• niedziela, 22 stycznia 2017 r.

Sonda: Czy w szkole można się nauczyć o seksie?

 

RacjonalistaTV i działaczki Młodej Perspektywy wyszli na ulice i zaczęli pytać młodych ludzi, czy w szkole można się czegoś nauczyć o seksie. Chodzi o tzw. lekcje Wychowania do Życia w Rodzinie. Część odpowiedzi okazała się dość zabawna. Zostało zadane również pytanie o to, skąd możemy się dowiedzieć o seksie, jeśli nie z WDŻ?

Tak przy okazji. Do 6 czerwca możecie głosować na RacjonalistęTV w internetowym konkursie. Jeśli macie ochotę, oddajcie na nas głos: http://www.wandanowicka.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=1196

Podobne wpisy

27 komentarzy

  1. Tomasz
    2 czerwca 2015 at 20:06 - odpowiedz

    Wyśmianie przez autorki „internetu” jako medium przekazującego wiedzę na temat seksu jest żenujące. Internet jest jedynie narzędziem, wielką księgarnią, w której znajduje się masa wartościowej wiedzy. BEZ NAJMNIEJSZEGO problemu można zdobyć tam wszelkie potrzebne informacje na temat seksualności. Sugerowanie, że tą wiedzę powinno zdobyć się od np. rodziców podczas gdy rodzice pewnie mają wiedzę niewiele większą od tych dzieciaków jest kompletnym absurdem i kreowaniem obrazu wszechwiedzących rodziców, który może powodować między innymi szody w kwestii wychowania seksualnego poprzez zdobycie fałszywych informacji. To co powinno się promować to umiejętność odnajdywania rzetelnych informacji, a nie oceniania jej nośników.
    Autorki wykazały się kolejnym popisem niewiedzy obśmiewając pornografie jako złego źródła wiedzy. Pornografia pozwala dowiedzieć się jak wygląda ludzkie, nagie ciało w praktyce. Wystarczy jedynie trochę poszperać by dowiedzieć się, że dzisiejsza pornografia to nie tylko aktorki z powiększanym biustem ale również filmy ze scenami seksu z normalnymi dziewczynami, których ciała w ewidentny sposób się różnią kształtem, kolorem, figurą itp. Autorki najwyraźniej chcą przekazywać wiedzę a jednocześnie same nie zadały sobie trudu by taką pozyskać na kwestie, które chciały zdewaluować.
    Jak się domyślam pytanie o to gdzie dochodzi o zapłodnienia miało służyć temu by obśmiać młodzież, która deklaruje, że już wszystko wie. A po co niby im wiedza o tym, gdzie dochodzi do zapłodnienia? Przecież edukacja seksualna ma służyć unikaniu ryzyk takich jak choroby czy niechciana ciąża, a nie wpajaniu wiedzy bezużytecznej.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      2 czerwca 2015 at 21:15 - odpowiedz

      Mnie też dziwi często ignoranckie, a często także świętoszkowate podejście do internetu i pornografii internetowej.

    • Zbyszek
      3 czerwca 2015 at 01:55 - odpowiedz

      „Przecież edukacja seksualna ma służyć unikaniu ryzyk takich jak choroby czy niechciana ciąża, a nie wpajaniu wiedzy bezużytecznej.”

      Nie ma czegoś takiego jak „wiedza bezużyteczna”.

      • Tomasz
        3 czerwca 2015 at 09:20 - odpowiedz

        Może dla Ciebie nie ma. Ja zamiast wkuwać niepotrzebne daty wolę pojeździć na rowerze. Ale jak kto lubi.

        • Zbyszek
          3 czerwca 2015 at 20:09 - odpowiedz

          Oczywiście, że nie ma wiedzy bezużytecznej. Co oczywiście nie oznacza, że muszę ją posiąść. Tak samo nie robię mnóstwa rzeczy, które są użyteczne. Można nie widzieć potrzeby uczenia się dat, systematyki archontów, wszystkich znanych gwiazd nieba, ale nie oznacza to, że jest to wiedza bezużyteczna.

          • Tomasz
            3 czerwca 2015 at 23:23

            No z takim podejściem mogę się zgodzić.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        3 czerwca 2015 at 11:23 - odpowiedz

        To prawda każda się może przydać

        • Tomasz
          3 czerwca 2015 at 12:01 - odpowiedz

          Może się również przydać bunkier pod Pana domem. Ma Pan bunkier Panie Piotrze 🙂

    • Lucyan
      3 czerwca 2015 at 05:49 - odpowiedz

      Przede wszystkim musimy zdefiniowac pornografie, bo widac tu, ze termin pornografia jest uzywany do wszystkich scen gdzie pojawia sie gołe ludzkie ciało. Poza tym jaka jest definicja edukacji seksualnej. Dla mnie edukacja seksualna powinna byc pojmowana bardzo szeroko, traktowanie tego jako lekcje „jak sie robi dzieci”, czy tez jak „nie zajsc w ciąże” to bardzo ubogie podejscie. Biologia/fizjologia ciała ludzkiego to tez czesc edukacji seksualnej i kazdy powinien wiedziec jak i gdzie dochodzi do zapłodnienia (a nawet w ktorej chwili dusza wchodzi w zarodek 🙂 ).
      Ankieta pokazuje, że WDŻ jest prowadzone bez sensu i przez nieodpowiednich ludzi (katecheci czy inni niedorosli emocjonalnie, itp).
      Przedmiot powinien sie nazywac „Seksualnosc czlowieka” a nie „edukacja seksualna” czy WDŻ.
      Pobożne życzenie, ze te wiedze zdobedzie sie od rodzicow jest tylko życzeniem. Rodzice mogą podsunąc literature, ale nawet najbardziej inteligentni rzadko są w stanie całosciowo rozmawiac o temacie (trudno rozmawiac na tematy intymne).

      • Tomasz
        3 czerwca 2015 at 09:28 - odpowiedz

        Dlaczego każdy powinien wiedzieć jak i gdzie dochodzi do zapłodnienia skoro się tym nie interesuję? Niech zgadnę, żeby przez Ciebie nie zostać uznanym za ignoranta?
        Nie wiem również na jakiej podstawie uważasz, że te lekcje są źle prowadzone? Bo dzieciaki twierdzą, że tak?
        Według mnie edukacja seksualne nic nie daje. Gdy dochodzi do zbliżenia nastolatków to sądzę, że ostatnią rzeczą o której myślą jest to co tam kto mówił na jakiejś lekcji. Pojawiają się emocje, ekstaza i strach o to czy mi dobrze pójdzie podczas seksu.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          3 czerwca 2015 at 11:14 - odpowiedz

          Skąd wiesz? Uprawiałeś seks jako nastolatek?

          • Tomasz
            3 czerwca 2015 at 12:04

            Hmmm… a czy gdybym uprawiał to oznaczałoby, że tak jest tylko dlatego, że ja tak mówię? Skąd wiem? Domyślam się. Widziałem wiele sytuacji i ta wiedza wynika z moich obserwacji oraz innych osób. Pan ma inne doświadczenia?

        • Lucyan
          5 czerwca 2015 at 15:05 - odpowiedz

          Mysle że w dzisiejszych czasach wiedza gdzie, jak, kiedy itp. dochodzi do zapłodnienia to wiedza podstawowa, ktorą każdy człowiek jako tako rozgarniety powinien wiedziec. Oczywiscie nie każdy jest w stanie zagłebic sie w szczegoły, ale to chyba naturalne, ze na np. lekcjach biologii dowiadujemy sie jak rożne organizmy sie rozmnażają, bo nie wszystkie sie rozmnażają poprzez bociany czy kapuste.
          Wiekszosc religiantow oponuje przekazywaniu tej wiedzy, ale jest to podyktowane tym, że przy okazji mozna sie dowiedziec jak zapobiec zapłodnieniu, albo jak zapłodnic sztucznie, bez wkładania czy pocierania narządow płciowych. A tego religianci nie chcą uswiadamiac.
          Zreszta, dla religianta wiedza nt. rozmnażania człowieka to podstawa, bo jak inaczej mogą „bronic życia” skoro nawet nie wiedzą kiedy dusza wchodzi w zarodek?

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        3 czerwca 2015 at 11:22 - odpowiedz

        Jest erotica bez narządów i szczegółów, soft porn i hard porn. Najlepsze porno robią wlosi. Wszystko widać ale akcja jest spokojna z nastrojową muzyką jak w erotica.

        • Tomasz
          3 czerwca 2015 at 12:06 - odpowiedz

          Co Pan przez to sugeruje? Że soft porno lepiej odzwierciedla to jak się powinno uprawiać seks? A jest jakaś dyrektywa mówiąca o tym jak się to powinno robić, bo mi się wydaje, że to zależy od upodobań?

    • Tomek Świątkowski
      3 czerwca 2015 at 10:43 - odpowiedz

      Znaczący odsetek produkcji pornograficznych opiera się na human traffickingu, a każde kliknięcie to potencjalne wspieranie tego procederu.
      Pomijając więc kwestie świętoszkowatości i wpływu (moim zdaniem negatywnego) pornografii na sferę seksualną uważam, że każdy, kto uważa się za humanistę powinien z powodów humanitarnych bojkotować pornografię.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        3 czerwca 2015 at 11:08 - odpowiedz

        Bzdury. Ogromna większość to legalne studia filmowe. To tak jakby być przeciw giełdom bo spekulanci… Mylisz chyba z prostytucją. Tą po prostu trzeba legalizować by nie była kryminogenna.

        • Tomek Świątkowski
          3 czerwca 2015 at 12:33 - odpowiedz

          Jest w sieci mnóstwo amatorskich materiałów, a legalne studia filmowe i mainstreamowe czasopisma też czasem korzystają z usług niewolników – nawet nie wiedząc – modelkę (aktorkę) kontraktują z zewnętrznym managerem i tylko on wie, że ta osoba ta jest zmuszana do tej pracy.
          .
          Nie wiadomo jaka jest skala tego problemu – wg niektórych szacunków są kraje, gdzie dotyczy to nawet 50% produkcji. Ale tak czy owak pornografia to mało użyteczny towar a jednocześnie dość szkodliwy dla użytkownika.
          Pornografia zawsze poniża występujące w niej osoby (obu płci) – nawet jeśli robią to całkowicie dobrowolnie. Uważam, że prawdziwy humanista nie powinien z tego korzystać. Gdy to robi jest hipokrytą.

      • Mid
        3 czerwca 2015 at 11:10 - odpowiedz

        Pornografia to nie monolit. Bojkotowanie współczesnej pornografii to jak bojkotowanie kiosku Ruchu za to, że wśród setek pozycji coś nam nie odpowiada. Podejście do pornografii jest archaiczne.

        • Tomasz
          3 czerwca 2015 at 12:11 - odpowiedz

          Kiepskie porównanie. Kiosk ruchu nie jest twórcą porno tylko dystrybutorem. To jakby wypominać dostawcy serwera, że dostarcza porno.

          • Mid
            4 czerwca 2015 at 00:14

            Jeżeli masz kłopot ze zrozumieniem 3 zdań to po co pisać czwarte?

      • Tomasz
        3 czerwca 2015 at 12:09 - odpowiedz

        „Znaczący odsetek produkcji pornograficznych opiera się na human traffickingu”
        A to ciekawe, masz jakieś dane potwierdzające tą tezę? Z porno jest jak z wszystkim innym. Jak używa się z głową, to w niczym nie przeszkadza. A że ludzie durnie, to się problemy pojawiają.

  2. Mid
    3 czerwca 2015 at 02:41 - odpowiedz

    A gdyby tak zapytać w trakcie sondy czy matematyka jest potrzebna?;)

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      3 czerwca 2015 at 11:23 - odpowiedz

      Moznaby ja nie wierzę w sondy a demokracje uważam za mniejsze zło więc dla mnie to co ulica myśli to ciekawostka najwyżej

  3. Tomek Świątkowski
    3 czerwca 2015 at 10:51 - odpowiedz

    Przyczynek do tematu:
    Akurat dziś znajoma pracująca na ostrym dyżurze opowiedziała, że była świadkiem, jak lekarz przyjął 16-letnią dziewczynę, która zgłosiła podejrzewając, że miała atak padaczki. Lekarz zaprosił ją na wywiad. Po opuszczeniu gabinetu przez „pacjentkę” lekarz dusząc się ze śmiechu powiedział, że dziewczyna doświadczyła pierwszego w życiu orgazmu.

  4. Mid
    3 czerwca 2015 at 11:18 - odpowiedz

    Oczywiście dla dzieci wskazana jest pornografia dziecięca.

    (Raczkowski)

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here