• niedziela, 22 października 2017 r.

Vivaldi i niezwykłe lato

 

Posłuchajmy fragmentu koncertu "Lato" Vivaldiego w niezwykłej transkrypcji Double-Double Duo, zespołu, który bawił słuchaczy w Narodowym Forum Muzyki niezwykłym repertuarem, elektronicznym akordeonem zestawionym z klarnetem i pełnym sarkazmu poczuciem humoru. Ich koncert stał się dla nas inspiracją dla krótkiej refleksji na temat transkrypcji i zapożyczeń tak częstych w europejskiej muzyce klasycznej.

Podobne materiały

5 komentarzy

  1. Elasp
    31 stycznia 2017 at 16:53 - odpowiedz

    1. Jeżeli chodzi o zastosowany instrument, to warto zauważyć, że wiele utworów na akordeon skomponował wybitny i niestety przedwcześnie zmarły polski kompozytor, Andrzej Krzanowski, skądinąd również wirtuoz akordeonu, doskonale rozumiejący ten instrument.  

    .

    2. Co się natomiast tyczy "rudego księdza", to godnym odnotowania wydaje mi się jego utwór na inny, dość chyba nietypowy (albo: nie do końca typowy) instrument, a mianowicie koncert na gitarę i instrumenty smyczkowe: https://youtu.be/zuQ1Hfy_DNA Jak tu nie dziękować Bogu, że Vivaldi był rudym księdzem w Europie chrześcijańskiej, a nie rudym imamem w muzułmańskiej!    

  2. Piotr Korga
    Piotr Korga
    31 stycznia 2017 at 19:16 - odpowiedz

    "Lato" Vivaldiego to jeden z najlepszych utworów muzyki klasycznej. Jak to mawia młodzież, ciary na plecach. Tu ciekawa interpretacja, zdolni ludzie, ale skrzypiec niczym nie zastąpi, bo na ten intrument zostalo to napisane.    

  3. Ireneusz Kozak
    3 lutego 2017 at 23:35 - odpowiedz

    A ja uwielbiam zimę! Naszło mnie coś z miesiąc temu i od tego czasu odsłuchuję sobie ten utwór ilekroć gdzieś jadę (świetnie się tego słucha w samochodzie). Aż dziw bierze, że nigdy wcześniej się w to nie wsłuchałem. Ale przynajmniej teraz mam się czym zachwycać

  4. Ireneusz Kozak
    3 lutego 2017 at 23:41 - odpowiedz

    Bardzo spodobała mi się kiedyś piękna pieśń "Amen", którą odkryłem, oglądając film "Siekierezada" Witolda Leszczyńskiego. Dopiero po dłuższym dochodzeniu udało mi się wybadać, że pochodzi z kompozycji "Stabat Mater" Vivaldiego właśnie

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *