• wtorek, 16 października 2018 r.

Zło

Czy Adolf Hitler był człowiekiem chorym psychicznie? A może był po prostu zły? 

Bez wątpienia Adolf był zbrodniarzem. Udało mu się jednak nie tylko stać się przywódcą Niemiec, ale podbił także znaczną część Europy. Smaczku dodaje również fakt, że sam był ''naturalizowanym Niemcem'', gdyż w rzeczywistości jak wiadomo był Austriakiem. 

No ale jeśli tak na prawdę Hitler nie był człowiekiem chorym psychicznie? Być może miał po prostu diabelski plan, który uparcie realizował? Co nam w takim razie mogłoby to powiedzieć o ludzkiej naturze?

O ile moim zdaniem Adolfa Hitlera do czynienia zła nie pchały żadne diabelskie moce, to o tyle raczej nie był on do końca zdrowy psychicznie. Mozna w nim dostrzec cechy typowe dla narcyza. Według relacji niektórych osób, które miały z nim do czynienia, Hitler raczej nie wchodził w  głębokie relacje w innymi ludźmi i lubił pochlebstwa. A jeśli już nawiązywał kontakty, to nie były one bezinteresowne. Cechował go także brak empatii i współczucia. Ostatnie miesiące jego życia, to silne uzależnienie od leków oraz ciągle paranoje – doszukiwanie się wszędzie spisków, skierowanych przeciwko niemu.  

Jednak w życiu Adolfa były przynajmniej trzy bardzo bliskie mu osoby. Pierwszą była jego matka – Klara Hitler. Następną była siostrzenica Geli Raubal, która popełniła samobójstwo w 1931 roku. Ostatnią, dużo młodszą od niego, była  Eva Braun – jego wieloletnia kochanka, a tuż przed samobójczą śmiercią w bunkrze jego żona. 

Interesujące jest dzieciństwo Adolfa. Rodziców Hitlera łączyło bliskie pokrewieństwo, a na ich ślub potrzebna była zgoda z Watykanu. Matka Hitlera była sporo młodsza od swojego męża, do którego zwracała się ''wuju''. Ojciec pił i często straszliwie bił syna. Poniżał go, gdyż zamiast przywoływać go po imieniu, po prostu na niego gwizdał. Przeciwieństwem ojca była matka, która była nadopiekuńcza, a Hitler był dla niej bardzo ważny. 

Dom rodzinny i dzieciństwo bez wątpienia miały bardzo negatywny wpływ na psychikę Adolfa. Swoje zapewne zrobiła także I Wojna Światowa i jej okrucieństwa. W momencie, kiedy sam zetknął się z pogardą dla ludzkiego życia jako młody żołnierz, to i później jako przywódca III Rzeszy go nie szanował. Co równie ciekawe, współtowarzysze Hitlera jeszcze z czasów I Wojny Światowej, mieli później wspominać, że przyszły fuhrer był samotnikiem i odludkiem, którego nie interesowała pleć przeciwna. 

O ile w przypadku Hitlera  można mówić o problemach natury psychicznej, to o tyle trudniejsza jest odpowiedź na pytanie, dlaczego tak wielu Niemców mu zawierzyło, widziało w nim swojego przywódcę, utożsamiało się z nim. Bynajmniej również żydowskie sklepy i synagogi w latach 30'tych w Niemczech same się nie zniszczyły.

Antysemityzm Hitlera był prawdopodobnie czysto koniunkturalny i nie miał żadnych "głębszych'' przyczyn. Ideologia nazistowska dawała wielu Niemcom pewne poczucie wyjątkowości. W końcu stawali się oni ''rasą panów''. To moim zdaniem był jeden z najmocniejszych ''wabików'', na który dawali się łapać ludzie. Oczywiście przyczyn popularności nazizmu jest jeszcze przynajmniej kilka, ale o tym kiedy indziej. 

Czy jednak wszystkie poczynania Adolfa Hitlera można tłumaczyć jego problemami psychicznymi? Oczywiście, że nie. Moim zdaniem on, jaki i tysiące innych ludzi z jego czasów, miało makabryczny pomysł na przebudowę świata; i co grosze – wcielali plan sukcesywnie w życie. 

*tekst pochodzi z bloga autora:  https://czpolewka.blogspot.com

Podobne materiały

11 komentarzy

  1. Radowid V Srogi
    5 sierpnia 2018 at 09:16 - odpowiedz

    Warto dodać, iż za młodu Hitler przeżył prawdziwe załamanie; zmarła mu matka i krótko potem okazało się, iż nie dostał się na wyższy szczebel studiów malarskich; potem przyszła I wojna, podczas której biegał od okopów do okopów – te wszystkie problemy spowodowały w nim chęci despotyczne.

    A co do nienawiści do Żydów, to w Niemczech i Austrii przed I wojną, antysemityzm był na porządku dziennym; nauczyciel Hitlera wpajał swoim uczniom antysemityzm, więc gdy Hitler znalazł sie w multi-kulturowym Wiedniu, czuł obrzydzenie.

    Dzieciństwo miało wielki wpływ na ukształtowanie jego złowieszczego charakteru.

  2. mieduwalszczyk
    5 sierpnia 2018 at 10:24 - odpowiedz

    Dawniej, kiedy jeszcze nie był tak rozpowszechniony internet próbowano wciskać kit, że był bezbożnikiem jak Stalin. Kompletna bzdura – był jak najbardziej "wierzący". Wystarczy poczytać Mein Kampf albo zapoznać się z niektórymi wypowiedziami. Wierzył głęboko, że opatrzność powierzyła mu misję odnowy świata. Oczywistym jest, że postrzegał ją na swój sposób, jednak był osobą można powiedzieć parareligijną, a idea boga-opatrzności była dla niego ważna – w końcu ratowała mu życie przy próbach zamachów. Obecnie kler już nie forsuje poglądu o ateizmie Hitlera tak nachalnie, ale doskonale pamiętam jak bezczelnie kłamali w mediach odnośnie tego zagadnienia.

    • Hubert
      5 sierpnia 2018 at 12:32 - odpowiedz

      Kler katolicki, prawosławny i protestancki próbuje dalej wciskać podobne kity prostackiej tłuszczy, niestety.

      "Bo skoro Stalin i Mao byli ateistami, to i Hitler był!" – retoryka religiantów, którzy mają w tym interes.

      Hitler był religijnie obojętny, choć bardzo interesował się okultyzmem i ezoteryką. Wierzył w Opatrzność, która nad nim czuwała; zwłaszcza po tym jak dębowy stół ochronił go po zamachu w Wilczym Szańcu…

      Ale ze wszech miar nie można go określic jako ateistę; nawet Stalin nie był wcale takim typowym ateistą, bo jak trzeba było to współpracował z Cerkwią rosyjską, a nawet wyspowiadał się w 1941 w jednej z cerkwi prawosławnych; interesował się, podobnie jak Hitler zresztą, magią i jasnowidzeniem.

      Raczej nie nazwałbym nawet Stalina materialistycznym ateistą. 🙂

  3. Long
    5 sierpnia 2018 at 17:17 - odpowiedz

    Autor nie docenia kwestii rasowych, które były bardzo żywe w tamtych latach. To nie jest tak, że Hitler wymyslił sobie antysemityzm i wmówił go innym ludziom. Były całe prace na ten temat. Kwestie rasowe były gorące i ważne. analizowane te kwestie pod każdym kątem. Triumfy święcił Arthur de Gobineau.Taka jest prawda. Dopiero po wojnie "elita świata" stwierdziła, że bez względu na prawdę, trzeba się za to wziać, by takie tragedie się nie powtarzały.

    • MICHAL
      5 sierpnia 2018 at 19:31 - odpowiedz

      A jaka jest ta bezwzgledna prawda?

      Bo mi sie wydaje ze istotniejsze są róznice kulturowe i religijne(a ścislej wczesnowychowawcze) niż rasowe. Czego (na marginesie) tzw. lewacy nie potrafią zrozumieć.

  4. Lucyan
    6 sierpnia 2018 at 22:18 - odpowiedz

    Nie róbmy z Hitlera wariata. Smierc rodzica czy rodzicow, srogi ojciec, czy nadopiekuncza matka, jakies problemy z pracą/nauką to nic nadwyczajnego czy wyjątkowego, szczególnie w tamtych czasach. W ten sposob cały narod niemiecki mozna by zakwalifikowac jako wariatow czy psychopatow. A czy nasz Kaczynski czy Macierewicz to tez wariat i psychopata? Tyle, ze bez militarnych narzędzi (na szczęscie). 

  5. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    7 sierpnia 2018 at 20:33 - odpowiedz

    Hitler Hitler i Hitler, Mao i Stalin zabili dużo więcej ludzi, ale że lewacy to jakoś ich się tyle nie potępia… najlepszy dowód na left-wing bias w mediach

    • Lucyan
      8 sierpnia 2018 at 01:08 - odpowiedz

      Moze dlatego, ze Hitler zabijał Zydow? Poza tym Mao i Stalin zabijali swoich, jak nie podskakiwałes to przezyłes. Hitler takiej opcji nie miał w swoim programie, do gazu sie szło za pejsy i pochodzenie. Zapomniałes tez o Japonczykach, ktorzy zgotowali Chinczykom niezły holokaust, zanim Hitler zaczał dziłac.  Gdyby Hitler zabijał Niemcow to nikt by go nie potępiał. 

    • Vernon_Roche
      10 sierpnia 2018 at 10:22 - odpowiedz

      @Piotr Napierała
      ​Słaby trolling.
      Tak, jakbyś miał żal, że krytykują hitlera, bo Ci się podobał. 🙂
      I musisz go wybielać liczbą zabitych ludzi.
      Jakbyś nie mógł spojrzeć prawdzie w oczy, że przegięte prawicowe poglądy mogą prowadzić do czegoś złego.
      W sumie sam mówiłeś, że jesteś darwinistą społecznym…
      Jeszcze nigdzie nie widziałem, żeby ktoś normalny wybielał Stalina i Mao na siłę pokazując, że ktoś na świecie nie wiem, gorzej grał na flecie. 
      Oczywiście, że wszyscy normalni ludzie się wyrzekają masowych morderców, niezależnie od ich poglądów, i nie szukają dla nich usprawiedliwień.

    • Radowid
      18 sierpnia 2018 at 13:43 - odpowiedz

      Komuchy to nie lewacy w ogólności.

      Komuna była skrajną odmianą lewicy; tak jak nazizm i faszyzm były skrajnymi odmianami nacjonalizmu.

      Utożsamianie lewicy z komuną to wielkie uproszczenie i stereotyp.

  6. Vernon_Roche
    12 sierpnia 2018 at 16:14 - odpowiedz

    Na przykład Jordan Peterson twierdzi, że Hitler miał obsesję na punkcie czystości. I po prostu tak mu się wyczyściło. Ups.  
    https://youtu.be/G9vehIbDkNY?t=248

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *