• wtorek, 24 października 2017 r.

Zachód zawsze wygrywa. Dla liberalizmu nie ma alternatywy

Europa XVI wiek. W Italii, Francji i Holandii pojawiają się pierwsze przebłyski oświecenia, które zakiełkują pod koniec XVII wieku; tymczasem w Wielkim Księstwie Moskiewskim stale wzmacnia się samodzierżawie, podobnie jak w Chinach Ćingów (tj po 1644 roku). XVIII wiek Diderot po początkowych zachwytach nazywa Rosję kolosem na glinianych nogach (Un colosse aux pieds d’argile). 1848 rok – obóz wolności liberalnych reprezentują de facto tylko Wielka Brytania  i Francja; potem dołączają Niderlandy, a po 1848 roku Niemcy, Japonia i Włochy, po 1975-1980 Hiszpania i Korea, a po 1991 – Europa Wschodnia. Montesquieu zauważa, że państwa i miasta morskie są bardziej liberalne, tymczasem to właśnie państwa morskie są zawsze hegemonem Europy (Holandia, UK, USA). Nie ma silniejszego hasła niż wolność. Liberalizm zawsze wygrywa. Dlaczego? Dlatego, że żaden inny system ideowy nie zapewnia takiej siły i kreatywności oraz energii społecznej jak równość wobec prawa, i poszanowanie jednostki połaczone z wolnością słowa. Kiedyś Niemcy i Hiszpanie, a teraz już tylko Chińczycy i Rosjanie próbują rozmaitych dróg na skróty. Wykorzystują kompleksy i potulność poddanych (no bo nie obywateli przecież…), by rządzić niczym książę Machiavellego. Quosque tandem?

Jeśli jesteś autokratą i twoje rządy opierają się na sile, to musisz pluć na liberalizm, zakazywac wolności słowa i kłamać, że w liberalizmie ludzie kradną i zażywają narkotyki (jak na razie prym w tym ostatnim wiodą Chiny końca XIX wieku – mało liberalne). Do 1990 roku modne były marksistowskie zaklęcia antyliberalne, z upadkiem ZSRR czerpie się raczej ze „skarbnicy (nie)wiedzy” konserwatyzmu. Tymczasem oto, co o konserwatyzmie pisał Ludwig von Mises (Mentalność antykapitalistyczna, s. 107):

„…Konserwatyzm jest sprzeczny z ideą ludzkiej aktywności i służył jako program tym, którym nie chciało się podjąć wysiłku narzucanemu im przez aktywną mniejszość, mimo iż miał on na celu poprawę ich własnych warunków życia…”.

Ale to tylko kwestia czasu. Niech Putin ma ten swój Krym, w końcu w 1992 roku Rosja straciła 150 mln niewolników, więc 1 milion własnych poddanych nie robi różnicy. Kazachstanu nie odzyskał – Chiny były szybsze. W Uzbekistanie szybsze były USA, w Gruzji i Mołdawii był remis, Łukaszenka wierzga co chwile, podobnie Orban, a Syberia nadal nieskolonizowana. Opieranie się liberalizmowi to polityka krótkoterminowa. Liberalny Zachód ma coś czego nigdy nie będą miały autokracje – „miękką siłę”, już teraz 60% miliarderów z Chin mieszka na Zachodzie, bo sie boi oficjeli z KPCh – ludzie zawsze głosują nogami…

 

statua

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

5 komentarzy

  1. JannAlvert
    27 sierpnia 2014 at 19:47 - odpowiedz

    Też uważam, że liberalizm, oparty na prawach człowieka, zawsze wygrywa. Demokracja liberalna jako ustrój nigdy jeszcze nie miała się tak dobrze jak teraz. Nie znaczy to, że nie brakuje problemów i ciemnych chmur na horyzoncie. Uważam, że Chiny nie stwarzają żadnej nowej trwałej propozycji ustrojowej dla świata. Albo zliberalizują ustrój, tak jak np. Korea Południowa, albo popadną w stagnację i będą ciągłym peryferium. O Rosji nie ma nie mówić, chociaż awanturować się może. Islamizm nie jest propozycją ustrojową poza swoim regionem i w samym świecie islamskim spotyka się z silnym sprzeciwem.

  2. Mieczysławski
    31 sierpnia 2014 at 12:37 - odpowiedz

    Ja dostrzegam kryzys liberalizmu.
    Początkowe zmiany polityczne po 89r. to elementy liberalizmu nie tylko w polityce, ale w obyczajowości, moralności, ekonomii.
    Idea wolnego rynku to liberalizm, podobny do teorii wolnego rynku wymyślonego przez Adama Amitha.
    Życie pokazuje, że liberalizm jest mocno ograniczony, dominują interesy wielkich korporacji światowych, na rynku nie ma liberalizmu, lecz zasady mafijne.
    W moralności też odchodzi się od liberalizmu i jest tu silny wpływ teokracji, która z natury ogranicza wszelkie ludzkie prawa. Pojęcie prawa człowieka zostało wymyślone przez liberałów i humanistów.
    W administracji też odchodzi się od liberalizmu – rozbudowuje się prawo i ogranicza wolność, rośnie represyjność.
    Ideą liberalizmu jest minimalizacja przepisów regulujących życie, człowiek ma naturalny instynkt społeczny więc nie potrzebne są ścisłe regulacje prawne.

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    31 sierpnia 2014 at 21:17 - odpowiedz

    Liberalizm jest systemem calosciowym obejmuje wszystkie dziedziny życia. Wolny wybor i prawa człowieka to podstawa lib. Najgorsze jest traktowanie go jedynie jako doktryny ekon. Czyni tak tzw nowa prawica

    • Mieczysławski
      7 września 2014 at 11:29 - odpowiedz

      nieuczciwość intelektualna nowych elit politycznych, to powoływanie się na liberalizm pluralizm, w Polsce po 89r. zmiany polityczne odbywały się w imię tych zasad, zwiększyła się wolność obywatelska, ale dzisiaj jest odwrót od liberalizmu, budowa państwa biurokratycznego, mnożą się przepisy ograniczające działalność gospodarczą, wolność obywatelską, pojawia się rosnąca arogancja urzędników, obywatel ma odpowiadać za błędy urzędników, którzy w wielu przypadkach nie ponoszą odpowiedzialności.
      Biurokracja prowadzi do wzrostu kosztów i niewydolności, a nawet zapaści. To może przyczynić się do upadku cywilizacji.
      Ja jestem pesymistą. Dzisiaj zachód przegrywa wojnę z teokracją i jest odwrót od wartości liberalnych. Jest powrót do zimnej wojny.

  4. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    8 września 2014 at 12:18 - odpowiedz

    Raczej teokracja i Rosja po raz ostatni lub przedostatni podnosżą łeb pod ciosami NATO, wolności i nauki

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *