• wtorek, 4 sierpnia 2020 r.

Zachód nie przestrzega konwencji stambulskiej. Jacek Tabisz

 

Wypowiadanie konwencji stambulskiej nie jest zbyt mądre. Niestety, Zachód praktycznie wcale jej nie przestrzega. Ktoś w Parlamencie Europejskim powinien w końcu na to zwrócić uwagę.

Podobne materiały

24 komentarze

  1. Benbenek
    30 lipca 2020 at 20:11 - odpowiedz

    A w Ameryce biją murzynów

  2. Benbenek
    30 lipca 2020 at 20:25 - odpowiedz

    A konkretnie to który artykuł konwencji jest łamany w przykładzie kobiet w meczecie?

     

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      31 lipca 2020 at 10:02 - odpowiedz

      Na przykład – masz menstruację, nie masz prawa wejść. Teraz prześledź konwencję i się zastanów. 

      • Benbenek
        31 lipca 2020 at 13:29 - odpowiedz

        Ja na przykład nie menstruuje. No i rzykład poznaliśmy w filmie, ale nie dowiedzieliśmy się który artyuł konwencji jest łamany. Proszę uzupełnić

        • Kontestator
          3 sierpnia 2020 at 14:37 - odpowiedz

          Konwencja mówi, że przemoc bierze się między innymi z braku równouprawniania i o to równouprawnienie trzeba zabiegać. Kobiety nie mogą na równych prawach wchodzić do meczetu. Są też osobne pomieszczenia modlitewne dla kobiet i mężczyzn. Jak widać istnienie meczetów już samo w sobie jest złamaniem Konwencji. Zachód popisuje się wręcz piramidalną hipokryzją.

          • bogdan schmidt
            3 sierpnia 2020 at 14:44

            W Berlinie jest liberalny meczet, w którym imamem jest kobieta. Nie są więc problemem same meczety czy islam, ale zgoda na praktywowanie takich form islamu, które z punktu widzenia naszych norm społecznych i prawnych są zbrodnicze.

      • bogdan schmidt
        31 lipca 2020 at 16:06 - odpowiedz

        To wyjątkowo celna obserwacja, że Konwencja nie jest stosowanna w krajach które ją ratyfikowały. Ani w krajach muzułmanskich, ani zachodnich z duża ilością wyznawców islamu. Podane przykłady dyskryminacji i prześladowania kobiet, nie są jeszcze najbardziej drastyczne. Wypada zapytać, co z przypadkami okaleczania małych dziewcząt i tzw. zabójstwami honorowymi? Ile tysięcy takich spraw ma co roku miejsce krajach Zachodu, a w ilu przeprowadzane jest śledztwo, zakończone wyrokiem skazującym? Czy dzialalność organów państwa ktorych celem jest ściganie takich zbrodnii, do złudzenia nie przypomina "walki" z pedofilskimi gangami gwałcicieli w Wielkiej Brytani?  I gdzie są ci wszyscy bojownicy o wolność, równość i sprawiedliwość, ktorzy z taką zajadłością tropią wydumane przejawy "rasizmu" i "faszyzmu", czemu w tej sprawie milczą? Żebyż tylko milczeli, każdego, kto upomni się o prawa muzułmańskich kobiet, nazywają islamofobem i rasistą – faszystą jednym słowem.

        Skoro Konwencja nie działa i nikt nie tylko nie jest zainteresowany tym by działała, a opiniotwórcze elity wręcz torpedują jej najbardziej potrzebne zapisy, to może jej celem nie jest pomoc kobietom, szczególnie tym w najcięższej sytuacji? Może Konwencja jest właśnie tym, o co oskarżają ją konserwatyści? Fragmentem większej całości, który można określic mianem gotowania żaby tradycyjnych, chrześcijańskich wartości. Bo jeśli nie, to po co w niej użyto prawie trzydzieści razy słowo gender ? Termin, który niczego nie wyjaśnia, nie tylko nie jest w niczym nikomu pomocny, ale tworzy chaos pojęciowy, a także dramatyczne problemy, które w tragiczny sposób dotykają setek tysięcy jeśli nie milionów nastolatków w okresie dojrzewania.  

        • Pawel
          2 sierpnia 2020 at 21:34 - odpowiedz

          Zgadzam się z pierwszą częscią twojego komentarza ale z drugą już nie – nie brnijmy w "genderowe" spiski.

          • bogdan schmidt
            3 sierpnia 2020 at 13:43

            Niczego nie przesądzam, zadaję pytanie w duchu racjonalizmu. Po co w Konwencji, zamiast słowa sex użyto ponad 20 razy słowa gender? Czy ktoś w rozsądny sposób jest w stanie to wytłumaczyć? 

          • Pawel
            3 sierpnia 2020 at 20:14

            Po co w Konwencji, zamiast słowa sex użyto ponad 20 razy słowa gender? Czy ktoś w rozsądny sposób jest w stanie to wytłumaczyć? 

             

            Nie wiem czy to będzie "w rozsądny sposób", ale spróbuję (choć sam mam pewne wątpliwości). W zdecydowanej większości przypadków płeć biologiczna (sex) jest tożsama z płcią kulturową lub psychiczną (gender). Tylko niewielki promil ludzi nie identyfikuje się z swoją płcią biologiczną. Twórcy konwencji uzanli jednak, że jej zapisy powinny objąć również biologicznych mężczyzn, którzy identefikują się jako kobiety. I trzeba wyraźnie podkreślić – bo wielu krytyków zdaje się tego nie rozumieć – że określenie "gender" nie odnosi się wyłącznie do ludzi, którzy nie identyfikują się ze swoją płcią biologiczną (w tym przypadku do mężczyzn identyfikujących się jako kobiety), ale także do tych (i tych jest miażdżąca większość), u których tożsamość płciowa jest zgodna z płcią biologiczną. Nie jest więc tak – jak niektórzy próbują sugerować – że konwencja będzie obejmowała tylko mężczyzn identyfikujących się jako kobiety, a nie będzie obejmowała kobiet (a z takim argumentem się spotkałem).  Twórcy konwencji chyba jednak nie pomyśleli, że wyłącznie taki zapis (gender) wyklucza z niej biologiczne kobiety, które identyfikują się jako mężczyźni. Można więc mieć wątpliwości, czy był to dobry pomysł. Myślę, że najlepszym rozwiązanie byłyby obie formy (sex i gender). Ale nawet jeśli uznamy, że użycie tylko określenia "gender" nie było zbyt fortunne, to jednak robienie z tego takiej afery jest wedłu mnie zupełnie niepotrzebne, tym bardziej, że jeden z zapisów konwencji mówi:

            "Wdrożenie przepisów niniejszej konwencji przez Strony, w szczególności środków chroniących prawa ofiar, zostanie zagwarantowane bez dyskryminacji ze względu na: płeć biologiczną, płeć kulturowo-społeczną, rasę, kolor skóry, język, religię, poglądy polityczne i inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, własność, urodzenie, orientację seksualną, tożsamość płciową, wiek, stan zdrowia, niepełnosprawność, stan cywilny, status uchodźcy lub migranta lub inny."

            A zatem wygląda na to, że kobiety (biologiczne), które utożsamiają się z płcią męską, też mają być przez tę konwencję chronione. Oczywiście osobnym tematem jest, czy ta konwencja rzeczywiście przyczynia się do zmniejszenia przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

          • bogdan schmidt
            3 sierpnia 2020 at 21:46

            Termin gender pierwszy raz pojawil sie u niesławnej pamieci Johna Money'a (współpracownika jeszcze niesławniejszej pamieci Kinsey'a) w postaci gender role, wczesniej byl to termin wyłącznie gramatyczny. Podchwyciła te koncepję i rozwinęła Judith Butler, autorka takich 'przełomowych' dzieł jak "Gender trouble, feminism and subwersion of identity" (polskie wydanie: "Uwikłani w płeć") czy "Gender undoing". Wybitna ta lingwistka (udająca filozofa), stawia tam wyjatkowo odkrywczą tezę, że płeć jest płynna, ma charakter 'performatywny' i podlega wyborowi. Pomijając odrażajacy, postmodernistyczny żargon jakim jest to napisane (jakby żywcem zrzynała ze słynnego Generatora), pozostaje żałować, że nie przeczytałem tego, gdy dolar miał jeszcze jakąś wartość, bo zaszedłbym sobie drogą wyboru w ciążę i zgarnął milion baksów, czyli Nagrodę Rockefellera. To niestety żart, ponieważ jest to piramidalna bzdura, zasługująca raczej na Nagrodę Łysenki, która choć nie istnieje, jako jedyna byłaby odpowiednia dla tego typu TFUrczości. Cały ten gender jest tak potrzebny, jak dziury w trzonowcach.  To zwykła antynaukowa bzdura. Jeśli ma Pan wątpliwości, to zachęcam do obejrzenia relacji ze słynnego 'eksperymentu' Punkhurst, Bhogossiana i Lindseya. Tyleż śmiesznego, co przerażajacego. 

            Krótko mówiąc, nie przekonał mnie Pan. Pozdrawiam.

            https://www.youtube.com/watch?v=EgVF5ToSM9k

          • Pawel
            4 sierpnia 2020 at 03:06

            Niczego nie przesądzam, zadaję pytanie w duchu racjonalizmu.

             

            Widzę, że to zdanie nie było szczere, bo poglądy na tę kwestę ma Pan już dość mocno "przesądzone" i chyba raczej nie do ruszenia. 

             

            Jeśli chodzi o Butler, to jej teza, że płeć jest płynna, odnosi się właśnie do płci kulturowej (gender), a nie do płci biologicznej (sex). Można z tym polemizować, ale proszę nie manipulować jej tazami.

             

            Co do podlinkowanej rozmowy, to problem rzeczywiście istnieje ale jest znacznie szerszy (pierwszy zwrócił na niego uwagę Alan Sokal w swojej słynnej prowokacji) i dotyczy głownie nauk społecznych, choć nie tylko. Sporo już było podobnych prowokacji naukowych (również w Polsce – np. prowokacja Tomasza Witkowskiego). W samej rozmowie nie było jednak zbyt wiele o gender.

             

            Krótko mówiąc, nie przekonał mnie Pan. 

             

            Wcale mnie to nie dziwi. Jak już napisałem wyżej ma Pan w tej materii dość mocno ugruntowane poglądy, które nie łatwo byłoby naruszyć. Ale ja też nie chciałem Pana do niczego przekonywać. Zadał Pan pytanie jak wytłumaczyć użycie w konwencji określenia "gender" zamiast "sex", to wytłumaczyłem. Chodziło po prostu o ty, by zapisy konwencji dotyczyły rónież osób, które utożsamiają się z płcią żeńską, mimo że biologicznie są mężczyznami – takie osoby istnieją i nie ma co udawać, że ich nie ma.  Można się spierać, czy ta konwencja powinna takie osoby obejmować (ja osobiście nie mam nic przeciwko) ale nie ma potrzeby robić wokół – marginalnej w końcu sprawy – aż takiego szumu. Podkreślam jeszce raz, że u zdecydowanej większości ludzi nie ma rozłamu między płcią biologiczną, a tożsamością płciową.

             

             

          • bogdan schmidt
            4 sierpnia 2020 at 09:46

            Czy realnie istnieją osoby transseksualne? Oczywiście. Są to jednak przypadki na tyle nieliczne, że umieszczanie ich w Konwencji jest absurdalne. Kobiety są kobietami, a mężczyźni mężczyznami. J. K. Rowlings nie jest faszystką, ma rację, że to kobiety miesiączkują. Nie trzeba jej za te słowa stygmatyzować.  

            Sęk w tym, że J. Butler i jej wyznawcy, celowo zacierają różnicę między sex gender  tworząc galimatias pojęciowy, dążą do "subversion undoing", czyli do celowego zniszczenia tożsamości płciowej. Wmawiają nastolatkom w okresie dojrzewania, że płeć, tę realną, biologiczną, można zmienić na drodze wyboru. Około 25% z nich (nastolatków, nie genderowców) ma różnego rodzaju przejściowe zaburzenia związane z orientacją czy tożsamością płciową, są więc wyjątkowo podatni na tego typu bajania. Na dodatek, chęć pomocy poprzez skierowanie tych młodych ludzi do psychologa czy seksuologa, określana jest jako przejaw nienawiści, seksizmu, homofobii czy transfobii. Tymczasem, jak wynika badań, tzw. transseksualiści są ludźmi głęboko nieszczęśliwymi, 40% popełnia samobójstwo. Absurdalna zabawa pojęciami prowadzi do rzeczywistych tragedii. Ta zbrodnia rozgrywa się na oczach zachodnich społeczeństw, które nie reagują, sparaliżowane strachem przed przypięciem łatki jakiegoś, takiego czy innego foba. 

            Zbrodniczy eksperyment Johna Moneya (proszę sobie wyguglać) nie okazał się wystarczającą nauczką, ta ekstremalnie niebezpieczna i szkodliwa bzdura szerzy się jak pożar. Dlatego pytania o gender w konwencji są zasadne, a takie odpowiedzi, jak Pańska, są jak sądzę, efektem długotrwałej ekspozycji na wszechobecną, bałamutną propagandę. 

            Habermas stwierdził, że rzeczywistością jest to, na co się ludzie umówią, że jest rzeczywistością. To chyba ten moment, że powinniśmy sobie odpowiedzieć czy chcemy żyć w orwellowskim świecie myślozbrodnii, w którym zanegowanie istnienia 56 płci może skutkować sądowym wyrokiem skazującym. To już się dzieje. 

            PS. Konwencji oczywiście wypowiadać nie należy, zawiera postulaty ważne także dla nas (kwestia przemocy ekonomicznej), lecz trzeba mieć świadomość, że ktoś brzydko się bawi, pod pretekstem waki z przemocą. 

               

      • Andrzej
        Andrzej
        1 sierpnia 2020 at 19:16 - odpowiedz

        Jaslu, to nonsens z ta menstruacją. Zadna konwencja na świecie nie jest w stu procentach przestrzegana – nigdzie. Dlatego konwencje tworzą jednocześnie sądy (jak w Strasburgu) lub irfany monitorujące, że takie rzeczyw wytykać i rozstrzegać spry, gdy na przyklad dochodzdo konfliktu roznych praw: w tym wypadku np. wolnosci religijnej i ochrony kobiet przed dysklryminacją. Mozesz jeszcze dodać (moze zreszta to powiedziales, ale nie chce mi sie sluchać0, jak mowia piswocy, ze u nas jest bardzo dobrze, a w Szwecji np. źle, choc dobrze wiadomo, ze u nich np. kazde zgwalcenie czy pobicie rejestruje sie jako osobny akt przemocy, a u nas – jesli to robi mąż lub partner – jako jeden akt. To tylko jeden przyklad. Widzę, żde przeszedłeś na pozycje pisowskie. Nie wiem, czy ma sens nasza dalsza współpraca? Porozmawiam jeszcze z Grzegorzem    

        • Klementyna.
          2 sierpnia 2020 at 12:53 - odpowiedz

          Bardzo ciekawe. Napierała poszedł precz (co dla niego niepierwszyzna a i czas był najwyższy), Ty grozisz shizmą Tabiszowi, który sam juz nie wie, co reprezentuje. "Racjonalista.pl" Agnosiewicza sięga dna poprzez poziom komentatorów oraz przemianę polityczną rednacza. Koniec racjonalizmu w RP?

        • Pawel
          2 sierpnia 2020 at 17:49 - odpowiedz

          Niech Pan nie przesadza Panie Andrzeju – nie każdy, kto nie stoi tak bardzo na lewo jak Pan, jest zwolennikiem PiSu. Rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa. Nie dajmy się aż tak polaryzować. 

        • Lucyan
          2 sierpnia 2020 at 17:49 - odpowiedz

          W gruncie rzeczy p.Jacek prezentuje cały czas te same poglądy, kazdemu cos miłego. Ale jego konik to są Arabowie i islam, jest w stanie wszystko przebaczyc, byle nie wpuszczac muzułmanow, arabow itp. Z jednej strony ma racje, nam nie trzeba islamu, zeby sie pogrązyc, wystarczy polacki-katolicyzm, zeby isc na dno. Jak bysmy jeszcze walczyli z paranoją islamską oprocz nadętej judeo-rzymsko-polsko-srebrnikowo-katolickiej, to nie byłoby wiadomo za co sie złapac.Do tego dochodzi nawiedzony (albo zdewociały, albo probujący cwaniakowac i serwowac polactwu religie miłosci) Michnik, ręce opadają. Ale ten jeden temat go pochłonął. 

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          2 sierpnia 2020 at 20:17 - odpowiedz

          Nic takiego nie uważam Andrzeju. Jasno i wyraźnie krytykuję odejście od konwencji na wstępie filmu. Uważam natomiast, że ten temat trzeba poruszyć szerzej w UE dla dobra wszystkich kobiet, a nie tylko autochtonek. 

        • Benbenek
          3 sierpnia 2020 at 15:14 - odpowiedz

          A nie lepiej zrobić pożytek ze sprzętu na który zbieraliście kasę? Bo Tabisza trzeba olać razem z jego zafiksowanym bajdurzeniem. 

  3. Lucyan
    31 lipca 2020 at 22:10 - odpowiedz

    Pan Jacek wraca do starej formy – każda jego pogadanka mogła by mieć tytuł “Islam rozdział 54“. Czy Polska powinna wypowiedzieć Konwencję S? A może potrzebna jest konwencja dot. przemocy wobec mężczyzn, to byłoby straszne, obrzezanie byłoby zagrożone! Akurat w islamie to mają osobne wejścia do meczetu, kobiety z boku. I jak tu modlić się razem, kiedy kobiety rozpraszają. Akurat w reguły modlitewne to państwo się nie miesza, co najwyżej może się mieszać gdy byłaby przemoc. Menstruacja to głupi przykład, akurat meczet to pewnie jedno z bezpieczniejszych miejsc dla kobiet. Nie widze zeby KS była łamana poprzez zakaz wchodzenia z menstruacją.

  4. Lucyan
    1 sierpnia 2020 at 21:10 - odpowiedz

    „Próba wyeliminowania religii z debaty o najważniejszych sprawach w państwie, w społeczeństwie demokratycznym jest drogą do unicestwienia świata wartości. Rola religii była i pozostanie fundamentalna, dlatego że uczy nas – wierzących i niewierzących – że jedyną władzą, przed którą wolno nam klękać, jest władza Boga” – Adam Michnik

    No to jestesmy w czarnej d..iurze. Zostaje powolne wydobywanie sie z czarnej dziury poprzez promieniowanie Hawkinga. Innego sposobu nie znamy.

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

  5. Elasp
    1 sierpnia 2020 at 21:20 - odpowiedz

    Czy Rada Europejska, która jest autorem Konwencji, poczyniła jakieś starania, by Konwencję tę podpisały kraje arabskie i kraje afrykańskie, albo jakieś państwo leżące na Dalekim Wschodzie? Konwencja taka w przypadku krajów europejskich to wyważanie otwartych drzwi. Większym sukcesem byłoby to, gdyby podpisały ją wspomniane kraje. Wydaje mi się, że w gorszej sytuacjji są np. kobiety w Arabii Saudyjskiej lub np. Nigerii niż w Polsce czy w Szwajcarii – dlaczego tracić czas na likwidację mniejszego zła i pozwalać istnieć złu większemu? Ta konwencja to przykład działań pozorowanych, w jakich lubują się europejscy technokraci. 

    .

    W krajach Dalekiego Wschodu na masową skalę wykorzystuje sie seksualnie dzieci – w takich krajach, jak Filipiny jest to już problem społeczny. Czy coś w tej mierze zrobili politycy europejscy? Zagłębiem dziecięcej prostytucji jest Tajlandia, przez dziesiątki lat chętnie odwiedzana przez bogatych, ustatkowanych Niemców i postępowych, nowoczesnych Szwedów. Co w tej sprawie zrobiła Komisja Europejska? Jak to się stało, że nowoczesne kraje europejskie pozwoliły na rozprzestrzenienie się gęstej siatki pedofilskiej, jak to się stało w Holandii, Wielkiej Brytanii i Niemczech?  

    .

     https://www.independent.co.uk/news/uk/home-news/grooming-child-sex-abuse-exploitation-rotherham-rochdale-police-a9215261.html

    .

    A total of 20 men have so far been convicted and the National Crime Agency (NCA) vowed to continue the investigation, which has so far identified 190 suspects and engaged with 313 alleged victims out of an estimated 1,500.

    .

    Który europejski polityk, zwolennik multi-kulti, miał odwagę i przeprosił tysiące wykorzystanych seksualnie dziewcząt za to, że popierał imigrację do swojego kraju ludzi, którym prawa człowieka są najzupełniej obce?    

  6. Lucyan
    3 sierpnia 2020 at 12:36 - odpowiedz

    Porządek trzeba zawsze zacząć robić od siebie. Trudno wymagać aby ktoś od razu był w stanie uszczęśliwić cały świat. Ale np. Norwedzy wprowadzili u siebie karę za pedofilię Norwegów (osób mieszkających w Norwegii) poza granicami swego kraju. I tu nie pomaga, że pedofilia jest w Azji wg azjatów legalna. Takie wyprawy na pedofilskie sex-wycieczki do Azji są dla Norwegów ryzykowne. Czy nie uważasz, że Polska też powinna karać za pedofilię za granicą?

    Podobnie morderstwa. Morderstwo dzieciątka nienarodzonego (aborcja za granicą) powinna być dla Polaków karalna, dość obłudy, trzeba być konsekwentnym. Owszem, wszystkich się nie wyłapie, nie udowodni, ale prawo powinno być konsekwentne, i w przypadku oczywiście oczywistych dowodów, działać.

    Dlatego żądam obowiązkowej kontroli macic przy opuszczaniu terytorium Polski a potem przy wjeździe do Polski. Nie można bezkarnie mordować tuż zapłodnionych Polaków za granicą. Narodzonego dziecka czy dorosłego nie mogę zamordować, więc i zapłodnionego też nie.

    • Benbenek
      3 sierpnia 2020 at 15:10 - odpowiedz

      Przecież spawdzają na granicy macice i były przypadki skazań kobiet za aborcję za granicą a nawet było jedno oskarżenie o "zamiar ewentualny" za samo pytanie się o cennik usług w Czechach.

      Jak pamiętam  Tabisz kiedyś w swoim słowotoku w którymś materiale jakiś czas temu był oburzony koedukacyjnymi kibelkami. Jak rozumiem teraz konsekwetnie będzie dążył do "zaprzestania przemocy wobec kobiet" likwidując kibelki koedukacyjne.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *