• poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Skąd wzięła się siła cywilizacji europejskiej? Jacek Tabisz

 

Unia Europejska jest pierwszą gospodarką na świecie. Nadal powstaje w niej ogromna ilość innowacji i wynalazków. Mimo to część elit europejskich ma wrażenie schyłku i zmierzchu. W dziedzinie obronności Europa nie daje sobie rady z knowaniami Putina, choć w zasobach broni konwencjonalnej prześciga Rosję, tym bardziej w potencjale technologicznym i produkcyjnym. Jacek Tabisz przedstawia zatem pozytywny i pełen nadziei portret naszej cywilizacji, licząc na to, że moda na przerysowany pesymizm opuści kiedyś nasze umysły i pozwoli nam i naszym potomkom dalej budować lepszą przyszłość.

Podobne materiały

7 komentarzy

  1. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    17 czerwca 2015 at 20:51 - odpowiedz

    Fajny wykład, podoba mi się zwłaszcza rzucenie wyzwania pesymistycznemu europejskiemu egzystencjalizmowi nigdy nie zadowolonemu, chociaż oczywiście mam kilka uwag. Jeśli przeciwstawić dziś USA i Europę sobie nawzajem, to trzeba powiedzieć sobie uczciwie; polityka, duch, inicjatywa, inwencja, innowacja a także – tak tak – kultura znajduje się w USA (nawiasem mówiąc rakiety wynaleziono w Anglii i Rosji w 19 w, a samolot w USA). Europa zaś jest peryferią bez własnej wizji, idei i bez popkultury (Chiny Japonia, Indie i Arabowie taką popkulturę mają). Europa jest ciągle jeszcze zbyt podzielona by mogla być potęgą równą USA, ale warto pamiętać że jest drugą na ziemi po USA.

  2. KRZYSZTOF MARCZAK
    20 czerwca 2015 at 07:09 - odpowiedz

    Nazywanie gospodarki EU „pierwszą” ze względu na samą wielkość, wyrażoną monetarnie jest mocno dyskusyjne. Chociaż nie ma tu idealnej klasyfikacji to choćby ze względu na samą konstrukcję EU oraz wielkość populacji porównanie PKB per capita powinno być wzięte pod uwagę, a tutaj bardzo nieliczne kraje EU są w czołówce tej klasyfikacji, nie mówiąc już o średniej dla samej EU.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      20 czerwca 2015 at 10:52 - odpowiedz

      W każdym bądź razie Europa nie jest państwem trzeciego świata i optymizm oraz jedność mogą sprawić, że dalej, obok USA, będzie grać główne skrzypce w polityce światowej

      • Heisenberg
        20 czerwca 2015 at 21:17 - odpowiedz

        Europa w ogóle nie jest państwem. Unia Europejska również nie, a jeśli mielibyśmy uznać Unię za państwo i ocenić skuteczność tego tworu – w sprawie Ukrainy wygląda to co najmniej słabo, a ci co grają w Unii pierwsze skrzypce (Niemcy) są niechętni do dalszego podgrzewania tego konfliktu i woleliby się dogadać z Rosją.

        Optymizm i myślenie życzeniowe nie sprawią, że Europa nadal będzie te pierwsze skrzypce grała. Za to ograniczenie postaw roszczeniowych wśród Europejczyków na pewno by pomogło, lecz nie sądzę żeby to się stało 🙂

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          22 czerwca 2015 at 06:13 - odpowiedz

          UE może stać się jednym państwem, ale oczywiście nie musi. Obecnie proces integracyjny nie tylko się zatrzymał, ale zaczął się cofać. Z przyjemnością czytam Twoje komentarze, choć często mam inne zdanie. Wiem, ze nie jesteś zwolennikiem integracji europejskiej. Z drugiej strony czytam, że cenisz naszą kulturę/cywilizację. Moim zdaniem cywilizacja europejska nie ma żadnych szans, jeśli nie dojdzie do zjednoczenia UE. Alternatywą mogłoby być zjednoczenie części państw Europy z USA. Uważam, że samodzielnie nawet USA mogą mieć problem w przyszłości z utrzymaniem się w pierwszej lidze. Jednocześnie obawiam się, że bez USA i Europy pierwsza liga państw świata (z Chinami, Indiami i Indonezją, może z Brazylią też?) nie będzie tak odkrywcza naukowo i technologicznie. Chiny nie przestały być naśladowcą technologii stworzonych w Europie i USA. Jeśli wynajdą coś nowego (bramy nadprzestrzenne, antygrawitację, teleportację?), odetchnę z ulga i pomyślę sobie – „niech cały świat za 100 lat mówi po chińsku, czemu nie, ważne, że to, co zapoczątkowało oświecenie i rewolucja przemysłowa rozwija się dalej…”. Na razie nawet chiński program kosmiczny jest bardziej propagandowo – polityczny, niź badawczy.

          • Heisenberg
            22 czerwca 2015 at 16:42

            Ja jestem przeciwny, ale próbie utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy. Nie jestem przeciwny EWG, czy strefie Schengen, bo uważam, że te są dobre dla każdego Europejczyka. Nie podobają mi się jednak różne dziwne kary, ujednolicenia i dążenia hm … niepodległościowe w Unii Europejskiej. Wynika to oczywiście z faktu, że lewica w Unii Europejskiej dominuje i próbuje narzucić swój światopogląd. Dla mnie stworzenie Stanów Zjednoczonych Europy jest niemożliwe, w USA w każdym stanie możemy spotkać wywieszoną flagę USA, a w Unii Europejskiej? Są różnice nie tylko w języku i kulturze, są też zaszłości historyczne i interesów. Wątpię żebyśmy to pogodzili i stworzyli jedno państwo.

            Cenię sobie Europę, jej kulturę, ale taką jaką była kiedyś. Dynamizm i chęć podporządkowania sobie całych kontynentów wedle swoich upodobań. Dzisiaj jesteśmy bierni nie tylko wobec putinowskiej Rosji (którą szanuję chociaż za to, że ma dobrze zdefiniowany interes narodowy), ale i inwazji afrykańskiej, czy USA. Inicjatywy raczej nie przejmujemy. Być może Europa jest tak bierna, bo jej społeczeństwo jest stare, a takie wiele oprócz zgody i bezpieczeństwa nie potrzebuje.

  3. Tomek Świątkowski
    25 czerwca 2015 at 09:48 - odpowiedz

    Generalnie bardzo ciekawa pogadanka, ale uważam, że błędem jest stereotypowe postrzeganie średniowiecza jako czarnej dziury („stepy”) która się pojawiła nagle w V wieku niczym lej po bombie, która zniszczyła kwitnącą i oświeconą cywilizację rzymską.
    Żeby to sobie w obrazowy sposób uzmysłowić wystarczy porównać Panteon w Rzymie i kościół Haghia Sophia w Konstantynopolu (VI wiek n.e. – kiedy to wedle prelegenta zapanowała cywilizacja na poziomie Indian).
    Mitem jest zarówno wspaniałość Imperium Romanum, jak mroki Średniowiecza. To pierwsze nie było takie oświecone i innowacyjne jak się zwykle wierzy, a to drugie nie było takie ciemne i wsteczne, jak głosiła oświeceniowa mitologia.
    Poza tym uważam, ze christianitas było ewidentną kontynuacją cywilizacji rzymskiej (Bizancjum także w sensie politycznym – ciągłości władzy aż do XV wieku).

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *