ta metafora jest trafiona i czy Macron jest rzeczywiście dobrodziejstwem dla Polski, abstrahując nawet od rządów PiSu?

Podobne materiały

26 komentarzy

  1. ala wilk
    24 lipca 2017 at 20:41 - odpowiedz

    No ale jaki był wybór? Le Pen która chciała wyrzucić Polaków z Francji?

    Pan też uważa że każdy musi mieszkać tam gdzie się urodził?

     

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      24 lipca 2017 at 22:12 - odpowiedz

      Piotr tak nie uważa, nie popierał też Le Pen. Macron ma nieco podobne podejście do mieszkańców z byłej Europy Wschodniej, bo chce przecież zniszczyć zasadę wspólnego europejskiego rynku. Pobudzony tym, że Wschodni Europejczycy też z tego korzystają. Tym być może pozyskał część elektoratu Le Pen. 

      • Vernon_Roche
        24 lipca 2017 at 23:30 - odpowiedz

        @ Jacek Tabisz
        Nie chce zniszczyć zasady wspólnego rynku.
        Przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.
        Chce żeby Polacy we Francji zarabiali tyle, co Francuzi.
        Jest to korzystne dla polskich pracowników i francuskich pracowników. Narzekają tylko polskie firmy (i pewnie też francuskie), które przyzwyczaiły się do budowania majątku na taniej sile roboczej Polaków. Nigdy nie myślały, żeby w nich inwestować.
        W ogóle co to za interes, że ktoś bierze pracowników z PL, jedzie z nimi do Francji i kantuje tych pracowników, bo nie zarabiają tyle co Francuzi. Do kitu z takimi „przedsiębiorcami”. Już lepiej mieć gdzieś ich, nauczyć się języka i samemu się zatrudnić w Niemczech czy Francji i w niemieckiej czy francuskiej firmie niż u Polaka.
        UE powinna być socjalna i oferować ochronę zwykłym ludziom. Dążyć do wyrównywania płacy minimalnej w górę tak, żeby ludzie w ogóle nie byli zmuszani do wyjeżdżania.
        To jest dobry start:
        https://ec.europa.eu/commission/priorities/deeper-and-fairer-economic-and-monetary-union/european-pillar-social-rights_en#policy-areas

         https://ec.europa.eu/commission/priorities/deeper-and-fairer-economic-and-monetary-union/european-pillar-social-rights/european-pillar-social-rights-20-principles_en

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          25 lipca 2017 at 00:20 - odpowiedz

          Chce, żeby polskie firmy Polakom płaciły tyle co we Francji działając chwilowo na terenie Francji (przewożąc oscypki do Portugalii na przykład). Ok – niech zatem płaci wyrównanie. A ostry atak na firmy przemoszące produkcję do Polski? To może niech Macron wyrówna szanse polskich firm dając im bezwrotnie kapitał? Bo na przykład francuski Orange zmiótł polską konkurencję z uwagi na nierówności w kapitale posiadanym przez francuskie i polskie firmy. Albo może niech Macron przeforsuje zakaz używania pozyskanego we Francji kapitału przez francuskie firmy wchodzące na polski rynek? Bronisz absurdów. Ja lubię Francję i Francuzów, spędziłem tam wiele lat, ale Macron jest nieuczciwym francuskim Nacjonalistą w tych kwestiach. Chce sprawiedliwości? To może też powinien dopłacać polskim turystom? Obiad w Polsce kosztuje 25 zlotych, w Paryżu 65 euro. WIęc niech Macron dopłaci różnicę polskiemu turyście… 

          • Vernon_Roche
            25 lipca 2017 at 00:50

            Bronię pracowników, a nie firm.
            Takie „pośrednictwo pracy” wykonywane przez nie to prawie jak handel ludźmi.
            Polska firma nigdy nie zapłaci dobrze polskiemu pracownikowi, jeśli nie zostanie do tego zmuszona.
            Prawie 30 lat wszyscy mówili tylko językiem przedsiębiorców i tylko o nich się martwili i teraz mamy Kaczyńskiego, który ludziom tłumaczy świat teoriami spiskowymi o żydokomunie.
            Polscy turyści i polskie firmy mnie nie ruszają — i tak zawsze tańszego wezmą (tak jak każda inna), szczególnie, gdy ktoś ma słabe wykształcenie; jednocześnie wmawiając wszystkim, że najgorszą rzeczą na świecie jest zus, ubezpieczenie zdrowotne i polskie państwo. 
            Orange kupił tp s.a. przed wejściem Polski do UE. 
            Ja widziałem jak tłumaczył pracownikom fabryki suszarek, że wolny rynek jest potrzebny.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            25 lipca 2017 at 02:08

            Nie każdy kierowca chce się przeprowadzić do Francji i opanować francuski. 

          • Vernon_Roche
            25 lipca 2017 at 00:55

            @Jacek Tabisz
            Niech wymyślają jakieś modele biznesowe, które nie polegają na sprzedaży taniej siły roboczej.
            Chiny przestawiają się z takiego rozwoju gospodarki.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            25 lipca 2017 at 02:04

            Chiny jeszcze długo będą się przestawiać i nie są w unii z Francją. Mogą blokować i limitować francuskie towary i inwestycje. My i Francja jesteśmy w UE, która ma wspólny rynek.

          • Vernon_Roche
            25 lipca 2017 at 01:14

            @Jacek Tabisz
            Poza tym jak zaczną płacić Polakowi tyle, co Francuzowi za pracę we Francji, to Polaka będzie stać na obiad w Paryżu. 🙂
            Trudno, niech teraz pocą się przedsiębiorcy, którzy ludziom wmawiali, że lepiej pracować na czarno, bo złe państwo zabiera. Najwyżej nie kupią sobie nowego samochodu, czy tam zysk roczny będzie o 2% mniejszy. Pracownicy też pracują dla pieniędzy i nie są jednosobowymi instytucjami charytatywnymi.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            25 lipca 2017 at 02:05

            Przykładowe przedsiębiorstwo wożące oscypki z Zakopanego do Porto po prostu padnie, a ludzie stracą pracę. Nie każdy kierowca tira chce się przeprowadzić do Francji i jest w stanie opanować francuski. Jako zwolennik UE potępiam pomysły Marcina w tym zakresie. Wbrew pustym deklaracjom można mieć wątpliwości co do proeuropejskiego kursu Macrona.

          • Vernon_Roche
            25 lipca 2017 at 05:40

            Przykładowe przedsiębiorstwo wożące oscypki z Zakopanego do Porto po prostu padnie…

            Od 10 euro za godzinę? 
             

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            25 lipca 2017 at 10:06

            Naucz francuskiego wszystkich kierowców, którzy stracą pracę i upewnij się, że są traktowani sprawiedliwie na francuskim rynku pracy ze swoim francuskim, tj. że traktuje się ich na równi z Francuzami, gdy składają podania o pracę we francuskich firmach z nauczonym przez ciebie świetnym francuskim i dobrymi umiejętnościami prowadzenia pojazdów. 

          • Vernon_Roche
            25 lipca 2017 at 10:43

            @Jacek Tabisz
            Ma Pan do wyboru dwie możliwości:
            1. Zatrudnia się Pan w Polsce w firmie remontowej, która wykonuje zlecenia w Niemczech. Dostaje Pan polskie pieniądze. Pracodawca zarabia na różnicy między tym, co płaci Panu, a dostaje od klienta z Niemiec (przecież nie na swoim genialnym pomyślnie na biznes i nie na unique selling point). Wiadomo, że będzie kantował i wciskał kity o dużych kosztach pracy, zusach, Macronie, o tym, że jest ciemiężony, po to tylko, żeby Panu zapłacić jak najmniej, a dla siebie zatrzymać jak najwięcej.

            2. Zatrudnia się Pan w Niemczech, pomijając polskiego pośrednika, i dostaje minimalną płacę godzinową gwarantowaną prawem.
            Ja wolę opcję numer 2.

            A polskimi kierowcami to przedsiębiorcy i tak się nie przejmują i tylko, gdy będą mogli ich zastąpić autonomicznymi pojazdami, zrobią to. Albo powiedzą: „już nie musisz się tak skupiać podczas jazdy, bo samochód Ci pomaga, więc będziemy Ci płacić mniej”.

            Zresztą nie zależy mi na polskich firmach, na tych wszystkich pysznych Korwinach, anarchokapitalistach, zwolennikach darwinizmu społecznego, miłośnikach Ayn Rand i innych pozbawionych empatii promotorach egoizmu, którzy sądzą, że wszystko jest ok, bo można zarobić 300 złotych na czarno (jak jeden taki na forum tutaj). Nie będę ich bronił, nie ich, mogę sądy, lekarzy, nauczycieli, pielęgniarki, sprzątaczki, zwykłych robotników wykonujących najgorsze prace i tak dalej, ale nie ich.
            Artykuł 2 Konstytucji mówi, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Mieli prawie 30 lat, żeby urzeczywistniać zasady sprawiedliwości społecznej, a nigdy im się nie chciało.
            Może działać w PL firma z Francji, byleby dobrze płaciła i płaciła podatki. Zresztą jestem za federalną UE. Nie ma żadnej gwarancji, że jak jest polska firma, to będzie Polaków traktowała lepiej. Nigdy chyba tak nie było. Odwrotnie raczej było. Na przykład jak ludzie byli źle traktowani w Polskim Busie, to to była inicjatywa tam zatrudnionych Polaków i polskiego kierownictwa, a nie zagranicznych właścicieli.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            25 lipca 2017 at 11:11

            Nie twierdzę, że polscy przedsiębiorcy nie bywają pazerni czy egoistyczni, zauważam jednak, że nie dysponują kapitałem na miarę francuskich przedsiębiorców, którzy są równie egoistyczni i wchodzą na nasz rynek wykorzystując swoje większe zasoby kapitałowe i wyższy kurs euro. 

          • Vernon_Roche
            25 lipca 2017 at 10:59

            @Jacek Tabisz
            Nie ma wspólnoty interesu między pracownikami i pracodawcami.
            Istnieje między górnikami, sprzątaczkami, prekariatem, nawet w różnych krajach UE.
            Ale nie między polskimi pracownikami i polskimi pracodawcami.
            Specjalnie robiono wrażenie takiej wspólnoty, żeby ludziom mniej płacić, kantować ich na zusach i gorzej traktować. Do tego w populistyczny sposób robiono z własnego państwa wroga.  

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            25 lipca 2017 at 11:12

            Jeśli dzięki Macronowi i ku radości jego elektoratu związanego z Front National (tej jego części) polscy przedsiębiorcy padną, zobaczymy co oznacza egoizm francuskich biznesmenów. On jest sławny na świecie! 

          • Vernon_Roche
            25 lipca 2017 at 11:16

            @Jacek Tabisz
            A jakby była Lepen to by było przecież gorzej.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            25 lipca 2017 at 12:04

            Najpewniej tak, ale to co jest nie jest dobre. A nasza opozycja szuka dla siebie „nowego Macrona”. Poczekajmy, zobaczmy, czy to dobre porównanie. Na szczęście nie szukamy nowej Le Pen. 

          • Vernon_Roche
            25 lipca 2017 at 11:30

            Poza tym w całej UE powinna panować silna ochrona słabszych, pracowników i prekariatu. O to trzeba się bić, o dobre prawo UE.
            Takie rzeczy nie podobają się głównie religijnym wyznawcom kapitalizmu, którzy wszędzie widzą komunizm.
            Zresztą to jest chyba pierwsza i główna przyczyna Brexitu. Przyjechał do UK przedstawiciel czy przewodniczący Komisji Europejskiej i powiedział Brytyjczykom, że powinni wprowadzić prawa pracownicze, bo inaczej konkurencja ze strony UK byłaby nie fair. I tak się Torysom nie spodobało, że brytyjscy pracownicy mogą mieć prawa pracownicze, że jęczeli kilka dekad aż wyjęczeli Brexit. Zresztą w UK były/są sławetne zero-hour contracts, których powinno się zakazać.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            25 lipca 2017 at 12:08

            Zgadzam się, że powinien istnieć europejski rynek pracy i ochrona pracowników. Ale Macron chce po prostu pozbawić pracy polskich pracowników na rzecz swoich nacjonalistycznych oczekiwań. Najprostszym i cholernie kosztownym rozwiązaniem byłoby zrównanie cen i zarobków w całej UE. Biedniejsze kraje UE trzeba by dofinansować, bogatsze odfinansować. Luksemburczyk i Rumun zarabialiby porównywalną kwotę i podobnie u siebie płacili za chleb czy bilet komunikacji miejskiej. Czy Luksemburczycy się zgodzą? 

        • Vernon_Roche
          25 lipca 2017 at 12:30 - odpowiedz

          Zgadzam się, że powinien istnieć europejski rynek pracy i ochrona pracowników. Ale Macron chce po prostu pozbawić pracy polskich pracowników na rzecz swoich nacjonalistycznych oczekiwań. Najprostszym i cholernie kosztownym rozwiązaniem byłoby zrównanie cen i zarobków w całej UE. Biedniejsze kraje UE trzeba by dofinansować, bogatsze odfinansować. Luksemburczyk i Rumun zarabialiby porównywalną kwotę i podobnie u siebie płacili za chleb czy bilet komunikacji miejskiej. Czy Luksemburczycy się zgodzą? 

          Ja jestem za takim rozwiązaniem, bo jestem za federacją. Poza tym bogatsze kraje też korzystają z UE, Niemcy są krytykowane, że zarobiły na greckim kryzysie, więc powinny dopłacać.
          W USA bogate stany płacą na biedne.
          Nie wiem, czy Macron chce po prostu pozbawić pracy polskich pracowników. Myślę, że nadal będą Ci delegowani (bo przecież o ludzi, którzy tam żyją nie chodzi), tylko z firm, które konkurują czymś więcej niż ceną. Jakością, potrafią się wyróżnić. Polski nierząd wcale nie pomaga polskim pracownikom, bo obniża pozycję polski.
          Poza tym wydaję mi się, że Macron też by chciał zmierzać w kierunku federacji. Gadają ostatnio o wspólnej armii z Niemcami i tak dalej. 

          • ala wilk
            27 lipca 2017 at 05:39

            W UE jest i tak najlepsza ochrona pracowników na świecie. Przecież w USA Trump obiecywał odebrać  powszechne ubezpieczenie zdrowotne. W Rosji pensja minimalna to 400 zł miesięcznie. W Chinach połowa ludności żyje za 2 dolary dziennie

  2. ala wilk
    25 lipca 2017 at 10:47 - odpowiedz

    Panie Jacku bez przesady. Polskie firmy transportowe nie są tak biedne jak się Panu wydaje. Mamy rok 2017 a nie 2007.

    Nic by się nie stało jakby płacili kierowcom 10 euro za godzinę.

    • Vernon_Roche
      25 lipca 2017 at 17:31 - odpowiedz

      Też w sumie sądzę, że nic by się nie stało i nie spodziewam się fali bankructw. Lepiej poradzą sobie te firmy, które konkurują czymś więcej niż ceną, a reszta będzie musiała się spiąć i postarać. Jakoś przeżyją. Jak zwykle więcej płaczu tak, jak przy roamingu — polacy mieli nie mieć dardmowego, bo UE „ciemięży” telekomy, które maja po kilkaset milionów zysków rocznie i by mieli 50 baniek mniej. Co mnie to w ogóle, niech mniej celebrytów w reklamach zatrudniają. Nie będę się poświęcał dla Play czy innego Orange.

  3. Lucyan
    25 lipca 2017 at 13:36 - odpowiedz

    Napierała zszedł do poziomu Targalskiego, co za parodia. A to ostatnie paplanie ze czas pomyslec o Polexicie tylko dlatego ze jakis francuski dupek dba o własne interesy i interesy francuskich roboli to rzeczywiscie paranoja. Pozbawic WSZYSTKICH Polakow prawa pracy, dlatego ze Marcon chce aby na terenie Francji wszyscy dostawali takie samo wynagrodzenie. Widac nie pomaga przeczytanie kilkuset skryptow jak to było 300 lat temu. Nie rozumiem, to chyba jakas epidemia, wszyscy zarazili sie pisowską argumentacją, teoriami spiskowymi, wybuchami i wiecej helu. 

    • Vernon_Roche
      25 lipca 2017 at 17:37 - odpowiedz

      @LUCYAN
      Rzeczywiście trochę to już przypomina betonowy elektorat pisu mówiący o tym, że za wszystkim stoi UB. Tylko tutaj zamiast teorii o UB jest teoria o marksistach kulturowych. 🙂
       

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *