• czwartek, 24 stycznia 2019 r.

Radykałowie czasów Reformacji

Wszyscy znają losy Tomasza Muenzera i historię wojny chłopskiej w Niemczech (1524-26). Ale radykalizm ruchów społecznych podczas Reformacji był na terenie niemieckojęzycznych krain Europy zarówno wielopłaszczyznowy jak i strukturalnie złożony. Jego źródła były zarówno religijne jak i społeczne. Najbardziej radykalne hasła i tezy padały z ust reformatorów i działaczy społeczno-religijnychzakwalifikowanych przez historyków, filozofów, teologów, religioznawców do tzw. anabaptyzmu.

Złoczyńcom żyć nie dopuścisz !
Księga Wyjścia (22, 18)

     Anabaptyści (czyli nowochrzczeńcy) to radykalny odłam Reformacji (opozycyjny wobec jej głównych nurtów reprezentowanych przez Lutra, Kalwina, Zwingliego i Bucera) na pierwszy plan wysuwający powtórny chrzest dorosłych, nowo-nawróconych. Jednak hasła reform religijnych mieszały się w tym ruchu z ekstremalnymi hasłami społeczno-politycznymi.

     Naukę Lutra (opozycyjną wobec katolicyzmu rzymskiego)  można streścić w kilku zasadniczych punktach:
– człowieka przed Bogiem usprawiedliwia jego wiara
– objawieniem jest tylko to co stwierdza Biblia
– każdy człowiek przy pomocy Ducha Świętego może interpretować Pismo Święte
– dzięki ofierze Jezusa wierni Nowego Kościoła (czyli zwolennicy Lutra) korzystają ze szczególnej swobody ewangelicznej

     Naśladowcy Marcina Lutra (m.in. Storch, Muentzer czy Karlstadt) wyciągnęli jednak takie wnioski, że chrzest nie usprawiedliwia jeszcze dzieci, toteż należy go udzielić powtórnie dorosłym (po uprzedniej katechizacji). Zbawiony będzie ten kto się powtórnie ochrzci. Pierwotni animatorzy anabaptyzmu uznali, iż dzięki wewnętrznemu oświeceniu przez Ducha Świętego każdy z nich a priori jest wyniesiony do rangi uczonego teologa, perfecti (doskonałego), proroka i Mojżesza NowegoJeruzalem. Społeczne poglądy anabaptystów (gdyż Reformacja oprócz wymiaru religijnego miała także znaczący sens społeczno-polityczny) optowały wokół niezależności i równości wszystkich stanów, przeobrażając się z czasem w radykalny, rewolucyjny ruch społeczny. Uważali, iż Luter dokonując zmian w obrębie chrześcijaństwa nie zreformował społeczeństwa i stosunków społecznych w duchu ewangelicznym. Dlatego w wielu ideach anabaptyzmu znaleźć można odbicie pierwotnego komunizmu, o chrześcijańskiej proweniencji.

     Anabaptyści byli bardzo zróżnicowanym i złożonym ruchem społecznym. Ich religijny kult i liturgia odznaczały się niezwykłą prostotą – zrezygnowali  m.in. z przedmiotów kultu (obrazy, ołtarze, budynki sakralne) oraz jego formalizacji, kaznodziejstwo opierało się głównie o Pismo Święte (z selektywnym – zależnym od orientacji i odłamu anabaptyzmu – odrzuceniem Starego Testamentu), negowali hierarchię (w obrębie duchowieństwa jak i tą społeczną) i instytucjonalizację religii, byli zdeklarowanymi pacyfistami (choć tu także spotykało się niezwykłą różnorodność ideowo-programową) oraz propagowali wspólnotę dóbr materialnych.

   Anabaptyzm powstał zasadniczo w Szwajcarii (choć tu istnieją spore kontrowersje między znawcami tematyki) wśród zwolenników i uczniów Ulricha Zwingliego (Zurich). Spora ich część zerwała z nim w chwili gdy Zwingli w swych koncepcjach reformy poszedł w kierunku zdecydowanego (nawet bardziej niż zakładał to Luter) połączenia Kościoła i państwa. Jak pisał  Zwingli „każdy chrześcijanin jest dobrym wiernym obywatelem, każde zaś państwo chrześcijańskie jest Kościołem chrześcijańskim”. To wyraźny powrót do ideału starożytnego Izraela gdzie wiara religijna i jej instytucje oraz państwo są nierozerwalnie ze sobą splecione.

     Ze strony anabaptystów była to więc konsekwencja, gdyż wg ich koncepcji i idei rozdział instytucji religijnych (czyli władzy duchowej) i państwa (władza doczesna) musiał być absolutny. Pierwsza ich gmina powstała w Zoellikon (kanton Zurich) 21.01.1525 r.

     W trakcie tzw. „dysput w Zurichu” (lata 20-te XVI wieku) głównymi protagonistami ruchu okazali się Konrad Grebel, Felks Manz i Georg Blaurock. Ci iluminiści – jak można ich określić – oraz ich postawa i idee były tak zaraźliwe i wpływowe w owym czasie, iż wywarły niebywale silne wrażenie i wpływy na dorobku gigantów Reformacji: Karlstadta i Melanchtona.

     To uczniowie tych helweckich protoplastów anabaptyzmu zanieśli płomienie rewolucji – naprzód religijnej, później społecznej (i to coraz bardziej ekstremalnej) – na tereny Niemiec; tam rozbudzone wystąpieniem Marcina Lutra żywioły i namiętności społeczne szybko przejęły te radykalne idee próbując unicestwi

obowiązujący porządek społeczno-polityczny.    

     Drugim (w tym okresie) rejonem, który można uznawać za matecznik anabaptyzmu w krajach niemieckojęzycznych to Saksonia – okolice Zwickau. Stamtąd pochodzili tzw. prorocy z Zwickau: wspomniani już Muentzer i  Storch oraz Drechsel i Thomae. Nadawali oni swojej nowej ewangelii charakter wyraźnie rewolucyjny i zdecydowanie antyklerykalny. Przede wszystkim zakładali – jako apokaliptycy i milenaryści – heroiczność wiary religijnej, powiązanej bezpośrednio z wyzwoleniem społecznym; negacja struktury społecznej i ówczesnych stosunków społecznych, hierarchiczności społeczeństwa post-średniowiecznego itd. Ich zdaniem ludzie źli, bezbożni, „gnębiciele ludu bożego” muszą być wytępieni zanim nastanie Nowe Jeruzalem (czyli Królestwo Chrystusa).    

     Ważkim wydarzeniem w historii tej odnogi anabaptyzmu był tzw. zjazd w Schleitheim (1527) gdzie na konspiracyjnym spotkaniu (już wówczas rozpoczęły się prześladowania anabaptystów) uczeń wspomnianego już Grebla niejaki Sattler ułożył rodzaj wyznania wiary oraz skompilował (łącząc różne nurty ruchu) podstawowe zasady anabaptystycznej wizji świata. To przykład umiarkowanej, pokojowej i (w miarę) pacyfistycznej formy ruchu.  

     Już w 1526 r. z inicjatywy Zwingliego Rada Miasta Zurich wydała nakaz zabraniający obrządków anabaptystycznych (głównie chodzi tu o chrzest dorosłych); opornych miano karać banicją lub śmiercią. 5.01.1527 stracono w nurtach rzeki Limmat Feliksa Manza (został utopiony). Ciekawostką jest, iż w uzasadnieniem wyroku jest separatyzm i ekskluzywizm religijny Manza (w stosunku do panującej religii). To pierwszy autentyczny, anabaptystyczny męczennik za wiarę. Reszta gminy z Zurichu rozpierzchła się po okolicach lub emigrowała do Niemiec.

     W międzyczasie (1527) Sattler zostaje spalony na stosie przez helweckich protestantów za szerzenie herezji anabaptystycznej. Radykalizm tych gmin wywoływał przerażenie oraz obawy zarówno u katolików jak i u protestantów: Św. Inkwizycja współpracował często z konsystorzami miast szwajcarskich (będących de facto radami protestanckimi) w przedmiocie prześladowań owych heretyków (vide sprawa Michała Seveta w Genewie i Vienne). Niesłychanie ostro i dogmatycznie występowali przeciwko nim czołowi luminarze Reformacji: Luter, Kalwin, Zwingli, jak również Bucer, Osjander, Farel, Beza czy Bugenhagen, a także – wbrew pozorom wynikającym z głoszonych zasad – Melanchton i Schwenckfeld. Ocenia się, że do 1530 roku na śmierć skazano (i wykonano wyroki) ponad 2000 anabaptystów w Szwajcarii i pd. Niemczech.

     I tak Luter pisze w apelu do władz o stosowanie wobec anabaptyzmu represji (charakterystycznym dla siebie wulgarnym i obcesowym w stosunku do swoich adherentów językiem), iż „…Władcy łatwiej jest osiągnąć zbawienie przelewając krew niż odmawiając modlitwy”. Jasne to zaproszenie (i zarazem rozgrzeszenie) do prześladowań i stosów. A Jan Kalwin stwierdza, że „…to robactwo tym się różni od wszystkich innych sekt heretyckich, iż nie pobłądziło w kilku jedynie punktach, ale zrodziło jakoby morze szalonych urojeń, tak że z trudem znalazłbyś głowę anabaptysty, która by nie stworzyła jakiejś własnej fantazji”. I zachęca jednocześnie władze do stosowania najostrzejszych represji. Kalwina gniewają przede wszystkim koncepcje anabaptyzmu sprzeciwiające się porządkowi społecznemu; odrzucenie obowiązującej hierarchii społecznej jako rzeczy nadanej z woli Boga oraz równomierny podział dóbr. Swych przeciwników prezentuje w formie diabolicznej. Konserwatyzm i miłość tradycji nie pozwoliły Francuzowi wyjść poza opłotki nieśmiałej reformy religijnej. Nauki społeczne anabaptyzmu nie mogły więc wzbudzić u niego admiracji i zainteresowania.

     Podsumowaniem może być tu fragment listu innego czołowego reprezentanta Reformacji w Szwajcarii Jana Oecolampadiusa do Zwingliego mówiący, że senat [Bazylei] winien nie dopuścić aby w tym mieście niezgodne nauki „ciągnęły ludzi w różne strony”.

     Wojna chłopska w Niemczech południowych i wschodnich (1524-26) wybuchła wskutek zarówno napięcia religijnego i namiętności szarpiących Niemcami w owym czasie (co skwapliwie wykorzystywali różnej maści prorocy, apostołowie czy kaznodzieje) jak i z tytułu wrzenia oraz niepokoju społecznego (nadmierne podatki, ucisk feudalny, pańszczyzna itd.). Tak zwane Stare Prawa przynależne gminowi czy  gildiom rzemieślniczym były przez władców interpretowane dowolnie lub całkowicie ignorowane: respektowane od stuleci prawa drwali, rybaków, myśliwych irolników zostały uznane jako nieważne.

     Muentzer i jego apokaliptyczne wizje (wzywa publicznie do wytępienia bezbożnych – jak nazywa swych przeciwników) miały bez wątpienia genezę religijną, duchową, ale padając na podatny grunt tych społecznych niepokojów przybrać musiały charakter rewolucji społecznej. Bogacze – jego zdaniem – to złodzieje, a samo bogactwo pochodzi zawsze z kradzieży. Szczególnie znamienna jest tu jego mowa z Allstedt do brata elektora saskiego, księcia Jana, zwana Fuerstenpredikt (lipiec 1524).

     W owym czasie Muentzer zrywa już z Lutrem (i pozostałymi odłamami Reformacji) ostatecznie i absolutnie.

     Wystąpienia rewolucyjne w Turyngii i Saksonii (pd-wsch. Niemcy) kończy bitwa pod Frankenhausen. Tomasz Muentzer zostaje pojmany i ścięty 27.05.1525.  

     Z kolei w Niderlandach i płn. Niemczech anabaptystyczną działalność misyjną rozwinął kaznodzieja Melchior Hofmann. Podobnie jak Muentzer głosił nadejście tysiącletniego Królestwa Bożego (poczynając od 1533 r.). Jego zwolennicy – piekarz Jan Mathijs i krawiec Jan z Lejdy uznali się za realizatorów idei Hofmanna. Wystąpienia ich adherentów miały charakter jeszcze bardziej ekstremalny i drastyczny niźli to miało w Turyngii i Saksonii. Głównym ośrodkiem tej agitacji i działalności stało się westfalskie miasto Muenster (Monaster) gdzie 23.02.1534 r. ogłoszono powstanie republiki ludowej pod przywództwem proroka rzeczonego Jana Mathijsa.   

     Do miasta ściągają rzesze anabaptystów z Niderlandów (gdzie trwały wówczas ich prześladowania). Współdziałają przy organizacji republiki ludowej ze stronnikami anabaptyzmu w Muenster (m.in. sukiennik Bernhard Knipperdolling). Następują rządy terroru i przymusu religijnego. Opornych wypędzono, wszystkich którzy pozostali – powtórnie, przymusowo ochrzczono. Zastosowano poligamię (tradycja staro-zakonna), ogłoszono wspólnotę mienia, rozwiązano gildie i wszelkie społeczne stowarzyszenia nie związane bezpośrednio z anabaptyzmem, rozpoczęto systematyczne niszczenie wszelkich elementów nie-anabaptystycznych kultów.

     Powstała komuna muensterska ogłosiła wojnę totalną przeciwko miejscowemu seniorowi, biskupowi katolickiemu Franz von Waldeckowi. Mathijs został w kwietniu 1534 r. pojmany przez wojska biskupie, gdy ze swoimi stronnikami głosić chciał wśród owych oblegających miasto żołnierzy swoją nową, radykalną społecznie i religijnie, ewangelię. Został ścięty krótko potem wraz z towarzyszącymi mu 27 kaznodziejami anabaptystycznymi.

     Na jego miejsce Królem Syjonu (jak nazywano Muenster – czasem stosowano zamiennie nazwę Nowe Jeruzalem) obwołano Jana z Lejdy. Po rocznym oblężeniu (czerwiec 1535) Muenster zostaje zdobyte. Jan z Lejdy, Kniperdolling i Krechting (kanclerz republiki) wpadli w ręce oblegających. Po straszliwych torturach zostali po kilku miesiącach zamordowani. Ich zbezczeszczone i okrutnie okaleczone ciała zawisły w klatkach umieszczonych na wieży kościoła św. Lamberta w Monasterze ku przestrodze na wieczne czasy.

     Tak zakończył się rewolucyjny zryw anabaptystyczny podczas Reformacji. Zaciążył on fatalnie (jak pisze Jean Lecler w HISTORII TOLERANCJI  W  WIEKU  REFORMACJI) na losach całego ruchu. Anabaptyści poczęli być  określani jako „marzyciele”, „entuzjaści”, „fanatycy”. Ścigano ich przez cały XVI i XVII, łącząc zawsze (mimo kontynuacji idei i tradycji ruchu po tragedii w Muenster wyłącznie przez nurty pacyfistyczne, tolerancyjne i ugodowe wobec władz) z anarchią, rewolucją, nietolerancją i opresją. Czynili to metodycznie i skrupulatnie zarówno katolicy jak i protestanci. Nietolerancja jedno ma bowiem imię bez względu na poglądy polityczne, wyznawana wiarę religijną czy status społeczny.

     Warto dodać, że na sam tylko wiek XVI przypada wg protestanckich danych dot. martyrologii w Niderlandach 877 wyroków śmierci, z czego 617 dotyczyło anabaptystów.

     Anabaptyzm przetrwa w Europie po tragedii monasterskiej jedynie w formie umiarkowanej, rozważnej, wyciszonej i niezwykle tolerancyjnej.

     Historia anabaptyzmu, tego rewolucyjnego, wywrotowego, dynamicznego i społecznie non-konformistycznego nurtu Reformacji świadczy dobitnie o tym, że religijne konotacje wszelkich ruchów czy prądów umysłowych mogą być zaczynem społecznego fermentu, wystąpień ludowych o charakterze rewolucyjno-społecznym, rebelii i przewrotów gdy tylko lud jest niepokojony wewnętrznymi frustracjami, emocjami, gdy królują powszechnie poczucie krzywdy, niesprawiedliwości, upodlenia i braku perspektyw. Gdy bieda i groza rzeczywistości otaczającej ludzi odbiera im wszelkie szanse na normalny byt, na poprawę tego bytu, na stworzenie jakichkolwiek szans na postęp i rozwój. Nowa religia, nowe wyznanie, (lub próby reformy starej wiary) niosą ze sobą zawsze zaczyn społecznych zmian. Dzieje Reformacji i krótki los rewolucyjnego anabaptyzmu są tu szczególnym dowodem i przypadkiem w historii Europy.    

Radosław CzarneckiDoktor religioznawstwa. Publikował m.in. w "Przeglądzie Religioznawczym", "Res Humanie", "Dziś", "Racjonalista.pl". Na na koncie ponad 300 publikacji. Wykształcenie - przyroda/geografia, filozofia/religioznawstwo, studium podyplomowe z etyki i religioznawstwa. Wieloletni członek Polskiego Towarzystwa Religioznawczego i Towarzystwa Kultury Świeckiej. Sympatyk i stały współpracownik Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Mieszka we Wrocławiu.

Podobne materiały

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *