• niedziela, 19 listopada 2017 r.

Wybitny uczony Pan Marian Kowalski

Wybitny polski biolog – amator, Pan Marian Kowalski z Lublina, podczas swojego wykładu w Ottawie w Kanadzie, wypowiedział się na temat teorii ewolucji. Powoływał się przy tym na "chłopski rozum". Jak podaje między innymi Rzeczpospolita i Wprost, Pan Marian podczas spotkania miał powiedzieć między innymi: 

''Jest fajna (teoria ewolucji – przyp. autora), ale to tylko teoria.(…)Nie wiem, jakim trzeba być durniem, żeby na równi postawić pomysł, że życie zostało tchnięte z poglądem, że jaszczurka, która „x” razy spadła, w końcu wyprodukowała skrzydła. Gdyby to była prawda, to ludzie by mieli dwie wątroby, bo alkohol wynaleźli dawno temu.(…)Teoria ewolucji nie jest możliwa, ponieważ na świecie nadal żyją stonogi, które są starsze od dinozaurów, a dinozaury, które były najbardziej rozwinięte wyginęły. To stonoga powinna dawno zginąć, bo jest niepotrzebna, mała i brzydka'' 

Wybitny pan biolog – amator nie godzi się również na to, aby „lewacka ideologia” narzucała ludziom pogląd, iż ci pochodzą od małp (żródło). Pan Marian jest reprezentantem polskiej narodowej prawicy. To także były kandydat na Prezydenta RP z 2015 roku. Jest również byłym kulturystą. To dosyć komiczna postać, używająca bardzo barwnego i nacechowanego agresją języka. Jego wypowiedź na temat ewolucji kompletnie mnie nie dziwi. W kręgach prawicowych teoria ta jest już od dawna atakowana. Znanym jej przeciwnikiem jest między innymi prof. Maciej Giertych, ojciec Romana, autor książki "Ewolucja, dewolucja, nauka". Biolog ewolucyjny dr. Szymon Drobniak określił publikację Giertycha jako pseudonaukowy sabotaż. 

Ewolucja bilogiczna jest naukowym faktem, a osoby, które ją podważają są po prostu ignorantami. W dzisiejszych czasach mamy niestety do czynienia z nawrotem ciemnoty. Naszemu wybitnemu biologowi – amatorowi Panu Marianowi proponuję zorganizować debatę z Richardem Dawkinsem – ojj działoby się! Niech cały świat zobaczy, jakiego to wybitnego biologa – amatora Polska swoim swojskim cycem wykarmiła! 

*Tekst pochodzi z mojego bloga:

https://czpolewka.blogspot.com

Piotr BrowarskiRocznik 1984. Typ osobowości: INFJ-T. Ateista, antyklerykał, obyczajowy liberał oraz gospodarczy umiarkowany lewicowiec. Zawsze w opozycji. Według ''prawdziwych Polaków'' stoi tam, gdzie kiedyś stało ZOMO.

Podobne materiały

32 komentarze

  1. Elasp
    3 listopada 2017 at 16:50 - odpowiedz

    1. Człowiek ma prawo do głoszenia fałszywych pogladów – taka paradoksalna sytuacja stanowi produkt uboczny zasady wolności słowa.   

    .

    2. Co powiedzieć o tysiącach ludzi, którzy uważają się za humanistów, a samego człowieka za istotę wyjątkową, będącą podmiotem niezbywalnych praw – ? Jak tego rodzaju twierdzenia mają się do teorii ewolucji i czy przypadkiem nie imputują człowiekowi – najzupełniej bezpodstawnie –  jakiegoś substututu substancji duchowej? Czy zwolennik teorii Darwina może być humanistą bez popadania w sprzeczność? Jeżeli "prawa człowieka" mają się nijak do faktów o człowieku i stanowią użyteczną konwencję (ktoś powie – jak każda norma w przeciwieństwie do opisu), dlaczego konwencjonalność tych praw nie jest nagłaśniana przez humanistów?     

    • springus
      3 listopada 2017 at 17:16 - odpowiedz

      "Czy zwolennik teorii Darwina może być humanistą bez popadania w sprzeczność?"

      Raczej nie, taki zwolennik jest przedstawicielem małpizmu naukowego (koniecznie z tym przydomnkiem).
      https://www.youtube.com/watch?v=2lCFnEgx0PI

       

      https://www.youtube.com/watch?v=2lCFnEgx0PI

      • Rafał Gardian
        Rafał Gardian
        4 listopada 2017 at 13:57 - odpowiedz

        Przerażające jest nieuctwo ludzi, którzy żyją XXI wieku i dla których stwierdzenie, że człowiek jest afrykańską małpą budzi zdziwienie/złość/śmiech.

        • springus
          4 listopada 2017 at 14:42 - odpowiedz

          Osobiście we mnie budzi smutek (chociaż tragikomiczny).
          Jednak najgorsze jest nie to, co Dawkins plecie, ale to jak wielu mu wierzy. A jeszcze dodają sobie otuchy podkreślając jakie to naukowe i racjonalistyczne.
          Z dwojga złego już bardziej inteligentne są poglądy ucywilizowanych teistów.

           

          • Rafał Gardian
            Rafał Gardian
            4 listopada 2017 at 21:46

            Boś nieuk.

          • Ireneusz Kozak
            5 listopada 2017 at 04:56

            Biologicznie (genetycznie) możnaby ludzi zaliczyć do małp. Powieważ są gatunki małp, z którymi szympansy czy goryle spokrewnione są dalej niż z człowiekiem. Niemniej jednak nasz gatunek jest szczególny z innych niż czysto biologiczne powodów. Nie można więc twierdzić na przykład, że jest "tylko" małpą. Gatunek, który rozwinął kulturę i naukę i który posługuje się ideami jak przedmiotami, który potrafi myśleć abstrakcyjnie i stworzyć sztuczną inteligencję jest czymś więcej niż "tylko małpą". Duma, jaką wyraża Dawkins jest cokolwiek naciągana, ale co do małpy ma rację. Tyle tylko, że to nie z powodu tej małpy powinniśmy odczuwać dumę.

          • Elasp
            5 listopada 2017 at 08:28

            Każdy gatunek potrafi coś, czego nie potrafią przedstawiciele innych gatunków. I każdy ceni (lub cenilby) akurat tę własną umiejętność. Umiejętności człowieka dają mu przewagę nad innymi gatunkami, ale jest to przewaga chwilowa, biorąc pod uwagę zegar ewolucji. Nie jest wcale pewne, że wyższa inteligencja, obracanie pojęciami i tworzenie rozwiniętej kultury to strategie ewolucyjnie korzystne w dłuższej perspektywie. Poczekajmy np. 100 mln lat i wtedy zobaczymy. Obawiam się, że historia naszego gatunku będzie o wiele krótsza. Podzielimy los wielu innych gatunków, próbujących rozmaitych strategii przetrwania.

          • springus
            5 listopada 2017 at 09:14

            @ Ireneusz Kozak

            "Biologicznie (genetycznie) możnaby ludzi zaliczyć do małp."

            Fizycznie (kwantowo) człowieka można pomylić ze skałą, w końcy składa się z tych samych cząstek elementarnych.

            Takie są mniej więcej wnioski logiki redukcjonistycznej.

            To, co istotnego odróżnia człowieka od małpy, nie leży w kompetencji biologii.

             

             

          • Tomek Świątkowski
            5 listopada 2017 at 17:21

            sukces ewolucyjny człowieka jest niewątpliwy

            wystarczy spojrzeć jak wyglądamy w stosunku do dzikich ssaków ilościowo

            więcej jest tylko tych, które sami hodujemy

            http://imgs.xkcd.com/comics/land_mammals.png

            aż trudno uwierzyć, że Ziemia to jest w stanie udźwignąć

            aczkolwiek bakterii i tak jest wielokrotnie więcej (i to wagowo!!) niż nas – ludzi

          • Ireneusz Kozak
            5 listopada 2017 at 18:20

            Jeśli chodzi o tzw. sukces ewolucyjny naszego gatunku, pan Tomek ma rację: jest niewątpliwy. Gdybyśmy nie byli tym, czym jesteśmy, tzn. istotami, które dzięki biologicznym predyspozycjom do tworzenia kultury zasiedliły całą Ziemię i stanęły na szczycie łańcucha pokarmowego, już dawno by nas nie było. 
            .
            Zdolności ludzkie, takie jak zdolność do myślenia abstrakcyjnego, imitacji, mowy i tworzenia kultury, jak najbardziej JAKOŚCIOWO wyróżniają nas spośród innych gatunków. Dzięki nim jesteśmy w stanie nabyć praktycznie każdą jedną umiejętność, jaką posiadają zwierzęta i inne organizmy. Potrafimy grzebać w genach, co jest już zamachem na biologii; nasze zdolności są pozagenetycznego pochodzenia, inne zwierzęta co robią, robią dlatego, że determinuje je do tego biologia.
             

          • Elasp
            5 listopada 2017 at 19:24

            @ p.p. Świątkowski i Kozak

            Nie rozumiecie Panowie mojej wypowiedzi (jeżeli we własnych odnosicie się bezpośrednio lub pośrednio do niej). Sukces człowieka trwa ok.100 tys lat, a to jest okresem śmiesznie małym w skali ewolucujnej. Jak można tego nie rozumieć? To tak jakby się cieszyć, że od ułamka sekundy jest się najbogatszym człowiekiem na świecie. Czy nie za wczesna ta duma i satysfakcja?

            .

            Co do inteligencji jesteśmy tak samo zdeterminowani jak inne zwierzęta w charakterystycznych dla nich cechach i zachowaniach. Istota wyposażona w skrzydła jest sklonna latać, istota wyposażona w substancję szarą jest skłonna tworzyć teorie naukowe, muzykę, przeprowadzać eksperymenty, itd. Nie ma w tym ani nic dziwnego, ani jakościowo odmiennego. Byłoby raczej dziwne, gdyby tego wszystkiego nie robiła. Dobrze widać to na przykładzie osób obdarzonych wybitnymi zdolnościami muzycznymi – oni tworzą muzykę, nawet jeżeli tego nie chcą lub nie chcieliby.

          • Rafał Gardian
            Rafał Gardian
            5 listopada 2017 at 20:56

             @Ireneusz Kozak

            Powód dla którego człowiek jest małpa podałeś słuszny. Tylko po co te usprawiedliwienia?

            "Biologicznie (genetycznie) możnaby ludzi zaliczyć do małp."

            Nie można by było zaliczyć, tylko się zalicza (konkretnie do apes, nie do monkey). O wilku też byś napisał, że można go zaliczyć do psowatych?

            Po co dodawać, że biologicznie, skoro mówimy o biologicznym terminie?

            "Nie można więc twierdzić na przykład, że jest "tylko" małpą."

            Co to w ogóle znaczy, być "tylko małpą"? Albo jest małpą albo nie. Normalna klasyfikacja biologiczna. To, że mamy wysoką inteligencję (bo to jej wynikiem jest kultura i nauka) nie powinno mieć żadnego wpływu na to, że nie można powiedzieć "człowiek to małpa". Tak jak słusznie napisał Elasp- to tylko jedna z wielu cech wpływających na sukces ewolucyjny. Nie mówimy przecież, że skoro gepard jest najszybszy to nie można mówić o nim jako "tylko" o kotowatym.

            Oczywiście Dawkins popełnia podobne wartościowanie na podstawie przynależności biologicznej, mówiac o dumie z bycia małpą (masz rację, że nie z tego powinnismy być dumni). Rozumiem jednak jego intencję- zapewne chciał pokazać użycie tego słowa w innym świetle.

          • Rafał Gardian
            Rafał Gardian
            5 listopada 2017 at 21:00

            "To, co istotnego odróżnia człowieka od małpy, nie leży w kompetencji biologii." Zapewne w kompetencji teologii. Ta "nauka" powinna miec w końcu decydujący wpływ na to, jak można stosować terminy biologiczne.

          • Ireneusz Kozak
            5 listopada 2017 at 21:30

            Czy człowiek, przez swe zdolności twórcze, skazany jest na zagładę, tego jeszcze nie wiemy. Jak na razie wiemy tylko (i właśnie tyle), że dzięki pewnym biologicznym predyspozycjom, udało mu się w krótkim czasie rozmnożyć z liczby predestynującej go do wliczenia się do grona gatunków zagrożonych wymarciem, do liczby ponad siedmiu miliardów, która ciągle wzrasta. Może rzeczywiście nie ma co mówić – bo nie wypada tak mówić "za wczasu" – o sukcesie ewolucyjnym, ale o SUKCESIE wprost nie wypada nie wspomnieć. To nasze wielkie rozmnożenie się i przeistoczenie (właśnie w krótkim czasie) z nagich, bezbronnych małp w panów świata jest w historii ewolucji ewenementem. W ślad za nami poszły, rzecz jasna, kurczaki, zborze i kartofle, ale to oczywiście nasza zasługa, a nieloty są u nas w niewoli. Za tym, żeby nie nazywać tego sukcesem EWOLUCYJNYM przemawia też fakt, iż nie wiadomo jeszcze co z sobą – ze względu na rozwój inżynierii genetycznej – zrobimy, ale i tak nie zmienia to faktu, że na chwilę obecną jesteśmy w pełnym tego słowa znaczeniu WYJĄTKOWI. Czego się nie tkniemy, to ujarzmiamy dla własnej wygody: najpierw fale morskie, potem radiowe, a kiedyś i te grawitacyjne. Ewolucja jest w stanie przysposobić dany gatunek do radzenia sobie tylko z tymi czynnikami środowiska, które znajdują się w "zasięgu wzroku" doboru naturalnego, człowiek wykorzystuje wiedzę z dziedzin takich jak teoria względności. Inne organizmy przystosowują się do zmian środowiska wyłącznie na drodze ewolucji biologicznej, my robimy to dużo szybciej na drodze ewolucji kultury. 

          • Ireneusz Kozak
            5 listopada 2017 at 22:00

            Rafał Gardian, przyznam Ci rację z tą biologią. Rzeczywiście – jesteśmy PO PROSTU małpami (mowa była o kontekście biologicznym). Moja wypowiedź była być może trochę "wyprzedzająca", często się bowiem używa takich sformułowań, że człowiek to "tylko małpa". Sprzeciwiam się takim stwierdzeniom i podkreślam, że człowiek jest wyjątkową, najbardziej niezwykłą małpą. I najbardziej niezwykłym zwierzęciem. I w ogóle niezwykłym zjawiskiem. Niezwykłość tkwi w tym, że posiadamy jedną, wyjątkową cechę, której dobór naturalny nie wyselekcjonował z resztą wcale "po to", żeby nam służyła do tego, do czego nam służy. To ta cecha (fenotypowa) pozwala nam umieć robić wszystko, co umieją wszystkie inne organizmy oraz wymyślać inne umiejętności. No i potrafimy robić to, co robi ewolucja: tworzyć. Więc można powiedzieć, że PRZEKRACZAMY biologię. Inne zwierzęta determinowane są przez biologię, a my możemy determinować biologię. Dlatego też przykład z gepardem nie jest na miejscu. Wszystkie gatunki kotów poruszają się, więc musi być jeden, który porusza się najszybciej. Mógłbyś więc w zamian podać przykład kameleona, który jest wyjątkową jaszczurką, bo zmienia kolory. Ale to dalej nie jest ten rodzaj wyjątkowości, jaki mamy my, ludzie. My – jak już wspomniałem – możemy przekraczać nasze biologiczne słabości dzięki rozumowi i być najlepszymi w każdej możliwej zwierzęcej i roślinnej dziedzinie, i się w tych dziedzinach rozwijać i rozwijać. 
             

          • Elasp
            5 listopada 2017 at 23:27

            "Najbardziej niezwykłym zjawiskiem".

            .

            Jeszcze jedna uwaga: rozum, którym tak sprawnie potrafimy się posługiwać poucza, że jesteśmy – jeśli już – najbardziej niezwykłymi zjawiskiem na Ziemi. Ale czy sama Ziemia jest choc trochę wyjątkowa? Ta nasza wyjątkowa  inteligencja poucza nas, ze we Wszechświecie istnieją setki miliardów galaktyk i tyleż gwiazd i przypuszczalnie niewiele mniej planet podobnych do Ziemi. Jeżeli więc jesteśmy gatunkiem wyjątkowym w skali Ziemi, to nie ma to żadnego znaczenia w skali kosmicznej. Rozum, jeżeli możemy mu zaufać, powinien nas oswajać z myślą, że istnieją setki tysięcy gatunków inteligentniejszych od nas. Wyjątkowość lokalna nie jest wyjątkowością w ściślejszym znaczeniu tego słowa. Wychwalać człowieka pod niebiosa można było w wieku XV (G. Pico della Mirandola, Oratio de dignitate hominis), ale nie w XXI.

          • Ireneusz Kozak
            5 listopada 2017 at 23:51

            W mojej wypowiedzi było: "i w ogóle niezwykłym zjawiskiem". A słowo "najbardziej" odnosiło się do "niezwykłej małpy" i "niezwykłego zwierzęcia". Ponieważ nie wiemy jak jest w kosmosie, jesteśmy uprawnieni do tego, by mówić o człowieku, jako o najbardziej wyjątkowym znanym nam zjawisku w kosmosie. No i takie wychwalanie samych siebie ponad inne zwierzęta nie jest wyrazem naszego szowinizmu, jest wyrazem znajomości faktów. Myślę, że nasza wyjątkowość lokalna jest nawet tym bardziej wyjątkowa, że lokalna. Bo jesteśmy jedyną znaną nam samym inteligencją w kosmosie, a i tak jesteśmy AŻ TAK niezwykli. A w XXI w. mamy dużo więcej powodów, by czuć się wyjątkowymi, niż mieliśmy w czasach Mirandoli. Bo dużo więcej wiemy, widzimy jak szybko rozwija się nasza technologia, leczymy, latamy (byliśmy nawet na księżycu), wiemy skąd się wzieliśmy i tworzymy sztuczną inteligencję, rozbrajamy atomy, i grzebiemy w genach. 
             

          • Tomek Świątkowski
            7 listopada 2017 at 10:54

            Jak sie przyjrzeć uczciwie, to sukces naszego gatunku nie jest jednak sukcesem ewolucyjnym, tylko sukcesem inteligentnego projektu (gdzie projektantem jest człowiek).
            Dlatego dokonał się on w bardzo krótkim czasie i nie trzeba było nań czekać setki tysięcy lat.
            Biologię zastapiliśmy cywilizacją. To jest wielka zmiana jakościowa. Można parafrazując znane powiedzenie stwierdzić, że ewolucja zjada własne dzieci. Tworząc wielki mózg stworzyła nieewolucyjny mechanizm rozwoju.
            Nie dostosowujemy sie do środowiska, tylko dostosowujemy środowisko do siebie. To co w przyrodzie na bardzo skromną skalę robią bobry, termity albo niektóre gniazdujące ptaki (i jest to raczej nietypowe), mu robimy na skalę globalną – jest to widoczne na zdjęciach satelitarnych i wpływa na klimat planety.
            Stworzyliśmy środowisko, w którym bezrobotny, cherlawy, niewykształcony pijaczek ze slumsów może mieć więcej potomstwa, niż noblista, albo wysportowany milarder.
            .
            Biologicznie może jesteśmy więc małpami, ale jakościowo jesteśmy czymś całkowicie odrębnym od zwierząt.
            Jeśłi człowiek jest afrykańską małpą, to prom kosmiczny jest tylko rodzajem rydwanu…

          • Ireneusz Kozak
            7 listopada 2017 at 21:51

            No, w zasadzie tak… Dobór naturalny mógł mieć "na myśli" cokolwiek innego niż powstanie kultury, kiedy ten mózg powiększał… Warto się jednak (przy okazji) przyjrzeć teorii, którą w swej "maszynie memowej" opisała Susan Blackmore (rozdział 6-ty). Autorka wysówa sugestywne argumenty na rzecz tezy, iż powiększenie się mózgu (tak nagłe i – z punktu widzenia doboru naturalnego – niekożystne) związane było z faktem, że w pewnym momencie nabyliśmy zdolność do imitacji, co zapoczątkowało ewolucję memetyczną (powstały memy), która napędzała ewolucję genetyczną właśnie w kierunku rozwoju (zwiększania się) mózgu. 

    • lipschitz
      3 listopada 2017 at 23:52 - odpowiedz

      Jako zwolennik teorii, że wirusy wywołują choroby, uważam, iż wszyscy powinniśmy zaprzestać kombinowania z leczeniem i poddać się naturalnemu biegowi zdarzeń. :))  Pewnie nawet nie masz pojęcią jak Twój tok rozumowania jest absurdalny. 

    • ala wilk
      5 listopada 2017 at 08:33 - odpowiedz

      Przecież większość darwinistów głosi konieczność ograniczenia zabijania zwierząt do niezbędnego minimum. Chyba rzadko zdarzają się darwiniści-myśliwi. Komorowski? Szyszko? Jeszcze ktoś? 

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      5 listopada 2017 at 21:09 - odpowiedz

      Myślę z praktyce powinno się rozgraniczać to co jest obiektywną, biologiczną prawdą, od naturalnej potrzeby do dążenia do polepszenia bytu przede wszystkim swojego gatunku. Jest to zresztą sensowne na gruncie teorii ewolucji – dbanie o "swoich" jest na jej gruncie całkiem naturalne.

  2. Hubert
    3 listopada 2017 at 19:16 - odpowiedz

    Przecież "każdy wie" iż teoria ewolucji, teoria heliocentryzmu, teoria kwantowa, teoria grawitacji, chromosomowa teoria dziedziczenia, teoria mutacjonizmu, teoria względności, teoria starej Ziemi, teoria Big Bangu itd. itd. to tylko teorie. 🙂

    "Każdy też wie" iż to biblijne czyste chrześcijaństwo ma rację, a płaska i młoda Ziemia to PRAWDA, nawet jeśli ta PRAWDA nie jest poświadczona faktami naukowymi. 🙂

  3. baszarteg
    3 listopada 2017 at 20:28 - odpowiedz

    O Panu Marianie pisła swego czasu Wisława Szymborska tak…

    "Od szczęk do pięty wszedł napięty.
    Oliwne na nim firmamenty.
    Ten tylko może być wybrany,
    kto jest jak strucla zasupłany.

    Z niedźwiedziem bierze się za bary
    groźnym (chociaż go wcale nie ma).
    Trzy niewidzialne jaguary
    padają pod ciosami trzema.

    Rozkroku mistrz i przykucania.
    Brzuch ma w dwudziestu pięciu minach.
    Biją mu brawo, on się kłania
    na odpowiednich witaminach." 

    dlatego też myślę że wymagać od człowieka który "ma wyglądać" dodatkowo jeszcze aby ten "myślał" jest dość nieroztropnie . Albo inaczej …takie rzeczy to tylko Krzysztof Ibisz .:) 

  4. Hubert
    3 listopada 2017 at 21:50 - odpowiedz

    🙂

  5. Janusz
    Janusz
    3 listopada 2017 at 23:19 - odpowiedz

    Pan Marian Kowalski reprezentuje miliony ignorantow ktorzy  nie uznaja teorii ewolucji ale nie maja watpliwosci ze sa anioly, ze wkrotce bedzie koniec swiata i lewakom trzeba stosowac  egzorcyzm aby unikneli potepienia.

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      4 listopada 2017 at 14:00 - odpowiedz

      Jest nawet gorzej- oni nie wiedzą czego nie uznają. Bo to o czym mówi nieuk Kowalski (to o jaszczurce) nie ma żadnego zwiazku z ewolucją.

  6. Artur
    4 listopada 2017 at 09:23 - odpowiedz

    Jak ktoś bierze na poważnie gadkę panów Kowalskiego i Chojeckiego w ich satyrycznym programie "Idź pod prąd" to sam sobie jest winny i jak najszybciej powinien udać się do lekarza psychiatry. 😉

    • Piotr Browarski
      Piotr Browarski
      4 listopada 2017 at 09:30 - odpowiedz

      To nie były jego słowa wypowiedziane w programie idź pod prąd tylko w trakcie jego wykładu w Kanadzie. I nie był to jego żart tylko mówił to na poważnie.

    • Tomek Świątkowski
      4 listopada 2017 at 10:28 - odpowiedz

      Dramat polega na tym, że Chojecki i Kowalski strają się być poważni.

  7. Dayton
    4 listopada 2017 at 19:21 - odpowiedz

    Jestem bardziej zorientowany niz wy w tym temacie. Otóż Kowalski na pewno, a pastor Chojecki z dużym prawdopodobienstwem nie wierzą w to, co mówią.

    Cała ta akcjia "Nie pochodze od małpy", która teraz króluje w internecie ma na celu wypromowanie kanału, ktory po fali popularnosci notuje stagnacje. Tyle w temacie. a wy się podniecacie jak małe dzieci, że Kowalski coś tam powiedział. Powiedział te głupotę, bo ma za to płacone. Przeciez on w tym IPP TV zarabia ponad 20 tys. zł miesięcznie. Takie są datki na ten pojekt od ludzi. Mijcie tego świadomość.

  8. Hubert
    4 listopada 2017 at 19:33 - odpowiedz

    Oczywiście, że masz rację!

    Sam kiedyś korespondowałem z Panem Marianem, który napisał, że już sam nie wie w co ma wierzyć. 😉

    Choć jego kreacjonistyczna argumentacja jest mocniejsza niż np. takiego Giertycha czy Hovinda, bowiem oni przecież zapomnieli o tym, że stonoga jest brzydka. 🙂

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *