• piątek, 20 stycznia 2017 r.

Rowerem przez Trestno i brzegi Oławy. Jacek Tabisz

 

Wyobraźcie sobie kilometrowy most znikąd i donikąd. Albo park w środku miasta, z którego widać jedno z dzikszych i bardziej niedostępnych miejsc na Dolnym Śląsku. Wiosna staje się coraz bardziej przyjemna, czas zatem udać się na kolejną rowerową przejażdżkę. Dla racjonalisty świat jest fascynujący wszędzie. Nie trzeba udawać się na drugi jego koniec, aby trafić na miejsca piękne i zagadkowe.

Podobne wpisy

22 komentarze

  1. Krzysztof Marczak
    11 maja 2016 at 21:44 - odpowiedz

    A ja właśnie przespacerowałem się przez moje miasteczko nad Atlantykiem i miałem podobne pozytywne emocje jak Ty z Twojej wycieczki, której to okolice już nie wywołują u mnie żadnych uczuć. To prawda, że racjonalista nie musi nigdzie jeździć, żeby czerpać zadowolenie z życia. Jeżeli jednak tak się zdarzy albo będzie miał po prostu potrzebę zmiany, to może odczuwać takie samo zadowolenie z innej części świata i nie trzeba tutaj bać się narodowej propagandy, która kłamie, mówiąc, że tęsknota za „Litwą” nigdy nie przeminie. Ewolucja przewyższa mitologię, daje możliwości adaptacji na przekór mitom.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      12 maja 2016 at 00:43 - odpowiedz

      Gdybym miał wcześniej kamerę do dyspozycji, to pewnie byłoby jeżdżenie rowerem po Delhi, Colombo, Bordeaux, Carcassonne, Tuluzie etc. a tak jest na razie Wrocław i okolice. Tu też jest ładnie, choć na przykład okolice Carcassonne znam równie dobrze. I jeździłem tam rowerem 😉

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        12 maja 2016 at 01:00 - odpowiedz

        Przecież możesz używać nagrań i zdjęć z aparatu

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          12 maja 2016 at 02:46 - odpowiedz

          Zazwyczaj miałem problem z magazynowaniem. Na przykład w Indiach wolałem nagrać mistrzów tańca niż moją przejażdżkę rowerem

      • Krzysztof Marczak
        12 maja 2016 at 01:36 - odpowiedz

        Nigdy nie klasyfikuję na lepsze i gorsze. Pewne miejsca wyglądają lepiej niż inne na fotografii, ale sentymenty i emocje można czerpać wszędzie. W czasach nowojorsko-jazzowych miałem sentyment do odrapanych i pografficonych ścian na East Village. Po pewnym czasie jednak wygrywa piękna natura. To wielki luksus.

    • Tomek Świątkowski
      13 maja 2016 at 19:17 - odpowiedz

      Radość życia trzeba przeżywać a nie dorabiać do niej ideologie. Tym bardziej, że można je dorabiać niezależnie od światopoglądu.
      A ewolucja to nie tylko przystosowywanie, ale też wymieranie.
      Z tym, że to pierwsze nie zachodzi w skali życia jednego osobnika, więc chyba nie ma sensu się powoływać na ewolucję w tym kontekście.

      • Krzysztof Marczak
        13 maja 2016 at 21:38 - odpowiedz

        Ludzie religijni odebrali mi (czyli ukradli) dużą część radości życia właśnie przez te swoje nauki i pouczenia. Dlatego proszę nie próbować odebrać tej, którą mam i zająć się swoją.

        • Tomek Świątkowski
          14 maja 2016 at 00:35 - odpowiedz

          Stwierdzenie, że radość życia jest niezależna od ideologii nikomu niczego nie odbiera – wręcz przeciwnie. No chyba że jakiegoś ateistę trafia szlag na samą myśl, że ludzie wierzący mogą się cieszyć z dokładnie tych samych powodów co on. Ale przecież taka chora zawiść chyba nie jest problemem racjonalistów…
          .
          Jeśli o mnie chodzi to najbardziej beztroski okres życia zapaskudzili mi dość starannie komuniści, czyli ateiści. Jednak irracjonalnym byłoby żywić o to urazę do wszystkich ateistów.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            14 maja 2016 at 02:40

            Komuniści są zbyt dogmatyczni by wydawali mi się ateistami. Wielu członków PZPR ukradkiem chodziło do kościoła

          • Krzysztof Marczak
            14 maja 2016 at 06:19

            Jak napisał Piotr – komuniści nie byli ateistami, tylko pewną odmianą religijnych rebeliantów. Do kościoła nie chodzili, ale realne i wymyślone zasady religijne wprowadzali terrorem, inwigilacją, łagrami i więzieniem. Nie akceptowali np. faktu, że sprawiedliwość była nieosiągalna. Skoro nie była, to starali się zbudować armię konfidentów, aby każdą niesprawiedliwość wyśledzić i zniszczyć. Na tyle im się to udało, że nawet po 40 latach Polacy uważają konfidentów tamtego okresu za bohaterów.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            16 maja 2016 at 10:40

            niektórzy chodzili ukradkiem było ich sporo. ocenia się, ze tylko 40% PZPR było ateistami

          • Tomek Świątkowski
            14 maja 2016 at 09:02

            Nie ma żadnego logicznego ani ideologicznego konfliktu między zakładaniem łagrów a ateizmem (czyli negowaniem transcendencji).
            Włodzimierz Lenin w manifeście komunistycznym zadeklarował co następuje:
            „Program nasz opiera się całkowicie na naukowym, i to właśnie materialistycznym światopoglądzie. Dlatego wyjaśnienie naszego programu nieodzownie obejmuje zarówno wyjaśnienie prawdziwych historycznych, jak i prawdziwych ekonomicznych źródeł otumanienia religijnego. Nasza propaganda nieodzownie obejmuje również propagandę ateizmu.”
            albo:
            „Forma naszego komunistycznego społeczeństwa została przez nas stworzona tylko dlatego, aby walczyć przeciw wpływom jakiejkolwiek religii na świadomość klasy robotniczej. Marksizm powinien być materialistyczny. Mówiąc inaczej, powinien być wrogiem religii. Komuniści – to nieprzejednani wrogowie fanatyzmu religijnego i ceremonii religijnych. Komunizm został stworzony po to, aby wypowiedzieć religii walkę.”
            albo:
            „Miliony grzechów, przewinień, gwałtów i chorób fizycznych są mniej niebezpieczne, niż cenna, uduchowiona idea Boga”
            .
            Racjonaliści i ateiści zjednaliby sobie o wiele więcej szacunku i zaufania, gdyby umieli uczciwie zaakceptować fakt, że ateizm miewał w historii również nieciekawe oblicze. Istnieje też obawa, że z tego tragicznego fragmentu historii nie wyciągnęli żadnych wniosków, skoro go negują.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            14 maja 2016 at 14:59

            Teoretycznie ateizm powinien łączyć się ze sceptycyzmem a wtedy raczej łagrów nie ma ale jesli wypływa tylko z gniewu na religię…

          • Krzysztof Marczak
            14 maja 2016 at 13:38

            Prawdopodobnie jesteśmy w podobnym wieku, bo najlepszą część mojej młodości również mi odebrano w komunistycznej Polsce. Kościół jednak nie był żadną alternatywą, zadbał cynicznie o własne interesy i przyczynił się do tego, że winni tamtego stanu rzeczy nie tylko zostali pociągnięci do odpowiedzialności, to jeszcze zrobiono z nich bohaterów i biznesmenów. Rezultatem jest chaos. Intelektualny, mentalny, moralny, edukacyjny, zawodowy, etyczny. Zgadzam się jednak co do jednego. Jeżeli komunizm miał ateistyczne założenia (uważam, że miał – „religia – opium dla mas”) to racjonalnym jest dowiedzieć się dokładnie, dlaczego przemienił się w masową patologię. Sam ateizm nie jest jeszcze drogą rozwoju społecznego. Dopiero połączony z racjonalizmem i humanizmem jest, moim zdaniem najlepszą drogą na obecnym etapie rozwoju ludzkości.

          • Tomek Świątkowski
            14 maja 2016 at 15:39

            Oczywiście, że Kościół nie był w stanie zapełnić pólek w sklepach albo dać paszporty do kieszeni.
            Ale dawał pewną szansę na ucieczkę od kłamliwej propagandy i blokady kulturowej lub edukacyjnej.
            Ja w tym czasie z powodów pryncypialnych wybrałem protestantyzm i od katolicyzmu trochę stroniłem, ale wielu ludzi nawet niewierzących znajdowało w kościele szansę np. na posłuchanie niezależnych wykładów z historii, ekonomii, politologii czy filozofii, a także kontaktu z niezależną kulturą. Mój brat, wówczas jeszcze wojujący ateista, regularnie z tych możliwości korzystał.
            .
            To prawda, że ateizm (podobnie jak teizm) sam w sobie nie jest jeszcze żadnym programem. O wszystkim decydują „didaskalia”.

          • Krzysztof Marczak
            14 maja 2016 at 16:06

            No i cała różnica jest w interpretacji, bo ja uważam, że to było złudne oparcie. Jak również uważam, że to masowe „przebaczanie” było dużym błędem, szeroko przez kościół promowane. Oczywiście nie chodzi tu o jakieś porachunki. Wystarczyło ograniczyć jawne rozkradanie tego, co zostało przez komunistów.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            16 maja 2016 at 10:39

            może sedno tkwi w róznicy w wiedzy o trikach ekonomicznych i prawnych ktore zachod znal a PRL-owscy fabrykanci nie

  2. dżizas
    12 maja 2016 at 10:07 - odpowiedz

    My w Poznaniu mamy wiadukt nad niczym, ale jest trochę krótszy.
    🙂

  3. Andrzej
    12 maja 2016 at 16:38 - odpowiedz

    Jacek, organizuj rajd rowerowy racjonalistów z Wrocławia 🙂

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      12 maja 2016 at 17:18 - odpowiedz

      Czemu nie? Może kiedyś? Ale raczej wycieczkę, a nie rajd.

  4. Andrzej
    13 maja 2016 at 01:10 - odpowiedz

    Upierał bym się jednak przy trasie przez Trestno .Od wielu lat jeżdżę rowerem wzdłuż Odry oczywiście wałami jak się da . Piękniejszej miejskiej trasy nie widziałem . Spójrzcie na powstające ostatnio mariny . Cieszy mnie to że ta „zamordowana ” przez polityków rzeka wraca powoli do życia .

  5. Tomek Świątkowski
    14 maja 2016 at 09:33 - odpowiedz

    Stara przepompownia jest niesamowitym obiektem i pięknie zachowanym. Szkoda że nie jest udostępniana do zwiedzania. Miałem okazję ją oglądać w czasie studiów w ramach specjalnych zajęć z historii architektury. To bardzo rzadki we Wrocławiu przykład budynku zachowanego wraz z całym wyposażeniem. Praktycznie każdy secesyjny detal architektoniczny wygląda tak, jak 100 lat temu, włącznie z terakotą, balustradami i pięknymi kutymi kinkietami w kształcie gałązek kasztanowca (oprawy żarówek mają formę łupin kasztanu).
    I oczywiście pięknie zachowane wielkie stare pompy.
    Drugim tak ładnie zachowanym wraz z wyposażeniem wnętrza budynkiem jest konsulat niemiecki na Podwalu, niestety także niedostępny na co dzień dla zwiedzających.

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here