• poniedziałek, 25 września 2017 r.

William Ewart Gladstone, Charles Bradlough i brytyjski liberalizm w XIX wieku

Wzorem kolegi Michała Gadzińskiego postanowiłem napisać nieco o wybitnym liberale Williamie Gladstone, który nota bene był także zasłużony dla naszego środowiska sceptyków i ateistów europejskich, choć osobiście głęboko wierzący. To kolejny powód by go pamiętać. Kolejny to jego sprzeciw wobec absurdu jakim były wojny opiumowe.

W wieku XIX, a konkretnie w 1859 roku Partia Liberalna (Liberal Party) wyłoniła się z szeregów wigów. W wieku XVIII wigowie mieli duży problem , by postrzegać siebie samych jako partię władzy, ponieważ uważali, że wigizm połączony jest w naturalny sposób z byciem w opozycji wobec władzy, która przecież ze swej natury dąży do zwiększenia nadzoru nad obywatelami, w ten zresztą sposób wigizm wyposażał w argumenty klasyczny brytyjski liberalizm.

weg2

Nawet dysponujący wielką władzą bohater wojny siedmioletniej (1756-1763) William Pitt, hr. Chatham (znany jako William Pitt Młodszy) był przeciwnikiem pojmowania polityki jako gry Patrii i frakcji politycznych . Dlatego automatycznie za torysów uznawano np. tych wigów, którzy udzielali wsparcia np. torysowskiego gabinetowi lorda (1770-1782) Fredericka Northa (North jako młody poseł uważał się za wiga, ale szybko zaklasyfikowano go jako torysa, miał bowiem w większości torysowskie poglądy, w rządzie jaki sformował w 1770 roku, było wielu polityków uchodzących dotąd za wigów, sytuacja polityczna zmusiła go do akceptacji takich osób). Właściwie dopiero tzw. Rockingham Whigs i ich główny ideolog Edmund Burke „wymyślili” wigów jako partię, kierującą się partyjnymi interesami. Jednak nawet ówczesny szef „Patrii dworu”, a więc „torysów” William Pitt Młodszy uważał się w latach 80. Za „niezależnego wiga”. Wigów właściwych, tj. arystokratycznych wigów Burke’a czy księcia Portland i bardziej demokratycznych Charlesa Foxa podzieliła rewolucja francuska, dlatego w 1794 wigowie „arystokratyczni” poparli Pitta Młodszego. Współpracując z nim unikali, jak książę Portland etykietki „torysów” (tj. Patrii rządu i dworu) i określali się jako „przyjaciele pana Pitta”. Po 1807 roku torysi zmonopolizowali scenę polityczną, a wigowie pozostawali podzieleni jeszcze przez całe dwie dekady. Ich przywódcy tacy jak: Lord Grey, Lord Grenville, Lord Althorp, William Lamb and Lord John Russell byli bogatymi ziemianami, wyjątkiem był tu prawnik Henry Brougham. Jednak zdali sobie oni sprawę z siły mieszczańskiej opinii publicznej i postanowili odwołać się do niej.

Dzięki temu wigowie znów byli zjednoczeni i odzyskali władzę. A reformy gabinetu lorda Greya – 1830-1834 (emancypacja dla katolików, zniesienie niewolnictwa, reforma systemu wyborczego i ustawodawstwo mające zachęcić biedotę wiejską do pracy w miejskich fabrykach) doprowadziły do powstania bardziej jednolitego frontu wigowskiego. Wigowie nadal nie mieli, w przeciwieństwie do dzisiejszych Patrii, jednolitego programu, ale mieli już jednolite cele i ideologię Macauleya, przedstawiającą reformy lat 30. XIX wieku jako ukoronowanie dwuwiekowej wigowskiej walki o wolność.

Oficjalnie nazwę Partia Liberalna stosowano od 1868 roku, lecz już w latach trzydziestych wigowie nazywali tak potocznie swe ugrupowanie. Za torysowskich rządów gabinetu (1852-1859) George’a Hamilton-Gordona, lorda Aberdeen (1784-1860), doszło do zwarcia szyków wolnorynkowców spośród wigów, radykałów i konserwatystów Roberta Peela, którzy wynieśli do władzy rząd Henry’ego Johna Temple, 3. wicehrabiego Palmerston (1784-1865). Lord Palmerson był premierem od roku 1859 do śmierci. Od rezygnacji lorda Russela w 1867 roku, przywódcą Partii Liberalnej do końca XIX wieku był były konserwatysta William Ewart Gladstone (1809-1898), który z czasem stracił poparcie wigowskich arystokratów, którzy sprzeciwiajac się irlandzkiej polityce Gladstone’a w 1886 roku, pomagali sformować Liberal Unionist Party (głoszony przez nią protekcjonizm handlowy szybko jednak zmarginalizował ostatnich wigów), która w 1912 połaczyć się miałą z Partią Konserwatywną.

William Ewart Gladstone, rodem z Liverpoolu, był czterokrotnie premierem Wielkiej Brytanii (w latach 1868–1874, 1880–1885, 1886 i 1892–1894). Posłem parlamentu był od 1832 roku, początkowo jako skrajny konserwatysta sprzeciwiający się reformom wigów Greya i zniesieniu niewolnictwa. Przez krótki czas był też ministrem w rządzie Peela. W tym okresie nadal miał poglądy konserwatywne, a także klerykalne; w swej książce: The State in its Relations with the Church, popierał tezę, iż państwo powinno bronić interesów Kościoła Anglikańskiego . W roku 1846 rząd Peela upadł w wyniku sporów o ustawy zbożowe (ustawy regulujące w latach 1815-1846 w duchu merkantylizmu handel płodami rolnymi, w celu ochrony interesów brytyjskiego ziemiaństwa. Ustawy te szkodziły interesom brytyjskich kolonii, a Francja odpowiedziała na nie nakładając własne cła na towary brytyjskie), Peel i jego zwolennicy (Peelites), odeszli z Partii Konserwatywnej, i dołączyli do opozycji. Po śmierci Peela w 1850, Gladstone został ich liderem. W roku 1852 Gladstone został Kanclerzem Skarbu w rządzie lorda Aberdeen. Bezskutecznie usiłował doprowadzić do likwidacji podatków dochodowych. Przez kilka tygodni pełnił nadal swą funkcje za rządów gabinetu Palmerstona, lecz ostatecznie zrezygnował z urzędu.

W 1868 roku zdobył władzę stojąc na czele koalicji wigów i zwolenników Peela. Za jego pierwszego premierostwa przeprowadzono w 1869 roku rozdział Kościoła Irlandii (gałęzi autonomicznej Kościoła Anglikańskiego), a w 1872 wprowadzono tajność głosowania. Inaczej niż John Stuart Mill, Gladstone był przeciwnikiem agresywnej polityki kolonialnej, za co nie znosiła go królowa Wiktoria. Gladstone zakończył podczas swej drugiej kadencji, wojnę w Afganistanie i Afryce Południowej, chociaż w 1882 roku kazał armii interweniować w Egipcie. Niezbyt udana misja pozbawiła go stanowiska, lecz w 1886 roku Gladstone znów został premierem, lecz tym razem na krótko, ponieważ chcąc zapewnić sobie poparcie nacjonalistów irlandzkich (projekt samorządu dla Irlandii), zraził sobie część polityków własnej partii, podczas czwartej kadencji znów bezskutecznie promował ideę irlandzkiego Home Rule Bill.
Choć sam głęboko wierzący, Gladstone zaangażował się w latach 80. w walkę o prawa konstytucyjne dla ateistów i sceptyków religijnych, czyli „wolnomyślicieli” (freethinkers) jak ich tradycyjnie nazywano na Wyspach. Sprawa wolnomyślicieli stała się głośna, gdy w 1880 roku posłem parlamentu został ateista Charles Bradlaugh (1833-1891). Syn prawnika, Bradlaugh miał już wcześniej kłopoty ze swoim ateizmem w ogarniętej religijną histerią wiktoriańskiej Anglii. Został przez wikarego Johna Grahama Packera oskarżony o ateizm i zawieszony w pracy nauczycielskiej . Zaraz potem własna rodzina wyrzuciła Charlesa z domu. Wówczas przygarnęła go Elizabeth Sharples Carlile, wdowa po Richardzie Carlile (1790-1843), który był uwięziony w 1819 roku za druk antyreligijnej książki Thomasa Paine’a: „Wiek rozumu” (The Age of Reason). Niedługo potem Bradlough został przedstawiony George’owi Jacobowi Holyoake (1817-1906), działaczowi ateistycznemu i wykładowcy Instytutu Mechaniki w Birmingham, a potem w Cheltenham, podobnie jak Carlile więzionemu za „bluźnierstwo” (6 miesięcy więzienia w 1842 roku za książkę: Oracle of Reason). Twórca terminu: „sekularyzm”, jako pozytywnego odpowiednika, demonizowanego słowa „ateista” (1851), oraz innego terminu: jingoism, na określenie ekspansjonistycznego skrajnego patriotyzmu , Holyoake umocnił ateistyczne przekonania Bradlougha. Ten ostatni jednak zachowywał dystans wobec wspólnoty wolnomyślicieli, i odmówiwszy ich wsparcia finansowego, zaciągnął się do armii, by jak wielu innych wojskowych dorobić się w Indiach, jednak jego oddział został skierowany do Irlandii, a spadek po ciotce umożliwił mu wykupienie się ze służby. Od 1853 roku pracował w biurze prawniczym w Londynie i publikował sekularne idee w anonimowych pamfletach, w 1860 roku zaczął wydawać pierwsze brytyjskie pismo sekularne: National Reformer, oczywiście również prześladowane przez rząd. W 1866 roku Bradlough został współzałożycielem National Secular Society. W polityce miał poglądy liberalne, popierał związki zawodowe, lecz potępiał socjalizm z pozycji liberalnego indywidualizmu, co odstraszyło wielu socjalistów od ubiegania się o członkowstwo w National Secular Society. W wojnie francusko-pruskiej Bradlough popierał Francję, był zwolennikiem autonomii dla Irlandii (Irish Home Rule) i emancypacji kobiet. Bardzo interesował się Indiami i ich rolą w ramach Imperium Brytyjskiego. W 1880 roku Bradlough odmówił złożenia poselskiej przysięgi religijnej, przez co odmówiono mu mandatu poselskiego. Gdy próbował mimo to sprawować funkcje posła, został aresztowany. Najbardziej szczuł przeciw niemu konserwatywny poseł Lord Randolph Churchill (1849-1895), ojciec Winstona Churchilla. W czasie sporu, Bradlough był czterokrotnie wybierany ponownie w wyborach uzupełniających (reprezentował okręg Northampton). W końcu premier Gladstone, irlandzki nacjonalista Thomas Power O’Connor (1848-1929) oraz słynny irlandzki pisarz George Bernard Shaw (1856-1950) wystosowali petycję popierającą prawa Bradlougha. Przeciw niemu byli członkowie Partii Konserwatywnej, oraz oczywiście czołowe figury Kościoła Anglikańskiego i Kościoła Katolickiego. 26 kwietnia 1883 roku Gladstone wygłosił w Izbie Gmin mowę, w której zaapelował o tolerancję i prawa dla wolnomyślicieli. Odniósł się w niej krytycznie wobec argumentów Konserwatystów, iż jakąkolwiek religię i bezbożność dzieli przepaść, oraz, że zaprzysiężony poseł powinien uznać jakąś formę wiary. Gladstone uważał, że takie postawienie sprawy jest nie tylko błędne, ale także obraźliwe dla samego chrześcijaństwa. W odniesieniu do projektu ustawy o tolerancji wobec wolnomyślicieli mówił:
„…popieram ją głównie ze względu na absolutną jałowość i nieprawdziwość argumentu wyrażonego w słowach, jakie właśnie przytoczyłem, oraz w idei leżącej u podłoża tych słów, a także ze względu na niebezpieczeństwo uczynienia z nich podstawy czynności konstytucyjnych. Co zatem pociąga za sobą to twierdzenie? Po pierwsze, w sposób oczywisty stanowi ono pogwałcenie swobód obywatelskich do tego stopnia, że mówiąc słowami lorda Lyndhursta, … zaistnieje totalny rozdział między kwestią różnic religijnych i kwestią obywatelskich przywilejów i władzy …”.

Gladstone oskarżył przeciwników Bradlougha, że sprowadzają chrześcijaństwo do formułek i do uznania teizmu, i chcą zmusić parlament, do „poruszania się po gruncie teologicznym”, czego parlament nigdy nie powinien robić, a także, że uznając naiwnie, iż mają w ręku probierz przychylności dla religii, jakim jest w ich oczach przysięga, wszczynają wojnę religijną, i podburzają lud do krucjaty. Dalej mówił Gladstone:
„Dla przeciętnego Anglika we wczesnym okresie życia, lub może w wieku dojrzałym i średnim, kiedy osiągnął on już znacząca pozycję w swojej karierze, miejsce w tej Izbie stanowi najwyższą nagrodę za jego dążenia. Jeśli jednak miedzy nim a tą nagrodą umieścicie nie tylko konieczność podporządkowania się pewnym obywatelskim warunkom, ale także przyjęcia pewnych słów z domeny religii, i jeśli te słowa nie zostaną sprawiedliwie dostosowane do stanu jego sumienia i przekonań, wówczas skłonicie go… by zadał gwałt swemu sumieniu, aby uniknąć napiętnowania… Nie obawiam się ateizmu w tej izbie Prawda jest wyrazem Boskiego umysłu… możemy pozostawić tą sprawę w jego rękach… Wielka szkoda została wyrządzona w wielu umysłach wskutek oporu wobec człowieka wybranego z okręgu wyborczego Northampton, zdaniem części społeczności – oporu niesprawiedliwego. Gdy wyznawanie religii i interesy religii kojarzą się im nieodparcie z tym, co w ich głębokim przekonaniu jest niesprawiedliwością, skłania ich to do kwestionowania samej religii, która kojarzy im się z niesprawiedliwością. Niewiara zyskuje sympatię, którą inaczej by się nie cieszyła, w rezultacie cierpią na tym zarówno te przekonania, jak i ta wiara religijna, których utratę uważam za najbardziej niewysłowione nieszczęście, jakie może spaść na człowieka czy naród …”.

Gladstone bronił więc Charlesa Bradlougha bronią liberalnego konstytucjonalizmu, zakładającego równość wobec praw, ich racjonalność i klarowność. Opowiadał się też po stronie państwa neutralnego światopoglądowo, i swoistej pokory chrześcijańskiej. Charakterystycznie dla epoki, ale także i dla religijnego światopoglądu, Gladstone traktował niewiarę jako nieszczęście zwłaszcza dla samego niewierzącego. W XIX wieku ludzie, którzy utracili wiarę często sami tak uważali (Renan, Nietzsche), lecz akurat sekularystów brytyjskich raczej to nie dotyczyło, choć niewątpliwie nadużycia religii zbytnio związanej z państwem z pewnością działały przygnębiająco. Nowy parlament, który zebrał się w 1886 roku, zaprzysiągł wreszcie Charlesa Bradlougha, w dużym stopniu dzięki inteligentnej argumentacji Gladstone’a. Konserwatystów i Kościoły rozwścieczał Gladstone równie mocno swym krytycyzmem wobec imperializmu, jak mocną obroną liberalnych praw jednostki. Wielu polityków Partii Liberalnej było protestanckimi nonkonformistami, pragnącymi oddzielić Kościół Anglikański, wraz z jego głową – królową Wiktorią, od polityki świeckiej. Działacz Partii Liberalnej Sir William Harcourt w 1872 roku wyraźnie rozróżniał między rządem despotycznym, który oczekuje, że obywatele będą robić co im się każe, i rządem liberalnym, które pozwala obywatelom czynić co chcą, o ile nie zagrażają porządkowi publicznemu i wolności współobywateli.

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *