• czwartek, 25 maja 2017 r.

Ptaki mają supermózgi a natura „potrafi” miniaturyzować swoje procesory

Jak to możliwe, że stworzenia obdarzone niewielkimi „ptasimi móżdżkami” są w stanie wykonywać bardziej złożone czynności niż większość ssaków, liderów wśród posiadaczy mózgów? Niedawne badania dowiodły, że ptaki posiadają mniejsze i bardziej upchane neurony, z których spora część znajduje się w części czołowej mózgu, odpowiedzialnej za wyższe funkcje poznawcze. Statystycznie ptaki mogą ilością swoich neuronów rywalizować nawet ze ssakami naczelnymi! To odkrycie pokazuje też inną niezwykłą cechę rzeczywistości. Otóż natura w toku ewolucji naturalnej „potrafi” miniaturyzować swój najbardziej złożony twór jakim jest mózg. W przypadku ptaków chodziło oczywiście o to, że z uwagi na latanie muszą być jak najlżejsze… Gdy będziemy zastanawiać się nad stopniem inteligencji i świadomości otaczających nas gatunków zwierząt, będziemy musieli to wziąć po uwagę. Jeśli natkniemy się kiedyś w kosmosie na inne inteligentne życie, być może zetkniemy się z istotami o znacznie mniejszych od nas rozmiarach, a jednak o bardziej sprawnych mózgach. Kto wie, jak daleko może iść proces naturalnej miniaturyzacji? Może Ziemię już odwiedzali badacze z innych światów, ale byli zbyt niewielcy, aby zwrócić naszą uwagę? Przypomina to niektóre opowiadania fantastyczne, ale czasem przecież autorzy si-fi mają trafne intuicje.

Więcej na filmie:

Jacek TabiszStudiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. Część rezultatów badań można studiować na stronie www.hanuman.pl . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku jest prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w 2016 roku. Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

Podobne materiały

11 komentarzy

  1. Piotr Browarski
    Piotr Browarski
    22 czerwca 2016 at 20:01 - odpowiedz

    Bardzo dobry materiał Jacku.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      22 czerwca 2016 at 20:03 - odpowiedz

      Dzięki Piotrze! To odkrycie bardzo mnie poruszyło. Niesamowite 🙂

  2. tatajarek
    23 czerwca 2016 at 00:06 - odpowiedz

    Trochę mylący materiał, z powodu użycia takich zwrotów jak „supermózgi”
    i „wyższe funkcje poznawcze”.
    Ptaki to „istoty miedzymózgowiowe”, generalnie niezbyt zdolne do uświadomienia
    sobie istnienia zewnętrznych podmiotów, raczej mechanicznie reagujące na
    proste bodźce. Znane są eksperymenty, w których indyczka, której zalepiono woskiem uszy zabija dziobem swoje pisklę, które wydostało sie poza gniazdo, wyłącznie z tego powodu, że nie słyszy charakterystycznego dla pisklęcia popiskiwania, które wywołuje w niej opiekuńczy odruch.
    Znowuż wstawiając do brzucha łasicy głośnik, który popiskuje jak jej pisklę,
    można podsunąć taką łasicę pod „matczyne” pierze owej indyczki.
    Jak rozumiem ciekawostką jest większe upakowanie neuronów w mózgach
    latajacych istot, natomiast „supermózgi” oraz „wyzsze funkcje” to chyba
    już przesada (?).

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      23 czerwca 2016 at 06:48 - odpowiedz

      Kruk, papuga a nawet słowik zachowują się inaczej niż indyczka. Podobnie makak (ssak) zachowuje się inaczej niż mysz (ssak). Niektóre gatunki ptaków są mistrzami w używaniu i wymyślaniu prostych narzędzi oraz przekazywaniu „odkryć”. Niektóre ptaki świetnie liczą etc.

  3. Tomek Świątkowski
    23 czerwca 2016 at 08:16 - odpowiedz

    Krukowate od dawna są znane z inteligencji. Jeszcze bardziej niespodziewana jest inteligencja niektórych głowonogów. Ośmiornica potrafi np. odkręcić zakrętkę słoika, jest inteligentniejsza niż niejeden ssak, a to jest tylko bezkręgowiec.
    Inteligencja to najwyraźniej tylko jedna z możliwych strategii przetrwania – większość gatunków wygrywa jednak opierając się na „tępym” instynkcie, który zapewne pozwala reagować znacznie szybciej. Rutyna statystycznie wygrywa.
    A tak na marginesie to od kilku lat ornitolodzy odnotowują znaczny wzrost populacji krukowatych w miastach. We Wrocławiu już „na oko” widać, że jest coraz więcej gawronów, kawek i srok. Dzieje się to kosztem wróbli, gołębi i innych ptaków (krukowate chętnie żywią się jajami i pisklętami).

  4. PePeSza
    23 czerwca 2016 at 09:44 - odpowiedz

    Lubie pańskie naukowe teksty, już kiedyś gdzieś czytałem że był człowiek z Włoch który posiadał mały mózg a jednak był ponadprzeciętnie inteligenty.
    Nie myślał Pan by napisać coś o Napędzie Alcubierre, tak w związku w pańskim tekstem o falach grawitacyjnych.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      23 czerwca 2016 at 11:00 - odpowiedz

      Dziękuję! Na pewno będę się rozglądał za kolejnymi tematami i zachęcał naukowców, aby czasem u nas zawitali.

      • tatajarek
        23 czerwca 2016 at 12:16 - odpowiedz

        Panie Jacku, ja miałem na końcu języka krytyke Pana fantastycznonaukowego artykułu o falach grawitacyjnych, ale odpuściłem, bo fantastyka naukowa (przynajmniej w wersji hard) jest nieprawdopodobna, ale przynajmniej sensowna (natomiast taka np. religia jest bełkotem jednocześnie nieprawdopodobnym i bezsensownym).
        Natomiast wielka szkoda, że artykuł opisał ledwo widocznego gołebia na dachu,
        zamiast niesamowitego wróbla, żywego, ruchliwego i gorącego, którego już chwyciliśmy w ręce, odkrywając zlewajace się czarne dziury na falach graw.

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          24 czerwca 2016 at 09:50 - odpowiedz

          Zwróciłem krótko uwagę na bardzo ważne implikacje obserwacji dotyczących mózgów ptaków. Te implikacje naprawdę są istotne

  5. tatajarek
    24 czerwca 2016 at 14:33 - odpowiedz

    „…uwagę na bardzo ważne implikacje obserwacji dotyczących mózgów ptaków…”
    Co do ptaków – OK.
    Ten mój ostatni komentarz dotyczył pańskiego materiału o falach grawitacyjnych,
    który mnie trochę rozczarował, bo skupił sie w nim Pan na bardzo odległych, wątpliwych do osiągnięcia konsekwencjach odkrycia fal grawitacyjnych,
    podczas gdy samo odkrycie, które juz mamy w garści, jest wprost niesamowite.
    Ludzie od wielu dekad marzyli o bezposrednim odkryciu oscylacji krzywizny
    czasoprzestrzeni, o bezposrednim zaobserwowaniu czarnych dziur, oraz o zaobserwowaniu ekstremalnych układów podwójnych, w których chociazby jeden ze składników byłby czarną dziurą. Zamiast fal grawitacyjnych obserwowano niestety jedynie mechaniczne skutki ich emisji. Zamiast czarnych dziur obserwowano wyłacznie emisję i ruchy ciał krążących wokół czarnych dziur.
    Wreszcie setki tysięcy godzin obserwacji nieba na falach radiowych czy rentgenowskich, nie przyniosly odkrycia nawet jednego obiektu typu pulsar-czarna dziura, o podwójnych czarnych dziurach nawet nie wspominając.
    Wszystko to zmieniło sie dramatycznie w chwili odkrycia FG.
    Od jednego strzału – padło (poddało się) kilka trudnych problemów naukowych.
    Co wiecej, odkrycia dokonano szybko – już po kilku miesiącach obserwacji, co oznacza, że wkrótce (i to nie za sto lat, tylko za kilka) zaroi się od zupełnie nowego
    materiału obserwacyjnego: uzyskamy statystycznie-ważki ogląd zupełnie nowego świata zlewających się układów podwójnych złożonych z ekstremalnych (zwartych) obiektów astrofizycznych. A gdy na orbitę wysłana zostanie LISA (czyli w skali czasu powiedzmy dwóch dekad), uda się zobaczyć znacznie więcej.
    I to jest dopiero niesamowite: nowe okno na świat, bezpośrednia detekcja
    wcześniej niewymacywalnych obiektów, oraz nowy typ obiektu astrofizycznego,
    który jak dotąd egzystował tylko w programach komputerowych niektorych
    astrofizyków (np. Krzysztofa Belczyńskiego).
    Tyle chciałem powiedzieć odnośnie Pana materiału o falach grawi.: że zbytnio
    zajmuje się dalekosiężną, być może nigdy nieosiągalną ekstrapolacją
    dnia dziejszego, i w tym sensie jest fantastycznonaukowy.
    Uzywając terminologii ornitologicznej, artykuł o falach grawitacyjnych
    opisuje gołebia na dachu, zamiast wróbla w garści, a ten wróbel jest niesamowity.
    Ale prosze traktować ten komentarz raczej jako „uzupełnienie”, a nie „negatywną
    opinię”. Podziwiam Pana tworczość i styl, w jakim Pan ją uprawia – nie jest łatwo
    iść racjonalną drogą, nie zbaczać na manowce, nie trafiać (czasami) kulą w płot,
    nie wdawać się w emocjami napędzane spory, czy umieć sie wycofać z błędnej pozycji. Niektórzy autorzy na tym forum mają szczególne trudności w powyższych
    kwestiach, a Pan nieźle daje radę. Tak trzymać!

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      24 czerwca 2016 at 14:38 - odpowiedz

      Ma Pan rację z tym wróblem. Ale liczę na to, że opiszą go lub raczej omówią na filmie inni autorzy, z którymi nasza TV współpracuje.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *